Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży 11-12 lat Czytanie 7 min.

Wspólna podróż nad morze

Lena, Maja i Zosia postanawiają spędzić wakacje nad morzem, gdzie odkrywają nie tylko piękno przyrody, ale także siłę przyjaźni i współpracy w pokonywaniu przeszkód. W drodze do portu rybackiego napotykają na różne wyzwania, które zbliżają je do siebie jeszcze bardziej.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są trzy postacie: - Lena: 11-letnia dziewczynka z kręconymi brązowymi włosami i różowymi okularami. Ma na sobie żółtą koszulkę i dżinsowe szorty, trzyma w rękach mapę i z entuzjazmem patrzy w stronę horyzontu. - Maja: 10-letnia dziewczynka z warkoczami blond włosów i szerokim uśmiechem. Ubrana jest w kolorową sukienkę w kwiaty i trzyma aparat fotograficzny, gotowa uchwycić moment. Jest lekko z przodu, skacząc z ekscytacji. - Zosia: 11-letnia dziewczynka z kasztanowymi włosami i okrągłymi okularami. Siedzi na wózku inwalidzkim ozdobionym morskimi naklejkami, uśmiechnięta i obserwująca swoje przyjaciółki z podziwem. Ma na sobie słomkowy kapelusz i koszulę w paski. Miejscem akcji jest słoneczna plaża z złotym piaskiem i turkusowymi falami delikatnie uderzającymi o brzeg. W tle widać kolorowe żaglówki pływające po lśniącej wodzie, a niebo jest usiane białymi chmurami i jasnym słońcem. Główna sytuacja w historii pokazuje trzy przyjaciółki, które śmieją się i bawią razem na plaży, z muszelkami rozsypanymi wokół nich. Lena z zachwytem wskazuje na morze, Maja robi zdjęcia uśmiechniętej Zosi, podczas gdy Zosia, pełna radości, patrzy na swoje przyjaciółki, tworząc moment bliskości i przygody. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Pomysł na podróż

— Wyobrażacie sobie, jakby to było zobaczyć morze o wschodzie słońca? — zapytała Lena, patrząc na swoje przyjaciółki, Maję i Zosię, gdy siedziały razem na ławce przed blokiem. Było ciepłe, wiosenne popołudnie, a powietrze pachniało świeżo skoszoną trawą.

Maja, która zawsze miała w głowie sto pomysłów na minutę, od razu się ożywiła. — Może po prostu pojedźmy na weekend nad morze! Przecież są już wakacje, a Zosia mówiła, że jej ciocia ma domek w Jastrzębiej Górze.

Zosia uśmiechnęła się nieśmiało, poprawiając okulary. — No… mogę zapytać ciocię, czy możemy tam pojechać. Ona i tak wyjeżdża do pracy, więc domek będzie pusty.

— To co, robimy wyprawę? — Lena spojrzała na dziewczyny z błyskiem w oku.

Wszystkie trzy poczuły dreszczyk emocji. Nie chodziło tylko o to, żeby zobaczyć morze. Chciały przeżyć coś razem, odkryć nowe miejsca i sprawdzić, czy poradzą sobie bez rodziców, choćby przez kilka dni.

Rozdział 2: Przygotowania

Następne dni minęły im na planowaniu. Każda z nich miała swoją listę rzeczy do zabrania. Lena — prowiant i mapę, Maja — gry planszowe i aparat fotograficzny, a Zosia — książki i bandanki na głowę, żeby chronić się przed słońcem.

Zosia, która poruszała się na wózku, nie chciała robić z tego wielkiego problemu. — Domek jest parterowy, nie będzie schodów, a na plażę prowadzi ścieżka — zapewniła. — Poza tym, pamiętajcie, że jestem mistrzynią jazdy po piasku!

Rodzice dziewczyn zgodzili się, pod warunkiem, że będą codziennie dzwonić i trzymać się razem. Wieczorem, tuż przed wyjazdem, dziewczyny zadzwoniły do siebie na wideo i jeszcze raz omówiły plan.

— Jutro o świcie ruszamy! — powiedziała Maja z szerokim uśmiechem. — Ciekawe, co nas tam czeka…

Rozdział 3: Podróż na północ

Wyjazd był pełen śmiechu i rozmów. Dziewczyny podróżowały pociągiem. Maja podziwiała pola i lasy za oknem, Lena skrupulatnie sprawdzała trasę na mapie, a Zosia wymyślała quizy, kto pierwszy rozpozna mijane miejscowości.

W pewnym momencie pociąg zatrzymał się na dłużej na stacji w małej miejscowości.

— Co się dzieje? — zapytała Lena.

— Chyba jakaś awaria — odpowiedział konduktor. — Może potrwać godzinę.

Dziewczyny spojrzały na siebie z niepokojem, ale Maja zaraz zaproponowała: — To może zagramy w „Kim jestem”? Kto przegra, ten śpiewa piosenkę na peronie!

Z czasem nerwy opadły, a nawet awaria stała się okazją do zabawy. Kiedy w końcu ruszyli dalej, czuły się już jak prawdziwe podróżniczki.

Rozdział 4: Pierwsze odkrycia

Domek cioci Zosi okazał się przytulny, z werandą wychodzącą na pachnący sosnowy las. Tego dnia wybrały się na pierwszy spacer nad morze. Piasek był miękki i ciepły, a powietrze przesycone zapachem soli.

