Trwa ładowanie...
Opowieść o jesieni 9-10 lat Czytanie 8 min.

Jesienne przygody Marty i przyjaciół

Marta i jej przyjaciele postanawiają stworzyć wyjątkowy projekt artystyczny z okazji jesieni, zbierając skarby natury na farmie, a ich wspólna praca przynosi wiele radości i śmiechu. W trakcie Festiwalu Jesieni prezentują swoje dzieło, które zdobywa uznanie wśród mieszkańców wsi.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są trzy postacie:  
- Marta: Dziewczynka w wieku 10 lat z brązowymi, kręconymi włosami, nosząca czerwoną bluzę z wzorem lisa. Siedzi na stosie złotych liści, uśmiechając się i trzymając dużą książkę z ilustracjami.  
- Tomek: Chłopiec w wieku 10 lat z blond włosami i okrągłymi okularami. Nosi koszulę w kratę i wełnianą kamizelkę. Stoi obok Marty, pokazując rysunek, który zrobił z liści.  
- Zuzia: Dziewczynka w wieku 9 lat z kasztanowymi włosami i warkoczem, nosząca kolorowy szalik i żółty płaszcz. Klęczy przed nimi, zbierając kolorowe liście, aby dodać je do ich projektu.

Akcja dzieje się w jesiennym ogrodzie, pełnym liści w jaskrawych kolorach: czerwonym, pomarańczowym, żółtym i brązowym. Wokół rosną duże drzewa z mocnymi pniami, a jasnoniebieskie niebo przepuszcza kilka promieni słońca. W tle stara drewniana stodoła dodaje rustykalnego klimatu scenie.

Główna sytuacja pokazuje dzieci, które tworzą dużą jesienną mozaikę na drewnianym stole, używając liści, orzechów i rysunków. Śmieją się i wymieniają pomysłami, otoczone magią jesiennych kolorów i duchem przyjaźni. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Złote liście i wielkie pomysły

W gospodarstwie Marty czuć było jesień na każdym kroku. W powietrzu unosił się zapach świeżo zebranych jabłek, a wokół podwórka wirowały liście w kolorach czerwieni, złota i pomarańczy. Marta, dziewczynka o włosach ciemnych jak kasztany, uwielbiała tę porę roku. Dla niej jesień była jak ogromna paleta barw – wszędzie coś się działo, a natura malowała swoje obrazy.

Pewnego sobotniego ranka Marta obudziła się wcześnie. Przez okno widziała, jak słońce powoli wspina się nad stodołę, a na trawie połyskuje rosa. W kuchni czekał już na nią aromat cynamonowych racuchów, które mama smażyła z jabłkami z własnego sadu.

– Wstawaj, śpiochu! – zawołała mama, przewracając racuchy na patelni. – Dziś wielki dzień! Będziemy zbierać dynie na zupę i dekoracje.

– Już idę! – odpowiedziała Marta i wciągnęła ulubiony sweter z lisem.

Po śniadaniu do Marty dołączyli jej przyjaciele: Tomek, który zawsze miał głowę pełną pomysłów, i Zuzia, mistrzyni w robieniu śmiesznych min i zbieraniu kasztanów. Razem tworzyli zgraną paczkę, która nigdy się nie nudziła.

– Słuchajcie – powiedziała Marta, kiedy wszyscy usiedli na schodach przed domem. – Mam pomysł! Może zrobimy coś wyjątkowego z okazji jesieni? Jakiś projekt artystyczny?

– Super! – ucieszyła się Zuzia. – Ale co dokładnie?

– Może wielki plakat z liści? – zasugerował Tomek. – Albo rzeźby z dyni?

Marta rozmarzyła się na chwilę, patrząc na tańczące na wietrze liście. – A może połączymy wszystko? Zrobimy wielki jesienny obraz, używając liści, kasztanów, żołędzi i tego, co znajdziemy na farmie!

Wszyscy przyklasnęli. Taki projekt wymagał współpracy, wyobraźni i… dobrej zabawy!

Rozdział 2: Skarby jesieni

Dzieci pobiegły na pole, gdzie już od rana trwały zbiory. Tata Marty ładował dynie na przyczepę, a babcia sortowała marchewki. Każdy miał coś do roboty, ale nikt nie odmówił dzieciom kilku minut na pogawędkę.

– Babciu, czy możemy zabrać kilka kolorowych liści z ogrodu? – zapytała Marta.

– Oczywiście, tylko wybierzcie te, które już spadły – uśmiechnęła się babcia, poprawiając chustkę na głowie. – I uważajcie na jeże, bo czasem chowają się pod liśćmi!

Dzieci ruszyły na poszukiwania. Zuzia znalazła ogromny, czerwony liść klonu i zawołała:

– Patrzcie, wygląda jak płomień!

Tomek z kolei podniósł żołędzia z czapeczką i powiedział:

– Ten będzie idealny na nos dla naszej jesiennej sowy!

Marta zbierała kasztany, które połyskiwały w trawie jak małe skarby. Z każdą chwilą ich koszyk robił się coraz pełniejszy – była tam dynia, kilka marchewek, liście, kasztany, żołędzie i nawet kilka orzechów.

W drodze powrotnej spotkali pana Janka, który rozładowywał worki z ziemniakami.

– Co wy tu takiego zbieracie? – zapytał z uśmiechem.

– Robimy projekt artystyczny! – odpowiedziała Marta.

– O, to ja wam dorzucę kilka kolorowych kukurydzianych kolb, będą jak tęcza – powiedział pan Janek i wręczył im pięć małych kolb w odcieniach żółci, czerwieni i fioletu.

