Trwa ładowanie...
Fantastyka miejska 7-8 lat Czytanie 8 min.

Zagadkowy Błyskotek i tajemnica fioletowych latarni

Leon, Kacper i Tymek, trzej detektywi, wyruszają na tajemniczą misję do Parku Szelestnych Liści, gdzie odkrywają, że znikające światła latarni są związane z uroczym stworkiem, Błyskotkiem, który ma alergię na zielone światło. Wraz z nową przyjaciółką Lilą, próbują znaleźć rozwiązanie, aby przywrócić światło do parku.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery postacie: - Leon: dziesięcioletni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i okrągłymi okularami. Ma na sobie niebieski płaszcz detektywa i trzyma w rękach notatnik, uważnie obserwując otoczenie. - Kacper: dziewięcioletni chłopiec, mały i żywiołowy, z rozczochranymi blond włosami. Nosi czerwony kapelusz detektywa i latarkę, gotowy do odkrywania. Stoi obok Leona, ciekawie się przyglądając. - Tymek: ośmioletni chłopiec z kasztanowymi włosami i błyszczącymi oczami. Ma na sobie zielony sweter i trzyma lupę, badając ziemię. Klęczy przed innymi, skupiony na świetlistych śladach. - Lila: dziewięcioletnia dziewczynka z długimi, kręconymi włosami, w ładnym żółtym płaszczu i niebieskim szaliku. Trzyma niebieski parasol, który sam się otwiera i zamyka, lekko w tyle, uśmiechnięta i obserwująca scenę. Miejsce akcji to Park Szelestnych Liści, magiczne miejsce z drzewami o fioletowych liściach świecących w nocy. Fuksjowe latarnie oświetlają ścieżkę, a w centrum znajduje się błyszcząca fontanna otoczona świecącymi kwiatami i małymi fantastycznymi zwierzętami. Niebo jest gwiaździste, a wokół unosi się lekka magiczna mgła. Główna sytuacja pokazuje czwórkę bohaterów odkrywających świetliste ślady na ziemi, pozostawiające za sobą blask. Leon robi notatki, Kacper oświetla drogę swoją latarką, Tymek bada ślady lupą, a Lila, z magicznym parasolem, z zachwytem obserwuje wszystko. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemniczy klient w deszczowym mieście

Krople deszczu bębniły w dachy kamienic, a ulice pełne były refleksów kolorowych lamp gazowych. W samym sercu miasta, tuż obok starego parku, znajdowało się biuro detektywistyczne „Trzej Czarodzieje i Jedno Biurko”. Było to miejsce bardzo wyjątkowe. Nikt nie był tam zaskoczony, gdy przez okno wpadał skrzat z ogonem jeża, albo kiedy sowa w okularach zamawiała czekoladę na wynos.

Właśnie tego wieczoru, kiedy miasto pachniało mokrym brukiem i karmelem z pobliskiej cukierni, trójka chłopców – Leon, Kacper i Tymek – siedziała nad mapą magicznych tuneli podziemnych. Leon, najstarszy z nich, miał zawsze nieco potargane włosy i nosił okulary, przez które wszystko wydawało się bardziej tajemnicze. Kacper był niższy, bardzo szybki i mówił tak szybko, że nawet magiczne żaby nie nadążały z rechotaniem. Tymek natomiast był cichy, ale jego pomysły były najdziwniejsze i najgenialniejsze.

Nagle do biura wszedł ktoś wyjątkowy. Była to dziewczynka w żółtym płaszczu, z niebieskim parasolem, który sam się zamykał i otwierał. Miała na głowie czapkę z uszami lisa.

– Szukam detektywów! – zawołała, a jej głos zabrzmiał jak dzwoneczki.

Chłopcy spojrzeli na siebie. Klient! Ostatni raz mieli takiego tydzień temu, kiedy smok szukał zaginionej skarpetki.

– My jesteśmy detektywami! – powiedział Leon, poprawiając okulary. – Czym możemy służyć?

