Rozdział 1. Pierwsze płatki na chodniku
Kiedy Zuzia szła rano do szkoły, czuła pod butami coś miękkiego. Zatrzymała się i spojrzała pod nogi. Na szarym chodniku leżały różowe płatki kwiatów – lekkie jak piórka, delikatnie skręcone, połyskujące w promieniach słońca. Nad nimi, na gałęzi młodej wiśni, wciąż wisiało jeszcze kilka kwiatów, ale większość już spadła na ziemię.
– Popatrzcie! – zawołała do koleżanek, które szły razem z nią. Ola, Lena i Marysia przystanęły obok i pochyliły się.
– Wyglądają jak różowy dywan – powiedziała Marysia, uśmiechając się szeroko.
Lena nachyliła się jeszcze bliżej i dotknęła płatków palcem. – Są takie chłodne i mięciutkie – westchnęła.
Ola wzięła jeden z płatków do ręki i przyłożyła go do nosa. – Pachnie słodko, trochę jak miód – zachichotała.
Zuzia poczuła, jak w jej sercu pojawia się mała iskierka radości. Wiosna naprawdę przyszła – pomyślała. Wszystko wokół było inne: powietrze pachniało wilgotną ziemią, ptaki śpiewały głośniej, a drzewa budziły się do życia. Dziewczynki spojrzały na siebie i bez słów wiedziały, że ten dzień będzie wyjątkowy.
– Chodźmy do szkoły przez park! – zaproponowała Lena. – Tam będzie jeszcze więcej płatków.
Zgodziły się od razu. Szły przez park, a pod ich nogami szeleściły liście i płatki. Czuły powiew ciepłego wiatru na policzkach, słyszały śmiech dzieci w oddali i czuły, jak wiosna otula je cichutko ze wszystkich stron.
Rozdział 2. Kącik przyrody w klasie
W szkole dziewczynki miały swoją ulubioną część klasy – kącik przyrody. Na niskim parapecie stały doniczki z hiacyntami i bratkami, a w małym akwarium pływały dwie złote rybki. Zuzia uwielbiała obserwować, jak liście roślin rosną z dnia na dzień, a rybki kręcą się niespiesznie pośród wodnych roślinek. Na ścianie wisiała tablica, na której dzieci zapisywały swoje obserwacje z przyrody.
Tego dnia pani Kasia przyniosła do klasy gałązkę z różowymi kwiatami. – To śliwa, która zakwitła w moim ogrodzie – powiedziała. – Czy ktoś chce opowiedzieć, co dziś rano zauważył po drodze do szkoły?
Zuzia podniosła rękę pierwsza. – Widziałam, że pod drzewami leżą płatki, jakby drzewa się uśmiechały do ziemi – powiedziała cichutko, trochę zawstydzona.
– Ja też! – dodała Marysia. – I pachniało wiosną!
– Wiosna to czas, kiedy przyroda budzi się po zimie – wyjaśniła pani Kasia. – Kwiaty kwitną, liście się rozwijają, wszystko się zmienia. Możemy to obserwować codziennie.
Ola spojrzała na swoją doniczkę z hiacyntem. – Wczoraj miał jeden liść, dzisiaj są już dwa. Rośnie bardzo szybko!
Lena podeszła do tablicy i wpisała: „Dzisiaj widziałam spadające płatki i czułam zapach mokrej ziemi.” Dziewczynki poczuły dumę, że mogą dzielić się swoimi odkryciami.
– Kto chce dzisiaj podlać rośliny? – zapytała pani Kasia.
Zuzia i Lena podniosły ręce jednocześnie. – Możemy razem! – zaproponowały.
Podlewanie roślin było dla nich małą przygodą. Krople wody lśniły na liściach jak maleńkie perełki. Dziewczynki poczuły się ważne i odpowiedzialne.
Rozdział 3. Przysięga dla natury
Po lekcjach dziewczynki znów poszły przez park. Tym razem zatrzymały się pod wielkim kasztanowcem. Na trawie leżało mnóstwo świeżych, jasnozielonych liści. Na jednym z nich przysiadła biedronka.
– Zobaczcie, jaka śliczna! – zawołała Ola.
– Biedronki pomagają roślinom – powiedziała Marysia. – Zjadają mszyce, które są dla nich groźne.
Lena podniosła ostrożnie liść z biedronką i położyła go na gałązce. – Trzeba dbać o takie małe stworzenia – szepnęła.
