Trwa ładowanie...
Opowieść o zimie 11-12 lat Czytanie 6 min.

Słoik pytań i zimowa obietnica

Cztery przyjaciółki w zimowy wieczór spotykają się na polu, gdzie zadają pytania o zimę i odwagę, a ich wspólne poszukiwania prowadzą do odkrycia małych skarbów i obietnic. Każda z nich postanawia zmierzyć się z własnymi lękami i marzeniami na nadchodzący rok.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery dzieci: Zosia, 11-letnia dziewczynka z długimi brązowymi włosami i błyszczącymi oczami, w jaskrawoczerwonym płaszczu i wełnianej czapce, siedzi na ziemi, badając mały śnieżny gwizdek, który znalazła. Lena, 11-letnia dziewczynka z warkoczami blond i radosnym uśmiechem, w niebieskim szaliku i kolorowych rękawiczkach, stoi obok Zosi, wskazując palcem ślad stopy w śniegu. Hania, 11-letnia dziewczynka z kasztanowymi włosami i piegami, w zielonym płaszczu i w paskowanej chustce, klęczy przy śniegu, uważnie obserwując ślady zwierząt. Maja, 11-letnia dziewczynka z kręconymi czarnymi włosami i ciekawymi oczami, w fioletowym płaszczu i czapce z pomponem, stoi za Hanią, trzymając małą latarkę, która oświetla ślady. Akcja rozgrywa się na rozległym, ośnieżonym polu, oświetlonym delikatnym blaskiem księżyca, z grubą warstwą błyszczącego śniegu i nagimi drzewami w tle, tworzącymi magiczną i spokojną atmosferę. Płatki śniegu delikatnie opadają z nieba, dodając scenie odrobiny czaru. Dzieci rozmawiają radośnie o swoich zimowych odkryciach, szukając śladów zwierząt w śniegu, wymieniając się śmiechem i pytaniami o zimę, tworząc chwile przyjaźni i ciekawości pod gwiaździstym niebem. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie zimy

Był grudniowy wieczór. Świat za oknami zrobił się cicho-srebrny. Cztery przyjaciółki — Zosia, Lena, Hania i Maja — spotkały się przy starym dębie na skraju wsi. Miały prawie jedenaście lat i każde z nich zimą wydawało się inne: jedna szeptała, druga śmiała się głośno, trzecia liczyła gwiazdy, a czwarta tuliła kubek ciepłej herbaty do dłoni.

— Chodźmy na pole — zaproponowała Lena. — Jest tak pusto i ładnie.

— A ja chcę zobaczyć ślady po sarnach — dodała Hania.

Zosia spojrzała na ciemne niebo. Było krótkie i niskie jak nakrycie stołu. Maja uśmiechnęła się i wzięła przyjaciółki za ręce. Tak rozpoczęła się ich mała zimowa wędrówka.

Powietrze było ostre, pachniało śniegiem, którego jeszcze nie było dużo. Światło z latarni rozmywało się w puchu chmur. Dziewczynki czuły, jak im się rozgrzewają palce, kiedy biegły przez zabłocone chodniki. Miały ze sobą tylko dwie latarki, jedną kocyk i pudełko z ciasteczkami.

Pole ciemne i lekko zaśnieżone

Gdy dotarły do pola, zrobiło się głucho. Pole było płaskie, ciemne jak rysunek ołówkiem, a miękka warstwa śniegu błyszczała pod niewielkim światłem księżyca. Każdy krok zostawiał cichy odgłos zgniecionego puchu.

— Tu jest inaczej — powiedziała Maja. — Jakby wszystko mówiło wolniej.

Hania uklękła i przyjrzała się śladom. Były cienkie i rozrzucone. — To sarny — powiedziała z dumą. — Albo lis.

Zosia wsunęła rękę do kieszeni i wyciągnęła małą karteczkę. Była tam lista pytań, które dziewczynki spisały tydzień wcześniej. Pytań o zimę, o strach, o to, co się dzieje, gdy dzień się kurczy.

— Chciałam wiedzieć — zaczęła Zosia — kiedy znowu będziemy czuć się bezpiecznie wieczorem.

— I dlaczego niebo jest tak niskie — wtrąciła Lena.

Dziewczynki usiadły w kręgu. Kocyk nałożone na kolana przypominał, że mimo chłodu, były razem.

Pytania w śniegu

Zaczęły mówić jedno po drugim. Każde pytanie było prostym szeptem, jakby nie chciały obudzić nocnych zwierząt. Mówiły o małych rzeczach: o tym, czy mrówki pamiętają lato, o tym, czy gwiazdy śpią, o tym, skąd bierze się szron na szybach. Gdy kończyły, wkładały karteczkę do słoika, który trzymały na środku koca.

