Trwa ładowanie...
Opowieść o separacji i rozwodzie 11-12 lat Czytanie 10 min.

Dwa domy, dwa serca

Miś Tymek odkrywa, co to znaczy mieć dwa domy po rozstaniu rodziców, ucząc się, jak radzić sobie z różnymi emocjami i budować nowe tradycje w swoim życiu. W miarę upływu czasu uświadamia sobie, że miłość rodziców nie zmienia się, mimo że ich sytuacja się zmienia.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały miś pluszowy o imieniu Tymek stoi na środku obrazu, z melancholijnym spojrzeniem i błyszczącymi oczami pełnymi niepewności. Ma miękkie brązowe futerko i nosi mały czerwony szalik na szyi. Tymek trzyma w łapkach mały zeszyt rysunkowy, w którym narysował serca i domy. Po jego prawej stronie znajduje się mama, łagodna i ciepła niedźwiedzica, która ma pocieszający, ale smutny uśmiech. Ma kremowe futro i nosi kolorowy fartuch, przygotowując ciastka w jasnej i przytulnej kuchni. Po lewej stronie jest tata, nieco większy brązowy niedźwiedź, który wygląda na zamyślonego, z delikatnym, ale zmartwionym spojrzeniem. Siedzi przy stole, przeglądając album ze zdjęciami, otoczony wspomnieniami. Scena rozgrywa się w słonecznej kuchni, z pastelowo żółtymi ścianami, otwartymi oknami wpuszczającymi światło dzienne i zielonymi roślinami na parapecie. Na stole złote ciastka i filiżanki gorącej czekolady dodają ciepłej atmosfery. Główna sytuacja pokazuje Tymka, podzielonego między rodzicami, który z lekkim smutkiem patrzy na wspomnienia szczęśliwych chwil, czując jednocześnie miłość, która ich łączy mimo separacji. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1. Niespodzianka na śniadanie

Miś Tymek przebudził się wcześnie rano, gdy promienie słońca leniwie wdzierały się przez firankę. Poczuł zapach świeżych placuszków, tych, które jego mama zawsze smażyła w sobotnie poranki. Uśmiechnął się, poprawił swoje futerko i zeskoczył z łóżka, lądując miękko na dywanie w kształcie liścia.

W kuchni mama nalewała sok malinowy do szklanki. Tata kroił truskawki, ale robił to jakoś wolniej niż zwykle.

— Dzień dobry, słoneczko! — przywitała go mama, całując go w czubek głowy.

— Hej, mistrzu snu! — dodał tata, próbując się uśmiechnąć.

Tymek zauważył, że coś jest inaczej. Mama i tata byli tu razem, ale jakby rozproszeni. Placuszki smakowały jak zawsze, ale rozmowa przy stole była cichsza. Tata bębnil palcami o blat, a mama patrzyła przez okno na ogromną sosnę przed domem.

Po śniadaniu mama zaprosiła Tymka do swojego pokoju.

— Chodź, kochanie, musimy z tobą o czymś porozmawiać.

Serce misia zabiło mocniej. Usiedli obok siebie, mama po jednej stronie, tata po drugiej.

— Tymku… — zaczęła mama, zerkając na tatę. — Chcemy ci powiedzieć coś ważnego.

Tymek spoglądał na nich, nie odzywając się ani słowem.

— Wiesz, czasami dorośli podejmują trudne decyzje — powiedział cicho tata. — My z mamą postanowiliśmy, że będziemy teraz mieszkać osobno.

Tymek milczał, szukając jakiegoś sensu w tych słowach. Mama ujęła go za łapę.

— Bardzo cię kochamy, oboje, i to się nigdy nie zmieni. Po prostu teraz będziemy mieszkać w dwóch różnych domach — dodała.

Tymek poczuł, jakby ktoś próbował zmienić zasady jego ulubionej gry. Wszystko miało być takie jak zawsze, a nagle… tak wiele się zmieniało.

Rozdział 2. Walizka pełna pytań

Następne dni mijały jak w zwolnionym filmie. Mama pakowała kartony, tata rozmawiał przez telefon, a Tymek obserwował to wszystko, z trudem rozumiejąc, co się dzieje. Pewnej nocy długo nie mógł zasnąć. W głowie wirowały mu pytania, a niektóre były bardzo głośne.

— Czy to moja wina? — zapytał cicho poduszkę.

Nazajutrz, podczas spaceru z mamą po lesie, zebrał się na odwagę.

— Mamusiu, czy ty i tata się rozstajecie, bo coś źle zrobiłem?

