Trwa ładowanie...
Opowieść o tolerancji 7-8 lat Czytanie 10 min. Dostępne w opowieści audio

Kolorowa Przyjaźń Laili

W klasie 2B pojawia się nowa dziewczynka, Laila, która przeprowadziła się z Maroka. Dzięki wspólnym zabawom i nauce dzieci uczą się, jak ważna jest tolerancja i otwartość na różnice kulturowe.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery dzieci: Laila, 8-letnia dziewczynka z długimi, czarnymi warkoczami, w kolorowej sukience, uśmiechająca się radośnie z piłką nożną w rękach; Bartek, 8-letni chłopiec z jasnobrązowymi, rozczochranymi włosami i piegami, w niebieskiej koszulce i zielonych szortach, śmiejący się na widok Laili; Kuba, 8-letni chłopiec z brązowymi włosami i okrągłymi okularami, w czerwonym swetrze i dżinsach, z uniesionymi rękami w geście zwycięstwa; Maks, 8-letni chłopiec z czarnymi włosami i jasną skórą, w żółtej koszulce i czarnych szortach, siedzący na ziemi z piłką nożną, gotowy do gry. Akcja rozgrywa się na słonecznym placu zabaw otoczonym zielonymi drzewami, z dużą huśtawką i kolorowym zjeżdżalnią, a atmosfera jest radosna i przyjazna, z dziećmi grającymi w piłkę, śmiejącymi się i wspierającymi się nawzajem. zgłoś problem z tym obrazem

Wersja audio jest dostępna za darmo dla tej opowieści:

Czas trwania opowieści audio: 10:37

Pobierz pliki MP3

Rozdział 1: Nowa dziewczyna w klasie

Za oknem padał deszcz, a dzieci w szkole podstawowej nr 14 czekały, aż rozpocznie się lekcja. W klasie 2B panował gwar – dzieci rozmawiały, śmiały się, a niektórzy chłopcy wymieniali się naklejkami z piłkarzami. Właśnie wtedy w drzwiach pojawiła się pani wychowawczyni, pani Basia, z kimś jeszcze.

– Uwaga, dzieci! – powiedziała pani Basia. – Chciałabym wam przedstawić nową koleżankę. To jest Laila. Przeprowadziła się do nas z innego kraju i będzie chodzić do waszej klasy.

Laila była trochę niższa od reszty dzieci. Miała ciemne włosy zaplecione w dwa grube warkocze i nosiła kolorową sukienkę, której wzory wyglądały jak z obrazka. Uśmiechała się nieśmiało i spoglądała na dzieci dużymi brązowymi oczami.

W pierwszej ławce siedziało trzech chłopców – Bartek, Kuba i Maks. Byli przyjaciółmi od przedszkola. Często siedzieli razem, mieli podobne zainteresowania i uwielbiali grać w piłkę na boisku.

– O, nowa dziewczyna! – szepnął Kuba do Bartka.

– Ciekawe, skąd jest i czy potrafi grać w piłkę? – dodał Maks, spoglądając na Lailę.

Pani Basia poprosiła Lailę, żeby usiadła w ławce za chłopcami. Dziewczynka powoli podeszła do wybranego miejsca i usiadła cicho, rozglądając się po klasie.

– Dzieci, pomóżcie Laili poczuć się tutaj dobrze! – przypomniała pani Basia. – Pamiętajcie, że każdy z nas jest trochę inny, ale razem możemy się wiele nauczyć.

Gdy nauczycielka zaczęła lekcję, Bartek odwrócił się do Laili i zapytał:

– Jak masz na imię? Skąd przyjechałaś?

– Mam na imię Laila i przyjechałam z Maroka – odpowiedziała cicho dziewczynka, starając się mówić wyraźnie po polsku.

– Aha… A co to jest Maroko? – zdziwił się Kuba.

Bartek i Maks spojrzeli po sobie, trochę zawstydzeni, bo żaden z nich nie wiedział, gdzie leży Maroko.

– To jest kraj. Za morzem – wyjaśniła Laila, a jej oczy rozbłysły na wspomnienie domu.

– Chyba daleko – szepnął Bartek.

Zadzwonił dzwonek na przerwę. Dzieci wybiegły z klasy, a Laila została na miejscu. Wyciągnęła kanapkę, która wyglądała zupełnie inaczej niż polskie kanapki – miała w środku coś zielonego i bardzo pachnącego.

Kuba spojrzał z ciekawością.

– Co to jesz? – zapytał.

– To chleb, nazywa się khobz – odpowiedziała Laila z uśmiechem.

