Trwa ładowanie...
Opowieść Artysty 7-8 lat Czytanie 8 min.

Lis-marzyciel z poddasza

Młody artysta Wiktor wraz z kotką Lilą tworzy rzeźbę lisa, ucząc się wyrażać uczucia przez światło, troskę o siebie i sztukę dzielenia się swoim światem.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mężczyzna-artysta około trzydziestki, łagodna twarz, rozczochrane brązowe włosy, orzechowe oczy, lekko uśmiechnięty, siedzi na małym drewnianym stołku i delikatnie rzeźbi w glinie małego lisa, ręce pokryte masą; ma fartuch poplamiony niebieską i ochrową farbą. Obok po prawej kotka Lila, srebrnoszara z białymi plamami, leży na blacie ze złożonymi łapami, psotne spojrzenie w stronę artysty. Poddasze z pochylonym dużym oknem, poranne złote promienie, drewniane półki z farbami, słoikami na pędzle i materiałami; zapalona stara metalowa lampa przy rzeźbie. Główny moment: intymna, spokojna chwila, gdy artysta poprawia uszy glinianego lisa; widoczne odciski palców i wilgotna tekstura gliny, miękkie cienie, ciepła pastelowa paleta (ochra, błękit, szałwiowa zieleń, ciepły brąz). zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 – Kolory poranka w pracowni

Wiktor obudził się, kiedy do jego pokoju cicho zajrzało słońce. Przetarł oczy i ziewnął. Jak co dzień, czuł w brzuchu lekkie łaskotanie – to był znak, że dziś znów czeka go malowanie. Wiktor był młodym artystą. Jego pracownia mieściła się tuż pod dachem starej kamienicy. Lubił to miejsce, bo przez okno wpadało dużo światła, a zapach farb i drewna sprawiał, że od razu miał ochotę tworzyć.

Dziś jednak miał przed sobą zupełnie nowe zadanie. Oprócz palety i pędzli czekała na niego niedokończona rzeźba z gliny. Wiktor spojrzał na nią uważnie. Przypominała odrobinę śpiącego lisa, ale jeszcze brakowało jej szczegółów i wyrazu. Wiktor chciał, żeby ta rzeźba przekazywała ciepłe uczucia i sprawiała, że każdy, kto na nią spojrzy, poczuje radość.

Gdy tylko wszedł do pracowni, przywitała go kotka Lila. Zawsze towarzyszyła mu w pracy. Usiadła pod stolikiem i zaczęła bacznie obserwować, jak Wiktor zakłada fartuch, myje ręce i wyciąga z pudełka miękką glinę.

„Dziś nasz lis musi opowiedzieć swoją historię,” powiedział do siebie Wiktor. – „Już czas, by pokazał światu, jak bardzo lubi marzyć.”

Najpierw Wiktor przyjrzał się rzeźbie bardzo dokładnie. Przesunął dłońmi po jej powierzchni, gładził ją delikatnie, żeby poczuć, czy jest już miękka i gotowa na nowe wzory. Następnie wyjął małe narzędzia – drewniane szpatułki i szczoteczkę – i zaczął pracować.

Wiktor wiedział, że nie chodzi tylko o to, by rzeźba była ładna. Ważne było, żeby każdy jej szczegół wyrażał emocje. Dlatego czasami zamykał oczy i wyobrażał sobie, co czuje lis. Czy jest spokojny? Czy może właśnie się czegoś boi? Czy jest szczęśliwy?

Praca szła powoli. Co jakiś czas Wiktor robił przerwę, przeciągał się i z uśmiechem patrzył na Lilę.

„Lilo, jak myślisz, czy lis jest już zadowolony?” spytał.

Kotek odpowiedział cichym mruknięciem, jakby chciał powiedzieć: „Jeszcze trochę, Wiktorku!”

Rozdział 2 – Jak światło zmienia sztukę

Za oknem robiło się coraz jaśniej. Promienie słońca tańczyły po ścianach pracowni, rozświetlając półki z farbami i słoikiem pełnym pędzli. Wiktor wiedział, że światło jest bardzo ważne dla artysty. Dzięki niemu wszystko wygląda inaczej – kolory są cieplejsze albo chłodniejsze, cienie głębsze, a rzeźby bardziej wyraziste.

Dziś jednak słońce zaczęło się chować za chmurami, a w pracowni zrobiło się trochę ciemniej. Wiktor sięgnął do szafki i wyjął małą lampę. Była stara, ale dawała przyjemne, ciepłe światło.

„Dobrze, że cię mam,” mruknął do lampy i postawił ją tak, by oświetlała rzeźbę lisa.

Włączając lampę, zauważył, jak wiele się zmienia. Twarz lisa wydawała się teraz weselejsza, a cień pod jego noskiem stał się bardziej widoczny.

„O, widzisz, Lilo?” pokazał kotce. – „Światło może zmienić wszystko. Dzięki niemu nasz lis wygląda jak prawdziwy marzyciel!”

Lila przeciągnęła się i zamruczała z zadowoleniem. Wiktor podszedł bliżej rzeźby i zauważył, że niektóre miejsca są jeszcze zbyt ciemne, a inne zbyt jasne. Przesunął lampę trochę w prawo, potem trochę w lewo, aż w końcu światło padło idealnie na pyszczek lisa.

„Teraz widzę wszystkie szczegóły!” ucieszył się.

Przy pracy z lampą Wiktor musiał być bardzo delikatny. Czuł, że światło pomaga mu lepiej zobaczyć to, co chce pokazać innym. Wiedział, że artyści często używają światła w swoich dziełach, by wydobyć emocje, jakie chcą przekazać.

