Trwa ładowanie...
Opowieści o piłkarzu 9-10 lat Czytanie 8 min.

Ola i zdobyty aut, który zmienił mecz

Ola dołącza do nowej drużyny piłkarskiej i uczy się, jak współpracować, słuchać trenerki oraz zdobywać pewność siebie na treningach i podczas meczu.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Główna postać: Ola, nastoletnia dziewczyna skoncentrowana i dumna, kasztanowe włosy w kucyku, w granatowo-białym stroju, trzyma piłkę nad głową gotowa do autu; postacie drugoplanowe: Zosia, szybka uśmiechnięta dziewczynka z blond warkoczem ustawiona przed Olą z rękami do przyjęcia, bramkarka Maja z krótkimi włosami i kolorowymi rękawicami przed bramką, trenerka Iza na skraju boiska z rękami na biodrach; miejsce: mały osiedlowy stadion o zmierzchu, wilgotna murawa, biała, lekko zużyta bramka i niska trybuna z kilkoma flagami; sytuacja: dynamiczny, precyzyjny rzut z autu Olą, piłka w powietrzu w trajektorii do Zosi, w tle Hania przyjmuje i wpycha piłkę do siatki, skromna celebracja koleżanek, styl: żywe kontrastowe kolory, proste kształty, gładkie kontury i delikatne płaskie cieniowanie. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Nowe korki i stara bramka

Ola poprawiła włosy pod opaską i spojrzała na boisko, które pachniało mokrą trawą. Lampy przy stadionie świeciły jak duże, spokojne gwiazdy. To był jej pierwszy tydzień w nowym klubie, a w brzuchu miała stado małych motyli, które robiły fikołki.

„Dasz radę” – powiedziała do siebie i kopnęła piłkę delikatnie, jakby budziła ją ze snu.

Z ławki machnęła trenerka Iza. „Ola! Chodź na chwilę. Poznasz drużynę i nasze zasady.”

Ola podbiegła. Dziewczyny stały w półokręgu, uśmiechnięte, ale trochę ciekawe, jakby oglądały nową książkę w bibliotece.

„To jest Ola, nasza nowa napastniczka” – oznajmiła trenerka. „A teraz, Ola, powiedz im jedno: co robi zawodowa piłkarka poza strzelaniem goli?”

Ola zamrugała. „Eee… trenuje?”

„Tak!” – zaśmiała się bramkarka Maja. „I je makaron?”

„Też!” – Ola roześmiała się razem z nimi. „Ale przede wszystkim dba o ciało, śpi, uczy się współpracy i… gra fair.”

Trenerka kiwnęła głową. „U nas fair-play to nie hasło na koszulce. To sposób bycia. Dobra, zaczynamy rozgrzewkę.”

Ola biegła z drużyną dookoła boiska. Słyszała rytm kroków i ciche „uff, uff” oddechów. Pomyślała, że zawodowa piłkarka to nie tylko ktoś, kto umie kopnąć mocno. To ktoś, kto umie powtarzać i powtarzać, nawet gdy nogi mówią: „Już dość”.

Rozdział 2: Trening, który uczy słuchać

Następnego dnia padał drobny deszcz, taki, co łaskocze policzki. Ola ćwiczyła podania z Zosią, która była szybka jak wróbel.

„Podaj do mnie!” – zawołała Zosia.

Ola podała, ale piłka poszła odrobinę za mocno i uciekła w kałużę. Chlup!

Zosia prychnęła, ale od razu się uśmiechnęła. „Spoko. Następnym razem celuj w moją lewą stopę. Lubię, jak piłka do niej przychodzi.”

„Twoja lewa stopa ma swoje zachcianki?” – Ola udawała poważną.

„Jasne. Jest gwiazdą” – odparła Zosia.

Trenerka przystanęła obok nich. „Widzicie? Zawodowiec uczy się szczegółów. Słucha. Pyta. I poprawia. Nie wstydzi się błędów.”

Ola skinęła głową. W jej poprzedniej drużynie czasem każdy chciał być bohaterem. Tutaj wyglądało inaczej. Dziewczyny mówiły do siebie spokojnie, pomagały sobie, a kiedy coś nie wychodziło, robiły krok w tył, nie do przodu z pretensją.

Po treningu Ola usiadła na ławce. Mięśnie miała zmęczone, ale głowę lekką.

Maja podsunęła jej bidon. „Pij. Zawodowa piłkarka to też ktoś, kto pamięta o wodzie.”

„Czyli mój bidon to część drużyny?” – Ola uśmiechnęła się.

„Najważniejszy rezerwowy” – odparła Maja.

Ola popatrzyła na bramkę. Była taka sama jak zawsze: biała, prosta, trochę obdrapana. A jednak dziś wydawała się nowa, jakby mówiła: „Zobaczymy, jak się dopasujesz”.

Rozdział 3: Mecz i chwila, gdy serce przyspiesza

W sobotę przyszedł sparing z silnym zespołem z sąsiedniego miasta. Trybuny nie były wielkie, ale ktoś przyniósł bębenek, ktoś inny chorągiewki. Powietrze drżało od szeptów i oczekiwań.

W szatni trenerka mówiła krótko: „Bawimy się grą. Pomagamy sobie. I pamiętamy: szacunek dla rywala.”

Ola zawiązała sznurowadła dwa razy, dla pewności. „Mój but ma dziś humor gwiazdy” – mruknęła.

Zosia szturchnęła ją łokciem. „To powiedz mu, żeby świecił na boisku, a nie w szatni.”