Mama przytuliła go mocno i pogłaskała po uszku.

— Ojej, Tymku, absolutnie nie! To nie jest twoja wina. My z tatą po prostu czasami nie rozumiemy się tak dobrze, jak kiedyś. Ale nie przestaliśmy cię kochać, ani trochę.

Te słowa były jak ciepły kocyk. Tymek odetchnął, ale nadal miał wiele pytań.

— A czy będę mógł widywać cię i tatę tak samo jak wcześniej? — zapytał nieśmiało.

Mama się uśmiechnęła.

— Tak, kochanie. Będziesz mieszkał ze mną, ale tata będzie cię często zabierał na weekendy. Ułożymy plan, żebyś zawsze wiedział, gdzie będziesz i z kim.

Tymek poczuł się trochę lepiej. Postanowił spakować swoją walizkę na pierwszą wizytę u taty. Do środka włożył ulubioną książkę, szalik w paski, małą latarkę i pluszowego łosia na szczęście. W kącie walizki znalazło się też miejsce na malutkie pudełko pełne pytań. Może kiedyś je otworzy razem z tatą?

Rozdział 3. Nowe miejsce, stary miś

Pierwszy dzień w nowym mieszkaniu taty był dla Tymka prawdziwą przygodą. Mieszkanie było mniejsze niż rodzinny dom, ale miało piękną, ogromną kanapę i duży regał pełen książek. Na ścianach wisiały obrazki, które razem malowali, gdy Tymek był młodszy.

— Podoba ci się tutaj? — zapytał tata, siadając obok syna na kanapie.

— Jest inaczej… Ale nawet fajnie. Trochę się boję, że nie będę wiedział, gdzie są moje rzeczy — przyznał Tymek.

Tata się zaśmiał.

— Wiesz, ja też czasem zapominam, gdzie zostawiłem klucze. Ale zawsze znajduję je w końcu pod poduszką albo w lodówce!

Tymek uśmiechnął się szeroko.

— Tata, to twoja specjalność — odparł żartobliwie.

Po południu poszli razem na zakupy. Tata pozwolił Tymkowi wybrać kolorowy kubek, który miał stać TYLKO u niego. W sklepie byli też razem w dziale z pluszakami, ale Tymek nie chciał żadnego nowego misia.

— Ten, którego mam, jest najlepszy — powiedział dumnie, ściskając swojego łosia.

Wieczorem tata przeczytał mu na dobranoc kawałek książki. Gdy Tymek się już zdrzemnął, tata przykrył go kocykiem i zostawił zapaloną nocną lampkę, tak jak lubił najbardziej.

Rozdział 4. Słoik na emocje

W domu mamy też sporo się zmieniło. Mama pozwoliła Tymkowi urządzić pokój po swojemu. Zrobili razem kolorowe girlandy z liści, a na parapecie zamieszkał doniczkowy kaktus z oczami z guziczków.

Ale czasami Tymek był smutny. Czasami trudno mu było zasnąć, bo brakowało mu taty. Innym razem czuł złość, bo nie chciał wybierać, z kim ma spędzać czas.

Pewnego popołudnia mama usiadła z nim na dywanie.

— Wiesz, emocje są jak słoik z kolorowymi kulkami — powiedziała. — Każda kulka to inne uczucie. Możesz czuć kilka naraz. To zupełnie normalne.

Tymek uśmiechnął się półgębkiem.

— Chyba mój słoik dzisiaj wybuchł. Jest tam trochę radości, trochę smutku i trochę złości. I trochę strachu…

Mama objęła go ramieniem.

— Możesz mi zawsze o tym mówić. Albo rysować, jeśli nie masz ochoty rozmawiać.

Tymek zrobił wielką, czarną kulkę i kilka żółtych na kartce. Potem obok narysował zieloną — to była odwaga.

— Fajne te kulki — powiedział.

— Każda jest ważna, bo każda jest twoja — podsumowała mama.

Rozdział 5. Zasady na dwa domy

Z czasem życie nabrało nowego rytmu. Tymek miał specjalny kalendarz, w którym zaznaczał, kiedy jest u mamy, a kiedy u taty. W obu domach miał szczoteczkę do zębów i piżamę z niedźwiadkami.

Pewnego dnia zapytał mamę:

— A jak mam pamiętać, co gdzie zostawiłem?

Mama zaśmiała się.

— Możemy zrobić listę rzeczy, które zawsze zabierasz, i powiesić ją przy drzwiach. I pamiętaj, że jeśli czegoś zapomnisz, tata albo ja zawsze możemy ci to przywieźć.

