Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść o zaczarowanym królestwie 5-6 lat Czytanie 7 min.

Książę Józio i figle w zaczarowanym księstwie

Książę Józio, znany z figlarnych pomysłów, wywołuje wesołe zamieszanie, gdy namawia mostowego do tańca i odwiedza oranżerię pełną gadających owoców; wspólnie z elfami musi poradzić sobie z roześmianym bałaganem.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Książę to około 8-letni radosny chłopiec o okrągłej twarzy, dużych błyszczących oczach i jasnobrązowych kręconych włosach, w małym różowym płaszczu, koszuli z falbanami i różowych botkach, siedzący i śmiejący się pośród piramidy mandarynek z rozłożonymi ramionami; Pani Pomarańcza to łagodna dorosła kobieta w sukni z żółto‑pomarańczowych liści, z włosami jak żółta wata cukrowa, uśmiechająca się i klaszcząca przy dużej szklanej oranżerii; Mostowy Stanisław to starszy mężczyzna z poważnej wesoły, z dużym czerwonym nosem, brązową marynarką i beretem, stojący na małym drewnianym moście widocznym przez szybę i śmiejący się; Potarganiec to 6–7‑letni elf chłopiec z potarganymi włosami i niepasującymi skarpetkami grający na małej flecie po lewej stronie księcia; Szelmusia to 6–7‑letnia elfka, kokieteryjna i figlarna, w warkoczach, trzymająca dzwoneczki po prawej; miejsce to duża szklana oranżeria z pnączami, złotymi promieniami słońca, drewnianymi półkami i wiklinowymi koszami z kolorowymi owocami, z migoczącymi kroplami soku; scena jest żywa i zabawna — owoce tańczą w kole, mandarynki toczą się wokół księcia, kropelki pomarańczy wirują, ciepła atmosfera, nasycone kolory (pomarańcz, żółć, róż), miękkie błyszczące faktury, kompozycja skoncentrowana na księciu z postaciami w półkolu, w stylu uroczym, jasnym i pełnym ruchu. zgłoś problem z tym obrazem

Dawno, dawno temu, za siedmioma tęczami i kilkoma śmiesznymi pagórkami, był sobie Zaczarowany Księżycowy Księstwo, gdzie wszystko pachniało wanilią i mandarynkami. Mieszkał tam figlarny książę Józio, który był znany z tego, że nigdy nie chodził – zawsze podskakiwał jak zając na cukrowym polu.

Książę Józio miał kręcone włosy, w których czasem kryły się wróbelki, i różowe buty, które śmiesznie skrzypiały przy każdym kroku. Józio kochał psoty, żarty i przygody, a najbardziej… niespodzianki!

Pewnego dnia, kiedy księstwo budziło się do życia, Józio wpadł na pomysł tak śmieszny, że sam zaczął chichotać: — A co by było, gdybym dziś poprosił mostowego, żeby zatańczył polkę na moście? — mruknął, łapiąc wiatr we włosy.

Pierwsza Psota — Książę i Mostowy

Józio pobiegł do starego mostu nad rzeką Pluskotką, gdzie na drewnianym taborecie zawsze siedział mostowy Stanisław. Mostowy był bardzo poważny i miał nos, który wyglądał jak ogromna, czerwona poziomka. Nikt nigdy nie widział, żeby się śmiał.

— Dzień dobry, panie Stanisławie! — zawołał książę, stając jak żaba na jednej nodze. — Czy mógłby pan dziś zatańczyć taniec mostów?

Mostowy, który akurat czytał gazetę, uniósł brwi. — Taniec mostów? Co to za psota?

— Taki, co rozwesela nawet smutny most! — odpowiedział Józio, robiąc obrót jak czarodziejska wrzecionka.

Mostowy popatrzył na księcia, westchnął, ale zobaczył, jak małe wróbelki na włosach Józia śmieją się cicho. — Dobrze, spróbujmy — mruknął i bardzo powoli zaczął tupać, a potem robić krok w prawo, potem w lewo, aż w końcu się rozbujał.

