Trwa ładowanie...
Opowieść o równości płci 5-6 lat Czytanie 10 min.

Różowa czapka Fenka i kącik odwagi

W przedszkolu „Pod Dębem” mała wydra Mela pomaga przyjacielowi Fenkowi odnaleźć odwagę, gdy boi się założyć różową czapkę z powodu uprzedzeń, a grupa zwierzątek uczy się szacunku i sprawiedliwości.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mela, mała wydra o błyszczących oczach i jedwabistym brązowym futerku, siedzi na dużej niebieskiej poduszce i delikatnie podaje łapkę małej różowej brokatowej czapeczce; Fenek, rude lisie szczenię o dużych uszach, początkowo nieśmiały, potem pewny siebie, nosi różową czapkę z błyszczącą gwiazdką i dotyka głowy z ulgą; Pani Borsukowa, okrągła życzliwa borsuczka, stoi w tle z ciepłym spojrzeniem i złożonymi rękami; Nora, mała nakrapiana sowa w okrągłych okularach, siedzi po prawej na zielonej poduszce z zamkniętą książką i patrzy z zachwytem; Iwo, szary jeż o ciekawskim pyszczku, siedzi po lewej z figlarnym uśmiechem i pokazuje aprobaty kciuk; Lusia, energiczna króliczka w pomarańczowej kamizelce, stoi za Fenkiem i delikatnie klaszcze; miejsce: przytulny kącik czytelniczy w klasie z miękkim dywanem, dużymi kolorowymi poduszkami, koszem z ilustrowanymi książkami, delikatną lampą i girlandą świetlną; scena główna: czuły, spokojny moment, gdy lisek dumnie nosi różową czapeczkę pomagany przez przyjaciółkę wydrę, otoczony uśmiechniętymi zwierzętami, ciepłe światło i miękkie faktury, wyraz twarzy życzliwy i wyraźny. zgłoś problem z tym obrazem

Część 1: Kącik czytelniczy z poduszkami

W przedszkolu „Pod Dębem” mieszkały i uczyły się same zwierzęta. Były tu zajączki, liski, jeżyki i nawet mała sowa, która zawsze wyglądała, jakby miała ważną sprawę do przemyślenia.

Główną bohaterką była Mela, mała wydra. Miała miękkie, brązowe futerko i oczy, które błyszczały optymizmem. Mela lubiła pomagać i często mówiła:

— Damy radę. Razem zawsze łatwiej.

Tego dnia pani Borsukowa przygotowała kącik czytelniczy. Na dywanie leżały wielkie poduszki: zielone jak mech, żółte jak słońce i niebieskie jak kałuża po deszczu. Obok stał kosz z książkami.

— Dziś po obiedzie będzie „spokojne czytanie” oznajmiła pani Borsukowa. — Każdy wybierze książkę, usiądzie wygodnie i odpocznie.

Mela aż podskoczyła z radości. Uwielbiała czytanie i poduszki, bo można było się w nie wtulić jak w chmurę.

Kiedy nadeszła pora, dzieci-zwierzęta pobiegły do kącika. Ktoś wybrał poduszkę zieloną, ktoś żółtą. Mela usiadła na niebieskiej i pomachała łapką do swojego kolegi, Fenka. Fenek był małym liskiem. Był szybki w bieganiu i świetny w układaniu klocków, ale dziś wyglądał na trochę spiętego.

Mela zauważyła, że Fenek trzyma w łapkach coś zwiniętego. To była… różowa czapeczka z małymi uszkami i brokatową gwiazdką.

Fenek szeptem powiedział:

— To czapka mojej siostry. Podoba mi się. Chciałem ją dziś założyć. Ale… nie wiem.

Mela przechyliła głowę.

— A czemu nie wiesz?

Fenek zerknął na grupkę kolegów. Dwa jeżyki chichotały, pokazując palcem na coś w książce. Fenek ściszył głos jeszcze bardziej:

— Bo niektórzy mówią, że różowe jest „dla dziewczyn”. A ja jestem chłopcem. I… boję się, że będą się śmiać.

Mela poczuła w brzuszku lekkie ukłucie. To było to uczucie, kiedy coś wydaje się niesprawiedliwe.

— Fenek — powiedziała łagodnie — czapka jest dla tego, kto ją lubi i kto ma głowę. Ty masz głowę.

Fenek parsknął cichym śmiechem, ale zaraz znów spoważniał.

— To nie takie proste.

Mela spojrzała na poduszki, książki i spokojny kącik. To było dobre miejsce na odwagę.

— Może zrobimy mały plan — zaproponowała. — Taki spokojny, bez wielkiego hałasu.

Część 2: Mały plan i mini-rebondy

Mela przesunęła się bliżej Fenka na dywanie.

— Najpierw załóż czapkę tutaj, w kąciku czytelniczym — szepnęła. — Tu jest bezpiecznie. Ja będę obok.