Pierwsza połowa była trudna. Rywalki biegały jak wiatr. Ola próbowała znaleźć swoje miejsce. Raz pobiegła za wcześnie, raz za późno. Piłka jakby robiła jej psikusy: „A teraz uciekam, pa!”

„Spokojnie, Ola!” – krzyknęła Maja z bramki. „Oddychaj. Patrz na Zosię. Ustaw się.”

Ola wzięła głęboki wdech. Przypomniała sobie rozgrzewkę, rozmowy, trening. Zawodowa piłkarka nie panikuje. Zawodowa piłkarka szuka rozwiązania.

W drugiej połowie było lepiej. Ola zaczęła rozumieć ruchy drużyny, jakby słyszała niewidzialną melodię: tu krok, tam zwrot, tu podanie.

Nagle piłka wyszła za linię boczną tuż przy niej. Sędzia wskazał: aut dla jej drużyny.

Ola podniosła piłkę. Poczuła, jak wszystkie oczy robią się okrągłe jak monety. To ważna chwila. Zwykły aut, a jednak może zmienić grę.

„Umiesz?” – szepnęła Zosia.

„Umiem” – odpowiedziała Ola. I w tej sekundzie wiedziała, że coś zdobywa: nie tylko możliwość wrzutu, ale własną pewność. Jak nową umiejętność, która zostaje w dłoniach.

Rozdział 4: Zdobyty aut i mała duma

Ola stanęła przy linii. Stopy równo. Piłka nad głową. Zasada była prosta, trenerka tłumaczyła to już na treningu: nie przekroczyć linii, rzucić oburącz, prosto z tyłu głowy. Bez sztuczek. Bez oszukiwania.

„Graj fair” – pomyślała. „Bo to się opłaca… w sercu.”

„Jestem wolna!” – zawołała Zosia.

Ola wypatrzyła ją kątem oka. Wrzuciła piłkę mocno, ale dokładnie. Piłka poleciała jak krótki list: szybki, pewny, do właściwej osoby.

Zosia przyjęła, podała dalej do Hani, Hania strzeliła… i piłka zatrzepotała w siatce jak złoty motyl!

Trybuny zapiszczały. Dziewczyny rzuciły się sobie w ramiona.

„Ola, to było świetne!” – Maja krzyknęła z daleka, aż echo zatańczyło po murawie.

Ola czuła, jak policzki robią jej się ciepłe. Nie strzeliła gola, ale czuła dumę taką prostą, czystą, jak łyk wody po biegu. Bo jej wrzut – jej zdobyty aut, który wywalczyła chwilę wcześniej walcząc o piłkę przy linii – stał się początkiem czegoś dobrego.

Po meczu trenerka przybiła jej piątkę. „Widzisz? Zawodowiec to ktoś, kto robi swoje małe zadania najlepiej, jak potrafi. I dzięki temu drużyna rośnie.”

Ola uśmiechnęła się. „Czyli dziś byłam… małym trybikiem?”

„Najładniejszym trybikiem na świecie” – odparła trenerka. „I bardzo potrzebnym.”

Rozdział 5: Czapka na dobranoc

Wieczorem Ola wróciła do domu zmęczona w dobry sposób, jak po długiej, ciekawej wycieczce. W pokoju było cicho. Na krześle wisiała jej klubowa bluza, jeszcze pachnąca boiskiem.

Mama zajrzała do pokoju. „Jak było?”

Ola usiadła na łóżku. „Wygrałyśmy. I… nauczyłam się, że w piłce ważne są też takie rzeczy jak aut. I że nie trzeba być cały czas bohaterką. Wystarczy być potrzebną.”

Mama usiadła obok i pogładziła ją po głowie. „To jest właśnie piękna duma. Prosta. Twoja.”

Ola rozejrzała się i zauważyła swoją ulubioną czapkę — miękką, granatową, z małym pomponem. Zawsze nosiła ją zimą, ale dziś pasowała jak nagroda.

„Założę ją?” – zapytała.

„Na chwilę, a potem położysz obok” – odpowiedziała mama.

Ola włożyła czapkę, a potem, już w piżamie, położyła ją starannie na poduszce przy łóżku, jakby czapka też chciała odpocząć po meczu. Leżała równo, spokojnie — czapka położona, dzień domknięty.

Ola zgasiła lampkę. W ciemności widziała jeszcze boisko, linie, piłkę lecącą z jej rąk i siatkę, która szepcze: „Dobra robota”.

„Dobranoc” – mruknęła do czapki, do drużyny i do siebie.

I zasnęła z uśmiechem, pewna, że jutro znów pobiegnie po trawie — mądrzejsza, spokojniejsza i po prostu dumna.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rozgrzewka
Ćwiczenia przed meczem lub treningiem, które przygotowują ciało do biegu i gry.
Fair-play
Zasada uczciwej gry, szacunek dla przeciwnika i gra bez oszukiwania.
Sparing
Treningowy mecz z inną drużyną, aby poćwiczyć przed ważnym spotkaniem.
Aut
Przerwanie gry, gdy piłka wyszła za linię boczną; podanie od miejsca wyjścia.
Linia boczna
Boczna granica boiska, po której wychodzi piłka poza grę.
Oburącz
Rzucać lub trzymać coś obiema dłońmi jednocześnie.
Trybikiem
Mała część większej maszyny; tu obrazowo: ważna, mała część drużyny.
Rezerwowy
Coś lub ktoś gotowy do użycia w razie potrzeby, na przykład dodatkowy zawodnik.
Pretensją
Złość lub żal wobec kogoś, kiedy coś nie poszło po naszej myśli.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o piłkarzach dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.