Trwa ładowanie...
fantastyka naukowa 5-6 lat Czytanie 5 min.

Lutek i lewitujące marchewki

Lutek, puchaty królik z magicznej planety, wyrusza w niezwykłą przygodę, aby odkryć tajemnicę lewitujących marchewek i poznać Wieżę Czarów z pomocą robotów-jeży. W trakcie swojej podróży odkrywa, że śmiech ma moc otwierania wszystkich drzwi.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały królik o imieniu Lutek, z miękkim futrem, dużymi różowymi uszami i błyszczącymi zielonymi okularami, radośnie skacze w środku magicznej polany. Jego twarz wyraża zdumienie i radość, a oczy błyszczą z ekscytacji. Obok niego znajdują się dwa roboty-zabawki o zaokrąglonych kształtach i świecących oczach, z metalowymi ciałami i sprężynowymi nogami, które śmieją się, zachęcając go do podążania za nimi. Jeden z nich ma migający czerwony nos, a drugi ma ramiona w kształcie sprężyn. Miejsce to jest zaczarowaną polaną, otoczoną drzewami o spiralnych gałęziach i kolorowymi kwiatami tańczącymi w rytmie wiatru. W niebie unoszą się chmurki w kształcie cukierków. Główna sytuacja pokazuje Lutka i jego przyjaciół robotów odkrywających stary automat do soków, który wydaje kolorowe bańki mydlane, podczas gdy tajemniczy złoty klucz świeci nad nimi, obiecując magiczną przygodę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Zagubiony wśród lewitujących marchewek

Gdzieś bardzo daleko, na planecie pełnej niespodzianek, mieszkał królik o imieniu Lutek. Lutek był puchaty, miał różowe uszy i zielone okulary, które świeciły w ciemności. Na tej niezwykłej planecie wszystko było inne. Drzewa rosły do góry nogami, chmury miały kształt balonów, a marchewki… marchewki lewitowały w powietrzu!

Pewnego dnia Lutek obudził się i zobaczył, że jego łóżko unosi się nad podłogą. – Ojejku! – zawołał. – Moje łóżko fruwa! A może to podłoga uciekła?

Lutek zerknął przez okno i zobaczył, jak marchewki tańczą w powietrzu, wirując jak kolorowe bąbelki. – Dzień dobry, marchewki! – zawołał i pomachał łapką.

Marchewki odpowiedziały wesołym „plum, plum!” i zrobiły dla Lutka miejsce do przejścia. Lutek wyskoczył z łóżka, chwycił swój plecak w kształcie cukierka i podreptał po latającej ścieżce z kamieni. Kamienie mruczały cichutko, kiedy stąpał po nich: – Mru, mru, Lutek! Mru, mru!

Rozdział 2: Magiczny Klucz i Roboty-Jeże

Lutek dotarł do tajemniczego miejsca, gdzie stał stary automat do soków. Automat był bardzo zabawny, bo zamiast wypluwać sok, wypuszczał z siebie bańki mydlane. Nad automatem wisiał złoty klucz. Klucz obracał się powoli i mienił wszystkimi kolorami tęczy.

– Cześć, kluczu! – powiedział Lutek. – Skąd się tu wziąłeś?

Klucz zaśpiewał cieniutkim głosikiem: – Jestem Klucz od Wszystkiego! Otworzę każdą bramę, każdą szafkę i każdą tajemnicę! Lutek uśmiechnął się szeroko i chwycił klucz. W tej samej chwili obok pojawiły się dwa roboty-jeże. Miały śmieszne śrubki zamiast kolców i świecące noski.

– Dzień dobry, króliczku! – powiedział jeden jeż-robot. – Czego tu szukasz?

– Szukam przygód! – odpowiedział Lutek. – I może odrobinkę marchewki…

Roboty-jeże zachichotały. – Marchewki są wszędzie! Ale czy znasz drogę do Wieży Czarów? Tylko tam możesz poznać największą tajemnicę naszej planety!

Lutek już wiedział, że musi spróbować. – Proszę, poprowadźcie mnie – poprosił grzecznie.

Rozdział 3: Wieża Czarów i Pudełko Śmiechu

Droga do Wieży Czarów była bardzo śmieszna. Raz Lutek musiał przeskoczyć przez rzekę pełną galaretki, raz przejść przez las drzew-helikopterów, które kręciły gałęziami i śpiewały „Wrrr, wrrr!”. Roboty-jeże prowadziły go, a klucz w plecaku śpiewał radośnie.

W końcu dotarli do wielkiej Wieży Czarów. Wieża była zbudowana z klocków, które tańczyły i układały się same. Miała drzwi w kształcie pączka i okna, które mrugały oczkami.

– Drzwi się nie otworzą bez śmiechu! – ostrzegły roboty-jeże.

Lutek zasmyrał jeża w brzuch, a ten zaśmiał się tak głośno, że drzwi się otworzyły. W środku czekało Pudełko Śmiechu. Było różowe, miało wielką kokardę i śmiejące się oczy.

– Witaj, Lutku! – zawołało Pudełko. – Chcesz poznać największą tajemnicę? Musisz powtórzyć za mną: „Ha ha ha, hi hi hi, świat jest magiczny, bo marzę Ty i Ty!”

Lutek powtórzył: – Ha ha ha, hi hi hi, świat jest magiczny, bo marzę Ty i Ty!

Pudełko otworzyło się i wyleciały z niego setki kolorowych światełek. Każde światełko zamieniało się w nową marchewkę, nowy śmieszny przedmiot, albo cudacznego robota.

Rozdział 4: Powrót do domu i Magiczne Zakończenie

Lutek poczuł się szczęśliwy. Wrócił do domu, a wszystko wokół było jeszcze bardziej kolorowe. Łóżko znów się unosiło, a marchewki wirowały. Roboty-jeże pomachały mu na pożegnanie, a klucz cicho zasnął w plecaku.

Mama królica uśmiechnęła się, gdy Lutek opowiedział jej o swojej przygodzie. – Nasz świat jest dziwny, ale piękny! – powiedziała. – Zawsze możesz marzyć i śmiać się, bo to najważniejsza magia.

Lutek zasnął, tuląc się do poduszki w kształcie marchewki. Usłyszał jeszcze cichy szept klucza:

– Pamiętaj, Lutek, śmiech otwiera wszystkie drzwi!

I tak, w świecie, gdzie wszystko było możliwe, Lutek marzył dalej, śniąc o latających marchewkach, jeżach-robotach i nieskończonej zabawie. Świat Lutka był niezwykły, ale to była przecież całkiem normalna codzienność – pełna śmiechu, magii i serdeczności.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Lewitujących
Latających, unoszących się w powietrzu.
Automacie
Maszyna do wykonywania określonych zadań, w tym przypadku do robienia soków.
Bańki mydlane
Kolorowe bąbelki powietrza pokryte cienką warstwą mydła.
Tajemniczego
Coś, co jest nieznane i zagadkowe.
Ażurowe
Lekko zbudowane, z wieloma otworami lub wzorami.
śrubki
Małe metalowe elementy, które służą do łączenia części.
Wyleciały
Wyszły z czegoś na zewnątrz, zazwyczaj w powietrze.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Fantastyka naukowa (Science Fantasy) dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.