— Patrzcie, ile muszelek! — zawołała Lena, pochylając się nisko.

— Uwaga, wyścig do wody! — krzyknęła Maja i ruszyła przed siebie, a Lena pobiegła za nią. Zosia śmiała się, podążając za nimi swoim tempem.

Wieczorem usiadły na plaży i obserwowały mewy. Maja wyciągnęła aparat i robiła zdjęcia koleżankom.

— Nigdy nie widziałam tak pięknego nieba — westchnęła Zosia.

— Ani takich przyjaciół — dodała Lena, a wszystkie trzy roześmiały się.

Rozdział 5: Niespodziewany problem

Następnego dnia rano dziewczyny postanowiły wybrać się do pobliskiego portu rybackiego. Po drodze odkryły, że jedna z dróg prowadzących do portu została zamknięta z powodu remontu.

— Co teraz? — zapytała Lena, patrząc na mapę. — Alternatywna ścieżka jest przez las. Ale czy Zosia da radę przejechać wózkiem?

Zosia spojrzała na ścieżkę, która miejscami była piaszczysta i nierówna. — Może być trudno. Ale nie chcę, żebyśmy rezygnowały przez mnie.

Maja poklepała ją po ramieniu. — Jesteśmy drużyną. Razem damy radę. Może spróbujemy, a jak będzie trudno, to wrócimy.

Dziewczyny wzięły się do pracy. Maja i Lena pomagały Zosi, razem pchając wózek na trudniejszych odcinkach, a Zosia kierowała i podpowiadała, gdzie lepiej skręcić.

Po drodze spotkały starszego pana, który widząc ich zmagania, zaproponował pomoc. — Mam wózek ogrodowy, możecie się nim posłużyć, żeby przewieźć rzeczy przez piasek — powiedział z uśmiechem.

Dzięki wspólnej pracy i pomocy nieznajomego udało im się dotrzeć do portu. Były zmęczone, ale szczęśliwe.

Rozdział 6: Wspólne odkrywanie

Port rybacki tętnił życiem. Dziewczyny oglądały kutry, rozmawiały z rybakami i próbowały świeżo złowionych śledzi. Każda z nich znalazła coś ciekawego: Lena wypytywała o morskie legendy, Maja robiła zdjęcia kolorowym sieciom i mewom, a Zosia rozmawiała z rybaczką, która opowiadała o pracy na morzu.

Po południu usiadły na ławce z widokiem na wodę i porównywały swoje notatki.

— Widzicie, ile się nauczyłyśmy w jeden dzień? — powiedziała Zosia, pokazując swój szkicownik.

— I nikt nie zgubił się po drodze! — dodała Maja żartobliwie.

— To dzięki temu, że współpracowałyśmy — zauważyła Lena. — Każda z nas miała inny pomysł i siłę, ale razem udało nam się wszystko.

Rozdział 7: Nocne rozmowy

Wieczorem burza przegnała je do domku. Siedziały pod kocem na werandzie, słuchając deszczu i dzieląc się wrażeniami.

— Najbardziej podobało mi się, jak razem pokonałyśmy tę ścieżkę przez las — powiedziała Zosia. — Sama bym nie dała rady, ale z wami to była przygoda.

— Ja lubię, że nie boimy się pytać o pomoc i pomagać sobie nawzajem — dodała Maja. — Nawet nieznajomi są wtedy mili.

— Wspólne podróżowanie to nie tylko zwiedzanie, ale też odkrywanie siebie i innych — zamyśliła się Lena. — Każdy ma coś do zaoferowania.

Zanim zasnęły, obiecały sobie, że jeszcze wiele razy wyruszą razem w podróż, nawet jeśli będzie trzeba pokonać jakieś przeszkody.

Rozdział 8: Powrót z przygodą

Ostatniego dnia, tuż przed odjazdem, dziewczyny wstały bardzo wcześnie, by zobaczyć wschód słońca nad morzem. Siedziały na piasku, owinięte kocami, i obserwowały, jak niebo robi się różowe, a fale cicho szumią.

— To nasza nagroda za współpracę — powiedziała Lena półszeptem.

— I dowód, że razem możemy wszystko — dodała Maja.

Zosia uśmiechnęła się, patrząc na przyjaciółki. — Najważniejsze, że nikt nie musi być sam, nawet gdy droga jest trudna.

W drodze powrotnej każda z nich czuła się silniejsza i bogatsza o nowe doświadczenia. Wiedziały, że podróże to nie tylko miejsca, które się odwiedza, ale też ludzie, z którymi dzieli się radość i pokonuje trudności.

Gdy pociąg wtoczył się na ich stację, dziewczyny uścisnęły się mocno. W ich oczach błyszczała radość i pewność, że jeszcze niejeden raz razem wyruszą na spotkanie przygodzie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Ewentualnie
W razie potrzeby, w przypadku, gdyby coś się zdarzyło
Wyprawa
Podróż w celu odkrywania nowych miejsc lub przeżywania przygód
Mistrzyni
Kobieta, która jest bardzo dobra w jakiejś dziedzinie, posiada umiejętności
Przyjaciółki
Bliskie koleżanki, które mają ze sobą zaufanie i wspierają się nawzajem
Nieznajomy
Osoba, której się nie zna, obca osoba
Zmagania
Trudności, z którymi się spotykamy, walka z przeciwnościami

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.