Fenek przytaknął. Drżącymi łapkami rozwinął czapkę i naciągnął ją na uszy. Różowa gwiazdka zalśniła w świetle lampy.

— Wyglądasz super — powiedziała Mela zwyczajnie, jakby chodziło o niebieskie skarpetki.

Fenek odetchnął.

— Naprawdę?

— Naprawdę. A teraz wybierz książkę — dodała Mela. — Co lubisz?

Fenek wziął książkę o strażakach. Na okładce był bóbr w hełmie i wóz strażacki.

— To jest fajne — mruknął Fenek. — Mocne węże, woda, ratowanie.

— Ratowanie jest dla każdego — zgodziła się Mela i wzięła książkę o ogrodzie.

Przez chwilę było cicho. Słychać było tylko przewracanie kartek i miękkie skrzypienie poduszek. Fenek wydawał się spokojniejszy, aż nagle podszedł do nich jeżyk Iwo.

Iwo spojrzał na Fenka i na czapkę. Zmarszczył pyszczek.

— Czemu masz różową?

Fenek zesztywniał. Mela od razu powiedziała:

— Bo mu się podoba.

Iwo pokręcił głową.

— Ale… mój brat mówi, że chłopcy nie noszą różowego.

Mela usiadła prościej. Nie była zła. Pomyślała, że Iwo może po prostu powtarza cudze słowa.

— A czy twój brat jest szefem wszystkich czapek na świecie? — zapytała spokojnie.

Iwo zamrugał.

— No… nie.

— To czapki nie mają tabliczki „tylko dla” — wyjaśniła Mela. — Są czapki ciepłe, śmieszne, z uszkami. Fenek lubi tę, bo jest miękka i ma gwiazdkę. A lubić można różne rzeczy.

Iwo podrapał się po kolcach.

— Ja lubię fioletowy. Ale mój tata mówi, że fioletowy jest dziwny.

Mela uśmiechnęła się do Iwa.

— Fioletowy jest jak śliwka. Śliwka jest pyszna.

Iwo parsknął śmiechem.

— To prawda.

Fenek spojrzał na nich z nadzieją.

— Czyli mogę?

Iwo wzruszył ramionami.

— Jak lubisz. Ja… w sumie to fajna ta gwiazdka.

To był mały zwrot, jak małe „klik” w serduszku. Fenek poczuł, że robi mu się cieplej, nie tylko na uszach.

Niedługo potem zdarzyło się coś jeszcze. Przyszła Lusia, zajączka, która uwielbiała bieganie i grę w piłkę. Miała na sobie sportową kamizelkę z dużymi kieszeniami.

— O, Fenek, jaka czapka! — powiedziała wesoło. — Gwiazdka pasuje do mojej odblaskowej naszywki.

Fenek aż otworzył pyszczek.

— Nie przeszkadza ci, że… jest różowa?

Lusia spojrzała na niego zdziwiona.

— Przeszkadza? Czemu miałoby przeszkadzać? Kolor to kolor. Ja lubię kieszenie, bo mogę schować gwizdek do gry.

Mela poczuła dumę. To było jak mała lekcja sprawiedliwości, tylko bez ciężkich słów.

Wtedy pani Borsukowa podeszła do kącika.

— Widzę, że tu się dzieje coś ważnego — powiedziała ciepło. — Kto chce opowiedzieć?

Fenek spojrzał na Melę. Mela kiwnęła mu lekko głową: „Możesz”.

— Ja… założyłem czapkę, którą lubię — powiedział Fenek. — Bałem się, że ktoś powie, że nie mogę. Ale Mela powiedziała, że każdy może nosić to, co mu się podoba. I… to jest sprawiedliwe.

Pani Borsukowa usiadła na brzegu dywanu.

— To bardzo mądre — powiedziała. — W naszym przedszkolu uczymy się szacunku. Nie śmiejemy się z ubrań, kolorów ani z tego, kto co lubi. Każdy ma prawo być sobą.

Iwo podniósł łapkę.

— A jak ktoś mówi, że coś jest „tylko dla dziewczyn” albo „tylko dla chłopców”?

— Można zapytać: „Dlaczego tak myślisz?” — odpowiedziała pani Borsukowa. — I można powiedzieć: „U mnie każdy może próbować.” To pomaga budować sprawiedliwość.

Fenek spojrzał na swoją czapkę, jakby była trochę odważniejsza niż rano.

Część 3: Zmiana miejsc i nowe przyjaźnie

Po podwieczorku pani Borsukowa ogłosiła:

— Dziś zrobimy małą zmianę miejsc. Każdy usiądzie przy innym stoliku niż zwykle, żeby lepiej się poznać. To też jest sprawiedliwe: nie zamykamy się tylko w swoich parach.

