Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży 11-12 lat Czytanie 9 min.

Feli i tajemnice dalekiej Arushy

Mały smok Feli wyrusza w niezapomnianą podróż do Tanzanii, gdzie uczy się odwagi, odpowiedzialności i nawiązuje nowe przyjaźnie, odkrywając, że prawdziwe przygody zaczynają się w sercu.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały zielony smok o błyszczących łuskach, nazwany Feli, stoi w centrum obrazu, z oczami pełnymi ciekawości i nieśmiałym uśmiechem na twarzy. Jego małe skrzydełka są złożone na plecach, a w przednich łapkach trzyma notes, rysując egzotyczne krajobrazy. Po jego prawej stronie Aisha, dziewczynka z kręconymi włosami i złotą skórą, nosi kolorową sukienkę ozdobioną afrykańskimi wzorami. Radośnie się śmieje, okazując entuzjazm do przygody. Po lewej stronie Luka, chłopiec o brązowych włosach i figlarnych oczach, trzyma batonik czekoladowy, z pełnymi policzkami gotowy, by podzielić się swoją słodkością z Felim. Tło to tętniący życiem rynek w Aruszy, z stoiskami pełnymi tropikalnych owoców w jaskrawych kolorach, jak złote mango i zielone banany, podczas gdy kolorowe flagi powiewają nad głowami. Atmosfera jest żywa, pełna śmiechu i radosnych okrzyków, z ludźmi poruszającymi się w harmonijnym tańcu. Główna sytuacja pokazuje Feliego, Aishę i Lukę, którzy razem eksplorują rynek, zachwyceni nowymi smakami i jasnymi kolorami wokół, gotowi na niezapomnianą przygodę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemnicza walizka i nieśmiały początek

W mroźny, szary poranek, w mieszkaniu pod dachem, siedział na łóżku mały smok o imieniu Feli. Jego łuski miały kolor liści kasztanowca, a oczy błyszczały jak świeże krople rosy. Feli od zawsze był ostrożny – zanim sięgnął po malinę w ogrodzie, wąchał ją z każdej strony, a każdą nową książkę otwierał ostrożnie, żeby nie zagiąć rogu. Tego dnia jednak, coś łaskotało go pod łuskami – ciekawość, która była silniejsza niż zwykle.

Feli szykował się na wielką wyprawę – miał pojechać do Arushy, miasta w dalekiej Tanzanii, które znał tylko z atlasów i opowieści starszych smoków. Zanim spakował walizkę, zrobił listę rzeczy trzy razy, upewniając się, że nie zapomni szczoteczki do zębów ani ulubionego długopisu. Mama smoczyca spakowała mu jeszcze dwa kubki kakao instant i mały notes.

— Feli, pamiętaj — powiedziała miękko, poprawiając mu szalik — bądź uważny, ale nie bój się pytać i rozmawiać. Czasem, żeby coś odkryć, trzeba być odrobinę odważnym.

Feli kiwnął głową. Jego ogon lekko drżał z podekscytowania, ale w środku czuł się jak gniazdo pełne niepokoju i radości naraz.

Rozdział 2: Pierwsze kroki w Arushy

Lot do dalekiej Tanzanii był długi i pełen dziwnych dźwięków samolotu. Feli całą drogę ściskał w łapkach swój notes i zerkał przez okienko. Gdy wreszcie wysiadł z samolotu, gorące powietrze uderzyło go jak przyjemna fala. Wokół słychać było śmiech, rozmowy w języku, którego nie rozumiał, a w oddali majaczyły szczyty gór Meru.

Feli czuł się mały i zagubiony w tłumie ludzi, którzy bez trudu zmieniali języki jak kolorowe apaszki. Przez chwilę chciał się schować pod skrzydłem, ale przypomniał sobie słowa mamy. Ruszył powoli za grupą turystów, trzymając się blisko przewodnika – wysokiego chłopaka w żółtej koszuli, który uśmiechał się do wszystkich.

— Dzień dobry, jestem Daniel, pokażę wam Arushę! — zawołał przewodnik, a Feli poczuł się trochę pewniej.

