Rozdział 1: Nowy kolega w przedszkolu
Staś miał pięć lat i bardzo lubił chodzić do przedszkola. Każdego ranka zakładał swoje niebieskie trampki, brał plecak z obrazkiem żółtego lwa i z uśmiechem maszerował do swojej grupy. W przedszkolu Staś miał dużo koleżanek i kolegów. Lubił budować wielkie wieże z klocków i rysować kolorowe obrazki.
Pewnego dnia do przedszkola przyszła nowa dziewczynka. Miała krótkie, rude włosy związane w dwa kucyki i różowe okulary. Pani powiedziała:
— Dzieci, poznajcie Zosię. Od dziś będzie bawić się z nami.
Staś podszedł do Zosi i zapytał:
— Cześć! Chcesz budować ze mną wieżę z klocków?
Zosia uśmiechnęła się szeroko:
— Tak, bardzo lubię budować!
Usiedli razem na miękkim dywanie i zaczęli układać klocki. Staś nie miał jeszcze tak wysokiej wieży jak dziś. Zosia była bardzo pomysłowa. Razem wymyślili, jak zbudować most między dwiema wieżami. Cieszyli się, że współpracują.
Po chwili do Stasia podszedł kolega Kuba.
— Staś, chodź grać w piłkę! Dziewczyny nie grają w piłkę! — zawołał Kuba.
Staś popatrzył na Zosię. Zosia zrobiła smutną minę.
— A ja bardzo lubię grać w piłkę — powiedziała cicho Zosia. — W domu gram z tatą i bratem. To jest fajna zabawa.
Staś podrapał się po głowie. Chciał, żeby Zosia była szczęśliwa. Pomyślał przez chwilę i powiedział do Kuby:
— Zosia chce grać z nami! Każdy może grać w piłkę! To jest zabawa dla wszystkich.
Kuba spojrzał niepewnie, ale wzruszył ramionami.
— No dobrze, chodźcie wszyscy!
I tak Staś, Zosia, Kuba i inne dzieci zaczęły grać razem w piłkę. Zosia była szybka i celnie kopała piłkę. Staś uśmiechnął się szeroko.
— Zosia, jesteś super! — zawołał.
Wszyscy razem się bawili. Nikt już nie mówił, że ktoś nie może grać, bo jest dziewczynką albo chłopcem.
Rozdział 2: Wspólne marzenia
Po zabawie w piłkę dzieci usiadły przy stolikach i zaczęły rysować swoje marzenia. Staś wyciągnął niebieską kredkę i narysował strażaka z dużą czerwoną sikawką. Obok niego Zosia rysowała pilota samolotu w zielonym mundurze.
Staś spojrzał na rysunek Zosi i zapytał:
— Zosia, chcesz być pilotką?
— Tak! Bardzo chciałabym latać samolotem! — odpowiedziała z błyskiem w oku. — A ty chcesz być strażakiem?
— Tak, bardzo! Chcę pomagać ludziom, gasić pożary i ratować kotki z drzew! — powiedział Staś.
Obok nich siedziała Hania. Hania narysowała inżyniera budującego most.
— Chcę być inżynierką! — powiedziała z dumą.
Tymek siedział naprzeciwko i rysował kwiaty w ogrodzie.
— Lubię kwiaty. Chcę być ogrodnikiem — powiedział spokojnie.
Dzieci popatrzyły po sobie i zaczęły się śmiać. Każde miało inne marzenia. Każde mogło być kim tylko chciało. Nikt nie mówił, że coś jest tylko dla dziewczynek albo tylko dla chłopców.
Pani przedszkolanka podeszła do dzieci i zapytała:
— Dlaczego wybraliście takie zawody?
Staś odpowiedział pierwszy:
— Bo każdy może być kim chce, jeśli tylko bardzo tego chce!
Zosia przytuliła Stasia i powiedziała:
— Tak! Dziewczynki mogą być pilotkami, chłopcy mogą być ogrodnikami!
Dzieci powtarzały te słowa jeszcze kilka razy. Staś poczuł, że razem mogą spełnić każde marzenie.
