Trwa ładowanie...
Opowieść Halloweenowa 9-10 lat Czytanie 6 min.

Lisek Kuba i dyniowa przygoda

Mały rudy lisek Kuba postanawia zorganizować Halloween w lesie, tworząc przerażający lampion z dyni z pomocą swoich przyjaciół. W trakcie zabawy odkrywają, że strachy są tylko tam, gdzie ich szukają.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały rudy lisek, Kuba, z błyszczącym futrem i błyszczącymi od radości oczami, stoi w centrum polany oświetlonej dużą lampionem w kształcie dyni. Z entuzjazmem uśmiecha się, trzymając mały nóż w łapkach, gotowy do rzeźbienia dyni. Obok niego sroka o czarno-białych piórach, Helka, w papierowym kapeluszu czarownicy, śmieje się, trzymając małą miotłę z gałązek. Siedzi na niskiej gałęzi drzewa, z zainteresowaniem obserwując scenę. Trochę z tyłu stoi krępy borsuk, Grześek, z poważnym, ale rozbawionym wyrazem twarzy, zajadając cukierka w kształcie nietoperza. Miejsce to zaczarowany las, z krętymi pniami drzew, złotymi liśćmi delikatnie opadającymi oraz lampionami w kształcie dyni zawieszonymi na gałęziach, oświetlającymi scenę ciepłym i świątecznym światłem. Główna sytuacja pokazuje Kubę i jego przyjaciół przygotowujących lampion Halloweenowy, otoczonych śmiechem i radością, podczas gdy magia nocy Halloween otacza polanę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Dyniowy kłopot Kuby

Kuba, mały rudy lisek, miał w swoim norze całkiem wygodne życie. Uwielbiał biegać po lesie, zbierać kolorowe liście i węszyć za smakołykami. Ale tego październikowego wieczoru nie chodziło mu o żadne liście ani żołędzie. Kuba był podekscytowany – dzisiaj w lesie odbywało się pierwsze Zwierzęce Halloween!

Las był już udekorowany: na gałęziach świeciły lampiony z dyni, wśród mchu leżały pajęczyny z waty cukrowej, a nietoperze rozrzucały konfetti z liści. Kuba szykował swój kostium – chciał przebrać się za ducha. Uciął sobie prześcieradło i wyciął dwie dziury na oczy, ale gdy je założył, wpadł prosto na największą dynię w norze.

„Ała!” – zawołał lisek, a dynia potoczyła się po ziemi, zatrzymując się pod łapami sroki Helenki. Helka aż podskoczyła ze strachu, widząc „białego ducha”.

– Uważaj, bo przestraszysz nie tylko mnie, ale i całą polanę! – zaśmiała się.

Kuba podniósł dynię i spojrzał na nią z uwagą. Dynia była naprawdę ogromna, prawie wielkości jeża Antka! „Może zrobimy z niej najbardziej przerażający lampion w historii lasu?” – pomyślał, już zupełnie zapominając o guzie na głowie.

Rozdział 2: Tajemnicza mgła i plan liska

Wieczór zapadał szybko, a nad lasem zaczęła unosić się mgła. Wszystkie zwierzęta czuły w powietrzu coś niezwykłego – dreszczyk emocji i odrobinę strachu. Kuba postanowił, że jego dyniowy lampion stanie się główną atrakcją imprezy.

Zebrał wokół siebie kilku przyjaciół: jeża Antka, srokę Helenkę, borsuka Grześka i żabę Matyldę. Razem zasiedli przed dynią.

– Musimy wyciąć jej przerażającą buzię – powiedział Kuba, wyciągając swój ulubiony scyzoryk. – Ale nie taką zwykłą! Niech zjeży futro nawet najodważniejszemu królikowi!

Zwierzęta zaczęły naradzać się, jakie oczy powinna mieć dynia i czy lepiej, żeby miała kły, czy może jęzor do pasa. W końcu uzgodnili, że będzie miała szeroki uśmiech z zębami jak marchewki i oczy, które patrzą w bok.

W czasie wycinania z dyni zaczęły lecieć pestki i miąższ, które lądowały na futerkach i piórach. Żaba Matylda była cała w pomarańczowych kropkach i śmiała się tak głośno, że podskakiwała na dyni jak na trampolinie.

