Trwa ładowanie...
Fantastyczna opowieść o czarostwie 7-8 lat Czytanie 9 min.

Niewidzialna nić i przebudzenie kryształu

Młoda czarownica Maja odwiedza pracownię introligatora, gdzie wraz z kolekcjonerem uroków i mówiącymi książkami próbuje obudzić śpiący kryształ, ucząc się odwagi, cierpliwości, humoru i wytrwałości.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Maja, młoda czarownica, niska i uśmiechnięta, z warkoczem związanym zieloną wstążką, w płaszczu z kieszeniami trzyma matowy kryształ w kształcie kropli, który zaczyna delikatnie świecić; ma zdeterminowany, zachwycony wyraz twarzy, szeroko otwarte, błyszczące oczy, lekka postura, lewa ręka na starej oprawie, prawa głaszcze kryształ. Introligator, mężczyzna około 60 lat, pomarszczona twarz i okrągłe okulary, w fartuchu z klejem, stoi za dużym drewnianym stołem, patrzy życzliwie i trzyma igłę z grubą nicią. Pan Tymo, mężczyzna około 40 lat, niski i wesoły, w kapeluszu z szpilkami, siedzi na stołku obok stołu, pokazuje Mai małą zawieszkę w kształcie nici. Ksiega Węzłów, żywa księga, leży otwarta na stole, ciemna skórzana oprawa z symbolem pętli, lekko świecące strony i szepczące litery; cienka srebrzysta nitka łączy kryształ z księgą. Scena w małej introligatorni: drewniane półki pełne kolorowych książek, słoiki z narzędziami, ciężka prasa, złote ciepłe światło przez zakurzone okno, zapach papieru i karmelu. Główna sytuacja: Maja delikatnie budzi kryształ; z niego wydobywa się łagodne światło, pojawia się niewidzialna nić wijąca się ku księdze, postacie zgromadzone przy stole uśmiechają się; atmosfera magiczna, ciepła i pełna nadziei. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Echo z daleka

„Halo… halo…” – odezwało się echo, jakby ktoś zawołał z drugiego końca długiego korytarza, a potem zapomniał, że to on zaczął rozmowę.

Czarownica Maja przystanęła na bruku i poprawiła spadający z nosa okrągły okularek. Była drobna, miała warkocz zawiązany zieloną wstążką i torbę, w której zawsze coś cicho brzęczało. Teraz brzęczał kryształ – nie świecił, nie grzał, tylko udawał, że jest zwykłym kamyczkiem. Maja wiedziała jednak, że w środku śpi siła.

Echo wróciło jeszcze raz: „…lo…”

„Słyszę cię!” – zawołała Maja do pustej uliczki. – „Tylko powiedz, gdzie jesteś.”

W odpowiedzi zadrżała szyldowa tabliczka nad drzwiami: PRACOWNIA INTROLIGATORSKA „U PANA KLEIKSA”. Litery wyglądały, jakby ktoś je przed chwilą przykleił i jeszcze nie zdążyły się zdecydować, czy mają zostać.

Maja nacisnęła klamkę. W środku pachniało papierem, skórą i czymś słodkim, jak karmel. Na półkach stały książki w różnokolorowych okładkach. Gdy drzwi się zamknęły, zrobiło się miękko cicho… i wtedy Maja usłyszała to wyraźnie: szept.

„Pssst… przewróć mnie…”

„Nie ją! Mnie!”

„Ciii, bo się obudzi…”

Maja uśmiechnęła się pod nosem. „Wiedziałam, że tu mówią.”

Z zaplecza wyszedł starszy mężczyzna z klejem na palcach. Miał fartuch w plamki i minę, jakby przyłapał kogoś na łaskotaniu encyklopedii.

„Dzień dobry,” powiedział. „Jeśli przyszła pani po naprawę podręcznika od matematyki, ostrzegam – potrafi się obrażać.”

„Nie, dziękuję,” odparła Maja. „Szukam miejsca, gdzie książki szepczą. I… może odpowiedzi.”

Mężczyzna uniósł brew. „Odpowiedzi są w książkach, tylko trzeba je umieć słuchać. A pani wygląda na kogoś, kto słyszy nawet zakładki.

Maja wyjęła z torby mały kryształ w kształcie kropli. Był matowy, jakby ktoś posypał go mąką.

„Muszę obudzić jego siłę,” wyszeptała. „Ale on śpi, jak miś w zimie.”

Książki zaszurały okładkami. Jedna zakaszlała z powagą.

„Ooo,” mruknął introligator. „Kryształ budzi się tylko przy właściwym wiązaniu. Proszę za mną.”