Rozdział 3 – O uczuciach zamkniętych w glinie

Wiktor lubił myśleć o sobie jako o opowiadaczu – ale nie słów, tylko kształtów i kolorów. Chciał, by jego rzeźba nie była tylko zwykłym lisem, ale żeby każdy zobaczył w niej coś więcej: odwagę, radość, spokój.

Delikatnie wyciął w glinie małe uszka, nadał im lekkość, jakby zwierzak coś usłyszał i się zasłuchał. Oczom dodał iskierkę ze szczypty białej farby. Wiktor często mówił:

„Każde dzieło sztuki to opowieść o tym, co czujemy. Ważne, by nie bać się swoich uczuć i pokazywać je światu.”

Przysiadł na chwilę i zamyślił się. Przypomniał sobie, jak kiedyś bał się pokazywać swoje prace innym. Myślał, że nie są dość dobre. Ale zrozumiał, że nie chodzi o to, by być najlepszym. Każdy artysta jest wyjątkowy i każdy wyraża siebie na swój sposób.

„Nie musisz być jak ktoś inny, Wiktorku,” powiedział do swojego odbicia w szybie. – „Ważne, żebyś był sobą.”

Lila wskoczyła mu na kolana i polizała go po dłoni, jakby chciała dodać mu otuchy.

„Dziękuję, Lilo. Chyba właśnie dlatego lubię być artystą. Mogę pokazać innym, co mam w sercu.”

Rzeźba lisa nabierała coraz więcej życia. Nos wyglądał, jakby zaraz miał się poruszyć, a ogon był puszysty i miękki w dotyku.

Rozdział 4 – O trosce o siebie i swoje narzędzia

Kiedy praca była już prawie skończona, Wiktor poczuł lekkie zmęczenie. Jego dłonie były trochę obolałe, oczy piekły od wpatrywania się w szczegóły. Przypomniał sobie, jak ważne jest, by dbać o siebie – bo artysta potrzebuje zdrowych rąk, by tworzyć, bystrych oczu, by widzieć kolory, i spokojnego głosu, by opowiadać o swoich dziełach.

„Muszę o siebie lepiej dbać,” powiedział cicho, odkładając pędzel. – „Dłonie są moimi narzędziami. Kiedy odpoczną, znów będą pełne siły.”

Zamknął na chwilę oczy i wziął głęboki oddech. Przypomniał sobie, jak dobrze robią mu krótkie przerwy. Wstał, przespacerował się po pracowni, napił się wody i przeciągnął.

„Oczy też muszą odpoczywać,” mruknął. – „Za chwilę zamknę je na moment i wtedy znowu zobaczę wszystko wyraźnie.”

Lila wskoczyła na biurko i zaczęła bawić się włóczką. Wiktor śmiał się, patrząc na jej wygibasy. Wiedział, że nawet śmiech jest ważny, kiedy się tworzy.

Na koniec przygłaskał Lilę i jeszcze raz przyjrzał się swojej rzeźbie. Zadowolony uśmiechnął się, bo wiedział, że udało mu się przekazać emocje, które czuł. Z lampą ustawioną tuż przy rzeźbie lis wyglądał, jakby właśnie się przebudził i zaraz zacznie nowy, wspaniały dzień.

„Jestem gotowy na kolejne artystyczne przygody,” powiedział cicho.

Rozdział 5 – Sztuka dzielenia się swoim światem

Następnego dnia Wiktor postanowił pokazać rzeźbę swojej rodzinie. Przyniósł ją do salonu, postawił na stole i włączył lampę, by wszyscy mogli zobaczyć wszystkie szczegóły.

„To lis-marzyciel!” zawołała jego młodsza siostra.

„Jaki jest piękny i spokojny!” dodała mama.

Wiktor czuł ogromną radość. Zrozumiał, że sztuka jest nie tylko dla niego – to sposób, by dzielić się z innymi swoimi uczuciami. Każdy może być artystą, jeśli tylko chce wyrazić to, co nosi w sercu.

Tego wieczoru, gdy Wiktor kładł się spać, pomyślał o wszystkich dzieciach, które marzą o malowaniu, rzeźbieniu lub śpiewaniu.

„Każdy ma własny świat w środku siebie,” szepnął do Lili. – „I każdy może go pokazać innym. Najważniejsze, żeby nie bać się próbować.”

Przytulił się do poduszki, wiedząc, że jutro znów będzie mógł pokazać światu nową, piękną historię – taką, którą opowie swoimi rękami, oczami i głosem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Pracownia
Miejsce, gdzie ktoś tworzy obrazy lub rzeźby, jak pokój artysty.
Kamienicy
Rodzaj dużego, starego budynku z wieloma mieszkaniami.
Palety
Deska lub tablica, na której mieszka się farby podczas malowania.
Rzeźba
Figura zrobiona z gliny, drewna lub kamienia, którą można dotykać.
Gliny
Miękki materiał ziemny, z którego można lepić i formować przedmioty.
Szpatułki
Małe narzędzia z drewna lub metalu do wygładzania i formowania gliny.
Szczoteczkę
Mały pędzelek, którym można czyścić lub robić drobne rysunki.
Promienie
Wąskie pasma światła, które wychodzą ze słońca lub lampy.
Iskierkę
Mała, błyszcząca kropeczka światła lub ciepła; bardzo mała iskra.
Przygłaskał
Dotknął kogoś lub coś delikatnie ręką, żeby okazać troskę.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

empatia kot pewność siebie światło

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści Artystów dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.