Zuzia patrzyła na przyjaciółki i nagle poczuła, że chce zrobić coś więcej dla przyrody. – Wiecie co? – zaczęła niepewnie. – Może obiecamy sobie, że będziemy jeszcze bardziej dbać o naturę? Nie będziemy śmiecić, będziemy pomagać zwierzętom i pielęgnować rośliny.
– Tak! – zawołały dziewczynki.
– Możemy też sadzić nowe kwiaty w naszym kąciku przyrody – dodała Lena.
– I nie zrywajmy niepotrzebnie kwiatów – dorzuciła Marysia.
Usiadły w kółku pod drzewem i każda z nich powiedziała swoje postanowienie.
– Ja nie będę wyrzucać papierków na ziemię – zadeklarowała Ola.
– Ja będę podlewać kwiaty i szukać śladów wiosny każdego dnia – uśmiechnęła się Lena.
– Ja będę chronić owady i uczyć się o nich – zadeklarowała Marysia.
Zuzia powiedziała cicho, ale stanowczo: – Ja będę kochać przyrodę i uczyć się, jak o nią dbać.
Poczuły, że są drużyną, która może zrobić dużo dobrego.
Rozdział 4. Wspólna zabawa wśród płatków
Następnego dnia dziewczynki przyniosły do kącika przyrody nowe nasiona. Z pomocą pani Kasi posadziły je w małych doniczkach. Każda wybrała jeden rodzaj: Zuzia – stokrotki, Ola – maki, Lena – rzeżuchę, a Marysia – nagietki.
– Teraz codziennie będziemy sprawdzać, jak rosną nasze kwiaty – powiedziała Ola.
– A jak zakwitną, zrobimy wielki wiosenny pokaz! – dodała podekscytowana Marysia.
Każda z dziewczynek przygotowała małą kartkę z rysunkiem swojego kwiatu i przykleiła ją do doniczki. Obserwowały, jak ziemia staje się ciemniejsza od wody, a potem jak pojawiają się pierwsze zielone kiełki. Czasami zaglądały pod liście, szukając małych owadów. Były ciekawskie i ostrożne, żeby niczego nie uszkodzić.
Po lekcjach wychodziły do parku i bawiły się w „znajdź najpiękniejszy płatek”. Każda próbowała znaleźć płatek o najładniejszym kolorze lub kształcie. Często przyglądały się płatkom przez lupę. Widziane z bliska wyglądały jak kolorowe parasolki pełne drobnych włosków.
– Wiesz, Zuzia, w każdym płatku jest trochę wiosennej magii – szepnęła Lena, patrząc z zachwytem.
– Tak, i każdy płatek przypomina nam, że wszystko w przyrodzie jest ważne – dodała Zuzia.
Wspólnie śmiały się i robiły zdjęcia płatkom znalezionym na ziemi. Zamiast zrywać nowe kwiaty, postanowiły zostawiać je na drzewach i podziwiać tylko te, które już spadły.
Rozdział 5. Podziękowanie dla wiosny
Pewnego popołudnia, kiedy w kąciku przyrody pojawiły się pierwsze pączki na zasianych roślinach, dziewczynki usiadły razem na podłodze. Wokół nich pachniało świeżą ziemią, a rybki w akwarium robiły kółka z bąbelków.
– Jak myślicie, kto najbardziej cieszy się z wiosny? – zapytała Ola.
– Rośliny, bo mogą rosnąć – odpowiedziała Lena.
– Zwierzęta, bo mają ciepło i jedzenie – dorzuciła Marysia.
– A my, bo możemy patrzeć, jak świat się zmienia i bawić się na dworze – podsumowała Zuzia.
Wtedy postanowiły napisać podziękowanie dla wiosny. Każda dziewczynka napisała jedno zdanie na kolorowej kartce:
„Dziękuję za płatki na chodniku.”
„Dziękuję za ciepły wiatr i śpiew ptaków.”
„Dziękuję za kwiaty w kąciku przyrody.”
„Dziękuję za przyjaciół i wspólne zabawy.”
Kartki powiesiły na tablicy w klasie. Pani Kasia uśmiechnęła się i wyjęła z szuflady małe nasiona słoneczników.
– To dla was, za waszą troskę o przyrodę i współpracę – powiedziała ciepło.
Dziewczynki poczuły, że razem mogą zrobić wiele dobrego. Kiedy podziękowały pani i uścisnęły się nawzajem, Zuzia pomyślała, że każda wiosna jest piękna, ale ta była wyjątkowa, bo razem nauczyły się patrzeć na świat z miłością i wdzięcznością.
A potem razem powiedziały cicho: – Dziękujemy, wiosno.