Trwa ładowanie...
Wielki zły wilk 3-4 lat Czytanie 5 min.

Lampka na straży polany

Czworo małych dzieci pilnuje światła w domku na polanie, by odstraszyć tajemniczego wilka i wypełnić swoje obowiązki. Razem uczą się odwagi i odpowiedzialności wobec nocy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Jest pięć postaci: Zosia (3 lata) z blond kucykami w czerwonej sukience w groszki stoi po lewej przy szerokim, białym parapecie, jedną ręką otwiera okno, w drugiej trzyma małą świecącą lampkę; Jaś (3 lata) z krótkimi brązowymi włosami w niebieskim paskowanym sweterku stoi obok Zosi, kładzie dłoń na szybie i patrzy pewnie na zewnątrz; Ania (3 lata) z kasztanowymi warkoczami w zielonej sukience kuca przy pluszowym misiu na podłodze, uśmiecha się i czuwa; Franek (3 lata) z rudością i żółtymi ogrodniczkami stoi po prawej na parapecie i kładzie rękę na małej zapalonej lampie; Wielki Zły Wilk — wysoka smukła sylwetka z czarno‑szaro teksturowaną sierścią, z błyszczącymi, skrytymi oczami — czai się w półcieniu na skraju polany po prawej, za krzewami, obserwując. Miejsce: mały drewniany domek na skraju polany; wnętrze ciepłe, deski podłogowe, kolorowe zabawki, kratkowe zasłony, szeroki biały parapet; na zewnątrz trawiasta polana z kilkoma grzybami, drzewa o wyraźnych pniach i ciemne krzewy tworzące granicę. Sytuacja: czworo dzieci trzyma światło domu na nocnym parapecie; mała lampka emituje złote, miękkie światło, oświetlając ich twarze i odpędzając cienie; wilk czuwa w mroku na skraju polany, odseparowany przez światło, tworząc wyraźny kontrast między ciepłym wnętrzem a ciemnym zewnętrzem. zgłoś problem z tym obrazem

Był raz las ciemny jak grzbiet wilka, a w lesie stał domek z ciepłym światłem. W domku mieszkały cztery dzieci — mała Zosia, mały Jaś, mała Ania i mały Franek. Wszystkie miały po trzy lata. Ich kroki były krótkie jak skoki ślimaka, a śmiech lśnił jak poranna rosa.

Domek stał przy polanie. Okna były jak oczy domu — niektóre zamknięte, niektóre otwarte na światło. Pewnego wieczora, kiedy niebo zrobiło się miękkie i ciemne, dzieci posprzątały zabawki, ułożyły misie i zapaliły świecę. Mama i tata pracowali. Jeszcze tylko jeden obowiązek — sprawdzić, czy okno jest otwarte na światło.

Zosia powiedziała cicho: "Sprawdzimy okno, bo tak trzeba". Jaś przytaknął i wszyscy razem podeszli do okna. Okno było szerokie i różowe od zachodu. Światło wylewało się z pokoju jak złoty kot, który przysiadł na parapecie. Dzieci wiedziały, że światło to zaproszenie, a zaproszenie to obowiązek.

"Widzicie?" — powiedziała Ania. "Światło mówi: bądźmy odważni". Franek dotknął szyby i poczuł ciepło. Wiedzieli, że w lesie mieszka pewien wielki wilk. Mówiono o nim szeptem, jakby nie powinno się wypowiadać jego imienia głośno. Był duży jak cień drzewa i cichy jak wiatr między gałęziami. Nazywano go Wielkim Złym Wilkiem.

Dzieci pamiętały opowieści, ale nie bały się bez powodu. Wiedziały też coś innego: Wilk nie zbliży się do okna, które otworzyło światło. To była stara rada, jak pieśń, którą śpiewały babcie. "Wilk idzie tam, gdzie jest ciemno. Przy świetle nie ma miejsca dla złego cienia" — powtarzały dzieci razem, jakby liczyły zamki.

Zosia i Jaś otworzyli na chwilę okno szeroko, żeby światło mogło wyjść i zaprosić noc do tańca. Światło wyszło jak mały ptak i rozłożyło skrzydła nad polaną. Las westchnął liśćmi. "Zadaniem naszym jest pilnować światła" — powiedziała Zosia poważnie. "To nasze obowiązki" — dodał Jaś.

