Trwa ładowanie...
Klasyczna baśń na nowo wymyślona 9-10 lat Czytanie 6 min.

Mały Poucet i latarnia obietnic

Mały Poucet obiecuje poprowadzić rodzinę do domu i, wspierany pamięcią i odwagą, wyrusza przez las pełen wątpliwości i przeszkód, ucząc innych, co znaczy dotrzymać obietnicy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały Kapturek? No — Chołubek (Petit Poucet), chłopiec około 8 lat, zdecydowany i spokojny, okrągła twarz, brązowe rozczochrane włosy, szara lniana kurtka i znoszone buty, trzyma w dłoni garść okruszków i idzie naprzód. Matka, około 35 lat, zaniepokojona lecz pewna, prosta kremowa sukienka, idzie za nim trzymając rękę na ramieniu jednego z synów. Ojciec, około 38 lat, krzepki, w brązowym płaszczu, idzie za matką, pochylony lecz czujny. Dwaj młodsi bracia, 5 i 6 lat, przerażeni i przytuleni do siebie, w kolorowych ubraniach, patrzą na prowadzącego chłopca. W tle symboliczny olbrzym — ciemna masywna sylwetka z warstw wyciętego papieru, stojąca na polanie, przygląda się nieagresywnie. Miejsce: stary las z zielonym mchem i złotymi liśćmi, pofalowana ścieżka z kamykami i grzybami, blada księżycowa poświata. Główna scena: chłopiec wskazuje kierunek wolną ręką i idzie po ścieżce posypanej delikatnie świecącymi okruchami; rodzina idzie za nim w szeregu — łagodnie napięta, z wyczuwalną nadzieją; kompozycja centralna, ciepłe kolory i wyraźne kontrasty w stylu papierowej wycinanki. zgłoś problem z tym obrazem

Rozmowa nad drzewem

Siedziałem na gałęzi starej lipy, tuż nad ścieżką, którą ludzie i zwierzęta wędrowali codziennie. Byłem tylko wróbelkiem — drobnym świadkiem wielkich rzeczy. Mały Poucet przechodził tędy zawsze najmniejszym krokiem, jak gdyby chciał niepostrzeżenie zostawić za sobą nieduże ślady, których nikt nie zauważy. Mówiąc prawdę, to właśnie od jego śladów zaczęła się pewna obietnica, którą pamiętam lepiej niż smaki nasion w moim dziobie.

Tego dnia Poucet miał minę poważną. Jego bracia biegali beztrosko, a on zatrzymał się, spojrzał na mnie i rzekł: "Słuchaj, wróbelku, obiecałem, że nigdy nie zapomnę drogi do domu." Powtórzył to jeszcze raz szeptem: "Obiecałem." I w tym powtórzeniu było coś takiego, co zadudniło jak dzwon na wietrze. Obietnica — króciutkie słowo, długie echo.

Wróciłem tam następnego ranka. Las szeptał, liście śpiewały, a Mały Poucet wkładał do kieszeni okruchy chleba jak notatki do pamięci. "Na wypadek," szepnął, "na wypadek, gdybym miał zgubić drogę." I znów to powtórzył: "Na wypadek." Taka była jego siła — powtarzał słowa, jakby ich powtórzenie miało uczynić je trwałymi. Jakby słowo mogło stać się kamieniem, a kamień mostem.

W stoisku ciemności

Pewnej nocy, gdy księżyc wyglądał z ukosa zza chmur, zdarzyła się kradzież dróg. Nie, nie zabrano dróg fizycznie — zabrała je cisza i zwątpienie. Rodzina błąkała się, a ich kroki stawały się coraz mniejsze, jakby ktoś zgasił w nich światło. Wtedy Mały Poucet, mimo że był najmniejszy, stanął przed rodzicami i rzekł: "Muszę dotrzymać obietnicy. Prowadźcie mnie." Jego głos był twardy i miękki zarazem, jak świeże pieczywo o poranku.

Ja, z mojego miejsca na lipie, widziałem jak trzymał w ręku okruchy, ale nie rozsypywał ich po drodze — tym razem miał zamiar użyć czegoś innego: pamięci i odwagi. "Pamięć jest klejem," mówił do siebie, kiedy gwiazdy uczyły go orientacji. "Pamięć jest klejem." Powtarzał to jak zaklęcie. I tak szedł, przypominając sobie małe szczegóły: albo pień drzewa, albo dźwięk strumyka, albo zapach jabłoni. Każdy detal był małym światłem, które układało się w mapę.

W pewnym momencie jego najmłodszy brat zapytał: "A co, jeśli zapomnisz?" Poucet uśmiechnął się cienko i odpowiedział: "Wtedy przypomnę sobie obietnicę." I to było jak lustro — obietnica przypominała pamięć, a pamięć była obietnicą. Niektóre obietnice trzeba nosić na dłoni, inne w sercu.