– Kto by pomyślał, że Halloween to taka pomarańczowa zabawa! – rechotała.

Rozdział 3: Straszna niespodzianka

Kiedy lampion był już gotowy, zwierzęta postawiły go na środku polany. Włożyły do środka świeczkę, a dynia zaczęła świecić ciepłym, pomarańczowym światłem. W tym samym momencie z głębi lasu rozległ się złowieszczy dźwięk: „Uuuuuu...!”

Wszystkie zwierzęta zamarły. Nawet Helka, która zwykle była bardzo odważna, wsunęła głowę pod skrzydło. Nagle zza krzaków wyłoniła się dziwna, biała postać z płachtą na głowie i dwoma czarnymi oczami.

Kuba poczuł dreszcz na ogonie, ale zaraz przypomniał sobie, że przecież sam szykował taki kostium. „To pewnie ktoś z naszych!” – pomyślał.

Tajemniczy duch zbliżył się do lampionu i... potknął się o korzeń. Płachta spadła, a spod niej wypadł... jeż Antek!

– Ojej, ja tylko chciałem was przestraszyć! – pisnął jeżyk, cały czerwony na pyszczku.

Wszyscy wybuchli śmiechem. Nawet borsuk Grzesiek, który zwykle był poważny jak nauczyciel, musiał się uśmiechnąć.

Rozdział 4: Uroczysta parada strachów

Po tej małej przygodzie Kuba wpadł na pomysł, żeby urządzić paradę strojów. Każdy mógł się przebrać za co chciał. Sroka Helka wystąpiła jako czarownica z miotłą z sosnowych igieł, żaba Matylda przebrała się za małą mumię, a borsuk Grzesiek zakręcił sobie wąsa i udawał wampira.

Zwierzęta chodziły w kółko wokół polany, pokazując swoje stroje i śmiejąc się do rozpuku. Dyniowy lampion Kuby świecił jasno, oświetlając każdą łapkę i ogonek. Nawet nietoperze, które zwykle spały o tej porze, przyleciały obejrzeć paradę i szeptały między sobą, kto ma najstraszniejszy kostium.

Kuba czuł się bardzo dumny – z dyni, z przyjaciół i z tego, że nikt się już nie bał. Tylko czasem, gdy wiatr zawiał mocniej, ktoś łapał się za ogon lub uszy... tak na wszelki wypadek!

Rozdział 5: Słodki finał i tajemnicza wiadomość

Na zakończenie imprezy zwierzęta urządziły poszukiwania cukierków. Słodycze były pochowane w dziuplach, pod liśćmi i za korą drzew. Matylda znalazła cukierkowego robaka, Helka – lizaka w kształcie dyni, a Grzesiek – paczkę orzechowych cukierków.

Kuba szukał i szukał, aż pod największym kamieniem znalazł maleńką dynię z dziwną karteczką. Rozwinął ją i przeczytał: „Strachy są tylko tam, gdzie ich szukasz. Halloween to czas na zabawę!”

Lisek uśmiechnął się pod nosem. Wziął dynię i zaniósł ją do środka polany. Postawił obok wielkiego lampionu, żeby wszyscy widzieli wiadomość. Zwierzęta zebrały się wokół i przeczytały ją na głos. Zapadła cisza, a potem wszyscy zaczęli się śmiać, tupiąc łapkami i bijąc skrzydłami.

Wieczór zakończył się wspólnym tańcem przy dyniowym świetle, a Kuba pomyślał, że nawet jeśli czasem w lesie pojawia się mgła i dziwne odgłosy, to z takimi przyjaciółmi nie trzeba obawiać się żadnych duchów – ani tych prawdziwych, ani tych z prześcieradła.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Lampion
Małe, świecące światło, często używane do dekoracji, zwłaszcza na imprezach.
Prześcieradło
Duży kawałek materiału, który używa się do przykrycia łóżka lub do zrobienia kostiumu.
Miąższ
Miękka część owocu lub warzywa, często jadalna.
Straszyć
Powodować, że ktoś się boi lub czuje strach.
Płachta
Duży kawałek materiału, najczęściej używany do przykrycia lub osłonięcia czegoś.
Dreszczyk emocji
Uczucie lekkiego strachu lub ekscytacji.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści halloweenowe dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.