Trwa ładowanie...
Opowieść o Ramadanie 7-8 lat Czytanie 8 min.

Magia dzielenia się Laili

Mała Laila postanawia, że w trakcie Ramadanu codziennie podzieli się czymś dobrym z innymi, a jej przygoda z wróżką Jagodką sprawi, że odkryje magię dzielenia się i radości płynącej z dobrych uczynków.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Osiemletnia dziewczynka, Laila, z długimi, splecionymi brązowymi włosami i ładną żółtą sukienką w kwiaty, uśmiecha się z błyszczącymi oczami pełnymi ekscytacji. Trzyma mały talerzyk wypełniony pysznymi ciastkami, gotowa wręczyć go swojej sąsiadce. Obok niej stoi starsza pani, Zosia, z siwymi włosami i okrągłymi okularami, w kwiecistej bluzce, uśmiechająca się ciepło, z otwartymi rękami, gotowa przyjąć prezent. Scena rozgrywa się w słonecznym ogrodzie, pełnym kolorowych kwiatów i zielonych drzew, z starą domem w tle, gdzie delikatnie migoczą latarnie. Laila stoi przed drzwiami domu Zosi, niecierpliwa i radosna, gotowa podzielić się chwilą szczęścia. Główna sytuacja pokazuje, jak Laila oferuje słodkości swojej sąsiadce, ilustrując magię dzielenia się podczas Ramadanu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Pomysł Laili

Słońce delikatnie otulało podwórko, a mała Laila siedziała na schodkach przed domem, bujając nogami w powietrzu. Miała siedem lat, warkoczyk przewiązany fioletową wstążką i oczy jak dwa jeziorka pełne pomysłów. Ramadan dopiero się zaczynał, a w powietrzu czuć było słodki zapach chałwy i cynamonowych ciasteczek, które mama piekła każdego roku.

Tego ranka Laila postanowiła, że Ramadan w tym roku będzie dla niej wyjątkowy. Chciała zrobić coś naprawdę dobrego. Ale co dokładnie? Myślała i myślała, aż wpadła na mały, wielki pomysł.

– W tym miesiącu codziennie podzielę się czymś z kimś innym – szepnęła sama do siebie. – Nawet jeśli to będzie bardzo malutka rzecz albo tylko uśmiech!

Laila była podekscytowana. Nikt jeszcze nie wiedział o jej wyzwaniu, nawet jej najwierniejszy towarzysz, kotek o imieniu Ogonek, który spał zwinięty w kłębek na słońcu. Laila podrapała Ogonka za uchem.

– Co o tym myślisz? – spytała. – Codziennie dzielić się czymś z innymi, przez cały Ramadan!

Ogonek zamruczał, jakby chciał powiedzieć, że to bardzo dobry pomysł.

Laila nie czekała długo. Już za chwilę przygotowała na swoim stoliku listę rzeczy do podzielenia się: kawałek ciasta dla sąsiadki Zosi, rysunek dla pana listonosza, a nawet trochę swoich kolorowych spinek do włosów dla koleżanki z przedszkola, Tosi. Laila aż podskoczyła z radości.

– Zacznę od pani Zosi, bo wiem, że dziś jest sama w domu – powiedziała z zapałem.

Ubrała żółte sandałki, wzięła talerzyk z ciastem i ruszyła w kierunku drzwi sąsiadki. Pukanie do drzwi Zosi wydało się jej głośniejsze niż zwykle. Może dlatego, że bardzo się denerwowała, czy jej pomysł się spodoba?

Drzwi otworzyły się i Laila zobaczyła uśmiechniętą twarz staruszki.

– Dzień dobry, pani Zosiu! To dla pani! Wesołego Ramadanu! – wykrzyknęła Laila, trzymając w górze talerzyk z ciastem.

Pani Zosia rozpromieniła się jak słońce.

– Och, jaka niespodzianka! Dziękuję, kochanie! – powiedziała, a jej oczy zrobiły się wilgotne.

Laila wróciła do domu jak na skrzydłach. Czuła się, jakby mogła przenosić góry. Ogonek spojrzał na nią ciekawie.

– Udało się! – chichotała Laila. – Moje wyzwanie ruszyło!

Nie wiedziała jeszcze, że to dopiero początek najbardziej niezwykłego miesiąca w jej życiu.

Rozdział 2: Tajemniczy Ogród

Mijały kolejne dni Ramadanu, a Laila wymyślała coraz to nowe sposoby na dzielenie się z innymi. Przekazywała swoje ulubione naklejki młodszej siostrze, robiła babci herbatę i rozdawała uśmiechy wszystkim na swojej ulicy. Każdego dnia czuła się coraz bardziej szczęśliwa.

Pewnego popołudnia, kiedy słońce przebijało się przez liście i rzucało na podwórko złote cienie, Laila usłyszała cichy śmiech dobiegający z ogrodu. To było dziwne, bo nikogo tam nie było. Zaciekawiona, przeszła przez furtkę za domem, a Ogonek ruszył za nią.

Na końcu ogrodu, tuż przy starej jabłoni, zobaczyła malutkie, świecące światełko. Podbiegła bliżej i zobaczyła maleńką wróżkę siedzącą na jabłku! Wróżka była jasna jak poranne promienie słońca i miała zieloną sukienkę z płatków.

– Cześć, Lailo! – powiedziała wróżka dźwięcznym głosem, który brzmiał jak dzwonki na wietrze. – Nazywam się Jagodka. Wiem o twoim wyzwaniu!

Laila otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia.

– Naprawdę znasz moje wyzwanie? – spytała z niedowierzaniem.

– Oczywiście! – zachichotała Jagodka, łapiąc się za brzuch. – Dobre uczynki mają w sobie odrobinę magii, która przyciąga wróżki!

