Rozdział 1: Niespodziewane wieści
Był piękny, słoneczny dzień, kiedy Szymek, Antek i Filip bawili się na placu zabaw. Szymek pchał wózek Filipa, a Antek ścigał się z nimi na swoim małym rowerku. Chłopcy śmiali się i krzyczeli, ciesząc się każdą chwilą razem.
Nagle podszedł do nich tata Filipa. Miał smutną twarz, co nie umknęło uwadze chłopców. Filip, zawsze ciekawski, zapytał: "Tato, co się stało?"
Tata usiadł na ławce i spojrzał na dzieci. "Chłopcy, mam dla was smutną wiadomość. Nasz przyjaciel Borys odszedł."
Chłopcy zamilkli. Borys był ich przyjacielem z sąsiedztwa. Zawsze bawił się z nimi na placu zabaw. Szymek spytał cicho: "Odszedł? Dokąd?"
Tata Filipa wyjaśnił łagodnie: "Borys odszedł do nieba. Już nie będzie z nami na ziemi, ale zawsze będzie w naszych sercach."
Rozdział 2: Zrozumieć to, co nieznane
Wieczorem, kiedy Szymek leżał w łóżku, nie mógł zasnąć. Myślał o Borysie i o tym, co powiedział tata Filipa. "Co to znaczy, że ktoś odszedł do nieba?" zastanawiał się.
Następnego dnia, podczas śniadania, Szymek zapytał swoją mamę: "Mamo, co to znaczy, że Borys jest w niebie?"
Mama uśmiechnęła się delikatnie i odpowiedziała: "Niebo to miejsce, gdzie idziemy, kiedy przestajemy być tutaj na ziemi. To miejsce pełne miłości i spokoju."
Antek, siedzący obok, dodał: "Czy Borys nas widzi z nieba?"
Mama Szymka przytuliła go i powiedziała: "Wierzę, że tak. Chociaż nie możemy go zobaczyć, Borys jest zawsze z nami w naszych sercach."
Rozdział 3: Pożegnanie
Kilka dni później odbyła się uroczystość pożegnalna dla Borysa. Chłopcy przyszli razem z rodzicami. Na stole stało zdjęcie Borysa, otoczone kwiatami. Wszyscy w milczeniu wspominali wspólne chwile.
Filip, siedząc w swoim wózku, patrzył na zdjęcie i powiedział cicho: "Borysie, będziemy za tobą tęsknić."
Antek, trzymając Szymka za rękę, dodał: "Ale zawsze będziesz naszym przyjacielem."
Wszyscy przyjaciele i rodzina Borysa spuścili głowy na znak szacunku i miłości. To było smutne, ale ważne spotkanie. Każdy mógł pożegnać się z Borysem na swój sposób.
Rozdział 4: Życie toczy się dalej
Po uroczystości chłopcy wrócili na plac zabaw. Filip, Antek i Szymek bawili się, jak zawsze, ale teraz czuli się trochę inaczej. Wiedzieli, że Borys nie jest już z nimi, ale czuli jego obecność w sercach.
Szymek powiedział: "Pamiętacie, jak Borys zawsze chciał, żebyśmy zbudowali największy zamek z piasku? Może zrobimy to teraz, dla niego?"
Chłopcy zgodzili się i z zapałem zabrali się do pracy. Budowali i śmiali się, a zamek rósł coraz wyżej. Filip, mimo że był na wózku, podawał im foremki i wskazywał, gdzie dodać wieżyczki.
Kiedy zamek był gotowy, Antek powiedział: "To dla ciebie, Borysie. Zawsze będziesz z nami."
Słońce zachodziło, a chłopcy patrzyli na swoje dzieło z dumą. Wiedzieli, że chociaż Borys odszedł, jego pamięć pozostanie z nimi na zawsze. Byli smutni, ale też pełni nadziei, że będą pamiętać wszystkie wspaniałe chwile spędzone z przyjacielem.
Mama Szymka, która obserwowała ich z daleka, pomyślała, jak wspaniale chłopcy poradzili sobie z trudną sytuacją. Wiedziała, że dzięki swoim przyjaciołom i rodzinie nauczyli się, jak radzić sobie z emocjami i jak ważne jest mówienie o tym, co czują.
I tak, mimo że życie czasem przynosi smutek, chłopcy nauczyli się, że miłość i przyjaźń zawsze pomagają iść naprzód.
Koniec.