Chłopcy pokiwali głowami, choć nie bardzo wiedzieli, co to znaczy. Poczuli się trochę niezręcznie, więc wrócili do rozmowy o ulubionych piłkarzach.

Rozdział 2: Pierwsza trudność

Następnego dnia na lekcji plastyki pani Basia poprosiła dzieci, aby narysowały coś, co przypomina im dom. Każdy ochoczo zabrał się do pracy. Bartek rysował swój blok, Kuba podwórko z trzepakiem, a Maks park z dużym dębem.

Laila długo zastanawiała się, a potem zaczęła malować kolorowe wzory, palmy i domy o okrągłych dachach. Chłopcy spoglądali na jej obrazek z ciekawością.

– Ale dziwne domy! – powiedział Kuba.

– U nas takich nie ma – dodał Maks.

– Takie są w moim kraju – odpowiedziała spokojnie Laila. – Są bardzo kolorowe. Tam jest bardzo ciepło.

Chłopcy spojrzeli po sobie. Kubuś już miał powiedzieć coś jeszcze, ale Bartek trącił go łokciem.

Na przerwie chłopcy spotkali się na boisku i zaczęli grać w piłkę nożną. W pewnym momencie Bartek zawołał:

– Laila, chcesz zagrać z nami?

Laila zawahała się, ale po chwili podeszła do chłopców. Kopnęła piłkę, aż ta poleciała wysoko w górę, a potem wróciła na ziemię jak bumerang.

– Ale masz siłę! – wykrzyknął Maks z podziwem.

– Grałam w piłkę z tatą w Maroku – wyjaśniła Laila i się uśmiechnęła.

Chłopcy coraz bardziej byli ciekawi nowej koleżanki, ale ciągle nie wiedzieli, jak z nią rozmawiać. Na jednej z przerw zaczęli z nią rozmawiać o szkole w Maroku, o zabawkach i o tym, co lubi robić.

– Lubisz lody? – zapytał Bartek.

– Tak! – odpowiedziała Laila. – Ale najczęściej jadłam sorbet z pomarańczy.

Chłopcy śmiali się, że w Polsce sorbet to coś dla dorosłych, bo dzieci wolą śmietankowe. Laila roześmiała się razem z nimi.

Pewnego dnia, gdy dzieci miały zajęcia w grupach, jedna z dziewczynek, Zosia, szepnęła do koleżanek:

– Ta Laila jest dziwna. Mówi z akcentem i czasem nie rozumiem, co mówi.

Bartek to usłyszał i poczuł się nieswojo. Zastanowił się, czy on sam nie pomyślał podobnie na początku. Postanowił porozmawiać o tym z Kubą i Maksem.

Wieczorem chłopcy spotkali się na placu zabaw.

– Wiesz co, może Laila czuje się samotna? – zapytał Bartek.

– Może. My znamy się od zawsze, a ona nikogo tu nie zna – powiedział Maks.

– No właśnie – dodał Kuba. – A przecież jest miła i fajnie gra w piłkę.

– Może moglibyśmy się z nią lepiej zaprzyjaźnić? – zaproponował Bartek.

Chłopcy zgodzili się, że spróbują poznać Lailę bliżej.

Rozdział 3: Wspólna zabawa i nauka

Następnego dnia podczas zajęć komputerowych pani Basia poprosiła, by dzieci podzieliły się na grupy. Bartek, Kuba i Maks zaprosili Lailę do swojej grupy.

– Laila, chcesz być z nami? – zapytał Maks.

– Bardzo chętnie! – Laila uśmiechnęła się szeroko.

Dzieci miały za zadanie poszukać w internecie informacji o różnych krajach. Bartek wpadł na pomysł:

– Może poszukamy razem rzeczy o Maroku i o Polsce?

– O tak! Mogę wam pokazać, skąd jestem – odpowiedziała Laila i szybko zaczęła klikać na klawiaturze.

Zaczęli oglądać zdjęcia marokańskich miast, potraw, pustyń i gór. Laila opowiadała im o swojej rodzinie, o tym, jak wyglądały jej urodziny i o ulubionych potrawach.

– Ojej, jak tam są kolorowo ubrani ludzie! – dziwił się Kuba.

– Tak, u nas są inne stroje. Ale lubię też polskie swetry, są mięciutkie – roześmiała się Laila.

Wszyscy śmiali się, gdy Bartek próbował wymówić arabskie słowo „szukran”, co oznacza „dziękuję”. Maks śmiał się tak bardzo, że prawie spadł z krzesła.

Chłopcy zaczęli zadawać Laili coraz więcej pytań. Dzięki temu dowiedzieli się, że chociaż różni się od nich wyglądem i zwyczajami, lubi te same rzeczy – grać w piłkę, jeść lody i śmiać się z dowcipów.

