Trwa ładowanie...
Opowieść o zimie 11-12 lat Czytanie 7 min.

Zimowe ciepło przyjaźni

Kacper, niechętny zimie, uczy się, że zabawa z przyjaciółmi i wspólne treningi w dojo mogą przynieść radość i ciepło nawet w najzimniejsze dni. Dzięki wsparciu kolegów odkrywa, jak ważne jest cierpliwe czekanie na swoją kolej.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Na obrazku jest czwórka dzieci: Kacper, 10-letni chłopiec z brązowymi, rozczochranymi włosami, w niebieskiej parkowej kurtce, czerwonej czapce i czarnych rękawiczkach, trzymający kulę śnieżną z zdeterminowanym wyrazem twarzy; Lena, 9-letnia dziewczynka z blond warkoczykami i różowymi policzkami, w kolorowym szaliku w paski i rękawiczkach w kształcie renifera, uśmiechająca się i gotowa do rzucenia śnieżką; Julia, 10-letnia dziewczynka z brązowymi włosami i okrągłymi okularami, w fioletowym płaszczu i futrzanych butach, śmiejąca się i podnosząca ręce w górę; Bartek, 9-letni chłopiec z czarnymi, rozczochranymi włosami, w zielonej czapce i pomarańczowej kurtce, zbierający śnieg na dużą kulę. Scena rozgrywa się w zimowym parku, z drzewami pokrytymi lśniącym śniegiem, jasnoniebieskim niebem i delikatnie opadającymi płatkami śniegu. Dzieci bawią się w bitwę na śnieżki, śmiejąc się i ciesząc się wspólnie, co tworzy radosną i świąteczną atmosferę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Zimowy poranek i czwórka przyjaciół

Słońce leniwie wschodziło nad osiedlem, a świat błyszczał jakby był posypany cukrem pudrem. Mróz szczypał w policzki, gdy Kacper wyjrzał przez okno. Śnieg skrzypiał pod butami przechodniów, a powietrze było czyste i rześkie.

— Znowu zima — westchnął, patrząc na ślady ptaków na parapecie. Kacper niezbyt lubił zimę. Wszystko było wtedy takie zimne i szare. Nawet śniadanie wydawało się mniej smaczne, bo trzeba było je jeść szybko, żeby nie spóźnić się na trening do dojo.

Dziś jednak miało być wyjątkowo. Po południu cała czwórka — Kacper, Lena, Julia i Bartek — mieli spotkać się wcześniej, żeby przed treningiem pobawić się w śniegu. Kacper nie był pewien, czy się cieszy. Często irytował się, gdy coś nie szło po jego myśli. A w zimie, kiedy rękawiczki mokre, a śnieg dostaje się za kołnierz, o frustrację nietrudno.

— Gotowy na śnieżki? — spytała mama z uśmiechem.

— Chyba tak... — burknął, zakładając czapkę.

Rozdział 2: Śnieżna bitwa pod klatką

Przy bramie czekali już Lena i Julia. Lena miała czerwony nos i rękawiczki w renifery, a Julia jak zwykle śmiała się z byle czego.

— Bartek zaraz będzie! — zawołała Lena. — Ale możemy zacząć bez niego!

Kacper wzruszył ramionami. Lena natychmiast ulepiła kulkę i rzuciła nią prosto w Kacpra. Była miękka i rozsypała się na kurtce, ale chłopiec aż podskoczył ze złości.

— Ej! Poczekajcie! — krzyknął, próbując zrobić własną śnieżkę. Ale śnieg był zbyt miękki, rozpadał się w rękach. Julia i Lena śmiały się wesoło, a Kacper poczuł, jak w środku narasta mu złość.

— Ona się nie lepi! — warknął, rzucając śnieg z powrotem na ziemię.

— Spokojnie, Kacper — Julia uśmiechnęła się życzliwie. — Musisz mocniej go ugnieść. Albo znajdź bardziej mokry śnieg. Chcesz, żebym pokazała?

Kacper nie odpowiedział. Zamiast tego spojrzał na Julię, która pokazała mu, jak powoli i delikatnie toczyć kulkę. Spróbował jeszcze raz. Tym razem śnieżka się udała.

— O, widzisz? — pochwaliła Lena. — Jesteś mistrzem!

Kacper poczuł, że złość trochę opadła. I nawet zrobiło mu się cieplej, chociaż śnieg ciągle wpadał mu do rękawiczek.

Nagle zza rogu wybiegł Bartek, trzymając ogromną śnieżną kulę.

— Czas na prawdziwą bitwę! — zawołał.

Rozdział 3: Dojo i czekanie w kolejce

Po śnieżnej zabawie wszyscy ruszyli do dojo. W szatni panował lekki chłód, a na podłodze leżały mokre ślady po śniegu. Kacper zrzucił kurtkę i założył biały strój. Uwielbiał ten moment, kiedy wszyscy byli razem, a powietrze pachniało świeżością i starą matą.

