Trwa ładowanie...
Opowieści o kowbojach 7-8 lat Czytanie 8 min.

Jessie i tajemnica przewróconego słupa

Młoda kowbojka Jessie wraz z koniem Billym i niespodziewanym kojotem wyrusza na prerii, by naprawić przewrócony słup telegraficzny, napotykając po drodze rzekę, trudności i niebezpieczeństwo pożaru.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Jessie, uśmiechnięta i zdeterminowana młoda kowbojka o piegowatej twarzy i brązowych włosach w warkoczu, w zużytym skórzanym kapeluszu, kraciastej koszuli i zakurzonych butach, z trudem podnosi drewniany słup telegraficzny; obok niej stoi duży gniady koń Billy z łagodnym spojrzeniem i białą łatą na czole, pomagający opierając bok o słup; mały rudy kojot, żwawy i psotny, kopie dół przy podstawie słupa; pan Parker, około 65 lat, telegrafista z siwymi włosami i cienkimi okularami w brązowej marynarce, stoi przy drewnianej chatce z rękami złożonymi, wzruszony i ulżony; sceneria: złota prerii o zachodzie słońca, falujące trawy, błyszczący strumień, pomarańczowo‑fioletowe niebo i odległe góry, kurz unoszący się wokół butów; sytuacja: wspólna naprawa powalonego słupa telegraficznego — współpraca, ciepło, duma i przygoda. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Poranek na prerii

Na rozległej prerii, gdzie wiatr tańczył między wysokimi trawami, a słońce budziło się powoli, Jessie wstała wcześnie. Była młodą kowbojką – odważną, ciekawą świata i zawsze uśmiechniętą. Każdego ranka sprawdzała, czy wszystko na ranczu jest w porządku. Dziś jednak coś było inaczej.

Gdy Jessie włożyła swój kapelusz i chwyciła lasso, podbiegł do niej Billy – jej wierny koń z białą łatką na czole.

„Gotowy na przygodę, Billy?” – zapytała z uśmiechem.

Billy rżał cicho, jakby mówił: „No jasne!”

Jessie już miała ruszać, gdy usłyszała wołanie ze strony stacji telegraficznej.

„Jessie! Chodź szybko!” – krzyknął pan Parker, starszy telegrafista.

Jessie pobiegła, a Billy kroczył tuż za nią.

„Co się stało?” – zapytała.

„Jeden z naszych słupów telegraficznych się przewrócił! Bez niego nie możemy wysłać wiadomości do miasta!” – powiedział pan Parker zmartwiony. – „Czy możesz go naprawić?”

Jessie spojrzała w dal. Przez prerię prowadziła linia telegraficzna, a jeden z drewnianych słupów leżał przewrócony, jakby zmęczony długą podróżą.

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy!” – odpowiedziała z zapałem.

„Jesteś naszą bohaterką, Jessie!” – dodał pan Parker, a w jego oczach pojawił się cień nadziei.

Jessie poczuła w sercu ciepło. Była wdzięczna, że wszyscy jej ufają. Wiedziała, że to zadanie nie będzie łatwe, ale przecież przygoda to jej drugie imię!

Rozdział 2: Przez rzekę i kurz

Jessie przygotowała się do drogi. Do sakwy włożyła młotek, kilka gwoździ, sznurek i swój ulubiony scyzoryk. Przypięła także manierkę z wodą i trochę suszonego mięsa – nigdy nie wiadomo, kiedy zgłodnieje.

„Billy, ruszamy!” – powiedziała, wskakując na koński grzbiet.

Preria tętniła życiem. Na niebie krążył jastrząb, a w oddali pasły się mustangi. Jessie i Billy gnali przez trawę, aż dotarli do szerokiej rzeki.

„Musimy ją przekroczyć, Billy. Tylko spokojnie!” – powiedziała.

Koń zarżał niepewnie, ale Jessie pogłaskała go po szyi.

„Wiem, że się boisz, Billy. Ja też trochę się boję. Ale razem damy radę!”

Powoli weszli do wody. Rzeka była zimna, a prąd dość silny, lecz Jessie trzymała się mocno. W pewnym momencie nurt porwał jeden z jej butów!

„O nie! Mój but!” – zawołała, ale zaraz się roześmiała. – „Trudno, będę kowbojką na bosaka!”

Billy wytrwale przepłynął na drugi brzeg, a Jessie uściskała go mocno.

„Świetna robota, przyjacielu! Jestem ci bardzo wdzięczna!” – powiedziała, a Billy radośnie rżał.

Przed nimi rozciągała się sucha, zakurzona ścieżka. Słońce paliło coraz mocniej, ale Jessie się nie poddawała. Szli wytrwale, aż w końcu zobaczyli złamany słup telegraficzny.

Rozdział 3: Dziwny gość na prerii

Jessie zeskoczyła z konia i podeszła do słupa.

„Wygląda na to, że będzie trzeba się napracować” – mruknęła.

Nagle z krzaków wyskoczył mały kojot. Zatrzymał się i spojrzał na Jessie uważnie.

„Cześć, koleżko! Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy” – powiedziała spokojnie.

Kojot obwąchał jej stopę bez buta i polizał ją delikatnie.

„No proszę, znalazł się nowy przyjaciel” – zaśmiała się Jessie.

Billy przyglądał się temu z zainteresowaniem. Kojot podskoczył, jakby chciał powiedzieć: „Pokaż, co potrafisz!”

