Był słoneczny poranek. Czterech chłopców spotkało się w małej bibliotece. Piotrek, Jaś, Kuba i Oli mieli po trzy lata. Trzymali się za ręce. Byli ciekawi. Byli odważni.
Pani Bibliotekarka uśmiechnęła się. „Dzisiaj jest dzień skarbu” — powiedziała cicho. „Skarb jest ukryty wśród książek.” Chłopcy klasnęli w rączki. „Hurra!” — zawołali razem.
Weszli do sali. Było tam cicho i pachniało papierem i jabłkami z pani torebki. Książki stały jak domki. Kolory były miękkie: czerwone, niebieskie, zielone. Piotrek dotknął okładki. Była gładka i chłodna. Jaś powąchał książkę. Czuł wanilię z ciastek, które ktoś jadł. Kuba usłyszał szeptanie stron. „Szu-szu” — powiedział i wszyscy się roześmiali. Oli poczuł miękkość kartki. „To jak plusz” — szepnął.
Pani dała im mapę. Mapa miała rysunki. Były na niej pudełka, żółte gwiazdki i mały, czerwony serduszek. Chłopcy oglądali mapę. „Idziemy w prawo” — powiedział Piotrek. „Nie, w lewo” — śmiał się Oli. Razem znaleźli schodek. Schodek skrzypiał. Skrzypiał delikatnie: „skrzyp skrzyp”. Chłopcy podskoczyli.
Na półce znalazł się kot z książki. Był narysowany. Mrugał okiem. „Mrau” — powiedział Jaś, i wszyscy się uśmiechnęli. Za półką była zasłona. Zasłona pachniała mydłem. „Chodźmy!” — szepnął Kuba. Przeciągnęli zasłonę. Zobaczyli tajne przejście. Było ciut ciemne, ale ciepłe. Czuło się dywan pod stopami. Dywan był miękki.
W środku przejścia znaleźli skrzynkę. Była mała i drewniana. Miała złoty zamek, który błyszczał jak słońce. „Oto skarb!” — zawołał Piotrek. Wszystkie cztery ręce dotknęły skrzynki. Była gładka i pachniała drewnem. Pani Bibliotekarka pomogła otworzyć zamek. W środku nie było złota. Były kolorowe karteczki, piórka i zabawne naklejki. Były też małe książeczki z obrazkami.
Chłopcy się ucieszyli. „Czy to nasz skarb?” — zapytał Jaś. „Tak” — odpowiedziała pani. „To skarb przyjaźni i pomysłów.” Piotrek wziął piórko. Jaś włożył naklejkę do kieszonki. Kuba śmiał się i czytał obrazek. Oli przytulił małą książeczkę.
Wyszli z przejścia trzymając skarb. Biblioteka była teraz ciepła jak koc. Pani podała ciasteczko. „Dziękujemy” — powiedzieli chłopcy. Posiedzieli razem. Czytali obrazki. Śmiali się cicho. Skarb był piękny. Skarb był ich. I byli szczęśliwi.