Trwa ładowanie...
Opowieść piracka 7-8 lat Czytanie 7 min.

Kapitan Wiola i tajemnica pirackiego sekstansu

Kapitan Wiola i jej załoga wyruszają na poszukiwanie skarbu, a tajemniczy sextant prowadzi ich na Bananową Wyspę, gdzie znajdują zagubionego delfinka i muszą wymyślić plan, by mu pomóc.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Kapitan Wiola, ruda, kręcone włosy, zielone oczy, kolorowa chusta i kamizelka z kieszeniami, trzyma mosiężny sekstant i stoi uśmiechnięta na drewnianym pokładzie; Ada, około 13 lat, skoncentrowana, warkocz, naprawia liny przy burcie; Franek, ~14 lat, krzepki, w krótkich spodenkach i butach, stoi przy maszcie gotowy do skoku; bliźniacy Borys i Benek, ~9 lat, psotni, jeden umazany mąką, drugi z wiaderkiem wody, kucają przy skrzyni z prowiantem; Lusia, kolorowa papuga na ramieniu kapitan, zielono‑żółta; obok kadłuba wyskakuje srebrnoszary delfin, rozbryzgując wodę; statek drewniany „Słoneczny Wiatr” z dużymi białymi żaglami, beczkami i skrzyniami na pokładzie; w tle tropikalna wyspa z piaszczystą plażą, palmami i błękitnym niebem; scena pokazuje załogę pomagającą delfinowi odnaleźć rodzinę, ciepłe słoneczne światło i wesołe, współpracujące gesty. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemniczy Sextant Kapitan Wioli

Na pokładzie statku „Słoneczny Wiatr” od rana panował radosny harmider. Wiatr szumiał w żaglach, a słońce odbijało się w wielkiej, błyszczącej lunecie. Kapitan Wiola, młoda piratka o rudych włosach i oczach jak kawałki zielonego szkła, stała przy sterze. Miała na sobie kolorową chustę i nieodłączną kamizelkę z mnóstwem kieszonek.

– Załogo, zbiórka! – zawołała, stając na beczce po lemoniadzie. – Dziś dzień wielkiego testu! Mój stary sextant znów działa! Czas sprawdzić, czy poprowadzi nas do skarbu... albo przynajmniej do wyspy z najlepszymi bananami na tej części oceanu!

Załoga, czyli pięciu przyjaciół i gadająca papuga Lusia, natychmiast się zebrała. Każdy miał ważne zadanie: Ada naprawiała liny, Franek pilnował kotwicy, a bliźniaki Borys i Benek obierali ziemniaki na obiad. Lusia paplała bez przerwy, co zwykle wszystkich rozbawiało.

– Oby ten sextant działał lepiej niż twój kompas, Wiolo! – zażartowała Ada, mrugając do kapitan.

Wiola się roześmiała. – Kompas zawsze prowadził nas do przygód, a sextant... kto wie, może do czegoś jeszcze ciekawszego!

Gdy Wiola wyciągnęła starannie wypolerowany sextant, wszyscy zamilkli. Był piękny: mosiężny, z malutkimi, kolorowymi gwiazdkami wyrytymi na uchwycie. Wiola spojrzała przez lunetkę i wycelowała w słońce.

– No dobrze, moi piraci, przygotujcie się! – powiedziała, marszcząc czoło i śledząc linie na skali. – Sextant wskazuje na południowy zachód, tam gdzie zawsze pojawiają się delfiny!

– Delfiny! – krzyknął Benek. – To znak szczęścia!

Załoga ruszyła do pracy z zapałem. Wiola prowadziła ich pewnie, choć w sercu czuła lekką tremę. Czy naprawdę sextant działa, czy to tylko stary kawałek złomu? A może czeka na nich coś wyjątkowego?

Rozdział 2: Burza i Bananowa Wyspa

Słońce zniknęło za chmurami, a morze zaczęło się marszczyć. Przez chwilę było cicho, aż nagle zagrzmiało. Papuga Lusia aż podskoczyła.

– Burza, burza! – krzyczała, trzepocząc skrzydłami.

Wiola zachowała spokój. – Spokojnie, Lusia. Burze na morzu bywają szybkie, ale my jesteśmy szybsi! Każdy wie, co robić!

Ada i Franek pozbierali żagle, bliźniaki schowały ziemniaki do skrzyni, a Lusia schowała się pod kapelusz Wioli. Kapitan wzięła sextant i spojrzała przez niego jeszcze raz, mocno trzymając się masztu.

– Widzisz coś, Wiolo? – spytał Franek.

– Widzę... coś dużego! Wyspa! – zawołała Wiola. – I chyba palmy!

Morze szumiało coraz głośniej, a fale tańczyły wokół statku. Wiola czuła, że musi być odważna, nie tylko dla siebie, ale dla całej załogi. Uśmiechnęła się do wszystkich, choć serce biło jej szybciej.

– Jeszcze chwila i będziemy bezpieczni – powiedziała z przekonaniem.

Gdy burza minęła, a słońce znów wyjrzało zza chmur, oczom załogi ukazała się przepiękna, zielona wyspa. Na plaży rosły palmy, a na nich – kiście żółtych bananów.

– Hura! – wszyscy krzyknęli na raz. – Bananowa wyspa!

Wiola spojrzała na sextant. – No proszę, nie zawiódł nas!

Rozdział 3: Zagubiony Delfin

Po zejściu na ląd załoga rozbiegła się po plaży. Ada od razu zaczęła zbierać kokosy, Borys i Benek ścigali się na czworakach, a Franek próbował złapać jaszczurkę. Lusia zaś podśpiewywała z gałęzi.