Nagle but mostowego odfrunął i wpadł do rzeki Pluskotki, a na moście wszyscy zaczęli się śmiać. Nawet sam most zachichotał i przez chwilę wyglądał, jakby miał dwa zakręcone uszy, bo balustrada się wyginała. Mostowy roześmiał się głośniej niż wszyscy.

— A niech to! — krzyknął mostowy, machając gołą stopą w powietrzu. — Zatańczyłem lepiej niż żaba w deszczu!

Książę był bardzo dumny, bo rozbawił mostowego, ale zaraz przyszła mu do głowy kolejna szalona myśl. — Panie Stanisławie, mogę dalej wędrować? Muszę odwiedzić orangerię! — zapytał.

— Idź, chłopcze, tylko nie zapomnij mnie odwiedzić znowu! — odpowiedział mostowy, uśmiechając się szeroko.

Druga Przygoda — Oranżeryjne Psoty

Za mostem, wśród sennych drzew, stała oranżeria księstwa — szklany pałac pełen pomarańczy, cytryn i magicznych roślin, które śmiały się do słońca. Pilnowała jej Pani Pomarańcza, czarodziejka w sukni z liści i z włosami jak żółta wata cukrowa.

Józio wszedł do oranżerii, trzymając się za brzuch, bo śmiał się wciąż z tańca mostowego. — Dzień dobry Pani Pomarańczo! — przywitał się wesoło.

— Dzień dobry, Józiu! Co cię tu sprowadza? — zapytała czarodziejka, mrugając pomarańczowym okiem.

— Szukam najśmieszniejszej pomarańczy w królestwie! — odpowiedział książę, rozglądając się na boki.

Pani Pomarańcza zachichotała cicho. — Najśmieszniejsza pomarańcza to ta, która samego siebie rozśmieszy! — powiedziała zagadkowo i wręczyła Józiowi pomarańczę. Była to Pomarańcza Figlarka, która miała oczy, nos i szeroki uśmiech narysowany zielonym długopisem.

— Hej, książę! — odezwała się pomarańcza cienkim głosikiem. — Jeśli mnie połaskoczesz, opowiem ci żart!

Józio wytrzeszczył oczy. — Jak można połaskotać pomarańczę?

Pani Pomarańcza szepnęła: — Spróbuj piórkiem z czapki wróbelka!

Książę wyciągnął piórko, które znalazło się przypadkiem w jego włosach, i połaskotał pomarańczę po brzuchu. Pomarańcza zaczęła chichotać, aż jej liście podskakiwały.

— Mój żart: Czemu pomarańcza nie potrafi grać w chowanego? — zapytała.

— Dlaczego? — zapytał Józio.

— Bo zawsze się zdradza sokiem! — Pomarańcza wybuchła śmiechem, aż soki trysnęły w powietrze.

Józio i Pani Pomarańcza śmiali się tak głośno, że nawet cytryny zaczęły robić śmieszne miny. Nagle, zupełnie niespodziewanie, wszystkie owoce w oranżerii zaczęły podskakiwać: pomarańcze turlały się po ziemi, cytryny robiły fikołki, a limonki kręciły się jak bączki.

Józio spróbował dogonić ślizgającą się pomarańczę, ale potknął się o dynię i upadł prosto w piramidę mandarynek! Mandarynki rozprysły się wokół niego jak kolorowe piłeczki.

— Ale bałagan! — krzyknęła Pani Pomarańcza, ale w jej głosie słychać było tylko radość.

Kłopot Wielkości Mandarynki

Nagle do oranżerii wpadły dwa zabawne elfy: Potarganiec i Szelmusia. Oboje zawsze mieli skarpetki nie do pary i kapelusze z piórkami.

— Co tu się dzieje? — zapytał Potarganiec, patrząc na księcia i wirujące mandarynki.