Rozdział 2: Pracownia, w której strony oddychają

Na zapleczu stał wielki stół, na nim nożyczki, igły, nici i prasa ciężka jak słoniowy fotel. W kącie wisiał zegar, który tykał czasem szybciej, czasem wolniej, jakby dopasowywał się do nastroju.

„Tu zszywa się książki,” powiedział introligator, „ale czasem zszywa się też… sprawy.”

Maja pogłaskała palcem grzbiet starego atlasu. Atlas odpowiedział szeptem: „Nie naciskaj mnie w tym miejscu, mam łaskotki.”

„Przepraszam,” zachichotała Maja.

Introligator postawił przed nią cienką księgę bez tytułu. Okładka była z ciemnej skóry, a na niej widniał tylko znak: mała pętla, jak niewidzialny węzeł.

„To Księga Węzłów,” wyjaśnił. „Opowiada o tym, co łączy świat zwykły z niezwykłym. Widzimy tylko sznurek, ale nie widzimy, kto go trzyma.”

Księga cicho mruczała, jak kot. Maja przyłożyła do niej kryształ. Nic.

„Nie działa,” westchnęła.

„Jeszcze nie,” powiedział introligator i wskazał na półkę. „Widzisz tamte cztery książki? Każda ma w środku inny szept. Trzeba je zebrać jak nuty.”

Maja podeszła. Pierwsza była zielona i pachniała miętą. Szepnęła: „Odwaga to krok, nie ryk.” Druga – niebieska, chłodna w dotyku – mruknęła: „Cierpliwość to ciepły koc.” Trzecia – żółta, jak słońce – zaśmiała się: „Humor jest małą latarnią.” Czwarta – czerwona – powiedziała najciszej: „Wytrwałość to powrót, gdy coś nie wyszło.”

Maja powtórzyła słowa na głos, żeby je zapamiętać. Książki zadowolone zaszeleściły.

„To brzmi jak lekcja,” stwierdziła.

„Magia często jest lekcją,” odparł introligator. „Tylko zamiast klasówki są nici.”

Wtedy znów odezwało się echo, tym razem jak oddech zza ściany: „…tu…”

Maja odwróciła się gwałtownie. „Kto tu jest?”

„Ktoś, kto lubi charmsy,” westchnęła Księga Węzłów, jakby zdradzała sekret, ale wcale się nie obrażała.

Drzwi do pracowni uchyliły się i do środka wsunął się niski mężczyzna w kapeluszu pełnym przypinek. Każda przypinka miała inny kształt: kluczyk, gwiazdka, miniaturowa łyżeczka.

„Dzień dobry! Czy ja przeszkadzam?” zapytał wesoło. „Jestem kolekcjonerem uroków. Zbieram czary, które udają, że są drobiazgami.”

„Jak mój kryształ,” mruknęła Maja.

„Och, to kryształ budzący!” kolekcjoner klasnął. „Nazywam się Pan Tymo. I mam coś, co może go obudzić. Ale najpierw… czy mogę usłyszeć, jak szepczą książki? To mój ulubiony koncert.”

Rozdział 3: Kolekcjoner uroków i niewidzialna nić

Pan Tymo usiadł na stołku i wyjął z kieszeni małe pudełko. W środku leżały charmsy – zawieszki, które migały jak iskierki. Jedna wyglądała jak guzik, ale gdy Maja dotknęła go palcem, usłyszała w głowie: „Spokojnie, dasz radę.”

„To urok odwagi,” wyjaśnił Pan Tymo. „A to?” – pokazał zawieszkę w kształcie nitki. – „Urok wiązania. Łączy rzeczy, które się zgubiły. Skarpetki w pralce też.”

Introligator chrząknął. „Niektóre skarpetki wolą wolność.”

Książki zachichotały. Maja poczuła, że napięcie znika, jakby ktoś odkręcił słoik z powietrzem.

„Jak mam użyć uroku wiązania?” zapytała.

Pan Tymo podał jej zawieszkę-nitkę. Była lekka, a jednak ciągnęła delikatnie w stronę Księgi Węzłów.

„Musisz znaleźć niewidzialną nić między tobą a kryształem,” powiedział. „Nie siłą. Uważnie. Jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, próbuj jeszcze. Wytrwałość to też magia.”

Maja zamknęła oczy. Pomyślała o czterech szeptach: odwaga, cierpliwość, humor, wytrwałość. Wzięła głęboki oddech, a potem drugi, bo pierwszy był trochę za krótki.

„Dobra,” szepnęła do kryształu. „Nie będę cię budzić krzykiem. Możesz się obudzić po cichu.”

Przyłożyła urok wiązania do kryształu i dotknęła jego powierzchni. Nic. Kryształ był uparty jak zakrętka od dżemu.

„Nie wyszło,” mruknęła.

„To znak, że trzeba spróbować jeszcze raz,” powiedziała żółta książka i zachichotała: „Może opowiedz mu dowcip?”