Podczas spaceru ulicami miasta, Feli zobaczył targ, gdzie sprzedawano banany, mango i przyprawy, o których istnieniu nie miał pojęcia. Chciał zapytać kobietę z kolorowymi koralikami, czy mógłby dotknąć jej bransoletek, ale zabrakło mu odwagi. Za to notował wszystko starannie w notesie: „Koraliki lśnią jak poranna rosa. Mango pachnie słodko, a ulice są głośne i radosne.”

Rozdział 3: Nowi przyjaciele i pierwsze wyzwanie

W hostelu, w którym mieszkał, poznał kilka innych młodych podróżników. Była tam Aisha z Kenii, która śmiała się tak głośno, że aż ptaki na dachu podrygiwały z zaskoczenia, oraz Luka z Włoch, który miał walizkę pełną czekolady.

— Skąd jesteś, Feli? — zapytała Aisha, siadając obok niego na schodach.

— Z bardzo daleka. Z miejsca, gdzie liście są większe od łap — odpowiedział nieśmiało smok.

Aisha zaśmiała się, mrugając do niego. — A tu w Tanzanii drzewa akacji mają kolce większe niż pazury! Zobaczysz.

Następnego dnia cała czwórka wybrała się do Parku Narodowego Arusha. Feli był podekscytowany, ale i zmartwiony – czy nie zgubi się w gęstwinie? Czy nie zapomni numeru telefonu do hostelu?

Na szczęście Aisha i Luka byli weseli i troskliwi. Daniel, przewodnik, tłumaczył po kolei wszystko, co widzieli — od malutkiej antylopy dik-dik po ogromne baobaby. Feli zapisywał: „Antylopy mają noski jak krople wody. Baobaby wyglądają jak drzewa do góry nogami.”

W pewnym momencie Aisha zaproponowała, by zejść ze ścieżki i przyjrzeć się termitom.

— Chodźcie, tylko kawałek! — zawołała, ruszając odważnie przed siebie.

Feli zatrzymał się niepewnie.

— Może nie powinniśmy? Może to niebezpieczne?

Luka podrapał się po głowie. — Ale przewodnik mówił, że termity nie gryzą smoków. No chodź!

Feli przez minutę wahał się, ale w końcu uznał, że warto spróbować – raz, choćby jeden.

Rozdział 4: Szalona przygoda wśród termitów

Gdy podeszli bliżej, zobaczyli, jak z mrowiska wychodzą całe kolonie pracowitych termitów, niosących liście, patyczki i kawałki kwiatów. Feli był zachwycony. Nigdy nie widział tylu owadów naraz! Aisha tłumaczyła:

— Termity pracują razem, bo każda mała rzecz jest ważna w ich domu. Nawet najmniejszy termit ma swoje zadanie.

Feli przyjrzał się uważnie. Pomyślał, że trochę przypomina to jego klasę – każdy ma swoje miejsce, każdy robi coś innego, ale wszystko jest ważne.

Nagle zza krzaków wybiegł mały guziec. Zaskoczony Feli aż podskoczył i… zahaczył ogonem o gałąź, która złamała się z trzaskiem.

— O nie! — zawołał — Przepraszam!

Aisha wybuchnęła śmiechem. — Nic się nie stało, guziec też się przestraszył! — Uspokoiła go, pokazując, że zwierzę już uciekło.

Daniel przybiegł natychmiast.

— Wszystko w porządku? — spytał z troską.

Feli kiwnął głową, choć łapki mu drżały.

— Lepiej wróćmy na ścieżkę — powiedział przewodnik, a Feli poczuł ulgę. Przygoda była ekscytująca, ale wiedział, że dobrze jest słuchać zasad i nie oddalać się za bardzo.

Rozdział 5: Lekcja odpowiedzialności

Wieczorem, przy ognisku, Feli długo myślał o tym, co się wydarzyło. Spojrzał na swoje łapki, potem na notes. Wpisał jedno zdanie: „Lepiej pytać niż żałować.”

Aisha usiadła obok.

— Wiesz, odwaga to nie to samo, co ryzyko bez myślenia — powiedziała cicho. — Dobrze, że nas zatrzymałeś, bo czasem naprawdę można się zgubić.

Feli skinął głową, czując, że serce mu rośnie. Bycie odpowiedzialnym nie znaczy bać się wszystkiego. To znaczy wybierać mądrze i dbać o siebie i innych.

