Trwa ładowanie...
Absurdalne i zwariowane opowieści 7-8 lat Czytanie 8 min.

Fredzio i magiczny ogórek do zadań specjalnych

Fredzio, ciekawski jeż, znajduje magiczny różowy ogórek, który prowadzi go do przygody z Hipolitem Marchewkowym, gdzie muszą stawić czoła Królowi Sernikowi i rozwiązać zagadkę Strażnika Kanciastego, aby przywrócić porządek w Lesie Zielonym.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Fredzio jeż, z brązowymi kolcami i małym złośliwym uśmiechem, stoi na latającym dywanie, który radośnie skacze w powietrzu. Jego oczy błyszczą z ekscytacji i ciekawości, gdy łapie spadającą marchewkę w locie. Obok niego Hipolit, mały niebieski królik z dużymi zielonymi uszami i eleganckim kapeluszem, głośno się śmieje, trzymając kolorowy mini-parasol. Siedzi na brzegu dywanu, z łapami w powietrzu, pełen energii i radości. Tło to zaczarowany las, gdzie drzewa są ozdobione śpiewającymi kwiatami i błyszczącymi liśćmi. Niebo ma jaskrawy pomarańczowy kolor, a marchewki spadają jak deszcz, tworząc magiczną i zabawną scenę. Fredzio i Hipolit przeżywają przygodę, śmiejąc się i bawiąc pod deszczem marchewek, gotowi odkrywać świat pełen niespodzianek i absurdów. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Niezwykłe Znalezisko Fredzia

Fredzio był bardzo ciekawskim jeżem. Każdego ranka zjadał śniadanie złożone z trzech listków szczawiu i dwunastu jagódek, a potem ruszał na poszukiwanie przygód. I choć mieszkał w Lesie Zielonym pełnym innych zwierzaków, to właśnie on miał największy talent do wpadania w dziwaczne sytuacje.

Pewnego dnia Fredzio postanowił posprzątać swój domek, bo pod poduszką znalazł schowaną od zeszłego roku skarpetkę, w której zamiast jeżowych kolców był… kisiel truskawkowy. „Dziwne rzeczy się tu dzieją!” – mruknął, wytarł kisiel i ruszył na spacer, żeby przewietrzyć kolce.

Idąc ścieżką przez las, nagle potknął się o coś twardego. Spojrzał pod łapki i zobaczył… ogromny, różowy ogórek! Ale to nie był zwyczajny ogórek – miał na sobie okulary słoneczne i uśmiechał się szeroko. Fredzio przyjrzał mu się dokładnie i zerknął na małą karteczkę przyczepioną do ogórka. Było na niej napisane: „Jestem Ogórek do Zadań Specjalnych – potrząśnij mną trzy razy i zobacz, co się stanie!”

Fredzio był bardzo ciekawski, więc oczywiście potrząsnął ogórkiem raz, drugi i trzeci. W tej samej chwili ogórek zapiszczał głosem wiewiórki i wypuścił z siebie chmurę brokatowych bąbelków. Po chwili, obok Fredzia pojawił się niewielki, latający dywan – ale zamiast fruwać, dywan… podskakiwał jak piłka!

„O rety, dywan-skoczek!” – zaśmiał się Fredzio. „To na pewno będzie wesoły dzień!”

Rozdział 2: Skaczący Dywan i Deszcz Marchewek

Fredzio wskoczył na dywan, który natychmiast podskoczył tak wysoko, że jeż zobaczył czubek drzewa gruszkowego, na którym mieszkała Sowa Celestyna. Sowa właśnie czytała gazetę do góry nogami i nawet nie zauważyła, że pod jej oknem przelatuje jeż na podskakującym dywanie.

„Hej, Celestyno!” – zawołał Fredzio. – „Chcesz polecieć na moim nowym dywanie?”

Sowa spojrzała przez okulary, zamrugała trzy razy i powiedziała: „Ojejku, chyba mi się przewidziało! Chyba za dużo zjadłam orzeszków ziemnych na śniadanie!”

Fredzio roześmiał się i ruszył dalej, a dywan coraz szybciej i wyżej skakał. Nagle niebo zrobiło się pomarańczowe i zaczął padać… deszcz marchewek! Marchewki spadały powoli, robiąc „plask, plask, plask!” na liściach drzew.

Fredzio złapał jedną marchewkę w locie i podgryzł jej końcówkę. „Mmm, pyszna i chrupiąca!” – westchnął z zadowoleniem. Ale wtedy usłyszał dziwny głosik:

– Przepraszam! Czy mógłbyś oddać moją marchewkę?

Obok Fredzia na dywanie usiadł mały, niebieski królik z zielonymi uszami. Miał na sobie elegancki kapelusz i trzymał w łapkach miniaturową parasolkę.

– Skąd się wziąłeś na tym dywanie? – spytał zdziwiony Fredzio.

– To proste! Skaczące dywany są jak tramwaje – zabierają każdego, kto ma ochotę na przygodę! – odpowiedział królik. – A tak w ogóle, nazywam się Hipolit Marchewkowy.

– Cześć, Hipolicie! – ucieszył się Fredzio. – Może razem odkryjemy, skąd się wziął ten magiczny ogórek?

– Oczywiście! – zawołał Hipolit i urwał sobie malutką marchewkę z nieba. – Ale najpierw musimy znaleźć miejsce, gdzie rosną różowe ogórki i zielone króliki.

Dywan podskoczył jeszcze wyżej i poleciał w stronę Tęczowej Polany, zostawiając za sobą ślad brokatowych marchewek.

