Rozdział 1: Wesołe pantofelki
Pewnego słonecznego poranka, mały Jaś, który miał trzy latka, postanowił założyć swoje ulubione pantofelki. Były to niebieskie pantofelki z żółtymi kropkami. Jaś uwielbiał je nosić, bo były bardzo wygodne. Kiedy tylko założył je na stopy, poczuł się jak superbohater.
„Patrzcie na mnie! Jestem Super Jasiem!” – zawołał z radością.
Jego mama, która stała w kuchni, uśmiechnęła się i powiedziała: „Super Jasiu, co dzisiaj zamierzasz zrobić?”.
Jaś pomyślał chwilę, a potem odpowiedział: „Chcę iść na poszukiwanie skarbów w ogrodzie!”.
„To świetny pomysł! Pamiętaj tylko, żeby nie wchodzić do stawu!” – przypomniała mu mama.
Jaś kiwnął głową, założył kapelusz z papieru, który sam zrobił, i pobiegł na dwór.
W ogrodzie czekał na niego jego najlepszy przyjaciel, kotek Kicuś. Kicuś miał czarne futerko i zawsze był ciekawski. Gdy tylko zobaczył Jasia, od razu podbiegł do niego.
„Miau! Gdzie idziesz, Jaś?” – zapytał Kicuś.
„Idę na poszukiwanie skarbów! Chcesz iść ze mną?” – odpowiedział Jaś.
„Tak, oczywiście! Ale musimy być bardzo cicho, żeby skarby się nie przestraszyły!” – mruczał Kicuś, podskakując z radości.
„Cicho jak myszki!” – powiedział Jaś, a potem obaj ruszyli w kierunku krzaka róży.
Rozdział 2: Spotkanie z Panią Wroną
W ogrodzie rosły kolorowe kwiaty i zielone drzewa. Jaś i Kicuś uważnie przeszukiwali każdy zakątek. Nagle Jaś zauważył coś błyszczącego wśród liści.
„Co to może być?” – zapytał, zbliżając się do błyszczącego przedmiotu.
Okazało się, że to była złota moneta! Jaś był bardzo podekscytowany.
„Zobacz, Kicuś! Znalazłem skarb!” – krzyknął.
W tym momencie przyleciała do nich Pani Wrona, która zawsze lubiła wiedzieć, co się dzieje w ogrodzie.
„Czego tu szukacie, moi drodzy?” – zapytała Pani Wrona, przenosząc swoje ciemne oczy z jednego na drugiego.
„Szukamy skarbów!” – wykrzyknął Jaś, trzymając monetę w górze. „Znalazłem złotą monetę!”
Pani Wrona pokiwała głową. „Złote monety są dobre, ale prawdziwym skarbem jest przyjaźń!”.
„Przyjaźń jest ważna, ale monety są piękne!” – odpowiedział Jaś, wciąż trzymając monetę.
„Może powinniście zorganizować poszukiwania skarbów z przyjaciółmi?” – zasugerowała Pani Wrona.
„To świetny pomysł! Kto jeszcze może przyjść?” – powiedział Jaś, już myśląc o kolejnych przygodach.
Rozdział 3: Przygoda z przyjaciółmi
Jaś i Kicuś postanowili, że zaproszą swojego sąsiada, małego Jasia, który miał równie dużo energii i zawsze chciał się bawić.
„Hej, mały Jasiu! Chcesz przyjść na poszukiwanie skarbów?” – zawołał Jaś, biegając do sąsiedniego ogrodu.
„Tak! Już biegnę!” – odpowiedział jego kolega.
Wkrótce dołączył do nich również piesek Burek, który był bardzo ciekawski. Burek skakał wesoło i merdał ogonem.
„Co robicie?” – zapytał Burek.
„Szukamy skarbów! Chcesz się do nas dołączyć?” – zapytał Jaś.
„Oczywiście! Ale najpierw muszę znaleźć mój ulubiony kość!” – zawołał Burek.
Wszyscy czworo zebrali się, by ruszyć na przygodę. Każdy z nich miał swoje pomysły na to, gdzie mogą być skarby.
„Może są pod tym dużym drzewem?” – zaproponował Kicuś.
„Albo w stawie!” – zawołał Burek.
Jaś pomyślał chwilę. „Nie możemy iść do stawu! Mama mówiła, że to niebezpieczne!”
„To co zrobimy?” – zapytał mały Jaś.
„Poszukajmy pod krzakami!” – powiedział Kicuś.
I tak zaczęła się ich wspólna przygoda. Przeszukiwali ogród, zaglądali pod krzaki i sprawdzali każdy zakątek. Czasami znajdowali kwiatki, czasami liście, ale skarbów jak nie było, tak nie było.
Na końcu, wszyscy usiedli na trawie zmęczeni, ale z uśmiechami na twarzach.
„Może prawdziwym skarbem są przygody, które przeżywamy razem?” – zasugerował Jaś.
„Tak! I przyjaciele!” – dodał Burek, merdając ogonem.
„A złote monety?” – zapytał Kicuś.
„Są ładne, ale nie aż tak ważne jak przyjaciele!” – zakończył Jaś.
I tak, w ciepłym słońcu, wszyscy czworo śmiali się i cieszyli wspólną chwilą. Skarby były wszędzie, ale najważniejszym skarbem była ich przyjaźń.