– Coś dziwnego dzieje się w Parku Szelestnych Liści – wyjaśniła dziewczynka. – Co noc znika tam światło wszystkich latarni, a po ścieżkach krąży cień, który śmieje się i zostawia ślady łap... Ale nie takich zwykłych, tylko świecących!

Kacper aż podskoczył z ekscytacji.

– Brzmi jak robota dla nas! – zawołał.

Tymek już wyjmował z szuflady szkło powiększające, które pokazywało rzeczy niewidzialne, a Leon zanotował wszystko w swoim notesie.

– O której to się dzieje? – spytał poważnie.

– Zawsze tuż po zmierzchu, kiedy lampy zaczynają świecić na zielono – odpowiedziała dziewczynka.

Chłopcy spojrzeli na siebie z uśmiechem. Nie mogli się już doczekać, by wyruszyć na kolejną przygodę w magicznym mieście!

Rozdział 2: Wędrówka przez zaczarowany park

Gdy słońce schowało się za chmurami, chłopcy ubrali swoje detektywistyczne płaszcze i założyli kapelusze z odblaskowymi piórkami. Dziewczynka przedstawiła się jako Lila i poprowadziła ich przez ulice, aż dotarli do Parku Szelestnych Liści.

Park wyglądał zwyczajnie, ale tylko z daleka. Z bliska można było zobaczyć, że liście na drzewach były fioletowe i szeleściły nawet, gdy nie było wiatru. Na ławkach siedziały koty z ogonami zamieniającymi się w mgłę, a nad trawnikiem unosiły się świetliste motyle.

– Przypomnijcie mi, czemu zawsze nasze sprawy są takie... świecące – mruknął Kacper, wyjmując z kieszeni latarkę z magicznym światłem.

– Bo zwykłych spraw nikt nie chce – odpowiedział Tymek. – A poza tym, im dziwniejsze, tym lepsze!

Zbliżali się właśnie do starej fontanny, kiedy nagle wszystkie latarnie zgasły jednocześnie. Park zatonął w ciemnościach, a tylko motyle i liście dawały trochę blasku.

Leon otworzył notes i zanotował: „zgaśnięcie latarni – godzina 19:07”. Kacper zaczął się rozglądać, a Tymek wyciągnął szkło powiększające.

Wtedy usłyszeli chichot. Taki, jakby ktoś miał chatkę zrobioną z dzwonków i pierników i właśnie wlazł do środka.

Z cienia wyłonił się stworek. Był wielki na pół metra, miał futro w paski i oczy jak dwa księżyce. Na jego łapkach świeciły się maleńkie lampki.

– Ojej, to chyba on! – szepnęła Lila.

– Dobry wieczór! – zawołał Leon odważnie. – Jesteśmy detektywami. Kim jesteś i dlaczego gasisz światła?

Stworek popatrzył na nich, zamrugał i... kichnął, aż mu się lampki na łapach rozjaśniły.

– Nazywam się Błyskotek! – przedstawił się. – I wcale nie gaszę latarni na złość. Po prostu... mam straszliwą alergię na zielone światło!

Chłopcy spojrzeli po sobie. Kacper aż parsknął śmiechem.

– To dlatego się śmiejesz i zostawiasz ślady? – spytał Tymek.

Błyskotek kiwnął głową.

– Każde zielone światło sprawia, że muszę uciekać, a kiedy biegnę, moje łapki świecą. I wtedy latarnie gasną, bo nie lubią konkurencji!

Lila podrapała się po czapce z uszami.

– To wszystko wyjaśnia – stwierdziła.

Leon zanotował: „Błyskotek – alergia na zielone światło. Winny nieumyślnie”.

Rozdział 3: Pomysłowy plan detektywów

Siedli wszyscy razem na ławce, a Błyskotek usiadł obok i zwinął się w kłębek. Chłopcy zaczęli szukać rozwiązania.

– Może zmienimy kolor światła w latarniach? – zaproponował Kacper. – Na przykład na fioletowy albo niebieski!

