Trwa ładowanie...
Opowieść o ekologii 9-10 lat Czytanie 7 min.

Zosia i jej zielone przygody

Zosia uczy się dbać o przyrodę, podlewając rośliny, oszczędzając energię, naprawiając rowery i działając razem z rodziną oraz przyjaciółką.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dziewczynka około 10 lat, radosna i dumna, uśmiechnięta, brązowe kucyki, zielone gumowe kalosze umazane ziemią, w kwiecistej sukience trzyma duży czerwony konewkę i podlewa błyszczącą wodą truskawki; kobieta dorosła (matka, ok. 35 lat), łagodna i spokojna, blond związane w kok, w koszuli w kratę i dżinsach, klęczy przy rabatce z dłońmi w ziemi, patrzy na córkę z małym porozumiewawczym uśmiechem i pomaga przesadzać sadzonkę; jasny ogród za domem z zielonym trawnikiem, kolorowymi kwiatami, niebieską szopką i białym płotem, ciepłe promienie słońca przez liście brzozy, kropelki wody, świeża ziemia, błyszczące liście, atmosfera współpracy i troski o przyrodę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1. Zielone pytania Zosi

Zosia leżała na miękkiej trawie przed domem i patrzyła, jak słońce łagodnie prześwituje przez liście brzozy. Po jej policzku przemykały cienie gałęzi, a palce błądziły po źdźbłach trawy. W uszach brzmiało jej ćwierkanie wróbli i odgłos bzyczącej pszczoły.

– Mamo, a skąd rośliny wiedzą, kiedy mają pić wodę? – Zosia podniosła głowę i spojrzała na mamę, która podlewała grządki tuż obok.

Mama uśmiechnęła się ciepło. – One czują, kiedy robi się im sucho, trochę jak my, gdy mamy pragnienie.

Zosia pokiwała głową. – A czy ja mogę pomóc im pić? – zapytała, wstając.

– Oczywiście! – odpowiedziała mama. – Chodź, razem podlejemy te kwiaty pod płotem.

Zosia ochoczo chwyciła za konewkę. Woda chlupotała, a ona ostrożnie przechylała ją nad poziomkami i pierwiosnkami. Każdej roślinie dała trochę, uważnie patrząc, czy ziemia dobrze nasiąkła.

– Wiesz, Zosiu, nawet takie małe rzeczy jak podlewanie kwiatów są ważne. Dbamy wtedy o świat, który jest wokół nas – powiedziała mama, poprawiając jej rozczochrane włosy.

Zosia poczuła się ważna i potrzebna. Przez chwilę patrzyła na swoje zielone gumowce pochlapane wodą i pomyślała, że to naprawdę przyjemne – robić coś dobrego dla natury.

Rozdział 2. Światło pod kontrolą

Następnego dnia Zosia bawiła się w domu. Malowała zielone liście i kwiaty na dużym arkuszu papieru, gdy nagle do kuchni wszedł tata. Zaczął robić herbatę, zostawiając zapaloną lampę sufitową, chociaż przez okno wpadało mnóstwo promieni.

Zosia zauważyła, że światło nie jest już potrzebne, bo kuchnia tonęła w słońcu.

– Tato, możemy zgasić światło? – zapytała nieśmiało, zerkając na włącznik.

Tata spojrzał w górę, a potem roześmiał się. – Masz rację, Zosiu. Chyba czeka mnie lekcja od królowej oszczędzania energii!

Zosia podbiegła i kliknęła przełącznik. Kuchnia od razu stała się jaśniejsza, nie przez lampę, a przez prawdziwe słońce. Tata mrugnął do niej porozumiewawczo.

– Wiesz, że gaszenie światła, gdy nie jest potrzebne, pomaga naszej planecie? – zapytał.

– Wiem! – przytaknęła Zosia. – Im mniej prądu zużywamy, tym mniej muszą pracować fabryki, które go produkują. A to znaczy mniej dymu i czystsze powietrze. To łatwe!

Tata przytulił córkę, a ona poczuła, że nawet mała rzecz, jak kliknięcie włącznika, może być ważnym gestem dla Ziemi.

Rozdział 3. Rowerowa przygoda

W sobotę Zosia wraz z rodzicami wybrała się do miasta na rowerach. Jechała pewnie, gładko przesuwając się po ulicy. Wiatr rozwiewał jej włosy, a słońce łaskotało nos. Jednak nagle poczuła, że rower zaczyna dziwnie stukać.

– Mamo, wydaje mi się, że coś jest nie tak z moim rowerem! – zawołała.

Mama zatrzymała się i spojrzała na tylną oponę. – Rzeczywiście, wygląda na to, że jest niedopompowana. Musimy pojechać do warsztatu rowerowego, który jest niedaleko.

Warsztat był pełen narzędzi i kolorowych rowerów. W środku panował przyjemny zapach smaru i świeżych opon. Za ladą stał pan Adam, mechanik z szerokim uśmiechem.

– Dzień dobry, mała rowerzystko! – przywitał się wesoło. – Czym mogę ci pomóc?

Zosia opowiedziała o problemie. Pan Adam sprawnie napompował oponę, dokładnie sprawdził hamulce i nasmarował łańcuch.

