Trwa ładowanie...
Opowieść Halloweenowa 9-10 lat Czytanie 5 min.

Feliks i magiczna girlanda

Jeżyk Feliks wyrusza z przyjaciółmi przez tajemniczy zagajnik, by zdobyć baterię do swojej halloweenowej girlandy, i po drodze przeżywają zabawne, lekko straszne przygody.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały antropomorficzny jeżyk Feliks w centrum, radosny i skupiony, brązowo-szare futerko, krótkie kolce, w białej chustce „ducha” trzyma pomarańczową girlandę i wkłada ją zamiast małej srebrnej baterii do żarówki; po lewej przebierańcem za dynię królik Gustaw, beżowe futerko, skacze na palcach i trzyma torebkę cukierków; po prawej wiewiórka Mira w stroju czarownicy z puszystym rdzawym ogonem i fioletowym kapeluszem otwiera drewnianą skrzynkę z narzędziami i wyciąga rękę po baterię; powyżej na niskiej gałęzi siedzi sójka/sowa Matylda o szarym nakrapianym upierzeniu i łagodnym spojrzeniu; sceneria: leśna ścieżka o zmierzchu, pomarańczowe i brązowe liście, drewniane domki w tle, kilka wydrążonych dyni na pniach, ciepłe jesienne światło, fioletowo-pomarańczowe tony, akwarelowe tekstury i delikatne rozbryzgi, przytulna, magiczna atmosfera przyjazna dzieciom. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Noc pełna światełek

W samym środku kolorowego lasu mieszkał jeżyk o imieniu Feliks. Feliks słynął wśród zwierząt z radosnego usposobienia i z tego, że zawsze miał pomysł na każdą okazję. Tego wieczoru był szczególnie podekscytowany – zbliżało się jego ulubione święto, Halloween! Feliks już od rana myślał tylko o jednym: czy uda mu się wymienić baterię w swojej ukochanej halloweenowej girlandzie zanim zapadnie zmrok? Bez świecących dyniek nie wyobrażał sobie prawdziwego Halloween.

Już od śniadania wybierał strój. Przymierzał pelerynę w nietoperze, potem zakładał kapelusz czarownicy, ale w końcu zdecydował się na przebranie ducha. Biała chustka z dwoma czarnymi oczkami wyglądała zabawnie, zwłaszcza gdy zawadzała mu o kolce. Feliks cichutko chichotał przed lustrem, a jego łapki aż drżały z emocji.

Kiedy spojrzał na girlandę, mrugnęła do niego tylko jedna lampka. Reszta była ciemna. – Oj, nie tak miało być! – jęknął Feliks. Wiedział, że jeśli nie wymieni baterii, wieczorne światełka nie rozświetlą mu ścieżki, a przecież miał zaprosić przyjaciół na halloweenową zabawę.

Rozdział 2: Wyprawa przez straszny zagajnik

Feliks postanowił działać od razu. Bateria, którą potrzebował, leżała w skrzynce na narzędzia w domku wiewiórki Miry. Wiewiórka była znana z tego, że gromadziła różne przydatne rzeczy, ale jej domek znajdował się tuż za Straszliwym Zagajnikiem.

Straszliwy Zagajnik wcale nie był taki straszny, jak wskazywała nazwa, ale w Halloween wszystko wydawało się bardziej tajemnicze. Gałęzie drzew szeleściły niczym szepty duchów, a kruki wydawały się śmiać z każdego, kto przechodził obok. Feliks postanowił być odważny i ruszył przed siebie, trzymając girlandę pod pachą.

Nagle zza krzaka wyskoczył jego przyjaciel, królik Gustaw, przebrany za dynię. – Bu! – zawołał, ale Feliks tylko się roześmiał. – Gustaw, prawie spadła mi chustka! – zaśmiał się i obaj pobiegli razem w stronę domku Miry, rozświetlając sobie drogę jedyną świecącą lampką.

Rozdział 3: Tajemniczy cień pod drzewem

Kiedy dotarli do zagajnika, nagle nad ich głowami zamigotał cień. Feliks przystanął, a Gustaw przywarł do niego. – Słyszałeś? – szepnął królik. Wśród liści coś zaszeleściło.

