Trwa ładowanie...
Mali poszukiwacze przygód 9-10 lat Czytanie 6 min.

Trzoska odkrywczyni Zosi

Zosia i Staś postanawiają stać się odkrywcami i wyruszają na podwórkową przygodę, zbierając skarby, które mogą im pomóc w różnych sytuacjach. W trakcie wyprawy uczą się, jak wykorzystać swoje pomysły i odwagę, by stawić czoła napotkanym wyzwaniom.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dziewczynka w wieku 10 lat, Zosia, z długimi brązowymi włosami i oczami pełnymi ciekawości, siedzi na starej drewnianej huśtawce, a na jej twarzy gości promienny uśmiech. Ma na sobie jaskrawą żółtą koszulkę i dżinsowe szorty, trzymając mały plecak wypełniony skarbami przygód. Obok niej jej 7-letni brat, Staś, z rozczochranymi blond włosami i niebieską czapką, z zachwytem przygląda się małemu, błyszczącemu niebieskiemu kamykowi, który znalazł w ogrodzie, z szeroko otwartymi oczami pełnymi zdumienia. Miejsce to słoneczny ogród, wypełniony kolorowymi kwiatami, dużymi zielonymi drzewami i starą drewnianą płotem, tworząc magiczną i przyjazną atmosferę. W tle krzak bzu emanuje słodkim i upajającym zapachem. Główna sytuacja pokazuje Zosię i Staśka w trakcie eksploracji, gotowych odkrywać ukryte tajemnice swojego ogrodu, otoczonych swoimi znaleziskami, z wyczuwalnym uczuciem ekscytacji i przygody w powietrzu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Pomysł wśród chmur

Zosia siedziała na parapecie swojego pokoju, patrząc przez okno na podwórko pełne zieleni. Dookoła rozgrały się promienie słońca i śmiech dzieci niósł się aż pod same chmury. Dziewczynka westchnęła cicho. Od rana nie mogła przestać myśleć o jednym – jak bardzo chciałaby być przygotowana na każdą przygodę!

– Gdyby tak mieć idealną trzoskę! – mruknęła. – Taką, która pomieści wszystko, co może się przydać prawdziwej odkrywczyni...

W tej samej chwili jej młodszy brat Staś zajrzał przez drzwi.

– Zosiu, idziesz na podwórko? – spytał z nadzieją.

– Za chwilę! – odpowiedziała z uśmiechem. – Najpierw muszę coś przygotować. Coś bardzo ważnego.

Staś przyglądał się jej z zaciekawieniem, ale Zosia już planowała, co powinna znaleźć się w jej wyjątkowej trzosce. Ołówek? Kompas? Plaster? Czekoladowe ciasteczko? Jej myśli pędziły szybciej niż hulajnoga sąsiada.

Rozdział 2: Polowanie na skarby

Kiedy wybiła dziesiąta, Zosia postanowiła działać. Ubierając wygodne spodnie i sportowe buty, wybiegła z domu, niosąc pusty worek na zakupy mamy. Pierwsza misja – polowanie na rzeczy niezbędne.

Na podwórku czekał już Staś, z szerokim uśmiechem i czapką na bakier.

– Co właściwie robimy? – pytał.

– Szukamy skarbów! – szepnęła z błyskiem w oku. – Tylko nie takich, co błyszczą, ale takich, co mogą pomóc w każdej przygodzie.

Brat pokiwał głową. Ruszyli razem, szperając pod ławkami, podchodząc do starej komórki na narzędzia i zaglądając do skrzynki na listy.

Zosia znalazła małe lusterko połamane na pół, trochę kolorowych gumek recepturek i opakowanie po batoniku (puste, niestety). Staś wygrzebał sprężynkę i kawałek sznurka. Razem zanieśli swoje trofea do kuchennego stołu.

Mama, widząc ich zdobycz, zachichotała.

– Może jeszcze coś się przyda z szuflady na różności? – podpowiedziała.

Tam dzieciaki znalazły stary gwizdek i rolkę taśmy klejącej. Być może niektóre rzeczy wyglądały dziwnie, ale przecież każdy odkrywca wie, że najważniejsze to umieć wykorzystać to, co się ma!

Rozdział 3: Planowanie wyprawy

Zosia starannie ułożyła wszystkie skarby na łóżku. Przyglądała się im z poważną miną, a Staś pomagał, dodając własne pomysły.

– Plasterek, gdyby ktoś się przewrócił – powiedziała, sięgając po apteczkę.

– Muszelka na szczęście! – dodał Staś i podał jej malutką muszelkę, którą od kilku dni trzymał w kieszeni.

