Trwa ładowanie...
Opowieść o niemożliwym wyzwaniu 5-6 lat Czytanie 5 min.

Najzabawniejsza dżungla świata

Bartek i Olek postanawiają ułożyć trudną układankę, która brakuje kilku kawałków, a ich wyobraźnia prowadzi ich do stworzenia niesamowitych postaci i niezwykłych rozwiązań. W trakcie zabawy odkrywają, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego, nawet z brakującymi elementami.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są dwie główne postacie: Bartek - pięcioletni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i błyszczącymi oczami, ubrany w czerwoną koszulkę z żółtą gwiazdą i niebieskie szorty, siedzi na podłodze otoczony kolorowymi kawałkami puzzli, myśląc, jak je połączyć; oraz Olek - pięcioletni chłopiec z blond włosami i szerokim uśmiechem, siedzący na niebieskim wózku inwalidzkim, w koszuli w kolorowe paski i zielonych spodniach, entuzjastycznie wskazujący kawałek puzzla i patrzący na Bartka z porozumiewawczym uśmiechem. Scena rozgrywa się w jasnym pokoju dziecięcym z jasnożółtymi ścianami i rysunkami dinozaurów oraz gwiazd, z miękkim dywanem na podłodze i porozrzucanymi zabawkami. Okno wpuszcza światło słoneczne, tworząc tańczące cienie na podłodze. Główna sytuacja przedstawia Bartka i Olka, którzy próbują rozwiązać niemożliwe wyzwanie: złożyć dużą obrazek puzzli przedstawiający kolorową dżunglę, ale z kilkoma brakującymi kawałkami. Są skoncentrowani i rozbawieni, otoczeni jaskrawymi kawałkami puzzli z obrazkami motyli, małp i egzotycznych kwiatów. zgłoś problem z tym obrazem

Wyjątkowa układanka

Bartek i Olek rozłożyli się na podłodze w kolorowych skarpetkach. Słońce przez okno rysowało na dywanie żółte plamy. Obaj mieli po pięć lat, a ich pomysły zawsze były pełne śmiechu i niespodzianek. Olek, który poruszał się na wózku, jeździł nim teraz w kółko po pokoju, udając kierowcę wyścigówki.

– Bartek, czy jesteś gotowy na najtrudniejsze zadanie świata? – zapytał z poważną miną.

– Jestem! – odpowiedział Bartek i zasalutował. – Zrobimy układankę-puzzle, którą tata nazwał „niemożliwą”. Bo brakuje w niej kilku kawałków!

Olek zaśmiał się tak głośno, że podskoczyła ich czerwona piłka.

– Brakujące kawałki to nie problem! – dodał. – Damy radę!

Wyciągnęli z półki pudełko z napisem „Dżungla z Papugami”. Puzzle były kolorowe, pełne liści, słońca i śmiejącej się papugi z czapeczką. Ale już na obrazku było widać dziury jak w szwajcarskim serze.

– Gotowy? – zapytał Olek.

– Gotowy! – odparł Bartek, a jego oczy błyszczały.

Wyjęli wszystkie kawałki i rozrzucili na podłodze.

Misja: „Papuga na miejscu”

Bartek przypasowywał zielony kawałek do liścia, ale coś nie pasowało. Skrzydło papugi znalazło się przy nosie tygrysa! Olek ułożył swoje puzzle w linii, a potem wybuchł śmiechem.

– Bartek, patrz! Zrobiłem papugę-ciuchcię! Ciuch-ciuch! – wołał, przesuwając kawałki jak wagony.

Bartek parsknął śmiechem.

– Mogę być maszynistą?

– Jasne! Ale teraz serio, musimy znaleźć narożniki! – stwierdził Olek.

Szukanie narożników okazało się pierwszym wyzwaniem. Był tylko jeden. Pozostałe gdzieś zaginęły.

– Kto zgubił kawałki? Może nasza papuga je zjadła? – Olek spojrzał podejrzliwie na rysunek.

– Albo tygrys! Tygrysy uwielbiają puzzle do chrupania – dodał Bartek.

Zaczęli budować układankę od środka. Dziury wyglądały jak okienka w zamku. Olek wpadł na pomysł szalony.

– Zróbmy z tego zamek duchów! Każda dziura to tajemnicze przejście! – zawołał.

– Duchy niech będą śmieszne, a nie straszne – zastrzegł Bartek.