Jessie zabrała się do pracy. Najpierw podniosła słup – był ciężki, ale dziewczyna była silna. Rozglądnęła się i zobaczyła kilka dużych kamieni.

„Billy, pomożesz mi?” – zapytała.

Koń podszedł, a Jessie położyła słup na jego grzbiecie. Razem przesunęli go na miejsce.

„Dziękuję, Billy! Jesteś naprawdę dzielny” – pochwaliła przyjaciela.

Wtedy znowu pojawił się kojot i zaczął kopać pod słupem.

„Chyba chce zrobić nam dziurę na słup!” – roześmiała się Jessie.

Wspólnymi siłami wykopali dół, wstawili słup i przybili przewody.

Jessie była zmęczona, ale szczęśliwa.

„Udało się! Zrobiliśmy to!” – krzyknęła.

Kojot szczeknął wesoło, a Billy zarżał.

„Dziękuję wam, przyjaciele. Jestem wam bardzo wdzięczna!” – powiedziała Jessie i pogłaskała obu towarzyszy.

Rozdział 4: Niespodziewany pożar

Jessie związała przewody i już miała wracać, gdy poczuła zapach dymu.

„Billy, czujesz to?” – zapytała z niepokojem.

W oddali unosił się szary dymek. Jessie pobiegła w tamtą stronę i zobaczyła, że kawałek trawy się pali!

„O nie, pożar!” – krzyknęła.

Wiedziała, że musi działać szybko. Wzięła manierkę z wodą i zaczęła polewać płomień, ale wody było za mało.

„Musimy znaleźć więcej wody!” – zawołała do Billy'ego.

Koń pobiegł do rzeki, a Jessie biegła za nim. Napełniła pustą manierkę i wróciła na miejsce pożaru. Razem z Billym i kojotem biegali tam i z powrotem, gasząc ogień.

Kojot przynosił gałązki i tupał łapkami, żeby rozgarnąć żar. Jessie śmiała się przez łzy ze wzruszenia.

„Ale jesteś pomocnikiem! Dziękuję ci!” – pochwaliła kojota.

Po kilku minutach pożar został ugaszony. Jessie usiadła na trawie i odetchnęła z ulgą.

„Udało się, Billy! Dzięki tobie, kojocie i twojej odwadze!” – powiedziała.

Billy szturchnął ją łagodnie nosem, jakby mówił: „Razem możemy wszystko!”

Jessie poczuła wielką wdzięczność do swoich przyjaciół i do całej prerii, która nauczyła ją nie poddawać się nawet wtedy, gdy coś idzie nie po myśli.

Rozdział 5: Powrót do domu

Słońce zaczynało zachodzić, a Jessie spojrzała na naprawiony słup telegraficzny. Przypomniała sobie, jak ważna jest pomoc innych i jak wiele można osiągnąć dzięki odwadze i przyjaźni.

„Chodźcie, wracamy do domu!” – powiedziała.

Billy, Jessie i kojot ruszyli w stronę rancza. Wiatr szeptał w trawie, a niebo mieniło się tysiącem kolorów. Po drodze Jessie opowiadała Billy'emu i kojotowi o swoich marzeniach.

„Wiecie, marzę, żeby każdy dzień był tak pełen przygód jak dzisiejszy. Ale najważniejsze, że mam was!” – powiedziała cicho.

Kojot szczeknął, a Billy uniósł głowę wysoko. Wszyscy czuli się szczęśliwi i wdzięczni za wszystko, co ich spotkało.

Gdy dotarli do stacji telegraficznej, pan Parker czekał na nich.

„Jessie, naprawiłaś słup!” – ucieszył się. – „Jesteśmy ci bardzo wdzięczni!”

„Nie zrobiłabym tego bez Billy'ego i naszego nowego przyjaciela kojota!” – uśmiechnęła się Jessie.

Pan Parker pogłaskał Billy'ego i podziękował kojotowi.

Wieczorem wszyscy usiedli przy ognisku. Jessie wrzuciła ostatni kawałek drewna do płomienia.

„To był dobry dzień. Jestem wdzięczna za was wszystkich!” – powiedziała, patrząc na swoich przyjaciół.

Wkrótce ogień przygasł i zgasł zupełnie, a nad prerią zapadła spokojna, cicha noc. Jessie wiedziała, że cokolwiek się wydarzy, razem z przyjaciółmi zawsze sobie poradzą.

I tak zakończyła się kolejna przygoda młodej kowbojki, która umiała znaleźć wdzięczność nawet w najtrudniejszych chwilach.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Prerii
Duża, otwarta łąka z wysoką trawą, bez wielu drzew.
Stacji telegraficznej
Miejsce, gdzie wysyła się i odbiera wiadomości przez druty telegraficzne.
Telegrafista
Osoba, która obsługuje telegraf i wysyła wiadomości przez druty.
Linia telegraficzna
Druty rozciągnięte między słupami do wysyłania wiadomości.
Manierkę
Metalowy pojemnik na wodę, który nosi się przy sobie.
Scyzoryk
Mały składany nóż z dodatkowymi narzędziami.
Mustangi
Dziki gatunek koni, które żyją na wolnej preri.
Kojot
Drapieżne zwierzę podobne do małego wilka, żyje na prerii.
Prąd
Ruch wody w rzece, który może popychać rzeczy.
żar
Gorące, świecące kawałki drewna lub węgla w ogniu.
Przewody
Kable lub liny, które łączą urządzenia i przesyłają sygnały.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o kowbojach dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.