Zosia zapisała na karteczce: „Plaster – na otarcia. Gumka – do robienia procy. Gwizdek – gdyby się zgubić. Lusterko – by dać znak z daleka. Taśma – do napraw. Sznuerek – do wszystkiego!”

Brakowało tylko jednego – wody! Przecież każda wyprawa wymaga, by mieć czym ugasić pragnienie. Dziewczynka nalała do butelki świeżej wody z kranu i ostrożnie włożyła ją do woreczka. Przygotowania były prawie zakończone.

– Czy to już trzoska idealnej odkrywczyni? – zapytał Staś z powagą.

– Prawie! – zaśmiała się Zosia. – Teraz musimy ją przetestować.

Rozdział 4: Próba odwagi w ogrodzie

Podwórko wyglądało zwyczajnie, ale w głowie Zosi przemieniało się w dżunglę pełną tajemniczych przejść. Wielki krzak bzu stał się groźnym lasem, a stara huśtawka zawieszona na lipie – mostem nad przepaścią.

Zosia i Staś ruszyli na wyprawę. Po drodze Staś potknął się o korzeń i lekko zadrapał kolano. Zosia wyjęła plasterek i przykleiła bratu na ranę.

– Gotowe, odkrywco! Teraz możemy iść dalej! – powiedziała z dumą.

Stanęli pod rozłożystym bzem. Musieli przejść pod nisko zwisającymi gałęziami, tak by nie zrzucić ukrytych wśród liści ptasich piórek. Gdy zawiał wiatr, Staś o mało nie stracił czapki. Na szczęście Zosia użyła sznurka i przewiązała mu ją pod brodą.

Po chwili natknęli się na pajęczynę rozpiętą między dwiema gałęziami. Stasiek zadrżał, ale Zosia wydobyła lusterko i ostrożnie odbiła w nim promień słońca. Pajęczyna zadrgała, a pajączek szybko uciekł.

– Uratowałaś mnie! – westchnął Staś.

– Każdy odkrywca wie, kiedy użyć sprytu, a kiedy odwagi – odparła Zosia, a jej oczy lśniły jak dwa iskierki.

Rozdział 5: Tajemniczy znak i nagroda

W samym środku podwórka dzieci zauważyły coś niezwykłego. Na ziemi, pod starym wiaderkiem, leżał mały, niebieski kamyk – taki, jakiego nigdy wcześniej nie widziały. Zosia przyjrzała się mu z ciekawością.

– Myślisz, że to magiczny kamień? – zapytał Staś.

– Spróbujmy! – odpowiedziała, rozwijając taśmę klejącą i przyczepiając kamyk do uchwytu trzoski.

Nagle zza płotu dobiegł dźwięk – to Kicia, sąsiedzka kotka, zaklinowała się w krzakach. Zosia bez wahania wyjęła gumkę recepturkę i z jej pomocą oraz patykiem zrobiła mały procę. Wystrzeliła w górę kawałek papierka – kotka przestraszyła się i zeskoczyła na bezpieczną stronę!

Dzieci roześmiały się i sprawdziły, czy wszystko w trzosce przetrwało próbę. Każdy przedmiot okazał się potrzebny. Nawet pusta butelka przydała się, by napoić Kicię odrobiną wody.

Zmęczone przygodami, Zosia i Staś wrócili na schody przed domem. Patrzyli, jak słońce powoli kryje się za drzewami.

– To była najlepsza wyprawa! – westchnął Staś, a Zosia tylko się uśmiechnęła.

W końcu wyjęła swoją butelkę wody. Usiedli razem, czując chłodny wiatr na policzkach. Podzieliła się wodą z bratem i przyjaciółką Kicią.

– Najlepsze przygody są te, które tworzymy sami – szepnęła.

A potem wypili łyk świeżej, chłodnej wody, śmiejąc się i rozmawiając, jakby przeżyli prawdziwą wielką wyprawę.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Trzoska
Mała torba lub plecak, w którym można przechowywać różne przedmioty.
Aptekka
Miejsce, gdzie można kupić leki i inne potrzebne rzeczy zdrowotne.
Przygoda
Interesujące lub ekscytujące doświadczenie lub wydarzenie.
Skarb
Coś cennego, co można znaleźć lub posiadać.
Kompas
Urządzenie, które pokazuje kierunki świata, takie jak północ, południe, wschód i zachód.
Gwizdek
Mały przedmiot, który wydaje dźwięk, gdy się w niego dmucha.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Mali poszukiwacze dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.