Rozdział 3: Spotkanie z Królem Sernika i Wielką Bitwą na Pianki

Tęczowa Polana była miejscem naprawdę niezwykłym: kwiaty śpiewały piosenki o czekoladzie, a trawa tańczyła w rytm melodii wygrywanej przez żuki na harmonijkach. Na środku polany stał ogromny tron zrobiony z… sernika! Na nim siedział Król Sernik Pierwszy – wielki miś w pelerynie z bitej śmietany.

– Kto śmie przeszkadzać Królowi Sernikowi w podwieczorku? – zagrzmiał miś, machając łyżką do tortu.

Fredzio podszedł nieśmiało i ukłonił się nisko, aż dywan zwinął się w rulon.

– Przepraszamy, królu, ale szukamy odpowiedzi na bardzo ważne pytania – powiedział Fredzio. – Skąd się biorą różowe ogórki i dlaczego padają marchewki z nieba?

Król Sernik podrapał się po uszach (z których wypadały mu rodzynki) i zamyślił.

– Hmmm, wydaje mi się, że ktoś przekręcił wskazówki Zegara Absurdu, który pilnuje, żeby w Lesie Zielonym wszystko było dokładnie tak dziwne, jak powinno! – powiedział poważnie. – Jeśli chcecie, mogę Wam pomóc, ale najpierw musicie pokonać mnie w Wielkiej Bitwie na Pianki!

Wokół tronu pojawiły się wielkie kosze pełne słodkich pianek w kolorach tęczy. Fredzio spojrzał na Hipolita, Hipolit spojrzał na Fredzia, po czym oboje chwycili po garści pianek i... zaczęła się bitwa! Pianki latały w powietrzu, miękko odbijając się od nosów, łapek i ogonków. Nawet Król Sernik dostał pianką w brzuszek i zachichotał tak głośno, że cała polana zaczęła się trząść.

Po kilku minutach wszyscy leżeli na trawie, cali oblepieni piankami, ale bardzo szczęśliwi.

– Okej, wygraliście! – roześmiał się Król Sernik. – Teraz możecie ruszyć do Zegara Absurdu. Ale uwaga! Strzeże go Strażnik Kanciasty – żółw, który mówi tylko zagadkami.

– Zagadki? Uwielbiam zagadki! – zawołał Hipolit.

– A ja uwielbiam pianki! – dodał Fredzio, zjadając jeszcze jedną na drogę.

Rozdział 4: Zegar Absurdu i Wielka Zmiana

Dywan podskoczył ostatni raz i zaniósł Fredzia oraz Hipolita pod wielki, złoty zegar stojący pośrodku lasu. Na wskazówkach wisiały kokardki, a zamiast cyfr były tam obrazki: skarpetka, truskawka, okrągły balon i... śmiejący się ogórek.

Obok zegara siedział Strażnik Kanciasty – żółw o kanciastym pancerzu i okularach przeciwsłonecznych.

– Aby przestawić zegar, musicie rozwiązać moją zagadkę! – powiedział żółw, chrupiąc kawałek czekolady.

– Dawaj! – zawołał Fredzio.

– Co to jest: skacze, lata, czasem śpiewa, a najczęściej robi coś, czego nikt się nie spodziewa? – zapytał żółw, podnosząc brew.

Fredzio i Hipolit spojrzeli na siebie i wybuchnęli śmiechem.

– To przygoda! – odpowiedzieli jednocześnie.

Żółw uśmiechnął się szeroko i kiwnął głową. – A więc możecie przestawić wskazówki zegara!

Fredzio podszedł do zegara, chwycił za wskazówkę z ogórkiem i przekręcił ją dwa razy w lewo. Nagle wszystko wokół zaczęło wirować jak karuzela na festynie. Marchewki przestały padać z nieba, ogórek w okularach zatańczył polkę, a dywan-skoczek zamienił się w karuzelę z balonikami.

Na polanę przybiegły wszystkie zwierzęta z lasu, śmiejąc się i ciesząc. Sowa Celestyna przyniosła wielki kosz pierogów z jagodami, a Król Sernik częstował wszystkich sernikiem z piankami.

Fredzio spojrzał na Hipolita i powiedział:

– Wiesz, Hipolicie, to była najdziwniejsza przygoda w moim życiu!

Hipolit roześmiał się i pogłaskał Fredzia po kolcach.

– A najlepsze jest to, że teraz już wiem, że w naszym lesie wszystko jest możliwe!

Wszyscy zaczęli tańczyć wokół karuzeli, śpiewać piosenki i jeść pianki. A Fredzio pomyślał, że czasami warto potrząsnąć różowym ogórkiem, żeby w życiu wydarzyło się coś naprawdę śmiesznego.

I tak zakończyła się ta absurdalna przygoda – z wielkim uśmiechem na wszystkich pyszczkach, pełnymi brzuszkami i mnóstwem opowieści do snucia przez całą zimę.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Nadzwyczajny
Coś, co jest bardzo niezwykłe, wyjątkowe i rzadko spotykane.
Skakujący
Coś, co porusza się w górę i w dół, jak piłka albo dywan.
Zagadki
Pytania, które wymagają myślenia, aby znaleźć na nie odpowiedź.
Absurd
Coś, co jest dziwne, nielogiczne lub nie ma sensu.
Przygoda
Niezwykłe doświadczenie lub sytuacja, w której dzieje się coś interesującego.
Egzotyczny
Coś, co pochodzi z dalekich krajów i jest bardzo różne od tego, co znamy.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści zwariowane i absurdalne dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.