— Może odpowiedzi są tu, w polu — zasugerowała Lena i wsunęła dłoń pod luzną warstwę śniegu. Wyciągnęła drobny kamyczek, na którym ktoś — dawno temu — wydrapał literę.

Kamyczek był stary, zimny i niespodziewanie gładki. Dziewczynki przyglądały mu się w świetle latarki i poczuły, że znalazły mały skarb. Bez słów wiedziały, że czasem odpowiedzi przychodzą jak kamyk w dłoni — nagle, bez ostrzeżenia.

Małe odwagi

Na polu było trochę strachów. Cień drzewa wyglądał jak wielka postać. Wiatr niósł dziwne dźwięki, które brzmiały jak szeptanie. Lena spojrzała na przyjaciółki i zaproponowała zabawę: każdy z nich wymyśli jedną drobną odwagę, którą zrobi tej zimy.

— Ja skoczę pierwszy raz na łyżwach — oświadczyła Hania, która zawsze bała się przechyłu.

— A ja zadzwonię do babci częściej — powiedziała Maja, bo wiedziała, że babcia lubi opowieści.

Zosia obiecała, że usiądzie przy oknie sama na chwilę, żeby posłuchać jak pada śnieg. Lena pomyślała o rozmowie z nauczycielem o projekcie, który chciała zrobić.

Każde zadanie wydawało się małe, lecz ważne. Wykonanie ich miało dodać odwagi i ciepła do długich zimowych wieczorów. Dziewczynki zapisały swoje odwagi na kolejnej karteczce i wsadziły ją do słoika obok pierwszej.

Obietnica na rok

W pewnym momencie ciszę przerwał ktoś, kto szedł w oddali. To był pan Kowal z pobliskiej chaty, który często przechadzał się po polu, by sprawdzić ogrodzenia dla zwierząt. Zatrzymał się przy nich i uśmiechnął ciepło.

— Widzę, że macie wiele pytań — powiedział. — Zima jest jak książka. Nie wszystko da się przeczytać od razu. Niektóre odpowiedzi przychodzą z czasem.

— Ale wrócimy tu? — zapytała Zosia. — Chcemy znaleźć odpowiedzi.

Pan Kowal poklepał ją po ramieniu. — Wrócicie. Zima wraca co roku, i wy razem z nią. A odpowiedzi? Czasem trzeba poczekać do następnej strony książki.

Dziewczynki uśmiechnęły się. Wspólnie postanowiły: zostawiły na polu mały znak. To była gałązka opleciona kolorową nitką, która miała przypominać im, że tu wrócą. Zawinęły słoik z karteczkami i zakopały go lekko pod kępą trawy. Obiecały sobie, że spotkają się tu za rok w tę samą noc.

— Umowa — powiedziała Lena.

— Umowa — powtórzyły pozostałe.

Powrót i tak

Droga powrotna była cichsza. Każda myśl była miękka, jak śnieżynka, która opada na dłonie. Domy świeciły w oknach. Czuły zapach ciasta i drewna z komina. Gdy rozchodziły się do swoich domów, trzymały w sercach małą pewność: nie wszystkie odpowiedzi trzeba mieć od razu.

Zima nauczyła je cierpliwości. Nauczyła też szacunku — do nocy, do starszych, do przyrody i do siebie nawzajem. Wiedziały, że będą wracać i że rok to wystarczająco dużo czasu, by coś się zmieniło, by coś dorosło, by odwaga stała się zwyczajem.

Rok minął. Wracały na pole, tym razem z cichym podekscytowaniem. Odkopały słoik i przeczytały karteczki. Były uśmiechy, czasem łzy radości, bo niektóre małe odwagi udało się zrealizować. Nie wszystkie pytania miały odpowiedź, ale każde z nich miało teraz swoją część historii.

Stojąc razem, patrzyły na gałązkę okrytą świeżym śniegiem. Lena popatrzyła na przyjaciółki i zapytała szeptem:

— Gotowe dalej szukać?

— Tak — odpowiedziały wszystkie cztery jednocześnie. Tak, głośne i wspólne, proste jak oddech zimowego poranka.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Srebrny
Kolor przypominający wygląd srebra, jasny i błyszczący.
Puch
Lekki, miękki materiał, często używany w zimowych ubraniach lub jako pościel.
Szept
Cichy dźwięk, kiedy mówimy bardzo cicho, aby nikt inny nie słyszał.
Sarny
Dzikie zwierzęta, które żyją w lasach i polach, mają długie nogi i zwykle są bardzo szybkie.
Odwaga
Cecha charakteru, która pozwala nam robić rzeczy, które nas przerażają lub są trudne.
Kocyk
Mały, miękki materiał, który przykrywa nas w celu ogrzania lub ochrony.
Gałązka
Mała część drzewa lub krzewu, która jest cienka i często ma liście.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zimie dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.