Trwa ładowanie...
Opowieść o przyjaźni 3-4 lat Czytanie 4 min.

Żółta spinka i tort bez urodzin

Hania poznaje nieśmiałą Olę w przedszkolu i przez wspólne zabawy, drobne gesty i ciche śmiechy odkrywają, jak może zacząć się przyjaźń.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Czteroletnia Hania o okrągłej twarzy i rumianych policzkach, krótkich kasztanowych włosach i łagodnym uśmiechu podaje żółtą wsuwkę w kształcie gwiazdki innej dziewczynce, Ola, też około 4 lat, z nieco dłuższymi brązowymi włosami opadającymi na oczy, nieśmiała, zaskoczona, siedzi obok na niskiej ławce z różowym plecaczkiem i odbiera wsuwkę jedną ręką; w tle stoi ok. 30-letnia nauczycielka związaną fryzurą, łagodnie obserwująca przy wieszaku, a scena rozgrywa się w jasnym kącie przedszkola z kolorowymi kurtkami na hakach, jasnymi szafkami, dywanikiem z motywem dróg, otwartym pudełkiem z puzzlami i kubkiem z kredkami — ciepły, intymny moment z miękkim światłem, ciepłymi kolorami i prostymi, zaokrąglonymi kształtami. zgłoś problem z tym obrazem

W przedszkolu pachniało mydłem i zupą pomidorową. Czteroletnia Hania zdjęła kurtkę i powiesiła ją na swoim haczyku. Na dywanie leżały klocki, a w kąciku stały kredki w kubeczku.

Hania usiadła obok półki z puzzlami. Lubiła zaczynać dzień spokojnie. Wtedy zobaczyła nową dziewczynkę. Miała mały plecak i ciche oczy. Stała blisko pani i trzymała się za pasek.

Hania podeszła powoli, tak jak uczyła pani.

„Cześć. Jestem Hania” — powiedziała miękko.

„Ja… Ola” — szepnęła dziewczynka.

Hania uśmiechnęła się. „Chcesz ze mną ułożyć puzzle?”

Ola spojrzała na pudełko z obrazkiem kota. Kiwnęła głową.

Usiadły razem. Hania podała Oli dwa kawałki. „Te są z rogiem. Rogi są łatwe” — powiedziała. Ola spróbowała dopasować. Nie pasowało. Zmarszczyła brwi.

Hania przypomniała sobie, jak sama czasem się myli. „To nic. Spróbujemy jeszcze raz” — powiedziała. Ola odetchnęła. Spróbowała drugi raz. Klik! Pasowało.

„Udało się!” — zawołała Hania.

Ola uśmiechnęła się pierwszy raz, mały uśmiech jak okruszek ciasteczka.

Potem była zabawa w kuchnię. Hania mieszała w misce udawaną zupę. Ola kroiła drewniane jabłko. Hania nagle zrobiła głośne „chlup!”, jakby zupa rozlała się na stół. Zrobiła też śmieszną minę.

Ola parsknęła śmiechem. Szybko zasłoniła buzię ręką, jakby śmiech był za duży.

Hania powiedziała cicho: „Możemy się śmiać razem. Ale nie śmiejemy się z kogoś. Tylko z głupich dźwięków i min.”

„Z min” — powtórzyła Ola i zrobiła policzki jak baloniki.

Obie roześmiały się spokojnie. Hania czuła, że w brzuszku robi się ciepło. To było miłe.

Po śniadaniu pani powiedziała: „Dziś uczymy się dawać coś małego. Coś, co mówi: lubię cię.”

Hania pomyślała o Oli. Zobaczyła, że Ola ma tylko jedną gumkę do włosów. Włosy wpadały jej do oczu.

W szufladce Hania miała dwie spinki w kształcie gwiazdek. Jedna była żółta, druga niebieska. Hania wzięła żółtą. Podeszła do Oli.

„To dla ciebie” — powiedziała i podała spinkę. „Żeby oczka miały miejsce.”

Ola patrzyła chwilę, jakby sprawdzała, czy to naprawdę. Potem wzięła spinkę delikatnie.

„Dziękuję. Jest jak słońce” — szepnęła.

Hania poczuła dumę, ale taką cichą. Nie musiała krzyczeć. Usiadły na ławeczce i Hania pomogła Oli wpiąć spinkę. Raz, dwa. Gotowe.

Po południu poszły na plac zabaw. Była zjeżdżalnia i piasek. Hania miała pomysł.

„Zbudujmy tort z piasku. Taki urodzinowy, bez urodzin” — powiedziała.

„Bez urodzin?” — zdziwiła się Ola.

„Tak. Po prostu, żeby komuś zrobić miło.”

Napełniały wiaderko, odwracały, klepały. Tort rósł. Hania znalazła patyczek i zrobiła świeczkę. Ola ułożyła na górze małe kamyczki jak posypkę.

„A teraz śmiech?” — zapytała Hania.

„Taki cichy?” — zapytała Ola.

„Może być cichy. Może być też trochę głośny. Byle razem.”

Zaśmiały się. Nie było to śmianie się z kogoś. To było śmianie się obok siebie, jak dwie łyżeczki stukające o kubek.

Gdy mama Hani przyszła po nią, Hania pomachała Oli.

Ola pomachała też i powiedziała: „Pa, Haniu. Jutro też puzzle?”

„Jutro też” — odpowiedziała Hania.

W domu Hania myła ręce i opowiadała o żółtej spince i piaskowym torcie. Wieczorem leżała pod kocem. Myślała o tym, że przyjaźń rośnie od małych rzeczy: od „cześć”, od podania puzzla, od śmiechu, który nikogo nie boli.

Zamknęła oczy. W sercu miała spokój. I jutro też miało być miłe.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Pachniało
Było czuć zapach czegoś w powietrzu, na przykład jedzenia.
Haczyku
Mały metalowy element, na którym wiesza się rzeczy, np. kurtkę.
Puzzlami
Fragmenty układanki, które trzeba dopasować, żeby powstał obrazek.
Zmarszczyła
Zrobiła brwi w dół, kiedy coś ją zmartwiło lub nie wyszło.
Odetchnęła
Wzięła powietrze do płuc i puściła je, żeby się uspokoić.
Parsknęła
Nagle i krótko się zaśmiała, jak mały wybuch śmiechu.
Zasłoniła
Przykryła coś ręką lub inną częścią, żeby nie było widać.
Szufladce
Małe miejsce do chowania rzeczy w meblu, które się wysuwa.
Delikatnie
Robić coś cicho i ostrożnie, żeby nie zrobić krzywdy.
Posypkę
Małe kolorowe rzeczy, które kładzie się na ciasto jako ozdoba.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o przyjaźni dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.