Luka dorzucił kawałek drewna do ognia.

— Jutro spróbujemy nauczyć się kilku słów po suahili! — zaproponował.

Feli uśmiechnął się szeroko. Z każdą godziną czuł się tu coraz bardziej jak w domu.

Rozdział 6: Nowe słowa, nowe odkrycia

Następnego ranka cała grupa próbowała swoich sił w nowym języku. Feli powtarzał „Jambo!” (cześć) i „Asante!” (dziękuję), śmiejąc się z własnych pomyłek. Każdy dzień przynosił coś nowego: spacer nad rzeką, historia o górze Meru, opowieści o kulturze Masajów.

Podczas jednej z wycieczek Daniel pokazał im, jak pleść bransoletki z kolorowych nici. Feli z dumą zrobił własną i podarował ją Aishy. Aisha uśmiechnęła się szeroko.

— Teraz masz tu już prawdziwego przyjaciela! — powiedziała.

Feli poczuł ciepło pod łuskami. W notesie napisał: „Przyjaźń to najciekawszy skarb podróży.”

Rozdział 7: Szybka odpowiedź i zaskoczenie

Pewnego popołudnia, gdy wracali z wycieczki, Luka nagle zapytał:

— Feli, jak to jest być smokiem wśród ludzi?

Feli odruchowo odpowiedział:

— Czasem jest trudno, bo wszyscy patrzą inaczej, ale w sumie… to jak bycie sobą w każdym nowym miejscu.

Luka pokiwał głową, ale Feli poczuł, że odpowiedział zbyt szybko, nie przemyślawszy wszystkiego. Zastanowił się potem, czy nie powinien był wyjaśnić, jak ważne jest akceptowanie siebie i innych, niezależnie od różnic. Ale rozmowa już potoczyła się dalej – śmiechy, żarty, plany na kolejne dni.

Wieczorem Feli zapisał w notesie: „Każdy z nas ma w sobie coś niezwykłego. Warto czasem pomyśleć dwa razy, zanim się coś powie.”

Rozdział 8: Powrót i nowa perspektywa

Po tygodniu pełnym przygód Feli wsiadł do samolotu, dziękując wszystkim nowym przyjaciołom. W drodze powrotnej czytał swoje notatki: o ludziach, których spotkał, o smakach, zapachach, o śmiechu Aishy i czekoladzie Luki.

Gdy wrócił do swojej klasy, koledzy od razu go otoczyli.

— No i jak było? — zapytał Piotrek, największy żartowniś w szkole.

Feli opowiedział im o termitach, akacjach, o tym, jak bał się zejść ze ścieżki, ale i jak nauczył się, że ostrożność nie wyklucza ciekawości.

— Najbardziej podobało mi się to, że podróż to nie tylko nowe miejsca, ale i nowe myśli. I że odpowiedzialność to nie przeszkoda, tylko mapa, która pomaga zrobić krok dalej — zakończył Feli.

Koledzy słuchali z otwartymi buziami, a potem zasypali go pytaniami. Feli zrozumiał, że choć wrócił w te same mury, widzi wszystko trochę inaczej. Każdy z nas, mały czy duży, może odkrywać świat – jeśli tylko ma odwagę zadawać pytania i dbać o siebie i innych.

I od tej pory Feli już nigdy nie bał się odkrywać. Chwytał chwile i notował, bo wiedział, że podróż wcale nie kończy się, kiedy wracasz do domu. Czasem dopiero wtedy wszystko zaczyna się na nowo.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

łuski
Twarda pokrywa ciała niektórych zwierząt, takich jak smoki czy ryby.
Mrowisko
Dom termitów lub mrówek, zbudowany z ziemi i innych materiałów.
Antylopa
Szybkie, zwinne zwierzę roślinożerne, często spotykane w Afryce.
Baobab
Duże drzewo z charakterystycznym grubym pniem, często występujące w Afryce.
Przewodnik
Osoba, która prowadzi grupę turystów i tłumaczy im różne rzeczy o danym miejscu.
Odwaga
Zdolność do pokonywania strachu lub niepewności w trudnych sytuacjach.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.