— Zobaczymy dziś, kto najlepiej zrobi kopnięcie — powiedział trener Tomek, wchodząc na matę.

Zawsze, gdy dochodziło do ćwiczeń indywidualnych, dzieci musiały czekać na swoją kolej. Kacper z reguły nie znosił tego czekania — denerwował się, że inni robią coś lepiej, że on na pewno coś zepsuje.

Dzisiaj trener poprosił, żeby każdy spróbował zrobić kopnięcie z obrotu. Lena poszła pierwsza, potem Bartek. Julia szła tuż przed Kacprem. Każdy próbował, raz lepiej, raz gorzej.

Kacper patrzył nerwowo, jak Julia świetnie sobie radzi. Sam czuł, jak rośnie w nim niecierpliwość. Chciałby już mieć to za sobą, żeby nie denerwować się, że coś mu nie wyjdzie.

— Kacper, twoja kolej — powiedział trener.

Wziął głęboki oddech. Poczuł chłód maty pod stopami i usłyszał cichy szum w uszach. Przypomniał sobie, jak Julia pokazywała mu, żeby się nie spieszyć, tylko skupić.

— Dasz radę! — wyszeptała Lena, ściskając mu kciuki.

Kacper lekko się uśmiechnął i wykonał kopnięcie. Nie było idealne, ale trener pokiwał głową.

— Bardzo dobrze, Kacper! Ładne skupienie.

Rozdział 4: Rozgrzewka dla ciała i ducha

Po ćwiczeniach przyszedł czas na rozciąganie. W dojo zrobiło się nieco cieplej, ale mimo wszystko dzieci dmuchały na zmarznięte dłonie.

— Wiecie co, chyba lubię zimę — odezwała się Lena. — Po treningu gorąca herbata smakuje milion razy lepiej!

— I można się tulić w ciepłym kocu — dodała Julia.

Bartek śmiał się, próbując zrobić szpagat.

— Ja lubię, jak po treningu wracamy razem do domu. Zimno, ale raźniej w grupie.

Kacper słuchał przyjaciół i poczuł, że już nie jest zły. Może czekanie na swoją kolej nie jest takie straszne, kiedy ma się wokół siebie fajne osoby? W dojo, nawet jeśli jest chłodno, można poczuć ciepło — takie, które daje obecność innych.

Rozdział 5: Droga do domu i słowa wsparcia

Po treningu cała czwórka szła razem chodnikiem, oświetlonym przez żółte uliczne latarnie. Śnieg skrzypiał pod butami, a oddechy tworzyły małe chmurki.

— Dobrze ci dzisiaj poszło, Kacper — powiedziała Julia. — Widziałam, że byłeś skupiony.

— Dzięki, ale musiałem się porządnie powstrzymać, żeby nie wkurzyć się, gdy czekałem — przyznał chłopak cicho.

— Ale dałeś radę! — Lena uśmiechnęła się szeroko. — I to jest najważniejsze.

Bartek pacnął Kacpra lekko w ramię.

— Jesteś naszym mistrzem cierpliwości! Może nas kiedyś nauczysz?

Kacper się zaśmiał. Po raz pierwszy zima nie wydawała mu się taka szara i nudna. Były w niej ciepłe momenty — śmiech, rozmowy, wsparcie przyjaciół.

Rozdział 6: Zimowe ciepło i przyjacielskie wsparcie

W domu Kacper nalał sobie kubek gorącego kakao i usiadł przy oknie. Patrzył na wirujące płatki śniegu. Było cicho i spokojnie.

Pomyślał o dzisiejszym dniu. O tym, jak w dojo, mimo chłodu, poczuł się otoczony życzliwością. O śnieżkach, które na początku go irytowały, a potem okazały się zabawą. O słowach przyjaciół, które rozgrzały go mocniej niż herbata.

Zrozumiał, że nawet zimą, kiedy czasem jest trudno, można znaleźć ciepło — w sobie i w innych. Czasem warto poczekać na swoją kolej, bo wtedy można zobaczyć, jak inni się starają. Można im kibicować i cieszyć się wspólnie z ich sukcesów.

A gdy samemu się uda, dobrze jest usłyszeć: „Dobrze ci poszło!” — i wiedzieć, że ma się wokół siebie prawdziwych przyjaciół.

Kacper uśmiechnął się do siebie. Wiedział, że zima już nigdy nie będzie taka sama.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Leniwie
Wolno, powoli, w sposób niezdecydowany
Frustrację
Uczucie złości i niezadowolenia spowodowane trudnościami lub przeszkodami
żartobliwie
W sposób żartobliwy, mający na celu wywołanie śmiechu
Wykonanie
Proces robienia czegoś, realizacji zadania
Wzruszył
Zrobił ruch ramionami wyrażający niezadowolenie lub zdziwienie
Raźniej
W sposób bardziej wesoły, pełen energii

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zimie dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.