Trwa ładowanie...
Opowieść o pewności siebie 9-10 lat Czytanie 5 min. Dostępne w opowieści audio (1)

Most odwagi Leny

Cztery dzieci wędrują przez las, a nieśmiała Lena podejmuje się prowadzenia grupy, stawiając czoła zagadkom ścieżki, lękom i wsparciu przyjaciół.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Cztery dzieci, każde 9 lat: Lena (kasztanowe włosy w kucyku, bladożółka kurtka) ostrożnie stąpa na przodzie wąskiego drewnianego mostku; Bartek (krótkie brązowe włosy, niebieska bluza) stoi tuż za nią z dłonią na jej ramieniu; Zosia (blond warkocz, zielona sukienka w kwiaty) stoi w środku mostku i cicho śpiewa patrząc na wodę; Kuba (rudzielec, czapka do tyłu, czerwony plecak) stoi nieco z tyłu na prawej burcie i wskazuje coś w górze strumienia śmiejąc się. Stary, wąski drewniany pomost nad przejrzystym strumieniem z widocznymi kamieniami, mchem na brzegach, powykręcanymi pniami i paprociami; złote plamy światła przebijają się przez gęste listowie. Scena bliska, ciepła i spokojna, nacisk na fakturę drewna, błyski na wodzie oraz wyrazy wsparcia i otuchy na twarzach. zgłoś problem z tym obrazem

Wersja audio jest dostępna za darmo dla tej opowieści:

Czas trwania opowieści audio: 07:06

Pobierz pliki MP3

Rozpoczęcie

Słońce przeciskało się między drzewami jak złota wstążka. Cztery pary butów stukały rytmem ścieżki leśnej. Lena szła na przodzie, przy niej Bartek, Zosia i Kuba. Wszystkie mieli po dziewięć lat i każdy niósł mały plecak. Powietrze pachniało mokrą ziemią, igliwiem i jagodami, które napełniały powietrze słodką obietnicą.

Lena zawsze była czuła. Czuła wiatr na twarzy, czuła pamiątkę łez po nieudanych rysunkach, czuła, kiedy serce robiło jej „bum-bum” w brzuchu. Dzisiaj jednak coś w jej środku szepnęło: mogę spróbować. Gdy wychowawczyni zapytała, kto chce poprowadzić mapę przez las, Lena uniosła rękę. Dłoń drżała trochę, ale nie opadła.

„Świetnie, Lenka!” — uśmiechnęła się pani. Dzięki temu uśmiechowi Lena poczuła ciepło jak kubek herbaty.

Zagadka na ścieżce

Na środku leśnej drogi leżał kamień z rysunkiem. Nie był to zwykły kamień — ktoś wyrył w nim strzałkę i kropkę. Bartek zbliżył się i stukał patykiem. „Może to stara mapa?” — powiedział, patrząc na Zosię. Zosia miała zawsze pomysły, które brzmiały jak przygoda: „Może prowadzi do tajnego miejsca?”.

Lena spojrzała na mapę, którą trzymała w ręce. Nie znała wszystkich symboli. Palec przesuwał się po papierze. „Może to oznacza skrzyżowanie, a kropka — punkt do sprawdzenia” — powiedziała cicho. Jej głos był miękki, ale pewny. Dzieci wymieniły spojrzenia. Kuba, który lubił żartować, zaproponował: „Jeśli to prowadzi do skarbu, kupimy lody!”. Wszyscy się roześmiali, a śmiech rozbrzmiał między pniami.

Lena poprowadziła ich dalej. Co kilka kroków zatrzymywała się, pytała, patrzyła. Raz się pomyliła i zeszli z drogi na miękkie mchy, po których dzieci skakały jak po poduszkach. „To też zabawa” — śmiała się Zosia. Lena odetchnęła z ulgą. Błąd nie był końcem świata; był krokiem.

Mostek i lęk

Ścieżka zaprowadziła ich do małego mostku przez strumyk. Deski skrzypiały cichutko, jak staruszka mówiąca sekrety. Lena stanęła pierwsza. Woda świeciła jak rozbite lustro, a pod mostkiem szemrały ryby. Było w tym piękno i odrobina strachu. Jej kolana zrobiły się lekkie jak galaretka.

Bartek położył dłoń na jej ramieniu. „Idziemy razem”, powiedział. Zosia zaczęła nucić znaną melodię, a Kuba opowiedział zabawną historię o żabie, która chciała zostać astronautą. Dźwięki i słowa zbudowały most niewidzialnego bezpieczeństwa.

