Trwa ładowanie...
Opowieść o neurodywersyfikacji 9-10 lat Czytanie 8 min.

Filip i jego iskry tańca z zespołem Tourette'a

Filip, chłopiec z zespołem Tourette'a, wraz z przyjaciółmi przygotowuje się do występu w teatrze, pokonując swoje obawy i pokazując, że różnice mogą być źródłem siły i inspiracji. Wspierani przez siebie, dzieci odkrywają magię przyjaźni i akceptacji.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Na scenie jest czworo dzieci: Filip, dziewięcioletni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i błyszczącymi oczami, tańczy w kolorowym kostiumie ptaszka; Basia, dziewczynka z rudymi warkoczami i wielkim uśmiechem, tańczy w różowej sukience w kropki; Kuba, chłopiec w okrągłych okularach, trzyma w jednej ręce szkicownik, a w drugiej ołówek, z skoncentrowanym wyrazem twarzy; Ola, dziewczynka z blond włosami i dużym kapeluszem, trzyma pluszową żółwia, z zachwyconym spojrzeniem. Scena znajduje się w dużym teatrze z drewnianymi ścianami, ozdobionym czerwonymi i złotymi zasłonami oraz migoczącymi światłami. Dzieci tańczą radośnie, celebrując różnorodność i przyjaźń. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Przedstawienie tuż za rogiem

Filip stał cicho przed wielkimi drzwiami teatru, które dzisiaj miały otworzyć się dla wszystkich dzieci z sąsiedztwa. Jego dłonie drżały lekko, a ramiona co chwilę unosiły się, jakby próbowały zatańczyć własny, niespodziewany układ. Filip wiedział, że to przez jego zespół Tourette'a – choroba sprawiała, że czasem nie panował nad swoimi ruchami i dźwiękami, które wyrywały się z jego gardła. Mimo to, nie przestawał się uśmiechać. Dziś był ważny dzień – dzień pierwszej próby do wielkiego przedstawienia.

Do drzwi podbiegła Basia, jego najlepsza przyjaciółka. Miała rude włosy splecione w dwa warkocze i ogromne, rozbawione oczy.

— Filip, gotowy? — zapytała, podskakując z ekscytacji. — Dzisiaj musimy pokazać, co potrafimy!

Za Basią pojawił się Kuba, który zawsze miał przy sobie notes i kredki, szkicując każdego, kto tylko pojawił się w jego zasięgu wzroku. Ostatnia dołączyła Ola, która nigdy nie rozstawała się ze swoim pluszowym żółwiem. Wszyscy mieli po dziewięć lat i stanowili wyjątkowo zgraną paczkę.

W drzwiach teatru pojawił się pan Mietek, ich sąsiad z naprzeciwka. Zawsze nosił kapelusz z szerokim rondem, a jego uśmiech był szeroki i ciepły.

— O, cześć dzieciaki! — zawołał, machając ręką. — Widzę, że dziś przed wami wielka przygoda! Filip, trzymam za ciebie kciuki!

Filip poczuł, jak serce bije mu szybciej, ale spojrzał na pana Mietka i odwzajemnił uśmiech. Wiedział, że nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to ma przy sobie ludzi, którzy go wspierają.

Rozdział 2 — Tajemnicza scena

Wnętrze teatru było ogromne. Pachniało starym drewnem, kurtyną i odrobiną kurzu. Wszystko tu wydawało się magiczne. Dzieci podbiegły do sceny, gdzie czekała już pani Lena – instruktorka teatralna.

— Cześć młodzi artyści! — powiedziała z entuzjazmem. — Dziś będziemy tworzyć nasze własne przedstawienie. Temat: „Wszystko, co nas wyróżnia, to nasz skarb”.

Filip poczuł, jak jego ramiona drgają, ale zamiast się zawstydzić, spojrzał z podziwem na swoje dłonie. — Moje ruchy są jak nutki, które lubią śpiewać własną piosenkę — pomyślał.

— Każdy z was może wymyślić własną scenę albo postać — kontynuowała pani Lena. — Liczy się wyobraźnia, kreatywność i oczywiście współpraca!

— To może ja zaprojektuję scenografię! — zaproponował Kuba, już chwytając za swoje kredki.

— A ja poprowadzę narrację jako mały żółw! — zawołała Ola, przytulając pluszaka.

— A ja… — Filip westchnął, bojąc się czy dam radę. — Chciałbym zatańczyć. Tylko trochę inaczej, niż zwykle.

Reszta dzieci popatrzyła na niego z ciekawością, a Basia klasnęła w dłonie.

— Filip, to genialny pomysł! Twój taniec może być wyjątkowy!

Zaraz potem wszyscy zaczęli planować, śmiać się i rysować. Filip, chociaż czasem wydawał z siebie niekontrolowane dźwięki, czuł się coraz pewniej. Miał wrażenie, jakby jego „iskrzący deszcz”, jak nazywał swoje tiki, sprawiał, że scena staje się jeszcze bardziej kolorowa.

Rozdział 3 — Kłopot na scenie

Kilka dni później przyszedł czas na próbę generalną. Kostiumy czekały na dzieci, światła rozbłysły, a cała paczka była gotowa do działania. Filip, odziany w strój kolorowego ptaka, czuł się odważnie.

Próba szła świetnie, aż do momentu, gdy Filip miał zatańczyć swoją część. Wtedy nagle, przy samym brzegu sceny, potknął się o kabel, którego nie zauważył. Przewrócił się, a razem z nim upadł mikrofon, wydając okropny, głośny zgrzyt.