Spotkanie z olbrzymem

W lesie mieszkał olbrzym — nie ten z bajek, co kruszy góry, lecz olbrzym trosk i wątpliwości. Jego buty robiły echo w każdym zakątku. Kiedy spotkaliśmy go na polanie, stawał się wielkim cieniem, który chciał uśpić naszą odwagę. "Przecież jesteście mali," ryknął. "Jak możecie dotrzymać obietnicy?" Jego głos był jak burza w garnku.

Mały Poucet stanął naprzeciwko i spokojnie odpowiedział: "Obietnica to nie wielkość ciała, lecz wielkość serca." Powiedział to tak, że echo nie mogło się odezwać. A potem, żeby udowodnić, że nie są to jedynie słowa, przysunął do siebie okruchy i wskazał drogę, którą zapamiętał. Olbrzym zdziwił się, bo małość nie zawsze bywa bezsilna.

Olbrzym, zaskoczony prostotą, zapytał: "A co, jeśli droga zniknie?" Poucet polał mu wtedy trochę mchu z dłoni. "Mchu zawsze można posiąść," rzekł, "ale obietnicy się nie pożycza. Trzeba ją nosić." I rzeczywiście, nawet olbrzym poczuł, że słowo ma swą wagę. Czasem najcięższe rzeczy nosi się bez wysiłku — bo są prawdziwe.

Powrót z drogą

Noc po nocy, krok po kroku, Poucet prowadził rodzinę. Ja liczyłem ich oddechy i szeptałem do wiatru, żeby pamiętał ich zapachy. "Pamiętaj," mówiłem do liści, "pamiętaj ścieżkę, którą maluje mały człowiek." A liście kiwnęły, bo liście zawsze pamiętają. Wreszcie dotarliśmy do miejsca, z którego wyszli — stary młynek, który miał w sobie zapach mleka i ciepła.

Rodzice padli na progi, a bracia przytulili się do Małego Pouceta. Jeden z nich wyszeptał: "Obiecałeś i przyprowadziłeś nas z powrotem." A Mały Poucet odpowiedział cicho: "Obietnica jest jak latarnia — nie zawsze widzisz jej światło, lecz idziesz za nim." Powtórzył to jeszcze raz, jakby słowo miało jeszcze większą moc: "Obietnica jest jak latarnia." I wtedy cała chata rozświetliła się czymś więcej niż lampą — rozświetliła się zaufaniem.

Głos wróbla

Ja, wróbelek z lipy, patrzyłem i czułem, jak obietnica rośnie. Poucet nie tylko przypomniał drogę, on przypomniał, że obietnica jest sposobem bycia. Powtarzalność jego słów, powtarzane "obiecuję" i "pamiętam", stała się melodią, którą zarażał innych. Dzieci biegały później po polach, nucąc jego frazy, a rodzice chowali w kieszeniach okruchy i od czasu do czasu mówili: "Pamiętaj obietnicę."

Kiedy opuściliśmy polanę, Poucet rzucił ostatnie spojrzenie ku lipie, gdzie siedziałem. Uśmiechnął się i rzekł: "Dziękuję, wróbelku, że byłeś świadkiem." Odpowiedziałem jedynie ćwierknięciem, bo wróble nie mówią wiele, ale pamiętają wszystko, co warte pamięci. I tak powtarzam tę historię mym piórom i liściom: obietnica, powtarzaj, obietnica — obietnica jest mostem, który buduje się słowem i pielęgnuje czynem.

A morał? Morał jest prosty jak okruch chleba: obietnica, nawet najmniejsza, jest jak nasiona — trzeba je zasiać, podlewać pamięcią i podlewać czynem, by wyrosło drzewo zaufania. I jeśli ktoś ma w sobie małego Pouceta, niech pamięta: powtórzenie słowa czyni je trwałym, a uczynki czynią je prawdziwym.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

świadkiem
Ktoś, kto widzi lub słyszy coś ważnego i może o tym opowiedzieć.
Obietnica
Słowo, które mówi, że ktoś coś zrobi i trzeba mu wierzyć.
Zadudniło
Dźwięk zrobił się głęboki i głośny, jakby uderzył w bęben.
Zaklęcie
Specjalne słowa, które w bajkach mają moc zmieniać rzeczy.
Trosk
Obawy i martwienie się o kogoś lub o coś ważnego.
Wątpliwości
Gdy nie jesteśmy pewni, czy coś jest prawdą lub dobrą decyzją.
Orientacji
Umiejętność znajdowania drogi lub rozpoznawania, gdzie jesteśmy.
Powtarzalność
Czynność robiona wiele razy w ten sam sposób.
Melodią
Ładny porządek dźwięków, który można zanucić lub usłyszeć.
Zaufaniem
Poczucie, że można liczyć na kogoś i wierzyć mu.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

współpraca odwaga rodzina zaufanie

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Klasyczne baśnie w nowej odsłonie dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.