Rozdział 3: Wielki turniej sportowy
W przedszkolu zbliżał się wielki turniej sportowy. Każde dziecko mogło wybrać jedną dyscyplinę: biegi, skoki przez przeszkody albo przeciąganie liny. Staś od razu wiedział, że chce brać udział w biegu. Zosia powiedziała, że spróbuje skoków przez przeszkody.
Pani ułożyła dzieci w drużyny. W drużynie Stasia i Zosi były także Hania, Kuba i Tymek.
Staś był bardzo podekscytowany. Rozgrzewał się razem z kolegami i koleżankami. Wszyscy razem klaskali i śmiali się. Każdy dopingował swoją drużynę.
— Do biegu, gotowi, start! — zawołała pani.
Staś biegł ile sił w nogach. Po drodze zobaczył, że Zosia przewróciła się na przeszkodzie i trzyma się za kolano. Staś zatrzymał się przy niej.
— Wszystko w porządku, Zosia? — zapytał z troską.
— Trochę boli, ale dam radę — odpowiedziała Zosia.
Staś podał jej rękę i pomógł wstać. Razem pobiegli do mety. Inni uczestnicy też pomagali sobie nawzajem. Na końcu wszyscy byli trochę zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi.
Pani przedszkolanka pochwaliła dzieci:
— Jestem z was bardzo dumna! Pomagaliście sobie, byliście drużyną. To jest najważniejsze!
Zosia uśmiechnęła się do Stasia:
— Dziękuję, że mi pomogłeś. Razem możemy wszystko!
Staś poczuł się szczęśliwy. Wiedział, że solidarność jest bardzo ważna.
Rozdział 4: Razem jesteśmy silni
Nadszedł dzień, kiedy wszystkie dzieci miały występować na scenie przed rodzicami. Każda grupa przygotowała krótką scenkę o swoich marzeniach i o tym, jak ważne jest, żeby wszyscy byli równi.
Staś miał opowiadać o strażaku, Zosia o pilotce, Hania o inżynierce, a Tymek o ogrodniku. Przed występem Staś bardzo się denerwował.
— Boję się, że zapomnę tekst — powiedział cicho do Zosi.
Zosia położyła mu rękę na ramieniu.
— Razem się nie boimy! Jeśli zapomnisz, ja ci pomogę — odpowiedziała z uśmiechem.
Wszystkie dzieci weszły na scenę. Zaczęły opowiadać o swoich marzeniach. Staś mówił głośno i wyraźnie. Zosia pokazała, jak pilotuje wielki samolot. Hania opowiadała o budowaniu mostów, a Tymek pokazał, jak sadzi cebulki kwiatów.
Na końcu wszystkie dzieci zawołały razem:
— Każdy może być kim chce! Dziewczynki i chłopcy mogą spełnić każde marzenie!
Rodzice bili brawo. Pani przedszkolanka miała łzy wzruszenia w oczach.
Po przedstawieniu Staś przytulił Zosię i powiedział:
— Dziękuję, że jesteś moją przyjaciółką.
Zosia odpowiedziała:
— Ja też się cieszę, że mam takiego kolegę jak ty!
Dzieci wiedziały, że razem są silniejsze. Wiedziały, że dziewczynki i chłopcy mogą się wspierać, pomagać sobie i zawsze wierzyć w siebie.
Staś wrócił do domu bardzo szczęśliwy. Opowiedział mamie o całym dniu, o Zosi i o tym, czego się nauczył.
— Mamo, wiesz co? Każdy może być kim chce! Dziewczynki mogą grać w piłkę, a chłopcy mogą sadzić kwiatki. Najważniejsze to być razem i się wspierać!
Mama przytuliła Stasia.
— Masz rację, Stasiu. Jestem z ciebie bardzo dumna.
Staś zasnął tamtej nocy z uśmiechem na twarzy. Wiedział, że świat jest piękny, kiedy wszyscy są sobie równi i pomagają sobie nawzajem.
I tak Staś nauczył się, że solidarność, szacunek i równość są bardzo ważne. Każdy, niezależnie od tego, czy jest dziewczynką, czy chłopcem, może spełniać swoje marzenia i być kim tylko chce. Razem możemy więcej!