Na widowni rozległ się śmiech kilku dzieci. Filip natychmiast poczuł, jak jego ramiona zaczynają podskakiwać coraz mocniej. Zrobiło mu się gorąco i miał ochotę zapaść się pod ziemię.

Ola podbiegła do niego i podała mu żółwia.

— Nic się nie stało, Filip. Każdemu może się coś nie udać, a twój taniec jest naprawdę piękny.

Basia przyklęknęła obok i szepnęła:

— Kiedy tańczysz, to jakby kolorowe światła grały w powietrzu. Nikt inny tak nie potrafi.

Kuba, choć milczący, szybko nabazgrał na kartce obrazek pokazujący Filipa jako dzielnego ptaka z rozłożystymi skrzydłami, a obok dzieci z transparentem „Jesteś naszą inspiracją!”.

Filip wziął głęboki oddech. Czuł, że jego „iskrzący deszcz” znowu pada, ale tym razem nie przeszkadzał mu. Wręcz przeciwnie — może to właśnie dzięki niemu potrafi być inny niż wszyscy?

Rozdział 4 — Sąsiedzki uśmiech

Następnego dnia, zanim zaczęła się prawdziwa premiera, Filip spotkał przed teatrem pana Mietka. Sąsiad siedział na ławce, trzymając w dłoni bukiet żółtych tulipanów.

— Filip, widziałem próbę przez okno garderoby — zagadnął ciepło. — Wiesz, ja też kiedyś bałem się wejść na scenę, bo bardzo się jąkałem. Ale z czasem zrozumiałem, że moja inność to coś, z czego mogę być dumny.

Filip uśmiechnął się szeroko. — Czyli każdy z nas ma coś, co jest inne, ale ważne?

— No właśnie! — zaśmiał się pan Mietek. — A twoja kreatywność i odwaga? To najcenniejsza rzecz na tej scenie!

Filip wziął tulipana i poczuł, że jest gotowy na wszystko. Czuł wdzięczność za sąsiada, przyjaciół, a nawet za swój „iskrzący deszcz”, który dziś miał błyszczeć jeszcze bardziej.

Rozdział 5 — Wielki finał

Nadszedł czas występu. Kurtyna powoli unosiła się w górę. Na widowni siedzieli rodzice, sąsiedzi, nauczyciele i dzieci. Filip stał na samym środku sceny, a obok niego Basia, Kuba i Ola. Wszyscy czuli się jak prawdziwi artyści.

Pierwsza scena należała do Kuby. Przedstawił swoje kolorowe rysunki, które ożyły na wielkim ekranie. Potem Ola, w roli żółwia, opowiedziała historię niezwykłej przyjaźni. Basia zatańczyła śmieszny taniec, rozśmieszając publiczność do łez.

Wreszcie przyszła kolej na Filipa. Kiedy muzyka zaczęła grać, a światła rozbłysły, zatańczył tak, jak potrafił najlepiej. Jego ruchy były dzikie, nieprzewidywalne, ale piękne. Każde podskakiwanie, każde niespodziewane zatrzęsienie ramion wyglądało, jakby scena rozbłysła fajerwerkami. Filip tańczył z radością i bez wstydu. Publiczność patrzyła z zachwytem.

Pod koniec występu do Filipa dołączyli przyjaciele. Wszyscy razem trzymali się za ręce, a widownia nagrodziła ich burzą oklasków.

Rozdział 6 — Słowa wdzięczności

Po przedstawieniu dzieci zebrały się za sceną. Filip czuł się lekki, jakby unosił się nad ziemią.

— Dziękuję wam — powiedział wzruszony do Basi, Kuby i Oli. — Bez was, nie zdobyłbym się na odwagę, by pokazać siebie.

— To dzięki tobie, Filip, nauczyliśmy się, że każda różnica to coś pięknego — odpowiedziała Basia, ściskając go mocno.

Pan Mietek pojawił się pośród dzieci z szerokim uśmiechem.

— Jesteście niesamowici! — pochwalił. — Filip, twój taniec był jak ciepły letni deszcz: niespodziewany, odświeżający i pełen energii.

Dzieci roześmiały się radośnie. W tej chwili poczuły, że to, co je wyróżnia, sprawia, że świat staje się ciekawszy. Każde miało w sobie coś wyjątkowego — i właśnie to połączyło ich w jedną drużynę.

Odtąd każdego dnia pamiętali, by dziękować sobie nawzajem. Za wsparcie, za uśmiech, za akceptację i za odwagę. Filip wiedział już, że nawet jeśli czasem pada „iskrzący deszcz”, to na końcu zawsze pojawia się słońce. A prawdziwa przyjaźń rozjaśnia wszystko, nawet najciemniejsze chmury.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Skarb
Coś cennego, co jest wartościowe i ma duże znaczenie
Iskrzący
Coś, co emituje iskry lub błyszczy, często używane w odniesieniu do radosnych emocji
Pantomima
Sztuka wyrażania się poprzez ruchy ciała, bez użycia słów
Narracja
Opowiadanie historii, sposób, w jaki coś jest przedstawiane
Scenografia
Projektowanie i tworzenie dekoracji do przedstawień teatralnych
Tiki
Niekontrolowane ruchy ciała i dźwięki, które występują w niektórych chorobach, takich jak zespół Tourette'a

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o neurodywersyfikacji (ADHD, HPI, DYS, autyzm...) dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.