Jesienne poranki
– Dzień dobry, Jesień! – powiedział mały wilczek Lulek, otwierając oczy.
– Dzień dobry, Lulku! – szepnęły kolorowe liście, tańczące pod wiatrem.
Lulek wyszedł z norki i przeciągnął się. Zobaczył, że świat jest inny niż latem. Wszystko było złote, czerwone i brązowe.
– Och! Jak pięknie! – zachwycił się Lulek. – Muszę opisać te kolory w swoim zeszycie!
Lulek miał mały, gruby zeszyt. W tym zeszycie zapisywał, co widzi każdego dnia. Wilczek lubił obserwować świat.
Nagle usłyszał cichutkie chrupanie.
– Kto tam chrupie? – zapytał Lulek.
– To ja, Zosia wiewiórka! – zawołała ruda wiewiórka z gałęzi. – Jem orzeszki na śniadanie.
– Zosiu, jakie orzeszki jesz w jesieni? – spytał Lulek.
– Jem laskowe i żołędzie – odpowiedziała Zosia. – Jesienią jest ich dużo.
– Zapiszę to w swoim zeszycie – mruknął Lulek. – Wiewiórki jedzą orzeszki jesienią.
Zosia uśmiechnęła się. – Lubisz zbierać liście, Lulku?
– Tak! Zbieram czerwone, żółte i brązowe – powiedział wilczek.
– Ja zbieram szyszki! – pochwaliła się Zosia.
Jesienne zwiedzanie
Lulek poszedł dalej przez wioskę. Wszędzie pachniało liśćmi i wilgotną ziemią. Wilczek usłyszał śpiew ptaka.
– Kto śpiewa tak ładnie? – zapytał Lulek.
– To ja, sikorka Pola! – odpowiedział mały ptaszek. – Jesienią ćwiczę śpiew na jesienny festiwal.
– Jak wygląda festiwal jesienny? – spytał wilczek.
– Wszyscy śpiewamy, tańczymy i dzielimy się przysmakami – odpowiedziała Pola.
– Jakie przysmaki macie? – dopytywał Lulek.
– Suszone owoce, orzeszki i miód – powiedziała Pola.
– Zapiszę to! – ucieszył się wilczek. – Ptaki jedzą suszone owoce i miód w jesieni.
Nagle z krzaka wyszła jeżykowa mama, Pani Fela. Na grzbiecie niosła liście.
– Dzień dobry, Lulku! – uśmiechnęła się mama jeż.
– Dlaczego niesiesz liście? – zapytał wilczek.
– Buduję ciepłe gniazdko na zimę – odpowiedziała Pani Fela. – Jesienią jeże zbierają liście i szyszki, żeby było im ciepło.
– O, to bardzo mądre! – przyznał Lulek.
– A co ty robisz, Lulku? – zapytała jeżowa mama.
– Obserwuję zwierzęta i rośliny, i wszystko zapisuję w zeszycie – odpowiedział.
Wielki jesienny dzień
Nadszedł dzień jesiennego festiwalu w wiosce zwierząt. Każdy przyniósł coś z jesieni: Zosia miała orzeszki, Pola śpiewała piosenkę, a Pani Fela przyniosła szyszkowe ciastka.
Lulek trzymał swój zeszyt.
– Posłuchajcie, co zapisałem o jesieni! – powiedział Lulek.
Przeczytał: – Jesienią liście są kolorowe. Wiewiórki jedzą orzeszki. Ptaki śpiewają piosenki. Jeże zbierają liście na gniazdka. Jest pięknie i pachnie ziemią.
Wszyscy się uśmiechnęli.
– Dziękujemy, Lulku – powiedziała Zosia.
– Dzięki tobie wszyscy wiemy, co jest piękne w jesieni – dodała Pola.
– Tak, jesień jest kolorowa i pełna przyjaciół! – zawołała Pani Fela.
Lulek był bardzo szczęśliwy. Owinął się miękkim liściem i pomyślał: – Jesień to czas ciepła, radości i wspólnej zabawy.
Wszyscy zwierzęcy przyjaciele przytulili się i świętowali najpiękniejszą jesień.