Rozgrzewka liska
Lisek Rudy obudził się wcześnie. Słońce mrugało przez liście. Rudy miał plan. Plan wielki i śmieszny. „Zrobię niemożliwe zadanie!” – mówił do siebie. Skakał, kręcił się i śmiał. Był gotowy.
W lesie wszyscy patrzyli. Zając Kić-kić, Wiewiórka Pufa i Żabka Kum-kum. „Co to za zadanie?” – pytał Zając. „Zawiążę kokardkę na największym grzybie!” – odpowiedział Rudy. Wszyscy kichali ze śmiechu. Grzyb był ogromny jak domek.
Lisek przyglądał się. „To zadanie wygląda niemożliwe” – mruknęła Pufa. Rudy pomyślał. Potrząsnął brzuszkiem. „Muszę być odpowiedzialny. Zrobię to bez pośpiechu.” I zaczął planować.
Wielka próba
Najpierw Rudy znalazł długą wstążkę. Była czerwona jak jabłko. Pociągnął ją na wzgórek. „Najpierw wspinaczka” – powiedział. Skakał po kamykach. Skakał jak mały akrobata. Potem wspiął się na pień. I uważnie schylił się do grzyba.
Ale wstążka była za krótka. Rudy zrobił buzię jak kot ze zdziwieniem. „Hmmm…” – mruczał. Potem rozwiązał nowy plan. Przymocował gałązki razem. Zrobił z nich długą linkę. „Trzeba spróbować inaczej!” – zawołał.
Rudy wziął patyk. Patyk był prosty. Włożył wstążkę do pętelki. Zawiązał supeł. Zawiązał drugi supeł. „Poczujmy to jak zabawę” – mówił do siebie i do przyjaciół. Zając klaskał łapkami. Wiewiórka podawała orzeszki na szczęście.
Lisek zrobił demonstrację. „Patrzcie!” – powiedział. Pokazał krok po kroku. Najpierw nawijał wstążkę. Potem przeciągał przez pętelkę. Potem skręcał lekko ogonem, żeby pomóc. Przyjaciele powtarzali razem z nim. To było jak śpiew.
Grzyb zaczął wyglądać inaczej. Wstążka oplatała kapelusz. Supeł był mały i mocny. Rudy sprawdził dwa razy. „Odpowiedzialny lisek zawsze sprawdza” – zaśmiał się.
Wesołe zakończenie
Gdy skończył, las wybuchnął brawami. „Hurra!” – krzyknęli wszyscy. Grzyb miał teraz kokardkę. Była piękna i bezpieczna. Lisek poczuł ciepło w sercu. Był dumny i szczęśliwy.
„Dziękuję, że mi pomogliście” – powiedział Rudy. Wszyscy podali łapki i ogonki. Potem usiedli pod grzybem i zjedli przekąski. Było miło. Nikt się nie bał. Wszystko było naprawione i w porządku.
Lisek poszedł spać z uśmiechem. Wiedział, że odpowiedzialność i pomysłowość pomagają. A śmiech robi wszystko prostszym.