Przyjaciółka z niepełnosprawnością
W małej wiosce, wśród zielonych wzgórz i kolorowych kwiatów, mieszkała mała dziewczynka o imieniu Ania. Ania miała trzy latka. Była wesoła, ciekawska i bardzo lubiła biegać po łące. Każdego dnia, kiedy słońce wschodziło, Ania wychodziła na plac zabaw, gdzie bawiła się ze swoimi przyjaciółmi.
Pewnego dnia Ania zauważyła nową dziewczynkę na placu zabaw. Miała na imię Basia. Basia siedziała na huśtawce, ale nie huśtała się, tylko patrzyła na innych. Ania podbiegła do niej.
– Cześć! Ja jestem Ania! – powiedziała uśmiechając się.
Basia spojrzała na Anię i lekko się uśmiechnęła.
– Cześć! Ja jestem Basia – odpowiedziała cicho.
Ania zauważyła, że Basia miała na nogach specjalne kulki i nie mogła stać. Ania nie wiedziała, co to znaczy, ale postanowiła, że chce się z Basią zaprzyjaźnić.
– Chcesz się pobawić? – zapytała Ania. – Możemy razem pobiegać!
Basia pokręciła głową.
– Nie mogę biegać, bo mam problem z nogami – powiedziała Basia smutno.
Ania zastanowiła się przez chwilę. Nie chciała, żeby Basia była smutna.
– A może pobawimy się w coś innego? – zaproponowała Ania. – Możemy grać w piłkę!
Basia spojrzała na Anię z nadzieją.
– Ale ja nie mogę biegać – powiedziała.
– Możesz rzucać piłkę! – zawołała Ania. – Ja będę biegać, a ty będziesz rzucać!
Basia uśmiechnęła się szeroko.
– To brzmi fajnie! – zawołała. – Lubię grać w piłkę!
Ania pobiegła po piłkę. Kiedy wróciła, zaczęły się bawić. Ania biegała po placu zabaw, a Basia rzucała piłkę. I choć Basia nie mogła biegać, miała bardzo szybkie ręce.
– Super! Rzucasz jak zawodowy gracz! – krzyczała Ania.
Basia była bardzo szczęśliwa. Czuła się jak w niebie, kiedy bawiła się z Anią. Czas mijał szybko, a dziewczynki śmiały się i bawiły.
Nowe pomysły na zabawę
Następnego dnia Ania przyszła na plac zabaw z nowym pomysłem.
– Basia! – zawołała. – Co powiesz na wizytę w moim domku na drzewie? Tam możemy bawić się w chowanego!
Basia nieco się zamyśliła.
– Ale ja nie mogę wejść na drzewo – powiedziała.
Ania usiadła obok niej i pomyślała.
– A co, jeśli zrobimy coś innego? Możemy pobawić się w chowanego tutaj, na ziemi! Ty będziesz liczyć, a ja się schowam!
– Tak, to dobry pomysł! – odpowiedziała Basia.
I tak zaczęły się bawić w chowanego. Basia liczyła głośno:
– Jeden, dwa, trzy...
Ania szybko pobiegła się schować za dużą, zieloną huśtawką. Basia otworzyła oczy i zaczęła szukać.
– Gdzie jest Ania? – pytała sama siebie. Przeszła obok zjeżdżalni i spojrzała za huśtawkę.
– Znalazłam cię! – krzyknęła Basia, gdy zobaczyła Anię.
Obie dziewczynki zaczęły się śmiać. I tak mijały dni. Bawiły się razem, wymyślając coraz to nowe zabawy.
Przyjaźń na zawsze
Pewnego dnia, kiedy przyszedł deszcz, Ania i Basia usiadły w domku Anii i postanowiły narysować.
– Co narysujesz? – zapytała Ania.
– Narysuję naszą przyjaźń! – odpowiedziała Basia, sięgając po kolorowe kredki.
Ania zaczęła rysować słońce i kwiaty. Basia narysowała siebie i Anię, uśmiechające się do siebie.
– To będzie piękny obrazek! – powiedziała Ania.
Kiedy skończyły, Basia spojrzała na rysunek i powiedziała:
– Nasza przyjaźń jest jak słońce. Świeci nawet w deszczu!
Ania uśmiechnęła się.
– Masz rację! Przyjaźń jest najważniejsza!
I tak, Ania i Basia, dziewczynki, które były różne, stały się najlepszymi przyjaciółkami. Nauczyły się, że każdy może bawić się i być szczęśliwym, niezależnie od tego, co go ogranicza.
A ich przyjaźń była jak piękny kwiat, który nigdy nie przestawał kwitnąć, niezależnie od pory roku. Od tego dnia, dziewczynki bawiły się razem, ciesząc się każdą chwilą.
I tak kończy się nasza historia o Ani i Basi, które pokazały, że prawdziwa przyjaźń nie zna żadnych przeszkód.