– Może to duchy Halloween? – zażartował Feliks, próbując rozładować napięcie. Wtedy zza drzewa wysunęła się smukła sylwetka – to była sowa Matylda, ubrana w pelerynę czarodzieja. – Witajcie, mali poszukiwacze przygód! – zawołała z uśmiechem. – Szukacie może czegoś do świętowania?

– Potrzebuję baterii do girlandy – powiedział Feliks, pokazując swój skarb. Sowa skinęła głową. – Chodźcie, Mira na was czeka. Ale uważajcie, bo w zagajniku dziś wszystko może się wydarzyć...

Sowa poleciała przodem, a Feliks i Gustaw podążali za nią, czując przyjemne dreszcze na grzbietach. Tajemnicza atmosfera Halloween sprawiała, że nawet zwykłe szeleszczenie liści stawało się przygodą.

Rozdział 4: Bateria w skrzynce pełnej skarbów

Dotarli w końcu do domku Miry. Drzwi były otwarte, a ze środka dobiegał zapach orzechowych ciastek. Wiewiórka Mira, przebrana za czarownicę z wielkim fioletowym kapeluszem, już na nich czekała.

– Szukacie czegoś wyjątkowego? – zapytała z figlarnym uśmiechem i podsunęła Feliksowi swoją słynną skrzynkę na narzędzia. Skrzynka była pełna różności: korkociągi, kolorowe nitki, stare guziki, a nawet malutkie latarki.

Feliks grzebał w skrzynce, aż w końcu znalazł okrągłą, srebrną baterię. – Mam ją! – zawołał. Przyjaciele zaczęli tańczyć w kółko, śmiejąc się i podskakując. Mira poczęstowała ich ciasteczkami i zaprosiła, żeby zostali chwilę dłużej. Pogadali o przebraniach, planach na wieczór i podzielili się słodkościami.

– Halloween jest najlepsze, gdy można się dzielić! – powiedziała Mira i poczęstowała sowę Matyldę dodatkowym orzeszkiem.

Rozdział 5: Wielki finał pod kocem

Kiedy słońce zaczęło zachodzić, Feliks z przyjaciółmi wrócił do swojego domku. Wymienił baterię w girlandzie i wszystkie lampki rozbłysły ciepłym, pomarańczowym światłem. Cały domek wyglądał magicznie – na ścianach tańczyły cienie duchów, kotów i nietoperzy.

Zwierzęta zebrały się razem, dzieląc się cukierkami i opowiadając sobie śmieszne historie. Feliks, choć trochę zmęczony po przygodach, czuł się szczęśliwy. Wiedział, że to nie światełka są najważniejsze, ale to, że może dzielić ten wyjątkowy wieczór z przyjaciółmi.

Na koniec wieczoru, przyjaciele otulili się jednym wielkim, mięciutkim kocem. Feliks wtulił się między Gustawa i Mirę, a Matylda przycupnęła na ramieniu fotela. – To było najlepsze Halloween w życiu! – szepnął Feliks z uśmiechem, a wszyscy przytulili się jeszcze mocniej, czując, że razem nie straszne im żadne ciemności.

Za oknem świeciły lampki girlandy, a w środku było ciepło, wesoło i bezpiecznie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Usposobienia
Jak ktoś się zachowuje lub jakie ma zwyczaje i nastrój.
Girlandzie
Dekoracja z małych światełek lub ozdób na sznurku.
Szeleściły
Robiły cichy, szorstki dźwięk, jak suchy liść poruszany wiatrem.
Sylwetka
Kształt czyjś ciała widoczny jako ciemny zarys.
Figlarnym
Wesoły i trochę psotny, jak uśmiech z żartem.
Skrzynka
Pudełko na narzędzia i drobne przedmioty.
Orzechowych
Zrobione z orzechów lub o smaku orzechów.
Otulili się
Przykryli się razem czymś miękkim, żeby było cieplej i bezpieczniej.
Wtulił się
Przykleił się do kogoś, żeby poczuć ciepło i bliskość.
Dreszcze
Krótki, lekki drżenie ciała, gdy jest zimno lub ekscytacja.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści halloweenowe dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.