– Gotowe! Działa jak nowy! – powiedział, podając jej rower.

Zosia podziękowała i rozejrzała się po warsztacie. Na półce zobaczyła karton z napisem „Do ponownego użycia – stare części”. Zapytała o to pana Adama.

– Zbieram części, które jeszcze mogą się przydać. Nic się nie marnuje. Naprawiam rowery, zamiast je wyrzucać – wyjaśnił mechanik. – Tak dbamy o planetę, nie tworząc niepotrzebnych śmieci.

Zosia uśmiechnęła się. – Chciałabym kiedyś pracować w takim miejscu i też naprawiać rowery!

– Na pewno świetnie by ci to szło! – pochwalił ją pan Adam.

Zosia wróciła na ulicę dumna, że jej rower jest sprawny, ale też, że poznała kogoś, kto naprawdę dba o środowisko.

Rozdział 4. Zieloni przyjaciele i wspólna praca

Następnego dnia Zosia zaprosiła do siebie najlepszą koleżankę – Martę. Dziewczynki obejrzały razem ogródek Zosi. Marta zachwyciła się kolorowymi grządkami i rześkim zapachem mięty.

– Twoje rośliny wyglądają super! – powiedziała z podziwem.

– Wiesz, dużo się nauczyłam ostatnio o dbaniu o nie i o planetę – pochwaliła się Zosia.

Razem postanowiły posprzątać ogródek. Spakowały papierki, które wiatr przywiał pod żywopłot, do specjalnego worka. Zosia przypomniała sobie, jak jej nauczycielka mówiła, że segregowanie śmieci to też mały gest, który dużo znaczy.

– A może posadzimy jeszcze jedną roślinkę? – zaproponowała Marta.

Zosia przyklasnęła. Przyniosły mały sadzonkę poziomki i wykopały dołek pod drzewem. Palcami ugniatały ziemię, a potem wspólnie podlały roślinkę.

– To będzie nasza przyjaźniowa poziomka! – zaśmiała się Marta.

– I dowód, że razem możemy zrobić coś dobrego – dodała Zosia.

Później usiadły na trawie, zmęczone, ale szczęśliwe. Miały poczucie, że są częścią czegoś ważnego i dobrego dla otoczenia – i że razem zawsze raźniej działać.

Rozdział 5. Spokojny wieczór i świetlna nadzieja

Kiedy słońce chyliło się ku zachodowi, Zosia siedziała przy oknie i obserwowała, jak cienie na ścianie zamieniają się w tańczące sylwetki drzew. Mama zapaliła lampkę, ale tylko tę małą, przy fotelu. W całym domu panowała przyjemna, ciepła poświata.

Zosia wsłuchiwała się w śpiew świerszczy, a powietrze pachniało świeżością i miętą. Czuła się spokojna i zadowolona z dnia.

Tata przyniósł do pokoju jeszcze jedną lampkę solarną. – Patrz, Zosiu, ona ładowała się cały dzień na słońcu. Teraz daje światło, nie potrzebując prądu z gniazdka.

Zosia popatrzyła na ciepłe, miękkie światło, które otuliło pokój. – Fajnie, że można korzystać z energii słońca, by nie szkodzić przyrodzie – powiedziała cicho.

Mama przytuliła ją lekko. – Każdy, nawet najmniejszy gest się liczy. Razem możemy czynić świat lepszym, Zosiu.

Dziewczynka uśmiechnęła się szeroko. W myślach widziała swoją poziomkę, podlewane kwiaty, rowery naprawione zamiast wyrzucone – i ludzi, którzy pomagają sobie nawzajem.

Wieczór był cichy, spokojny i pełen jasności. Zosia wiedziała już, że dbanie o planetę to nie tylko wielkie akcje. To uważność, troska i współpraca każdego dnia – i że to naprawdę może mieć znaczenie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

źdźbłach
Cienkie, długie części trawy, które widać pojedynczo na ziemi
Bzyczącej
Dźwięk, który robi pszczoła lub mucha, taki stały i brzęczący
Konewkę
Naczynie z dziobkiem, którym podlewa się rośliny wodą
Nasiąkła
Gdy ziemia lub materiał wchłonął wodę i stał się mokry
ćwierkanie
Krótki, wysoki śpiew małego ptaka, jak wróbel
Grządki
Małe pola w ogrodzie, gdzie rosną kwiaty i warzywa
żywopłot
Gęsto posadzone krzewy lub drzewa, które tworzą ogrodową ścianę
Sadzonkę
Mała, młoda roślina, którą sadzi się w ziemi, aby rosła
Segregowanie
Dzielenie śmieci na różne rodzaje, by je łatwiej przetworzyć
Poświata
Delikatne, miękkie światło wokół lampy lub słońca
Lampkę solarną
Mała lampka, która działa dzięki energii zebraniej ze słońca
Warsztatu rowerowego
Miejsce, gdzie naprawia się rowery i wymienia zepsute części
Smaru
Gęsta substancja, którą się smaruje części, by lepiej działały
Niedopompowana
Opis opony, która ma za mało powietrza i jest miękka

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o ekologii dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.