Noc nadeszła powoli, jak kot kroczący przez trawę. W dali słychać było stukanie gałązek i szelest liści. Dzieci po kolei sprawdzały drzwi, podlewały kwiat w doniczce i poprawiały kołderki misiów. Każde z nich miało mały obowiązek. Każde z nich robiło go z dumnym sercem. Tak jak strażnik trzyma latarnię, tak one trzymały światło domu.

Zaczęło pojawiać się echo legendy — gdzieś w ciemności rozszedł się szept: "Wilk". Dzieci stanęły bliżej okna. Czuły drżenie w powietrzu, ale nie panikę. Miały swoje obowiązki i wiedziały, co robić. "Nie strach ma rządzić, lecz obowiązek" — powiedziała Ania. I wszyscy powtórzyli: "Obowiązek! Obowiązek!" Słowa brzmiały jak dzwonki na saniach.

Wielki Zły Wilk wędrował po lesie. Jego kroki były jak wiązki cieniów. Szukał ciemnych próżni, miejsc bez światła. Podszedł do domków, zaglądał zza drzew, ale nie zbliżał się do okna, gdzie światło się lało. Światło było jak tarcza. Światło było jak przyjaciel, który siedzi przy oknie i śpiewa kołysanki.

Wilk zatrzymał się na skraju polany i posłuchał. Słyszał spokojne oddechy, słyszał śmiech dzieci, które przypominały o obowiązkach. Poczuł, że tam, gdzie świeci światło, nie ma miejsca na podstęp. Więc poszedł w stronę ciemnych krzaków, bo tam jego cień mógł kryć się dalej.

Dzieci zamknęły na chwilę okno, aby spać spokojnie, ale zostawiły małą lampkę zapaloną na parapecie. Lampka świeciła jak mała latarnia dla ich marzeń. "Światło zostawimy na straży" — powiedział Jaś. "Bo to nasze zadanie" — dodała Zosia. I każde z nich czuło, że wypełniło obowiązek.

Rodzice wrócili, usłyszeli spokojne głosy i zobaczyli dzieci pilnujące światła. Uśmiech pojawił się na ich twarzach jak poranny blask. Tata pocałował czoła, mama przykryła kołdry. "Dobrze zrobione" — wyszeptali. Dzieci poczuły ciepło obowiązku, które było jak kocyk, miękkie i pewne.

Kiedy noc stopniowo się rozluźniła i księżyc przyglądał się z góry, dzieci zasnęły bezpieczne. W lesie daleko wierciły się cienie, ale nie ważyły więcej niż sznurki przy zabawkach. Wilk odszedł tam, gdzie ciemność była jego domem. Nie zbliżył się do okna otwartego na światło, bo wiedział, że odwaga i obowiązek siedzą tam, gdzie dzieci trzymają lampkę.

Rano światło wróciło jako pierwszy gość. Dzieci obudziły się uśmiechnięte. "Pamiętajmy nasz obowiązek" — powiedziała Ania. "Zawsze dbać o światło" — dodał Franek. I tak nauczyły się, że odwaga to też dbanie o swoje zadania. Kiedy robisz, co trzeba, świat staje się bezpieczny jak domek z ciepłym światłem.

I tak, w domku przy polanie, obowiązek był jak pieśń, którą śpiewa się co wieczór. Dzieci śniły o świetle, które chroni, i o lesie, który szanuje porządek. Wilk został tam, gdzie miał być — w cieniu lasu — a dom był jasny jak serce, które zna swoje zadania.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Grzbiet wilka
Górna część ciała wilka, jak plecy lub grzbiet.
Polana
Otwarta, trawiasta część lasu, gdzie bawią się zwierzęta.
Parapecie
Miejsce pod oknem, na którym można postawić lampkę lub kwiaty.
Westchnął
Gdy ktoś oddycha głęboko i cicho, pokazuje uczucie lub ulgę.
Obowiązek
Coś, co trzeba zrobić, jak zadanie domowe lub pilnowanie światła.
Strażnik
Osoba lub ktoś, kto pilnuje, chroni dom lub miejsce.
Tarcza
Coś, co chroni przed niebezpieczeństwem, jak osłona.
Kołysanki
Ciche piosenki, które śpiewa się, żeby dziecko zasnęło.
Podstęp
Kiedy ktoś próbuje oszukać innych w tajemnicy.
Oddechy
Ruchy powietrza, gdy wdychamy i wydychamy nos i usta.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Wielki zły wilk dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.