Rozdział 1: Miś Kuba się boi
W małym, kolorowym domku, blisko zielonego lasu, mieszkał sobie miś Kuba. Kuba miał miękkie, brązowe futerko i wielkie, błyszczące oczy. Był bardzo miły i uprzejmy, ale często się bał. Dziś Kuba obudził się bardzo wcześnie, bo wiedział, że w przedszkolu będzie ważny dzień. Dziś będą zawody w rzucaniu piłką do kosza.
– Och, boję się, że nie trafię do kosza – szepnął Kuba, patrząc na swoje łapki. – Co będzie, jeśli się pomylę? Co będzie, jeśli inne misie się ze mnie śmieją?
Mama Misia pogłaskała Kubę po głowie i powiedziała cicho:
– Każdy czasem się boi, Kubusiu. Strach to nic złego. Wiesz co? Ważne, żeby próbować, nawet jeśli się boisz. Jestem z ciebie dumna, bo jesteś odważny.
Kuba uśmiechnął się nieśmiało, ale wciąż czuł, jak jego serduszko bije szybciej. Zjadł śniadanie, założył swój kolorowy plecak i ruszył do przedszkola. Po drodze spotkał swoją przyjaciółkę, zajączkę Zosię.
– Kuba, idziesz na zawody? – zapytała Zosia.
– Boję się, że przegram – powiedział miś cicho.
– Ja też się trochę boję – przyznała Zosia. – Ale spróbujemy razem!
Kuba poczuł się troszkę lepiej. Wiedział już, że nie jest sam.
Rozdział 2: Pierwsza próba
W przedszkolu było bardzo wesoło i kolorowo. Pani Miś nauczycielka miała czerwoną apaszkę i szeroki uśmiech.
– Dzień dobry, misie! Dziś będziemy rzucać piłką do kosza! – zawołała radośnie. – Spróbujcie, nawet jeśli się boicie.
Kuba stanął w kolejce. Serce biło mu mocno. Patrzył, jak inne misie rzucają piłką. Jednym się udawało, innym nie. Ale nikt się nie śmiał. Wszyscy bili brawo i krzyczeli: „Brawo, spróbowałeś!”
Przyszła kolej na Kubę. Wziął piłkę w swoje łapki. Zosia kibicowała:
– Dasz radę, Kuba! Próbuj!
Kuba zamknął oczy, wziął głęboki oddech i rzucił piłkę. Piłka poleciała, poleciała… i nie trafiła do kosza. Spadła na podłogę.
– Ojej… – szepnął Kuba, spuszczając głowę.
Ale wtedy pani Miś uśmiechnęła się i powiedziała:
– Brawo, Kuba! Spróbowałeś! To najważniejsze! Każdy może spróbować jeszcze raz.
Misie biły brawo. Kuba poczuł ciepło w środku.
– Spróbuję jeszcze raz – powiedział cicho.
Rozdział 3: Małe kroki, wielka odwaga
Po krótkiej przerwie Kuba znów stanął przy koszu. Tym razem czuł się trochę pewniej. Zosia stała tuż obok i trzymała go za łapkę.
– Damy radę! – szepnęła.
Kuba znów wziął piłkę. Popatrzył na kosz. Tym razem piłka poleciała trochę bliżej.
– Udało się! Było lepiej! – krzyknęła Zosia.
Kuba uśmiechnął się szeroko. Próbował jeszcze raz. I jeszcze raz. Za każdym razem było trochę lepiej. Piłka raz odbiła się od kosza, raz poturlała się po podłodze, ale Kuba się nie poddawał.
– Każda próba to krok do przodu – mówiła pani Miś. – Każdy, kto próbuje, jest odważny!
Kuba czuł, że jego strach jest coraz mniejszy. Był dumny, że się nie poddał.
Rozdział 4: Wielka nagroda – radość z próbowania
Na koniec dnia wszystkie misie usiadły w kole. Pani Miś rozdawała kolorowe naklejki.
– Kuba, dziś byłeś bardzo odważny! – powiedziała. – Próbowałeś, nawet gdy się bałeś. Oto twoja naklejka odwagi!
Kuba był bardzo szczęśliwy. Przytulił naklejkę do futerka i uśmiechnął się do mamy, która przyszła go odebrać.
– Bałem się, mamo. Ale próbowałem, i to było fajne! – powiedział Kuba.
Mama pocałowała Kubę w nosek.
– Widzisz, kochanie? Czasem, kiedy spróbujemy, strach robi się coraz mniejszy. Odwaga to nie brak strachu, ale próbowanie, mimo że się boisz.
Kuba spojrzał na Zosię.
– Spróbowałem i było super! – powiedział radośnie.
– Ja też! – dodała Zosia.
W drodze do domu Kuba myślał o tym, co się dziś wydarzyło. Zrozumiał, że każdy czasem się boi. Ale gdy próbujemy – krok po kroku – wszystko staje się łatwiejsze. I nawet jeśli czasem się nie uda, to najważniejsze, żeby się nie poddawać.
I tak Kuba, mały, nieśmiały miś, nauczył się, że odwaga rośnie, kiedy próbujemy… nawet jeśli na początku się boimy.