Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży pod morzem 9-10 lat Czytanie 5 min.

Tajemnica pustego jaja rekina

Basia i Igor wyruszają łódką na poszukiwanie pustego jajka rekina, spotykając po drodze morskie stworzenia i ucząc się odwagi oraz szacunku do przyrody.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są trzy postacie: Basia, dziewczynka około 10 lat, kasztanowe włosy w warkoczu, ciekawe oczy, w jasnoniebieskim skafandrze nurkowym kuca na przodzie sceny i sięga delikatnie po cienką czarną przezroczystą torebkę jajową; Igor, chłopiec około 10 lat, krótkie brązowe włosy i piegi, w zielonym skafandrze stoi tuż za Basią, trzymając otwartą małą siateczkę i patrząc zdumiony; duża samica rekina o eleganckiej, niegroźnej sylwetce i gładkiej szarobłękitnej skórze pływa spokojnie po prawej, jakby właśnie zostawiła pustą torebkę. Miejsce: tło podwodne przy skalnym brzegu, przejrzysta niebiesko-zielona woda, słoneczne promienie, falujące wodorosty, małe srebrne ławice ryb, porośnięte mchem skały i piasek na pierwszym planie. Główna sytuacja: dzieci odnajdują między dwoma skałami czarną przezroczystą torebkę jajową rekina unoszącą się jak papier nasączony olejem; na ich twarzach widać zachwyt, atmosfera spokojna, miękkie jasne kolory, ekspresyjny ciepły styl manga. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie poszukiwań

Basia i Igor mieli prawie dziesięć lat. Mieszkali w porcie, gdzie fale nuciły jak stare radio. Marzyli o jednym: znaleźć puste jajo rekina. Słyszeli o nich na lekcji przyrody. Nazywano je czasem „torbami morskich bajek”. Były cienkie jak papier, ciemne i pełne tajemnic.

Pewnego poranka słońce rozlało się po wodzie. Powietrze pachniało solą i wodorostami. Rodzice dali dzieciom krótkie zgody i kanapki. Basia wzięła lornetkę, Igor latarkę i mały siatkowy worek. Weszli na pomost, potem do łódki rybaka, który się uśmiechnął i powiedział: "Wracajcie przed zmierzchem." Dzieci pomachały i popłynęły ku otwartemu morzu.

Woda zmieniała kolory. Bliska zatoka była zielona, dalej stały pasy błękitu. Basia była cicha i skupiona. Igor był ciekawy wszystkiego, zadawał pytania, a Basia notowała w głowie odpowiedzi jak ważne punkty na mapie.

Spotkanie z przyjaciółmi morza

Po chwili łódka minęła skały z czapkami mew. Dalej woda zrobiła się chłodniejsza. Dzieci zanurzyły głowy. Ubrania płynęły obok, bo przepłynęły w specjalnych kamizelkach i maskach. Pod powierzchnią świat świecił inaczej. Porosty falowały jak długie włosy syren.

Najpierw spotkali rybę papugę. Miała barwne łuski i ciekawy uśmiech. "Cześć," powiedziała Basia szeptem, bo pod wodą nawet szept brzmi duży. Rybka zaprowadziła ich ku ławicy drobnych dorszy. Rybka papuga obróciła się i pokazała ogonem kierunek. Igor zapisał to w pamięci: małe głębiej, duże bliżej dna.

Potem przepłynęły delfiny. Jeden z nich zabawnie przetoczył się w wodzie. Dzieci klasnęły w dłonie. Delfiny obracały się wokół nich jak sprytni przewodnicy. "Idziemy z wami," zaświergotał delfin w myślach Basii. Tak naprawdę nie mówił, ale Basia poczuła ciepło i zaufanie. Dzieci poszły dalej z delfinami u boku.

Próba odwagi

Głębiej dno zrobiło się piaszczyste, z wielkimi kamiennymi grzybami. Tam, między nimi, kryły się czarne szczeliny. Basia i Igor stanęli przy krawędzi rowu morskiego. Ciemność wyglądała groźnie. Igor poczuł, że serce mu bije mocniej. Basia położyła dłoń na jego ramieniu i uśmiechnęła się spokojnie. "Pójdziemy razem," powiedziała. To wystarczyło.