Wiola usiadła pod palmą i wyciągnęła sextant. Badała go dokładnie, kiedy nagle usłyszała cichy plusk. Spojrzała w stronę wody. Między falami pływał mały delfin, który wyglądał na bardzo zagubionego.

– O nie, delfinek się zgubił! – westchnęła Wiola.

Podeszła do brzegu i zawołała załogę. – Mamy nową misję! Musimy pomóc delfinkowi wrócić do rodziny!

Bliźniaki od razu pobiegły po wiadro wody, by polać delfina, Ada przyniosła liście do przykrycia, żeby nie zmarzł, a Franek zanurkował, żeby sprawdzić, czy w pobliżu nie widać innych delfinów.

Wiola uklękła przy delfinku. – Spokojnie, mały przyjacielu, pomożemy ci – powiedziała miękko.

– Dziękuję, Wiolo – powiedział delfin w myślach (przynajmniej Wiola tak to poczuła).

Załoga pracowała razem, każdy pomagał jak umiał. Wkrótce Franek wrócił.

– Widziałem stado delfinów za rafą! – zawołał.

– Musimy tam popłynąć – zdecydowała Wiola. – Na pokład, załogo! Akcja: ratunek delfina!

Rozdział 4: Wspólny Rejs i Mała Przygoda

Załoga szybko wróciła na „Słoneczny Wiatr”, a delfinek płynął obok statku. Lusia pilnowała, by nikt nie zgubił się z oczu, a Ada kierowała wszystkich do pracy.

– Wiolo, czy sextant pokaże nam drogę do stada? – zapytał Benek, marszcząc brwi.

– Sextant pokazuje, gdzie jest słońce i gwiazdy, ale serce pokazuje, gdzie są przyjaciele – uśmiechnęła się Wiola. – Ale sprawdzę też sextantem, dla pewności.

Wiola spojrzała przez sextant, a potem na mapę. – Płyniemy w stronę zachodzącego słońca!

Morze było już spokojniejsze, a wiatr znowu im sprzyjał. Franek bębnił w beczkę, udając, że to bęben, Lusia śpiewała pirackie piosenki, a Wiola prowadziła statek, raz po raz zerkając na delfinka.

Nagle zza fal wyłoniły się inne delfiny. Mały delfinek zapiszczał z radości i popłynął do swojej rodziny. Załoga wiwatowała i machała na pożegnanie.

– Jesteśmy prawdziwą piracką drużyną! – zawołała Ada.

Wiola była dumna z przyjaciół. – Razem możemy wszystko – przyznała, przytulając Lusię.

Rozdział 5: Spokojne Morze i Nowe Marzenia

Kiedy delfinki odpłynęły, na morzu zapanował spokój. Fale łagodnie kołysały „Słoneczny Wiatr”, a niebo było czyste i błękitne. Załoga odpoczywała na pokładzie, zajadając banany i popijając lemoniadę.

– Wiola, a co z sextantem? – spytał Borys, przeżuwając banana.

Wiola uśmiechnęła się, wyciągając sextant wysoko do słońca. – Sextant działa doskonale, ale najważniejsze, że działa nasza załoga.

– Gdyby nie twoja odwaga, Wiolo, i twoje pomysły, delfinek nie wróciłby do rodziny – powiedziała Ada.

– Ale przecież wszyscy pomagaliście! – Wiola spojrzała na każdego po kolei. – Najlepsze przygody to te, które przeżywamy razem!

Papuga Lusia zaczęła śpiewać nową piosenkę: „Piraci, piraci, razem przez świat, nawet burza nas nie zatrzyma, hej ho, hej ho!”

Słońce powoli zachodziło, a morze błyszczało spokojnie jak lustro. „Słoneczny Wiatr” płynął dalej, a załoga już marzyła o kolejnej przygodzie.

Wiola patrzyła na swój sextant i czuła, że cokolwiek się wydarzy, razem z przyjaciółmi zawsze znajdzie drogę – i zawsze będzie ktoś, komu można pomóc.

A morze? Morze znów było spokojne. I właśnie tak miało być.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Sextant
Stare narzędzie, którym mierzy się miejsce słońca lub gwiazd, by znać kierunek podróży.
Pokładzie
Część statku, po której chodzą ludzie i gdzie stoi maszt.
Harmider
Głośny, chaotyczny hałas, gdy wszyscy robią coś jednocześnie.
Lunecie
Szklana część teleskopu lub lunety, przez którą patrzy się dalej na morze.
Kamizelkę
Krótka, bezrękawowa część ubrania, którą można nosić na górze ciała.
Kieszonek
Małe schowki w ubraniu, gdzie można schować drobiazgi.
Zbiórka!
Moment, gdy wszyscy mają się szybko zebrać razem i słuchać rozkazu.
Kotwicy
Część kotwicy, mocnego metalowego narzędzia, które trzyma statek w miejscu.
Burza
Gwałtowne zjawisko pogodowe z silnym wiatrem i deszczem.
Rafą
Podwodna struktura z kamieni lub koralów, przy której fale mogą być niebezpieczne.
Kiście
Grupa owoców połączonych razem na jednej gałęzi, na przykład bananów.
Tremę
Specjalne zdenerwowanie lub strach przed ważnym wydarzeniem.
Odważna
Ktoś, kto nie boi się pomagać innym i stawiać czoła trudnościom.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o piratach dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.