Lena postawiła pierwszy krok. Deska jęknęła, wiatr potrząsnął włosami. Potem drugi. I trzeci. Krok po kroku, patrząc na palce, na tasującą się wodę, Lena poczuła, jak strach kurczy się jak balon, z którego uchodzi powietrze. Na drugim końcu mostku zatrzymała się i obejrzała przyjaciół. Uśmiech rozlał się po jej twarzy. Podniosła rękę, żeby powiedzieć, że jest w porządku — i usłyszała, że podniesienie ręki to mała sztuka odwagi.

Światło w gęstwinie

Po drugiej stronie lasu ścieżka wiodła pod gęstymi gałęziami. Cienie przeplatały się z plamami słońca. Nagle usłyszeli cichy szmer: to ptak wybrał się na popołudniowy koncert. Dzieci przystanęły. Ptak zaśpiewał jeszcze raz i jakby odpowiedział im las: „Próbujcie”.

Do celu było jeszcze trochę. Na mapie pojawił się znak — stary dąb z otwartą dziuplą. Gdy dotarli, znaleźli tam pudełko. Nie było w nim monet ani błyszczących skarbów. Były kartki — notatki od innych grup, które tu kiedyś przyszły. „Dziękujemy, że zostawiliście ścieżkę czystą”, „Nauczyłem się zaufać sobie”. Każda kartka była małym światłem.

Lena otworzyła swoją i napisała: „Dziś podniosłam rękę i poprowadziłam. Dziękuję przyjaciołom i lasowi”. Przykleili karteczkę do ściany dziupli. Ciepło wdzięczności spłynęło po jej plecach jak koc. Przyjaciele przytulili się w kręgu i wszyscy wybuchnęli cichym chichotem, tak jak się śmieje ktoś, kto właśnie zjadł coś słodkiego.

Powrót i małe „tak”

Droga powrotna była inna. Dzieci rozmawiały o drobnych zwycięstwach: Bartek, że odnalazł ptaka o dziwnym głosie; Zosia, że nie bała się przejść przez gęsty krzak; Kuba, że nauczył się rozpoznawać ślady zwierząt. Każde zdanie zaczynało się od drobnego „pamiętasz, gdy…”, i w nich chowała się radość.

Na końcu ścieżki czekała pani. Spojrzała na Lenę i zapytała, czy chce opowiedzieć, jak się czuła, prowadząc grupę. Lena wzięła głęboki wdech. Przez chwilę słowa krążyły w jej głowie jak motyle. Potem poskładała je jedno za drugim.

„Bałam się trochę”, zaczęła, „ale starałam się. I dostałam pomoc. Dziękuję wam.” Jej głos był spokojny, ciepły i pewny. Pani uśmiechnęła się szeroko i zapytała: „Czy chcesz prowadzić następnym razem?”. Lena spojrzała na przyjaciół. Zobaczyła ich twarze, ich małe zwycięstwa, ich serdeczność.

Na końcu, z delikatnym uśmiechem i spokojnym oddechem, Lena odpowiedziała: „Tak.” To „tak” nie było wielkie ani gromkie. Było miarowe, pewne i wdzięczne — prosty dowód na to, że małe kroki składają się na odwagę. Przyjaciele klasnęli cicho, a las, jakby słysząc, wyszeptał „dobrze” w liściach.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Aktualna ocena: 5 na 5 (1 opinii)

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Przeciskało się
Ruch czegoś, co idzie między przeszkodami, wciska się w wąskie miejsce.
Złota wstążka
Obrazowe porównanie jasnego światła do cienkiej, błyszczącej tasiemki.
Igliwiem
Małe, zielone igły na gałęziach drzew iglastych, jak sosna czy świerk.
Obietnicą
Słowo mówiące, że coś się wydarzy lub ktoś coś zrobi w przyszłości.
Pamiątkę
Przedmiot lub rzecz, którą zachowujemy, by pamiętać jakieś wydarzenie.
Nieudanych
Coś, co nie wyszło tak, jak chciało się lub planowało.
Strzałkę
Znak w kształcie grotu, który pokazuje kierunek lub drogę.
Skrzyżowanie
Miejsce, gdzie spotykają się dwie lub więcej dróg lub ścieżek.
Mchy
Małe, miękkie rośliny rosnące na ziemi lub kamieniach, tworzą gęstą warstwę.
Dziupla
Pusta przestrzeń w pniu drzewa, gdzie mogą mieszkać zwierzęta lub schować rzeczy.
Przytulili
Objęli się blisko, by pokazać ciepło, wsparcie lub przyjaźń.
Chichotem
Cichy, krótki śmiech, często z radości lub rozbawienia.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub) Pobierz pliki MP3

Do przeczytania następnie w Opowieści o pewności siebie dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.