Trwa ładowanie...
Opowieści o superbohaterach 7-8 lat Czytanie 7 min.

Pan Lumen i zagadka Neonów

Pan Lumen i jego pomocnica Piksel badają tajemnicze błyski nad Dzielnicą Neonów, odkrywając chłopca eksperymentującego ze światłem oraz postać Kolekcjonera Blasku, i uczą mieszkańców, jak bezpiecznie korzystać ze światła i dźwięku.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dorosły mężczyzna Pan Lumen, życzliwy, siwiejący, w błękitnej metalicznie lśniącej pelerynie, wyciąga ramiona kierując świetliste wstęgi; około 9-letni chłopiec w okrągłych okularach, rozczochrany, zawstydzony lecz ciekawy, trzyma przerobiony projektor stojąc lekko za Lumenen; Kolekcjoner Blasku, wysoki szczupły mężczyzna w czarnej kurtce z srebrnym połyskiem i szerokich metalicznych rękawicach, stoi na dachu naprzeciw, zaskoczony i smutny; Piksel, mała robotka o kolorowym kulistym ciele i zabawnym kapeluszu, unosi się przy ramieniu Pan Lumena i wysyła papierowe świetliste motylki; dach w Dzielnicy Neonów nocą, miasto w neonach różu i zieleni, fioletowe niebo z gwiazdami; spokojna konfrontacja — Pan Lumen i Piksel przekierowują świetlne wstęgi z rękawic Kolekcjonera, przekształcając je w girlandy spadające ku parkowi, scena jasna, dynamiczna i pełna nadziei. zgłoś problem z tym obrazem

Rozbłysk nad miastem

W nocy, kiedy gwiazdy mrugały jak małe latarnie, miasto Luminia budziło się do życia. Ulice lśniły, tramwaje śmigały, a na dachu Starego Teatru stał człowiek w pelerynie, którego nazywano Pan Lumen. Był wysoki, miał siwe skronie i oczy jak dwa reflektory — zawsze skupione, zawsze ciepłe. Jego kostium mienił się jak metaliczny błękit, a na piersi miał słońce ze szklanych odłamków. Mówił niewiele, ale kiedy rozmówca potrzebował otuchy, potrafił powiedzieć coś, co dawało nadzieję.

"Tego wieczora czuję zapach przygody," powiedział do swojej pomocnicy, małej robotki o imieniu Piksel. Piksel miała głos jak dzwoneczek i zawsze nosiła śmieszny kapelusik. "Piksel, czy radar wyłapuje coś dziwnego?" dodał.

"Pulsację na północnym horyzoncie, 200 metrów nad Dzielnicą Neonów," zasyczała Piksel. "Ale spokojnie, Panie Lumenie — to pewnie test fajerwerków."

Pan Lumen spoglądał na miasto. Luminia była jego domem. Był odpowiedzialny za to, by ludzie czuli się bezpiecznie, ale wiedział też, że bezpieczeństwo to nie tylko siła — to rozum, ostrożność i spryt. Uśmiechnął się lekko. "Zbadajmy to. Pamiętajmy o ostrożności."

Neonowa zagadka

Dzielnica Neonów przypominała inny świat. Ściany były pokryte jasnymi znakami, a powietrze pachniało cukrem i kawą. Ludzie przechadzali się, a ich cienie tańczyły w kolorach różu i zieleni.

"Witajcie, Panie Lumenie!" zawołał sprzedawca lodów. "Widzę, że znowu uratujesz wieczór!"

Pan Lumen skinął głową i schował dłonie w kieszeniach peleryny. Piksel poleciała przed nim, analizując każdy neon. "To tutaj," powiedziała nagle. "Światło pulsuje z budynku starego kina."

Weszli do wnętrza. Cztery ekrany migotały, ale nie pokazywały filmów — wyświetlały kod. Z głośników wydobywał się rytm, który sprawiał, że lampy drgały. Wewnątrz panował dokładnie wyważony chaos: wesoło, ale dziwnie.

"Widzisz to?" zapytała Piksel. "To jakby ktoś próbował komunikować się z miastem."

"Albo z kimś bardzo daleko," odpowiedział Pan Lumen. "Ale dlaczego tu, w Neonach?"

Nagle zza kotary wyskoczył mały chłopiec z okularkami. "To ja! To ja robię sygnały!" krzyknął. "Chciałem tylko zabłyskać tak, jak na filmach. Nie chciałem nikogo przestraszyć."

Pan Lumen ukląkł. "Dziękuję, że powiedziałeś prawdę. To była niebezpieczna zabawa. Światła mogły wprowadzić w błąd ratowników, a dźwięk zaburzył pracę urządzeń w okolicy."

Chłopiec spuścił głowę. "Przepraszam. Nie wiedziałem..."

"Nie szkodzi," uśmiechnął się Pan Lumen. "Dobrze, że jesteś odważny i przyznałeś się. Nauczymy cię, jak bezpiecznie bawić się światłem i dźwiękiem, tak żeby pomagać, a nie szkodzić."

W labiryncie błysków

Gdy naprawiali wyświetlacz, Piksel wykryła coś nowego — else, cień na dachu naprzeciwko. Wychylili się przez okno. Na dachu stał wysoki mężczyzna w czerni z wielkimi metalowymi rękawicami, które wyglądały, jakby potrafiły zbierać światło.

"Hej, to Kolekcjoner Blasku!" wyszeptał Piksel. "Zbiera światło z miasta, żeby zrobić własne gwiazdozbiorne."

