Rozdział 1
Mała Lili siedziała na miękkiej trawie pod wielkim drzewem. Słońce mrugało do niej jak żółta lampka, a wiatr szepcze cicho w liściach.
– Drzewko, dlaczego jesteś takie duże? – zapytała Lili, patrząc w korony.
– Bo rosnę powoli, dzień po dniu – odpowiedziało drzewko głosem miękkim jak chmurka. – Każdego dnia uczę się czegoś nowego.
Lili spojrzała na swoje małe rączki.
– Czy ja też mogę rosnąć i się uczyć?
– Oczywiście, Lili – zaszumiał wiatr – każdy może rosnąć i poznawać świat.
Wtedy obok przysiadł kolorowy ptaszek. Miał piórka jak tęcza i błyszczące oczka.
– Dzień dobry, Lili! – zaświergotał ptaszek. – Ja latam wysoko i widzę wiele rzeczy. Każdy dzień jest inny.
– A dlaczego latasz tak wysoko? – spytała Lili.
– Bo chcę widzieć świat z góry i z dołu, żeby lepiej go zrozumieć – odpowiedział ptaszek, trzepocząc skrzydełkami. – Każdy widok to inna myśl.
Lili uśmiechnęła się i zapytała:
– Czy świat jest mądry, ptaszku?
– Świat jest pytaniem, Lili – zaśmiał się ptaszek. – A odpowiedzi są w twoim sercu.
Rozdział 2
Lili zamknęła oczy i wsłuchała się w swoje serduszko. Czuła, jak bije cicho i spokojnie.
– Drzewko, czy serce też może mówić?
– Serce mówi najciszej – zaszumiał wiatr – ale najprawdziwiej. Słuchaj go często, Lili.
Nagle pojawił się mały zając. Jego uszy były miękkie jak puch, a oczy błyszczały jak gwiazdy.
– Cześć, Lili! – pisnął zając. – Biegnę przez łąkę, bo chcę wiedzieć, co jest po drugiej stronie.
– A co tam jest, zajączku? – zapytała dziewczynka.
– Nie wiem, ale to odkryję! – śmiał się zając. – Kiedy biegnę, świat się zmienia, a ja rosnę w środku.
– Czy to dobrze, że nie znamy wszystkich odpowiedzi? – spytała Lili.
– To bardzo dobrze – powiedział ptaszek, trzepocząc skrzydełkami. – Gdybyśmy wszystko wiedzieli, nie byłoby już pytań.
– Pytać to znaczy uczyć się – dodało drzewko.
– I być ciekawym! – zawołał zając.
Lili otworzyła szeroko oczy.
– Chcę zadawać pytania cały czas!
– To piękne, Lili – szepnął wiatr – bo pytania są mostem, którym chodzisz po świecie.
Rozdział 3
Słońce utuliło Lili promykiem na policzku.
– Lili, jesteś bardzo mądra – powiedziało słońce. – Twoje pytania są jak kwiaty, które rosną w ogrodzie.
– Czy mogę mieć dużo kwiatów? – zapytała Lili.
– Im więcej pytasz, tym piękniej rozkwitasz – odpowiedziało drzewko.
Lili wstała z trawy, a jej serce biło radośnie.
– Dziękuję wam, przyjaciele – powiedziała cicho. – Teraz wiem, że pytania są ważne.
Ptaszek zaśpiewał cichą piosenkę, zając podskoczył wysoko, a drzewko zaszumiał wesoło.
Lili szła wolno do domu.
– Mamo, tatusiu – powiedziała – dziś nauczyłam się, że pytania są bardzo ważne. Bo kiedy pytam, uczę się i staję się coraz lepsza.
Mama przytuliła Lili mocno.
– Tak, kochanie, nigdy nie przestawaj pytać.
A Lili uśmiechnęła się i wiedziała już, że świat jest piękny, bo można go codziennie odkrywać na nowo.