– Albo damy Błyskotkowi okulary przeciwsłoneczne! – dodał Tymek.

Leon podrapał się po głowie.

– Znam kogoś, kto może nam pomóc – powiedział. – Magiczny latarnik, pan Kandelabr! Mieszka dwie ulice dalej, nad sklepem z lodami cytrynowymi!

Nie tracąc czasu, wyprawili się do pana Kandelabra. Po drodze minęli kota, który śpiewał jazz i żółwia wożącego na grzbiecie miniaturową bibliotekę.

Pan Kandelabr był bardzo elegancki, miał połyskujący cylinder i brodę, która świeciła w ciemności. Powitali go uprzejmie, a Leon szybko wyjaśnił sprawę.

– Hm... To bardzo nietypowy problem – zamyślił się pan Kandelabr. – Ale dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych!

Wyjął z szuflady specjalny klucz i kilka fiolków z kolorowymi eliksirami.

– Możemy dodać do lamp kropelkę eliksiru Fioletowego Blasku. Latarnie będą świecić na fioletowo, a Błyskotek nie będzie musiał uciekać – wyjaśnił.

Detektywi z Błyskotkiem i Lilą pomogli roznieść eliksir po wszystkich latarniach w parku. Kacper wchodził na drabinę, Tymek podawał fiolki, a Leon sprawdzał, czy blask jest odpowiedni. Lila pilnowała, by żadna sowa nie porwała fiolki przez pomyłkę.

Po godzinie cała alejka świeciła się pięknym, fioletowym światłem. Błyskotek odetchnął z ulgą i przestał kichać. Zadowolony zatańczył wokół fontanny, zostawiając za sobą ślady świetlnych łapek.

– Udało się! – zawołał Kacper.

– Park już nie gaśnie – dodał Tymek.

– I Błyskotek może tu mieszkać! – ucieszyła się Lila.

Rozdział 4: Powrót bohaterów i nowa sprawa

Następnego ranka w mieście wszyscy mówili o magicznym, fioletowym świetle w Parku Szelestnych Liści. Koty mruczały głośniej, a motyle wyglądały jeszcze piękniej. Błyskotek został oficjalnym opiekunem fontanny, a detektywi zyskali sławę jako ci, którzy rozwiązują nawet najbardziej świecące zagadki.

W biurze „Trzej Czarodzieje i Jedno Biurko” Leon, Kacper i Tymek świętowali sukces. Lila przyniosła im babeczki z kremem o smaku malinowym, a Błyskotek zostawił im ślady łapek na oknie – na szczęście świecące, a nie brudzące!

– Ależ to była przygoda – westchnął Leon, spoglądając na mapę tuneli. – Ciekawe, jaka będzie nasza następna sprawa?

Nagle pod drzwiami rozległo się pukanie. Tymek uchylił drzwi i zobaczył... krasnoludka z brodą do ziemi i listem w ręku.

– Dzień dobry, mam do was ważną sprawę! – powiedział krasnoludek.

Detektywi popatrzyli na siebie, po czym wszyscy wybuchnęli śmiechem.

Wiedzieli już, że w tym mieście magicznych zagadek nigdy nie zabraknie, a każdy dzień przynosi nowe, niesamowite przygody – zwłaszcza, gdy jest się detektywem od spraw nadzwyczajnych!

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Detektywistyczne
Związane z rozwiązywaniem zagadek kryminalnych lub tajemnic.
Magicznych
Coś, co jest nadprzyrodzone, nieziemskie, często związane z czarami.
Zaczarowany
Coś, co zostało zaczarowane, zmienione przez magię.
Eliksir
Magiczny napój, który ma specjalne właściwości lub skutki.
Alergię
Reakcja organizmu na pewne substancje, która może powodować katar, wysypki lub inne objawy.
Nadzwyczajnych
Coś niezwykłego, co nie zdarza się na co dzień.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Fantazja miejska (Urban fantasy) dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.