Zejście do szczeliny wymagało odwagi. W wodzie plątały się wodorosty długie jak włosy. Jeden z nich owinął się wokół ręki Igora. Dzieci odetchnęły powoli, rozplątały się delikatnie, tak jak rozwiązuje się supeł z wstążki. Igor zapragnął uciec, ale przypomniał sobie o pustym jajku rekina i o obietnicy. Basia wyszeptała: "Pomyśl o morzu jak o domu. Szanujemy je." To pomogło. Poszli dalej.

W rowie zobaczyli coś dużego i ciemnego — cień dużej rekinicy, która płynęła powoli między skałami. Basia zamrugała. Rekinica nie wyglądała groźnie. Jej ruchy były spokojne, jak kogoś, kto wraca do nory. Dzieci schowały się za kamieniem. Rekinica zatrzymała się, spojrzała łagodnie i przepłynęła obok, zostawiając za sobą cienkie, przezroczyste torby. W jednej z nich migotała pusta przestrzeń. Basia i Igor spojrzeli na siebie z podnieconymi twarzami.

Znalezisko i pożegnanie z morzem

Basia wyciągnęła rękę powoli. Torba była sucha i delikatna. Wyglądała jak czarna, cienka skórka. Gdy dotknęła jej końca, cała przestrzeń wokół zaszeleściła. Dzieci przytuliły się do siebie z radości. Igor ostrożnie włożył torbę do siateczki. W środku nie było nic — tylko powietrze i ślad po życiu rekina. Obaj zrozumieli, że znaleźli to, czego szukali. Basia pogłaskała pustą torbę, jakby dziękowała za dar.

Na powrocie spotkali ośmiornicę, która podsunęła im małą muszlę. "Na szczęście," pomyślał Igor. Muszla miała rysunek drobnego oka. Dzieci uśmiechnęły się i podzieliły kanapką, siedząc chwilę na skale. Rozmawiali cicho o tym, co widzieli. Basia opowiedziała, jak rekini mama delikatnie niszczy skorupę, żeby maleństwa mogły wyjść w świat. Igor poczuł współczucie dla każdego stworzenia, które żyje dobrze w morzu, jeśli ludzie je szanują.

Powrót na powierzchnię był łagodny. Słońce stało nisko. Na horyzoncie chmury zrobiły się różowe. Dzieci spojrzały na nie z wdzięcznością. Pokład rybacki został przywitany uśmiechem właściciela łodzi. Rodzice przytulili je mocno, a Basia podała siatkę z pustym jajem rekina. Wszyscy spojrzeli, a tata wyjaśnił prostymi słowami, jak ważne są takie znaleziska dla naukowców.

Na koniec noc przyniosła cień i spokój. Dzieci położyły się w swoich łóżkach i widziały jeszcze na chwilę morskie obrazy. Pusta torba rekina leżała w pokoju na półce, jak rzecz z bajki.

Rankiem, gdy otworzyły okno, nad horyzontem pojawił się róg nieba — mały skrawek błękitu nad linią morza. Basia i Igor uśmiechnęli się. Wiedzieli, że morze ma wiele historii. I że wrócą pewnego dnia, by poznać następne.

Koniec.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

„torbami morskich bajek”
Tak mówiono o cienkich, przezroczystych osłonkach, które niosą historie z morza.
Kamizelkach
Specjalne ubrania na wodę, które pomagają pływać i nie tonąć.
łuski
Twarde, małe płytki na ciele ryby, chronią jej skórę.
ławicy
Duża grupa ryb pływających razem, jak stado dla ryb.
Wodorosty
Rośliny rosnące w morzu, długie i miękkie, jak zielone włosy.
Rowu morskiego
Głęboka, wąska rysa na dnie morza, jak podwodny kanion.
Rekinica
Samica rekina, czyli mama rekina, duża ryba oceaniczna.
Siateczki
Lekka torba z oczkami, używana do trzymania delikatnych rzeczy.
Skorupę
Twarda powłoka wokół jajka lub muszli, chroni wnętrze.
Muszlę
Twardy domik znaleziony na plaży, często po małej morskiej istocie.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach pod morzem dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.