W sali zrobił się cichy szmer. Niektóre dzieci lubiły stałe miejsca jak ulubiony kubek. Mela też lubiła swoje krzesełko, ale pomyślała: „Nowe miejsce może oznaczać nową przygodę”.

Pani Borsukowa podała koszyczek z patyczkami. Na każdym była naklejka: liść, kamyk, kropla lub gwiazdka. Każdy losował i szukał stolika z takim samym znakiem.

Mela wylosowała kroplę. Fenek wylosował liść. Przez sekundę zrobiło mu się smutno, bo nie usiądzie obok Meli.

Mela podeszła do niego i powiedziała:

— To tylko na dziś. A nawet jeśli usiądziesz gdzie indziej, nadal jesteśmy przyjaciółmi. Możesz też poznać kogoś nowego.

Fenek dotknął czapki i przytaknął.

— Spróbuję.

Fenek usiadł przy stoliku z liściem. Obok siedziała mała sowa, Nora, która była cicha i trochę nieśmiała. Nora miała piórka w plamki i nosiła okularki w okrągłej oprawce.

— Cześć — powiedział Fenek, starając się brzmieć pewnie. — Jestem Fenek.

Nora spojrzała na jego czapkę.

— Podoba mi się ta gwiazdka — szepnęła. — Ja lubię błyszczące rzeczy, ale czasem się wstydzę.

Fenek przypomniał sobie swój poranny strach. Uśmiechnął się delikatnie.

— Ja też się wstydziłem. Ale można zrobić mały krok. W kąciku z poduszkami było mi łatwiej.

Nora popatrzyła na niego z wdzięcznością.

— To może jutro pokażę mój błyszczący breloczek? Mam go w plecaku.

— Super — odpowiedział Fenek. — A ja mogę ci pokazać książkę o strażakach.

Tymczasem Mela usiadła przy stoliku z kroplą obok Lusi i Iwa. Iwo przyglądał się naklejce na swoim patyczku.

— W sumie… fajnie tak zmieniać — mruknął. — Można pogadać inaczej.

Lusia kiwnęła głową.

— I można zobaczyć, że każdy jest inny, a to jest okej.

Mela spojrzała na nich i poczuła ciepło w sercu. To było jak miękka poduszka, tylko w środku.

Na koniec dnia dzieci wróciły jeszcze na chwilę do kącika czytelniczego, żeby się wyciszyć. Fenek usiadł już pewniej. Nora usiadła niedaleko, a Iwo przyniósł fioletową zakładkę do książki i pokazał ją wszystkim.

— Fioletowy jest jak śliwka — przypomniała Mela.

— I jak nocne niebo — dodała Nora cicho.

— A różowy może być jak zachód słońca — powiedziała Lusia.

Fenek dotknął swojej czapki.

— A najważniejsze — powiedział — że możemy być sobą i nie robić innym przykrości. To jest sprawiedliwe.

Pani Borsukowa zgasiła mocniejsze światło, zostawiając tylko małą lampkę.

— Dobrze to ująłeś — powiedziała. — Sprawiedliwość zaczyna się od małych gestów: od słów, od słuchania, od tego, że dajemy sobie miejsce.

Mela zamknęła książkę i uśmiechnęła się do Fenka. Fenek odwzajemnił uśmiech. Zmiana miejsca przyniosła mu nową znajomość, a czapka została na jego głowie do samego wyjścia.

Kiedy przyszli rodzice, Fenek wyszedł z sali lekki jak piórko. Mela pomachała mu na pożegnanie, myśląc, że jutro też mogą zrobić coś dobrego.

Bo w świecie zwierzęcego przedszkola, tak jak w każdym świecie, było miejsce na kolory, marzenia i na prostą, ciepłą sprawiedliwość.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Przedszkole
Miejsce, gdzie dzieci bawią się i uczą przed pójściem do szkoły.
Kącik czytelniczy
Małe miejsce w sali z książkami i poduszkami do czytania.
Przemyślenia
Głębokie myśli o czymś, co ktoś zastanawia się w ciszy.
Oznajmiła
Powiedziała coś ważnego głośno, by inni usłyszeli.
Spokojne czytanie
Czas na czytanie w ciszy i odpoczynek z książką.
Przewracanie kartek
Ruch rąk, gdy zmieniamy strony w książce.
Pyszczek
Mała buzia zwierzątka, nos i pyszczek razem.
Zamrugał
Szybko zamknął i otworzył oko jednego oka.
Sprawiedliwość
Gdy traktujemy wszystkich uczciwie i z szacunkiem.
Podwieczorku
Czas po obiedzie, kiedy dzieci jedzą przekąskę i odpoczywają.
Ogłosiła
Pani powiedziała coś ważnego dla całej grupy.
Naklejka
Mały obrazek, który można przykleić na rzecz.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o równości płci dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.