Trwa ładowanie...
Opowieść o wiośnie 9-10 lat Czytanie 5 min.

Notatnik z zielonej butki

Miś Borys spędza poranek na butce, obserwując ślimaka, rysując drzewa i słuchając opowieści leśnych przyjaciół. Dzięki uważności odkrywa, jak wiele można poznać, patrząc i czekając.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Borys, duży miś o jasnobrązowym futrze i łagodnych oczach, siedzi skoncentrowany z małym notesem i ołówkiem, rysując ślad ślimaka; po prawej na korzeniu siedzi rudy wiewiórek Tymek, żywy i figlarny, uśmiechnięty, wyciąga łapkę jakby pokazywał orzech laskowy i patrzy na notes; przed misiem na zielonym liściu powoli pełznie szczegółowy ślimak o perłowej skorupie, zostawiając iryzujący ślad śluzu; w tle młody lipowy drzewko z sercowatymi liśćmi i bladożółtymi kwiatami tworzy miękki cień; wokół wysoka, rosyta trawa, drobne białe kwiaty i mniszki, wszystko skąpane w złotym porannym świetle z długimi cieniami, w świeżych wiosennych barwach; scena ukazuje cierpliwość i skupienie, wszyscy są spokojni i uważni. zgłoś problem z tym obrazem

Na zielonej butce

Miś Borys obudził się pewnego ranka, gdy powietrze pachniało mokrą trawą i słodkim sokiem pąków. Słońce wspinało się powoli nad wzgórzem za szkołą, a na butce za budynkiem trawa falowała jak zielone morze. Borys przeciągnął się, wziął mały plecak i poszedł na spacer. Na nosie poczuł zapach ziemi, wody i czegoś jeszcze — ostrości młodego listka.

Na samym szczycie butki, tuż przy cieniu młodego dębu, zauważył ślimaka. Mały domkít lśnił perłowo w porannym świetle, a ślimak powoli odsłaniał czułki i ruszał w stronę listka. Borys usiadł cichutko, choć był duży, i obserwował. Oddychał powoli, słuchał bzyczenia pszczół i dalekiego śpiewu ptaków. Ślimak ledwie się poruszał, a każdy milimetr drogi wydawał się ważny.

— Witaj — wyszeptał Borys. — Dokąd idziesz?

Ślimak nie odpowiedział słowami, ale wystawił czułki, jakby powiedział: „Na posiłek”. Borys uśmiechnął się i wyjął z plecaka mały notes. Chciał zapisać pierwsze obserwacje: błyszczący domek, ślad śluzu jak tęczowy szlak, liść na horyzoncie.

Nauka drzew

Miś postanowił, że poczeka. Czekał więc, a czas na butce płynął spokojnie. Przyszedł zaprzyjaźniony wiewiór Tymek i przyniósł orzechy. Usiadł naprzeciwko i spojrzał ciekawie na notes.

— Co rysujesz? — zapytał Tymek.

— Ślimaka — odpowiedział Borys — i drzewa, które tu rosną. Chcę je zapamiętać.

Tymek wskazał pazurem na brzozę z białą korą, stojącą bliżej ścieżki. Jej liście szeleściły jak papier. Potem palcem merdnął ku dębom — większym, z twardymi liśćmi i głęboką korą. Na prawo rosła lipa, której liście pachniały miodem, gdy ktoś przechodził. Borys wcisnął te obrazy w pamięć: biała brzoza, stary dąb, pachnąca lipa.

Rysował każde drzewo prostą kreską i kilkoma słowami: „brzoza — biało; dąb — twardy; lipa — miód”. Gdy dorysowywał liście, czuł ich fakturę pod pyskowymi palcami: cienkie, gładkie, szorstkie. Tymek opowiadał, jak w cieniu dębu spotyka się przy ognisku, a pod lipą czasem drzemie cały dzień.

W rytmie małych kroków

Ślimak posuwał się dalej, metrum jego kroku było powolne i stałe. Borys zauważył, że zdarza się zatrzymać, unieść czułki, rozglądać się, potem znów iść. Miś zaczął naśladować ten rytm. Kroczek — pauza — spojrzenie. Choć jego kroki były duże, to zrobił je delikatnie, by nie stratować małych źdźbeł trawy.

