Trwa ładowanie...
Opowieść o policjancie 7-8 lat Czytanie 3 min.

Ania i dzień pełen pomocy

Pani policjantka Ania odwiedza szkołę, pomaga zagubionej starszej pani, rozwiązuje drobne problemy w pracy i troszczy się o mieszkańców swojej okolicy.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Policjantka-krasnoludka Ania, uśmiechnięta i życzliwa, w jasnoniebieskim mundurze z srebrną odznaką, włosy kasztanowe w koku, delikatnie trzyma za ramię towarzyszoną przez nią starszą panią; ok. 78-letnia kobieta z siwymi włosami w kok, w pastelowym szalu, pomarszczona lecz spokojna, idąca powoli i patrząca na dom w oddali; kolega Tomasz, ok. 35 lat, w ciemnym mundurze, stoi nieco w tyle na chodniku z notesem, patrzy opiekuńczo; dwoje dzieci (7 i 6 lat) bawi się na huśtawce z lewej, śmieją się i machają; spokojna dzielnicowa ulica o zmierzchu z niskimi ceglanymi domami, zapalonymi latarniami i zielonymi drzewami; główna scena: Ania odprowadza starszą panią do domu w ciepłej, bezpiecznej atmosferze, miękkie wieczorne światło, kompozycja skupiona na ludzkiej relacji. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie dnia

Każdego ranka pani policjantka Ania budziła się wcześnie, aby przygotować się do pracy. Uwielbiała swój zawód, bo mogła pomagać innym ludziom. Dzisiaj miała spotkanie w szkole, gdzie miała opowiedzieć dzieciom o pracy policji. Ubrała swoją niebieską mundurówkę i przypięła odznakę, czując się z tego powodu dumna.

Gdy dotarła do szkoły, dzieci już na nią czekały. Każde z nich chciało zadać pytanie. Ania opowiadała, jak policjanci dbają o bezpieczeństwo, pomagają odnaleźć zgubione rzeczy, a czasem nawet ratują koty z drzew. Dzieci były zachwycone i zadawały mnóstwo pytań, które Ania z radością odpowiadała.

Pomocna dłoń

Po spotkaniu w szkole Ania otrzymała zgłoszenie o starszej pani, która nie mogła znaleźć drogi do domu. Szybko udała się na miejsce i odnalazła zmartwioną kobietę. „Nie martw się, pomogę ci” - powiedziała, uśmiechając się ciepło do starszej pani.

Ania porozmawiała z nią chwilę, dowiadując się, gdzie mieszka. Następnie zaproponowała, że odprowadzi ją do domu. Gdy dotarły na miejsce, starsza pani podziękowała Ani z wdzięcznością w oczach. „To nic wielkiego, zawsze jestem tu, by pomóc” - odpowiedziała Ania, machając na pożegnanie.

Mały problem

Następnie Ania wróciła na komisariat, gdzie miała wypełnić kilka raportów. Jednak zanim zaczęła pisać, zauważyła, że jej ulubiony długopis zniknął. „Ach, chyba pożyczyłam go komuś w szkole!” - pomyślała. Nie przejmując się długo, sięgnęła po inny długopis i wzięła się do pracy.

Kilka chwil później do jej biura wszedł kolega z pracy, Tomek. „Aniu, czy masz może długopis? Muszę coś wypełnić” - zapytał. „Oczywiście, tutaj masz!” - odpowiedziała, podając mu zapasowy długopis z uśmiechem. Tomek podziękował i szybko wypełnił potrzebne dokumenty.

Miłe zaskoczenie

Pod koniec dnia Ania postanowiła przejść się jeszcze raz po okolicy, zanim wróci do domu. Spacerując, zauważyła kilka dzieci, które bawiły się na placu zabaw. Pomachała im, a one radośnie odpowiedziały. Widok szczęśliwych dzieci sprawił, że poczuła się zadowolona z dnia pełnego pracy.

Już miała wracać, gdy usłyszała, jak coś delikatnie zatrzasnęło się za nią. To była skrzynka pocztowa, która przypadkiem trzasnęła na wietrze. Ania uśmiechnęła się, bo wiedziała, że to zwykły, codzienny dźwięk. „Dziś był naprawdę dobry dzień” - pomyślała, ruszając w stronę domu.

Spokojny wieczór

Po powrocie do domu Ania usiadła na kanapie z filiżanką herbaty. Myślała o wszystkich ludziach, którym udało jej się dziś pomóc, i o dzieciach, które tak chętnie słuchały jej opowieści. Wiedziała, że jej praca jest ważna i daje jej mnóstwo radości. Zadowolona z siebie, przygotowała się na kolejny dzień pełen nowych wyzwań.

Dzięki swojej pracy Ania każdego dnia mogła robić coś dobrego dla innych, a to sprawiało, że czuła się naprawdę szczęśliwa. Z takim pozytywnym nastawieniem zasypiała, wiedząc, że rano znów będzie miała okazję uczynić świat bardziej bezpiecznym miejscem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Mundurowkę
Specjalne ubranie, które nosi policjantka podczas pracy.
Odznakę
Mały metalowy znaczek, który pokazuje, że ktoś jest policjantem.
Zgłoszenie
Informacja przekazana policji, że coś się stało i potrzebna jest pomoc.
Zmartwioną
Ktoś, kto ma smutną lub niespokojną twarz, bo coś go niepokoi.
Wdzięcznością
Uczucie radości i dziękuję, kiedy ktoś nam pomógł.
Komisariat
Miejsce, gdzie pracują policjanci i pomagają ludziom.
Raportów
Oficjalne pisma, w których zapisuje się, co się wydarzyło.
Zapasowy
Coś dodatkowego, co trzymamy na wypadek, gdy pierwszy zepsuje się.
Odprowadziła
Poszła z kimś, żeby bezpiecznie doprowadzić tę osobę do domu.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o policjantach dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.