Pan Lumen wiedział, że Kolekcjoner Blasku nie musi być złym — czasem ludzie robią nieodpowiedzialne rzeczy z dobrymi intencjami. On jednak rozumiał także, że zabieranie światła całemu miastu to odebranie radości i bezpieczeństwa.

Pan Lumen wyskoczył na dach i krzyknął: "Zatrzymaj się! To, co robisz, szkodzi innym!"

Kolekcjoner odwrócił się z uśmiechem. "Ależ stary przyjacielu, chcę tylko mieć własne niebo. Chcę, by ludzie podziwiali moje gwiazdy."

"Każdy ma prawo do marzeń," odpowiedział Pan Lumen spokojnie. "Ale nie możesz zabierać innym ich światła. Pomyśl o odpowiedzialności."

Rozmowa przerodziła się w pojedynek pomysłów. Kolekcjoner próbował przechytrzyć, używając pułapek z lustrzanych pasów, lecz Pan Lumen był szybki. Skorzystał z planu pełnego ostrożności: najpierw obserwował, potem mówił, a dopiero potem działał.

"Piksel, skieruj światło na jego rękawice tak, by odbijały blaski w bezpieczne miejsce, a nie w pułapki," rozkazał.

"Prawie jak koncert!" zawołała Piksel. "Światła lecą jak motyle!"

Kolekcjoner zobaczył, że jego rękawice więcej odbijają niż zbierają. Ludzie zaczęli wychodzić na ulice i śpiewać, a neonowy rytm stał się tanecznym tłem. W końcu Kolekcjoner usiadł na krawędzi i odłożył rękawice.

"Przepraszam," powiedział cicho. "Myślałem, że mogę mieć coś wyjątkowego, jeśli tylko... zabiorę trochę innym."

"Możesz stworzyć coś wyjątkowego razem z innymi," odparł Pan Lumen. "Łącząc światła, nie kradnąc ich. Taka odpowiedzialność daje więcej radości."

Świetlista przemiana i czysty park

Nazajutrz Luminia była jeszcze piękniejsza. Cała dzielnica Neonów zebrała się z farbami i miotłami. Kolekcjoner i chłopiec z okularami pracowali ramię w ramię z mieszkańcami. Piksel sterowała mini-dronami, które ustawiały girlandy z bezpiecznych lampek.

"A teraz najważniejsze — park!" zawołał Pan Lumen. Park w centrum był miejscem, gdzie dzieci biegały, gdzie starzy ludzie karmili gołębie i gdzie każdy mógł odetchnąć. Wcześniej był trochę zaśmiecony, ale tego dnia wszyscy mieli plan.

"Uważaj na ręce przy workach!" przypomniał Pan Lumen, bo ostrożność była ważna nawet przy sprzątaniu. "Używajcie rękawic, myjcie ręce potem i nie podnoście czegoś, co wygląda niebezpiecznie. Zgłaszajcie to."

Wszyscy zgodzili się. Dzieci biegały i segregowały kolorowe śmieci, a dorośli naprawiali ławki. Kiedy praca była skończona, park wyglądał jak nowy: trawniki lśniły, kwiaty pachniały, a mała fontanna znów śpiewała.

Kolekcjoner spojrzał na nowy niebo — to znaczy na to, co ludzie wspólnie stworzyli. "To jest piękniejsze niż moje gwiazdy," przyznał.

Pan Lumen położył rękę na jego ramieniu. "Piękno jest wtedy, gdy ludzie dbają o siebie i o miejsce, w którym żyją. A ostrożność sprawia, że piękno zostaje na dłużej."

Piksel zapaliła kilka drobnych światełek nad fontanną. "Zobaczcie! Gwiazdy zrobione z uśmiechów."

Ludzie śmiali się i klaskali. Mały chłopiec z okularami podbiegł do Pana Lumena. "Dziękuję, że mi pomogłeś," powiedział. "Nauczę się być ostrożny."

Pan Lumen uśmiechnął się szeroko. "I pamiętaj: odwaga i odpowiedzialność idą razem. Możesz marzyć odważnie, ale zawsze z myślą o innych."

Miasto Luminia zasypiało spokojnie. Na ławkach parku ktoś zostawił termos z herbatą, a drobne lampki migotały nad alejkami. Pan Lumen spojrzał w niebo i pomyślał, że nawet małe światło, jeśli jest użyte mądrze, może rozświetlić cały świat.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Pelerynie
Długi kawałek materiału noszony na ramionach, czasem jak płaszcz bez rękawów
Pulsację
Regularne bicie lub miganie światła albo dźwięku, jak rytm serca
Horyzoncie
Linia, gdzie ziemia spotyka się z niebem na dalekim widoku
Wyświetlały
Pokazywały obraz lub tekst na ekranie lub ścianie
Odłamków
Małe kawałki, które odpadły od większej rzeczy, np. szkła
Pułapek
Ukryte miejsca lub rzeczy, które mają złapać kogoś albo coś
Odpowiedzialność
Dbanie o innych i branie skutków swoich czynów
Ostrożność
Uważne zachowanie, żeby nie zrobić sobie krzywdy ani niepotrzebnie nie ryzykować
Segregowali
Dzielili śmieci na różne rodzaje, np. papier i plastik
Girlandy
Ozdoby złożone z łańcucha lub szeregu małych rzeczy, wiszące dla dekoracji

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.