Rozdział 1: Przygotowania do Dnia Matki
Pewnego słonecznego poranka, mały Jaś wstał z łóżka z wielkim uśmiechem na twarzy. Dziś był Dzień Matki! Jaś miał trzy lata, a jego mama była najwspanialsza na świecie. "Muszę zrobić coś wyjątkowego dla mamy!" – pomyślał.
Jaś wyszedł z pokoju i zawołał: "Tato! Tato! Co mogę zrobić dla mamy na Dzień Matki?"
Tata, który parzył kawę, spojrzał na Jasia i powiedział: "Możesz zrobić jej laurkę. To zawsze sprawia radość!"
"Laurka? To co to takiego?" – zapytał Jaś, marszcząc brwi.
"Laurka to kartka, którą ozdobisz i napiszesz coś miłego. Spodoba jej się!" – odpowiedział tata.
Jaś był podekscytowany. "Chcę, żeby mama była najszczęśliwsza na świecie!" – zawołał.
Rozdział 2: Przygoda w kuchni
Jaś pobiegł do kuchni, gdzie już czekały kolorowe kredki i kartki. "Muszę zrobić coś, co się jej spodoba. Może narysuję nas razem!" – powiedział do siebie.
Zaczął rysować. Najpierw narysował mamę. "Mama ma długie włosy i uśmiech!" – mówił, rysując. Potem dodał siebie obok mamy. "Ja mam czapkę! Tatuś powiedział, że jestem superbohaterem!" – śmiał się.
Nagle do kuchni weszła mama. "Co tam robicie, chłopcy?" – zapytała z uśmiechem.
Jaś szybko schował laurkę za plecami. "Nic, nic, mamo! Tylko... tylko jemy płatki!" – odpowiedział, próbując wyglądać niewinnie.
Mama spojrzała na tatę, który próbował nie śmiać się. "Płatki? Hmm, ciekawe, co to za zapach?" – powiedziała, wąchając powietrze.
"To zapach magicznych płatków!" – zawołał Jaś. "Bardzo pysznych!"
Mama zaśmiała się. "Aha, magicznych! To ja muszę spróbować!" – powiedziała, sięgając po miseczkę.
Jaś patrzył na mamę, a w jego sercu rosła radość. "Już nie mogę się doczekać, aż zobaczysz moją niespodziankę!" – powiedział, a mama spojrzała na niego z ciekawością.
Rozdział 3: Niespodzianka dla Mamy
Po śniadaniu Jaś wrócił do swojej pracy. "Teraz dodam kwiatki!" – zawołał, rysując kolorowe tulipany. "Mama je uwielbia!"
W pewnym momencie Jaś zauważył, że brakuje mu zielonego koloru do narysowania łodyg. "Tato, gdzie jest zielona kredka?" – zapytał, biegając po kuchni.
Tata wskazał na stół. "Są w tym pojemniku, tam gdzie wszystkie kredki."
Jaś przeszukał pojemnik. "Znalazłem! Jest!" – krzyczał, trzymając kredkę w górze jak trofeum.
W końcu, po długim czasie rysowania, Jaś zakończył swoją laurkę. Była pełna kolorów, uśmiechów i rysunków. "To moje arcydzieło!" – zawołał dumnie.
Gdy nadeszła pora, Jaś schował laurkę w za dużym pudełku, które ozdobił kawałkami papieru. "Mama nie sięgnie do tej skrzynki!" – roześmiał się.
Kiedy mama wróciła z ogrodu, Jaś krzyknął: "Mamo! Mamo! Chodź tutaj! Mam coś dla ciebie!"
Mama podeszła, a Jaś z uśmiechem wręczył jej pudełko. "To dla ciebie, bo jesteś najlepszą mamą na świecie!"
Mama otworzyła pudełko. "Co tu jest?" – zapytała z ciekawością.
"Laurka! Zobacz!" – krzyczał Jaś, skacząc z radości.
Mama spojrzała na kartkę, a jej oczy zaczęły błyszczeć. "Jasieńku, to jest piękne! Dziękuję! To jest najlepszy prezent!" – powiedziała, przytulając Jasia mocno.
Jaś był szczęśliwy. "Cieszę się, że ci się podoba! Może teraz pójdziemy na lody?" – zaproponował.
"To świetny pomysł!" – zgodziła się mama. "Ale tylko jeśli pomożesz mi sprzątać po obiedzie!"
"Sprzątać? Ale ja jestem superbohaterem!" – roześmiał się Jaś. "Superbohaterowie sprzątają, żeby robić miejsce na lody!"
I tak cała rodzina, śmiejąc się i żartując, poszła sprzątać, a potem czekała na słodkie lody, które były idealnym zakończeniem wspaniałego Dnia Matki.