Laila była zachwycona.

– Czy możesz mi pomóc? – zapytała z nadzieją.

– Ależ tak! – powiedziała wróżka, wskakując Laili na ramię. – Od dziś będę twoją towarzyszką w dobrych uczynkach. Mam nawet różdżkę!

Laila aż podskoczyła z radości.

– Ale co ta różdżka potrafi? – zapytała z ciekawością.

– Moja różdżka sprawia, że każde dobre uczynienie staje się jeszcze bardziej wyjątkowe! – odpowiedziała Jagodka i machnęła różdżką tak, że nad Ogonkiem pojawiła się chmurka kolorowych bąbelków.

Ogonka tak to rozbawiło, że aż kichnął.

Laila roześmiała się głośno.

– To co, ruszamy do dzieła?

Przez kolejne dni Laila i Jagodka wymyślały nowe pomysły na dzielenie się z innymi. Pewnego dnia Laila podzieliła się plasteliną z kolegą z klasy, który zapomniał swojej. Innym razem pomogła starszemu panu nieść ciężką torbę z zakupami. Każdy z tych momentów wróżka nagradzała kolorowymi iskierkami albo wesołym, migoczącym światłem.

Laila poczuła, że jej serce staje się coraz bardziej miękkie, a buzia coraz częściej się uśmiecha.

Rozdział 3: Najtrudniejszy Dzień

Pewnego dnia przyszła kolej na najtrudniejsze wyzwanie. Laila dowiedziała się, że koleżanka Tosia musi spędzić czas w szpitalu, bo bardzo się przeziębiła. Laila była smutna, bo bardzo lubiła się z nią bawić podczas przerw w szkole.

Wieczorem, kiedy leżała pod kołdrą, zapytała cicho:

– Jagodko, co mogę zrobić dla Tosi?

Wróżka usiadła Laili na poduszce i spojrzała na nią ze zrozumieniem.

– Czasem najwięcej znaczy dobra myśl albo liścik z życzeniami – powiedziała.

Laila pomyślała chwilę i postanowiła napisać Tosi list pełen kolorowych obrazków, naklejek i ciepłych słów. Narysowała jeża z balonem, śpiącego kotka i uśmiechniętą wróżkę (bo tylko Laila wiedziała, że to Jagodka!). Na końcu napisała: „Wracaj szybko do szkoły! Bardzo za tobą tęsknię! Twoja Laila.”

List zapakowała w kopertę i poprosiła mamę, żeby następnego ranka zanieśli go razem do szpitala.

Tego dnia Laila czuła, że jej serce jest jak wielki, gorący naleśnik z konfiturą – pełne ciepła i słodyczy!

Po południu, kiedy wracała z mamą do domu, usłyszała dzwoneczki. To była wróżka Jagodka, która unosiła się tuż nad głową Laili.

– To było najpiękniejsze dzielenie się na świecie – powiedziała wróżka i puściła kilka srebrzystych gwiazdek nad głową dziewczynki.

Laila uśmiechnęła się szeroko.

– Niektóre prezenty są niewidzialne, prawda? – zapytała.

– Tak, ale są najbardziej magiczne! – odpowiedziała Jagodka.

Na drugi dzień mama Laili powiedziała jej, że Tosia zadzwoniła z podziękowaniem i była bardzo szczęśliwa. Laila poczuła się tak, jakby mogła fruwać!

Rozdział 4: Koniec Ramadanu i Wielka Uczta

Miesiąc Ramadanu powoli dobiegał końca. W domu Laili wszyscy byli zajęci przygotowaniami do wielkiej uczty – Eid. W kuchni pachniały przyprawy, tata wieszał kolorowe lampiony, a Laila razem z siostrą robiła ozdoby z papieru.

Tego wieczoru, kiedy cała rodzina zasiadła do stołu, Laila czuła się wyjątkowo szczęśliwa. Obok niej cicho mruczał Ogonek, a na ramieniu usiadła Jagodka, niewidzialna dla innych, ale bardzo obecna dla Laili.

Mama ucałowała Lailę w czoło.

– Wiesz, córeczko, w tym roku byłaś naprawdę dzielna i hojna. Widzę, że Ramadan nauczył cię dużo o dzieleniu się i byciu dobrym dla innych.

Laila uśmiechnęła się szeroko.

– To wszystko dzięki wyzwaniu i… trochę dzięki magii – odpowiedziała, puszczając oczko Jagodce.

Po kolacji Laila spojrzała przez okno. Na niebie świeciły gwiazdy, a jedna z nich mrugnęła do niej porozumiewawczo. Laila wiedziała, że cudowne chwile i magia są blisko za każdym razem, kiedy dzieli się sercem i pomaga innym – nie tylko w Ramadan!

A Ogonek wymruczał jeszcze cicho do ucha Laili:

– Najlepiej smakuje to, czym się dzielisz!

I tak Laila zasnęła szczęśliwa, gotowa wymyślać kolejne dobre uczynki. Bo magia dzielenia się wcale nie znika po Ramadanie – ona zostaje z nami na zawsze!

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Ramadan
Miesiąc modlitwy, postu i dzielenia się w tradycji muzułmańskiej.
Szpital
Miejsce, w którym leczy się chorych ludzi.
Wróżka
Magiczna postać, która spełnia życzenia i ma moce czarujące.
Uczta
Duża, uroczysta kolacja z wieloma potrawami, często na specjalne okazje.
Honor
Czynienie czegoś w sposób szlachetny, z poszanowaniem innych.
Przyprawy
Rośliny lub substancje dodawane do jedzenia, aby nadać mu smak lub zapach.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Ramadanie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.