Maja otworzyła oczy. „Dowcip do kryształu?”

„Czemu czarodziej nie gubi kluczy?” podsunął Pan Tymo. „Bo ma zaklęcie ‘Gdzieś-to-położyłem'.”

Maja parsknęła śmiechem. „To okropne.”

„Najlepsze są okropne,” stwierdził introligator.

Maja znów zamknęła oczy, uśmiechnęła się i powtórzyła w myślach: cierpliwość to ciepły koc. Poczuła, jak coś miękkiego otula ją od środka. Spróbowała jeszcze raz, tym razem spokojniej, jakby nawlekała igłę.

I wtedy… pojawiło się lekkie drżenie, jak mrugnięcie gwiazdy.

„O!” szepnęły książki chórem.

Kryształ zajaśniał cienką smużką światła.

Rozdział 4: Przebudzenie kryształu

Światło nie było oślepiające. Raczej takie, jak wschód słońca w pokoju, kiedy zasłona jeszcze trochę śpi. Kryształ zrobił się ciepły i zmatowienie zniknęło, jakby ktoś starł z niego pył.

Echo odezwało się raz jeszcze, ale teraz brzmiało jak głos przyjaciela: „…brawo…”

Maja otworzyła oczy. W powietrzu, między jej dłonią a Księgą Węzłów, błysnęła nitka – prawie niewidoczna, srebrna, delikatna. Łączyła kryształ z książką, a książkę z nią samą.

„Widzę ją,” wyszeptała Maja. „To jest to połączenie… niewidzialne, a jednak prawdziwe.”

„Dokładnie,” powiedział introligator. „Świat zwykły i niezwykły są zszyte jak kartki. Czasem szew puszcza, ale można go naprawić.”

Pan Tymo klasnął w dłonie tak cicho, żeby nie spłoszyć światła. „To było piękne! A teraz kryształ może robić swoją pracę.”

„Jaką?” zapytała Maja.

Księga Węzłów otworzyła się sama na środku. Litery ułożyły się w zdanie, jakby ktoś pisał je niewidzialnym piórem: „Kryształ budzi odwagę w chwilach zwątpienia.”

Maja poczuła, że robi jej się lżej, jakby plecak stał się piórkiem. Przypomniała sobie, ile razy zniechęcała się, gdy zaklęcie nie wychodziło od razu. A teraz? Spróbowała drugi raz. I trzeci. I udało się.

„To znaczy… ja też się obudziłam,” powiedziała cicho.

„Witaj w klubie,” mruknęła czerwona książka. „Klubie ‘Próbuję jeszcze raz'.”

Wszyscy się zaśmiali. Nawet zegar zatikał w rytmie, który brzmiał jak wesołe kroki.

Maja schowała kryształ do torby. Teraz nie brzęczał. Teraz nucił.

„Dziękuję,” powiedziała do introligatora i Pana Tymona. „I wam też,” dodała do książek.

„Wróć kiedyś,” zaszeptały książki. „Mamy nowe szeptanki!”

Maja wyszła na ulicę. Powietrze było jasne, a w oddali echo już nie wołało z samotności, tylko powtarzało jej kroki, jak towarzysz.

„Jeśli coś nie wyjdzie,” powiedziała do siebie, „to nie koniec. To tylko przerwa przed kolejną próbą.”

Kryształ w torbie zamrugał ciepło, jakby się zgadzał. A niewidzialna nić, choć jej nie widziała, była z nią dalej – mocna, spokojna i gotowa na następne przygody.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Introligator
Osoba, która naprawia i robi książki, skleja strony i okładki.
Zakładki
Małe kartki lub wstążki, które wkłada się do książki, by zapamiętać stronę.
Prasa
Ciężkie narzędzie, które mocno przyciska książki podczas naprawy.
Fartuch
Specjalne ubranie noszone przy pracy, chroni przed brudem i klejem.
Okładka
Zewnętrzna część książki, która ją chroni i ma obrazek lub tytuł.
Grzbiet
Część książki, gdzie łączą się strony i widać tytuł na półce.
Atlas
Książka z mapami, pokazuje miejsca i kraje na świecie.
Zaklęcie
Magiczne słowo lub czynność, która coś zmienia lub sprawia cud.
Uroków
Małe magiczne przedmioty lub czary, które mają specjalne działanie.
Wytrwałość
Umiejętność próbowania dalej, nawet gdy coś nie wychodzi od razu.
Cierpliwość
Spokój i czekanie spokojnie, zanim coś się uda.
Odwaga
Siła, by spróbować czegoś nowego, nawet gdy jest się trochę przestraszonym.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

odwaga magia tajemnica biblioteka czarownica

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści fantastyczne o czarodziejstwie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.