— Bałagan z uśmiechem! — odpowiedział Józio, śmiejąc się dalej.

Szelmusia wskazała na kawałki pomarańczy rozrzucone po podłodze. — Jak teraz posprzątacie? Czarodziejska miotła gdzieś uciekła — powiedziała zmartwiona.

— Musimy wymyślić plan! — powiedział z powagą Potarganiec. — Sprzątanie to nie taka prosta sprawa, kiedy owoce mają własne nogi!

Józio zamyślił się. — Nie poddamy się! Znajdziemy sposób, by posprzątać, nawet jeśli owoce tańczą lepiej niż mostowy!

Pani Pomarańcza zaproponowała: — Może owoce posprzątają same, jeśli zagramy im skoczną melodię?

— To genialne! — zawołał książę.

Potarganiec wyciągnął fujarkę, Szelmusia zaczęła grać na dzwoneczkach, a Pani Pomarańcza klaskała w liście. Książę Józio zaśpiewał piosenkę o mandarynkach, co się nie boją bałaganów. Owoce zaczęły tańczyć w kółku, aż zgrabnie wskoczyły do koszyków.

— Hurra! — krzyknął książę. — Udało się dzięki wspólnej zabawie i wytrwałości!

Elfy śmiały się i tańczyły razem z owocami, a światło w oranżerii migotało jak gwiazdki w słoiku.

Książę Wraca do Domu

Kiedy wszystko było już na swoim miejscu, Józio poczuł się dumny i szczęśliwy. — Dziękuję wszystkim! — powiedział, machając peleryną.

Pani Pomarańcza wręczyła mu w prezencie wyjątkowo słodką mandarynkę. — Na pamiątkę! — powiedziała i uściskała księcia.

— Pamiętaj, Józiu — dodała Szelmusia — jeśli coś się popsuje, zawsze można spróbować jeszcze raz. Trzeba tylko mieć cierpliwość i nie tracić uśmiechu!

Józio wrócił przez most, gdzie mostowy Stanisław już na niego czekał.

— I jak tam twoja przygoda? — zapytał mostowy.

— Było śmiesznie, było bałaganiarsko, ale dzięki wytrwałości wszystko dobrze się skończyło! — odpowiedział książę z szerokim uśmiechem.

Mostowy uśmiechnął się i puścił oczko. — Tak trzymać, książę. Świat należy do tych, którzy się nie poddają!

Książę wrócił do zamku, gdzie zasnął szczęśliwy, tuląc słodką mandarynkę. Od tej pory zawsze pamiętał, że nawet największy bałagan można posprzątać — z odrobiną śmiechu, wspólnej zabawy i wytrwałości.

A most, oranżeria i wszystkie owoce długo jeszcze opowiadały innym o tym, jak książę Józio rozbawił cały zaczarowany świat i nigdy się nie poddał, nawet gdy cytryny fikały koziołki.

I tak już zostało — w Księżycowym Księstwie śmiech i wytrwałość mieszkały zawsze razem, jak dwa cukierki w jednym papierku.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Figlarny
Ktoś lub coś, co lubi żartować i bawić się często.
Kręcone
Opis włosów, które mają zakręcone, spiralne loki.
Mostowy
Osoba, która pilnuje i opiekuje się mostem przez rzekę.
Balustrada
Ozdobny płotek u boku mostu lub schodów, dla bezpieczeństwa.
Oranżeria
Szklany domek lub miejsce, gdzie rosną pomarańcze i inne owoce.
Czarodziejka
Kobieta, która zna zaklęcia i może robić czary.
Wytrwałość
Cierpliwe i niepoddawanie się długie robienie czegoś ważnego.
Miotła
Narzędzie z włosia do zamiatania podłogi i sprzątania.
Fujarkę
Mały instrument do dmuchania, który wydaje proste melodie.
Migotało
Świeciło słabo i szybko, jak wielu małych błysków światła.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści zabawne z zaczarowanego królestwa dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.