Pomiędzy drzewami pojawiły się inne zwierzęta: żaba, która przeskoczyła z mokrej łąki, i jaskółka, która przyniosła kawałeczek błękitu — piórko. Każde z nich zatrzymało się, żeby przyjrzeć się ślimakowi i notatnikom Borysa. Zaczęli opowiadać o swoich porannych zwyczajach. Żaba chrapała o rosie na liściach, jaskółka mówiła o złocistym brzegu chmury, gdzie chłodniejsze powietrze grzebało w piórach.

Borys poczuł, że obserwowanie to sposób, by łączyć się z innymi. Nie trzeba mówić wiele; wystarczy być obecnym. Z notesu wypadła liścikowa karteczka z prostym szkicem ślimaka, i wszyscy uśmiechnęli się cicho.

Notatnik pełen wiosny

Kiedy słońce wspięło się wyżej, ślimak dotarł do trawnika pod lipą. Zatrzymał się i zaczął jeść. Borys zrobił ostatni szkic — stawiając na papierze małe, cierpliwe kropeczki, które tworzyły ślad ślimaka. Potem obszedł butkę, przypomniał sobie każde drzewo, które narysował, i dopisał krótkie słowa: „brzoza — paprochy bieli; dąb — kora do opowieści; lipa — zapach snów”.

Zebrał wszystkie kartki i złożył je w notes, który miał już sporo rysunków: liście różnych kształtów, tekstury kory, małe stopy wiewiórki, żabie odciski palców w błocie, pióro jaskółki i oczy ślimaka patrzące na świat. Każda strona była małą opowieścią o tym, jak uważnie patrzeć.

— Patrzenie jest jak dotykanie oczami — powiedział Borys do Tymka i do wszystkich, którzy słuchali. — Gdy patrzysz, uczysz się nazw, zapachów i historii.

Wieczór schodził powoli. Cienie drzew wydłużały się, a powietrze stało się chłodniejsze. Miś zamknął notes, przytulił go do brzucha i poszedł w stronę domu przez polanę. Na butce zostało kilka małych kropelek rosy, które błyszczały jak diamenty. Ślimak znikał za źdźbłami, a każda ścieżka, którą zostawiał, była lekcją cierpliwości.

Leżąc w swojej norce, Borys zapalił maleńką lampkę i jeszcze raz przejrzał szkice. Były tam nie tylko rysunki, lecz także cisza poranna, zapach lipy i szept liści brzozy. Uśmiechnął się z zadowoleniem. Jutro znów pójdzie na butkę z notesem, bo świat wiosną zmienia się codziennie.

Na ostatniej stronie zapisał dużymi literami: „Uwaga i cierpliwość pomagają zobaczyć więcej.” Położył notes obok głowy, poczuł miękkość futra i zasnął, śniąc o nowym ranku, kiedy kroki ślimaka znów poprowadzą go ku kolejnym małym cudom.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Przeciągnął się
Rozciągnął swoje ciało, żeby poczuć się bardziej rozbudzonym.
Pachniało
Miało zapach czegoś, można było to poczuć nosem.
Pąków
Młode części rośliny, które dopiero mają się rozwinąć w kwiaty lub liście.
Butce
Małe wzniesienie lub miejsce na polanie, gdzie rosła trawa.
Czułki
Długie, cienkie narządy u ślimaka, które służą do dotykania i wąchania.
Perłowo
Opisuje coś błyszczącego i gładkiego, jak perła.
ślad śluzu
Cienki, wilgotny pasek, który zostawia za sobą ślimak.
Merdnął
Ruch pazurem lub łapą w bok, lekko dotknął czegoś lub wskazał.
Fakturę
Sposób, w jaki coś wygląda i jest zrobione pod dotykiem, np. chropowate albo gładkie.
Metrum
Regularny rytm lub tempo, tu: powtarzający się sposób poruszania się.
Tęczowy
Mają kolorów podobnych do tęczy, jasny i zmieniający się.
Notes
Mały zeszyt do rysowania i zapisywania obserwacji i myśli.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o wiośnie dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.