Dzieci podziękowały i wróciły do domu, niosąc swoje jesienne skarby.

Rozdział 3: Praca zespołowa i odrobina śmiechu

W stodole dzieci rozłożyły na stole wszystkie zbiory. Na początku trudno było się dogadać, od czego zacząć.

– Ja chcę zrobić jeża z kasztanów! – zawołała Zuzia.

– A ja chcę z liści ułożyć duży obraz drzewa – dodał Tomek.

– Możemy połączyć nasze pomysły! – zaproponowała Marta. – Zrobimy wielki plakat, a każdy doda coś od siebie.

Zabrali się do pracy. Marta naklejała na karton liście w kształcie korony drzewa. Zuzia układała z kasztanów małe zwierzątka: jeża, wiewiórkę i sowę. Tomek z kolb kukurydzy zrobił kolorowe słońce, które „świeciło” nad drzewem.

W pewnym momencie Marta zauważyła, że jej ręce są całe w kleju, a do swetra przykleił się liść.

– Wyglądasz jak prawdziwe drzewo! – zaśmiała się Zuzia.

– A ty masz kasztana we włosach! – odpowiedział Tomek, pokazując śmieszną fryzurę Zuzi.

Śmiechom nie było końca. Wkrótce dołączyła do nich mama Marty z kubkiem ciepłego kakao i domowymi ciastkami.

– Podoba mi się wasz projekt! – pochwaliła dzieci. – Ale pamiętajcie, że jesień to także czas refleksji i odpoczynku.

Dzieci na chwilę usiadły na sianie. Za oknem zaczęło padać, a krople stukały o dach stodoły. Wszyscy słuchali, jak wiatr szumi wśród drzew, i patrzyli na swoje dzieło.

– Jesień jest piękna – powiedziała cicho Marta. – Pachnie jabłkami, liśćmi i przygodą.

Rozdział 4: Festiwal Jesieni

Następnego dnia na farmie odbywał się coroczny Festiwal Jesieni. Przyjechali sąsiedzi, znajomi i cała rodzina. Były stoiska z gorącą zupą dyniową, świeżym chlebem, a dzieci mogły malować twarze i bawić się w poszukiwanie ukrytych kasztanów.

Marta, Tomek i Zuzia postanowili zaprezentować swój projekt. Ustawili go na specjalnym stole, obok innych prac dzieci z okolicy. Ich plakat od razu przyciągnął uwagę.

– Jakie piękne kolory! – zachwycała się pani Jola, sąsiadka z drugiego końca wsi.

– To nasze jesienne dzieło – wyjaśniła Marta. – Zrobiliśmy je razem, używając wszystkiego, co znaleźliśmy na farmie.

– Widać, że włożyliście w to dużo pracy i serca! – dodał pan Janek, który przyniósł im jeszcze kilka jabłek na przekąskę.

W trakcie festiwalu odbył się konkurs na najciekawszy projekt. Dzieci z niecierpliwością czekały na wyniki. Kiedy ogłoszono, że ich praca zdobyła pierwsze miejsce, wszyscy zaczęli klaskać!

– Brawo! – krzyknęła babcia Marty. – Jesteście prawdziwymi artystami!

Dzieci były dumne, ale najbardziej cieszyło je to, że mogły razem stworzyć coś pięknego i podzielić się tym z innymi.

Rozdział 5: Magia jesieni

Po festiwalu dzieci usiadły pod wielkim dębem, który rósł za stodołą. Liście szumiały nad nimi, a promienie słońca przebijały się przez gałęzie.

– Wiecie, co najbardziej lubię w jesieni? – zapytała Zuzia, machając nogami.

– Że wszystko się zmienia i można odkrywać nowe rzeczy – odpowiedział Tomek.

– I że razem możemy stworzyć coś wyjątkowego – dodała Marta.

Zaczęli wymieniać się opowieściami o tym, jak wyglądają jesienne wieczory w ich domach. Zuzia opowiadała o pieczeniu orzechowych ciasteczek z mamą, Tomek o budowaniu szałasu z liści, a Marta o spacerach po sadzie z dziadkiem.

Na koniec zgodzili się, że jesień to nie tylko pora deszczu i szarych dni. To czas kolorów, zapachów i ciepła, które można znaleźć w małych rzeczach: w kubku kakao, w szeleszczących liściach pod butami i w uśmiechu przyjaciół.

– Chciałabym, żeby jesień trwała dłużej – westchnęła Marta.

– Ale każda pora roku ma swoje piękno – powiedziała Zuzia. – Za chwilę będzie zima i wtedy wymyślimy nową przygodę!

Dzieci uśmiechnęły się szeroko. Wiedziały, że razem mogą przeżyć każdą porę roku w wyjątkowy sposób.

Jesień powoli dobiegała końca, ale wspomnienia o wspólnym projekcie, ciepłych rozmowach i kolorowych liściach zostaną z nimi na zawsze. I właśnie o to chodzi – żeby cieszyć się tym, co mamy tu i teraz, i znajdować radość w codziennych chwilach.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Aromat
Zapach, który wydobywa się z jedzenia, zwykle przyjemny.
Zbiory
Proces zbierania plonów, takich jak owoce i warzywa, z pola lub ogrodu.
Projekt
Plan lub zamysł, który ma na celu stworzenie czegoś nowego.
Refleksji
Myślenie o czymś, rozważanie, czasami w celu zrozumienia lub nauki.
Współpracy
Praca z innymi w celu osiągnięcia wspólnego celu.
Przygoda
Ciekawe i często nieoczekiwane wydarzenie lub doświadczenie, które ma charakter zabawy lub odkrywania.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o jesieni dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.