Bartek narysował na kartce duszka w kapeluszu i przyłożył go do jednej z dziur.

– Zobacz, nasz duszek pan Franuś właśnie wychodzi z dżungli! – powiedział.

Olek dodał duszkowi wąsy i doczepił mu kawałek niebieskiej naklejki.

– Teraz to duszek wąsacz! – śmiał się.

Puzzle powoli rosły, a każda dziura stawała się śmieszniejszą niespodzianką.

Plan B i niespodziewana plancha

Po godzinie układania, z puzzli wyłoniła się prawie cała dżungla, ale... papuga była bez brzuszka, a słoń bez trąby.

– Musimy coś wymyślić – zamyślił się Bartek. – Gdybyśmy mieli coś superlekkiego i twardego…

W tym momencie Olek rozejrzał się po pokoju i nagle dostrzegł leżącą pod łóżkiem cienką, lekką deskę do krojenia.

– Bartek! Zobacz! Może to nasza „zaginiona plancha ratunkowa"? – wykrzyknął triumfalnie.

Bartek przyklasnął.

– Idealnie! Wytnijmy z niej kawałki i zamalujmy!

Mama weszła do pokoju, usłyszała śmiechy i zobaczyła planchę w rękach chłopców.

– Co wy tu robicie z moją deską do chleba? – spytała z uśmiechem.

– Mamo, ratujemy naszą papugę i słonia! – zawołał Bartek.

Mama pokiwała głową i przyniosła plastelinę oraz kredki.

– Użyjcie tego, a plancha na razie wróci do kuchni – zaproponowała.

Chłopcy pokryli plasteliną dziury w puzzlach, formując nowe kawałki: żółty brzuszek papugi, niebieską trąbę słonia i nawet malutką czapeczkę dla duszka Frania. Każdy kawałek był trochę krzywy, ale wyglądał zabawnie i wyjątkowo.

– Teraz nasza układanka jest niepowtarzalna! – zakrzyknął Olek.

– Najśmieszniejsza dżungla na świecie! – dopowiedział Bartek.

Na koniec włożyli do każdej „dziury” odrobinę śmiechu – Olek specjalnie kilka razy klaunował miną, a Bartek powtarzał „czapu-czap” i kręcił się na pupie.

Fotka z dżungli i duma po uszy

Układanka była gotowa! Może nie miała wszystkich oryginalnych kawałków, ale dzięki kolorowej plastelinie i własnym rysunkom wyglądała jeszcze lepiej niż w pudełku. Papuga się śmiała, słoń machał trąbą, a duszek Franuś machał… naklejoną ręką.

Bartek wyciągnął z półki aparat i spojrzał na Olka.

– Pstrykniemy fotę pamiątkową! – powiedział dumnie.

Usiedli obaj obok dzieła, Olek w swoim superszybkim wózku, Bartek w podskoku, a mama pstryknęła zdjęcie.

– Ale jesteście pomysłowi! – pochwaliła ich mama. – Ten puzzle jest wyjątkowy, tak jak wy!

Olek rozpromienił się.

– To nasze dzieło! – dodał poważnie.

Bartek przybił mu piątkę.

– Drużyna nie-do-pokonania!

Potem przez chwilę wszyscy razem patrzyli na ukończoną układankę i czuli w środku coś ciepłego – dumę, że razem dali radę, nawet jeśli kawałki były różne i niektóre wymyślone. A zdjęcie z tej dżungli stało się najważniejszą pamiątką na półce, bo przypominało, że nawet z niemożliwej układanki można zrobić coś wspaniałego, jeśli robi się to razem i z uśmiechem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Układanka
Gra polegająca na łączeniu różnych kawałków, aby stworzyć całość, zazwyczaj obrazek.
Kierowca
Osoba, która prowadzi pojazd, na przykład samochód lub wózek.
Wyścigówki
Szybkie samochody używane w wyścigach.
Narożniki
Kawałki, które znajdują się w rogach układanki, zazwyczaj mają one prostokątny kształt.
Przejścia
Miejsca, przez które można przejść, często ukryte lub tajemnicze w kontekście opowieści.
Plastica
Miękki materiał, który można formować na różne kształty, często używany w rzemiośle.
Pamiątka
Przedmiot, który przypomina o szczególnym wydarzeniu lub osobie.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o niemożliwych wyzwaniach dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.