Weekend u taty był inny niż tydzień u mamy — tata częściej gotował kolacje na ciepło, a mama czytała razem z Tymkiem przed snem. Ale w obu domach czuł się mile widziany i kochany.

Wkrótce Tymek nauczył się, że nie musi wybierać, kogo kocha bardziej. Może kochać mamę za jej śmiech i ciepłe uściski, a tatę za żarty i długie spacery.

Najważniejsze było to, że w każdym domu miał swoje miejsce — miękką poduszkę, kubek, książkę i łosia.

Rozdział 6. Powrót do szkoły

Po wakacjach nadszedł czas powrotu do szkoły. Tymek trochę się denerwował, bo nie wiedział, czy jego koledzy zauważą, że coś się zmieniło.

Na przerwie podszedł do niego Bartek.

— Słyszałem, że teraz masz dwa domy — zagadnął.

Tymek skinął głową.

— Tak. Czasami mieszkam u mamy, a czasami u taty.

Bartek pomyślał chwilę.

— Ale fajnie! Masz dwa pokoje? — zapytał z podziwem.

— Tak, i dwa kubki do kakao — pochwalił się Tymek.

Dziewczyny z klasy zapytały, czy to trudne. Tymek zamyślił się.

— Trochę tak. Czasem trudno się przyzwyczaić, ale moi rodzice mnie bardzo kochają i to się nie zmieniło.

Nauczycielka, pani Róża, zapytała kiedyś na lekcji, o czym marzą dzieci. Tymek napisał: „Chciałbym, żeby w obu domach zawsze było miejsce dla mnie i mojego łosia”.

Rozdział 7. Wspólne święta i małe rytuały

Nadszedł czas pierwszych świąt po zmianach. Tymek zastanawiał się, jak to będzie, skoro nie spędzi ich z całą rodziną naraz. Mama usiadła z nim przy lampkach choinkowych.

— W tym roku święta będą trochę inne, ale możemy zrobić nasze własne tradycje — powiedziała.

U mamy piekli pierniczki i robili łańcuchy z papieru. U taty Tymek mógł wybrać kolor bombek na małej choince. Po świętach tata i Tymek poszli razem na sanki.

Tymek nauczył się, że święta to nie tylko jedno miejsce i jeden dzień. To chwile z tymi, których się kocha, nawet jeśli osobno. Nauczył się, że można mieć swoje małe rytuały: ciepłe kakao z mamą, wieczorne spacery z tatą, długie rozmowy przez telefon, kiedy zatęskni.

Czasami, gdy łapał tęsknotę, pisał listy — do mamy lub do taty, albo do siebie samego. To pomagało mu uporządkować myśli i uczucia.

Rozdział 8. Dwa domy, jedno serce

Minął rok od wielkich zmian. Tymek wiedział już, że życie z dwoma domami jest inne, ale wcale nie musi być gorsze. Zrozumiał, że może być szczęśliwy, nawet jeśli czasem jest mu smutno.

Pewnego wieczoru, leżąc w łóżku u mamy, Tymek zapytał:

— Mamusiu, czy można kochać kogoś dwoma sercami?

Mama uśmiechnęła się i pogłaskała go po głowie.

— Myślę, że serce każdego z nas jest jak wielki, ciepły koc. Może otulić bardzo dużo osób. Twoje serce jest wystarczająco duże, żeby kochać i mnie, i tatę.

Tymek przytulił się do mamy. Był wdzięczny, że ma dwa domy, w których zawsze czeka na niego ktoś, kto go kocha. Przekonał się, że niezależnie od tego, gdzie jest, zawsze może być sobą — ciekawskim misiem, który potrafi kochać całym sercem.

I właśnie z takim sercem, pełnym różnych uczuć, zasnął tej nocy spokojnie, bo wiedział, że wszystko jest w porządku.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Niespodzianka
Coś, co zaskakuje, niespodziewane wydarzenie lub rzecz.
Przytulić
Objąć kogoś ramionami, aby pokazać uczucia, takie jak miłość lub troska.
Wspólne
Coś, co należy do kilku osób lub jest robione razem przez kilka osób.
Rytuał
Powtarzające się działanie lub tradycja, która ma specjalne znaczenie.
Zapach
Wrażenie zmysłowe, które wyczuwamy dzięki nosowi, związane z różnymi substancjami.
Emocje
Uczucia, które odczuwamy, takie jak radość, smutek, strach czy złość.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o separacji i rozwodzie dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.