Po lekcjach Bartek zaprosił Lailę do siebie na osiedle. Chłopcy byli bardzo ciekawi, czy Laila zna polskie gry podwórkowe.

– Zagrajmy w klasy! – zaproponował Bartek.

Laila nie znała tej gry, więc Kuba i Maks pokazali jej, jak się gra. Dziewczynka szybko złapała zasady i okazało się, że jest bardzo dobra – przeskakiwała po wszystkich polach jak prawdziwa mistrzyni.

Nagle Maks wpadł na pomysł:

– Laila, a znasz jakieś gry z Maroka?

Laila uśmiechnęła się tajemniczo i zaczęła tłumaczyć zasady gry w „gdzie jest kamyczek?”. Dzieci bawiły się świetnie, śmiejąc się i ucząc się nowych rzeczy.

Po zabawie usiedli na ławce i zaczęli rozmawiać.

– Wiecie, na początku bałam się, że nikt mnie nie polubi – wyznała Laila.

– A my myśleliśmy, że jesteś inna i nie będziemy mieli wspólnych tematów – odpowiedział Bartek.

– Ale teraz wiemy, że różnice są fajne! – zawołał Kuba.

– Dzięki temu możemy się od siebie wielu rzeczy nauczyć – dodał Maks.

Wszyscy zgodzili się, że świat byłby nudny, gdyby wszyscy byli tacy sami.

Rozdział 4: Wielki finał i lekcja tolerancji

Kilka dni później w szkole odbył się Dzień Kultur. Dzieci miały przygotować krótkie prezentacje o różnych krajach. Bartek, Kuba i Maks postanowili razem z Lailą przedstawić Maroko.

Przygotowali kolorowe plakaty, pokazali zdjęcia, a Laila nauczyła kolegów kilku arabskich słów. Każdy z nich przyniósł na degustację coś związanego z Marokiem – Laila zrobiła herbatę miętową razem z mamą, a chłopcy przynieśli owoce.

Podczas prezentacji cała klasa biła brawo, a nauczycielka była bardzo dumna z dzieci.

– Widzicie, dzieci – powiedziała pani Basia – każdy z nas jest inny, ale razem tworzymy coś naprawdę wspaniałego.

Po prezentacji Zosia podeszła do Laili i powiedziała:

– Przepraszam, że mówiłam, że jesteś dziwna. Jesteś super koleżanką.

Laila uśmiechnęła się szeroko.

– Dziękuję, Zosiu. Chcesz się nauczyć gry w „gdzie jest kamyczek”?

Zosia przytaknęła i dołączyła do zabawy.

Bartek, Kuba i Maks czuli się szczęśliwi. Wiedzieli już, że tolerancja oznacza szanowanie innych, nawet jeśli ktoś mówi inaczej, wygląda inaczej lub ma inne zwyczaje.

Pod koniec dnia cała klasa bawiła się razem na boisku. Laila strzeliła gola, a Bartek wołał:

– Brawo, Laila!

Maks dodał z uśmiechem:

– Następnym razem to ja strzelę gola!

Wszyscy śmiali się i klaskali.

Chłopcy wiedzieli już, że różnice nie są przeszkodą do przyjaźni. Przeciwnie – sprawiają, że życie staje się ciekawsze.

Od tego dnia Laila czuła się w klasie jak w domu, a Bartek, Kuba i Maks byli dumni, że mają tak wyjątkową przyjaciółkę. Wiedzieli, że zawsze warto być otwartym na innych i że tolerancja czyni świat lepszym miejscem.

Tak zakończył się zwyczajny, choć niezwykły tydzień w klasie 2B, gdzie dzieci nauczyły się najważniejszej lekcji: każdy jest inny, ale wszyscy zasługują na szacunek, przyjaźń i uśmiech.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Wychowawczyni
Nauczycielka, która prowadzi klasę i opiekuje się uczniami.
Wzory
Układy, rysunki lub motywy, które są powtarzane na tkaninach lub innych przedmiotach.
Kanapka
Rodzaj jedzenia składającego się z dwóch kawałków chleba z nadzieniem w środku.
Arabskie
Odnosi się do kultury, języka lub ludzi z krajów, w których mówi się po arabsku.
Prezentacja
Formalna ekspozycja informacji na dany temat, często z użyciem obrazków lub slajdów.
Tolerancja
Zdolność do akceptowania różnic między ludźmi, szanowanie innych opinii i zwyczajów.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub) Pobierz pliki MP3

Do przeczytania następnie w Opowieści o tolerancji dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.