Mała Zosia miała cztery lata i była bardzo ciekawska. Pewnego dnia jej przedszkole zorganizowało wycieczkę do dalekiej krainy – na Bali. Zosia była podekscytowana, bo nigdy wcześniej nie była tak daleko od domu.
Podróż do Bali
Zosia siedziała w samolocie obok swojej przyjaciółki, Ani. "Aniu, patrz! Latające chmury!" zawołała Zosia, pokazując na okno. Ania uśmiechnęła się i pokiwała głową. "Tak, Zosiu, to chmury. Lecimy wysoko w niebie!"
Gdy samolot wylądował na Bali, dzieci wysiadły i zobaczyły piękne pola ryżowe. "To takie zielone!" powiedziała Zosia, otwierając szeroko oczy. "Tak, Zosiu," zgodziła się pani Kasia, ich nauczycielka. "To są pola ryżowe, gdzie rośnie ryż."
Zgubiona w raju
Po chwili dzieci ruszyły na spacer między polami. Zosia była tak zafascynowana roślinami, że nie zauważyła, kiedy oddaliła się od grupy. Nagle zdała sobie sprawę, że jest sama. "O nie, zgubiłam się!" zawołała przestraszona.
Nagle zobaczyła chłopca w jej wieku. "Cześć, jestem Wayan," powiedział z uśmiechem. "Widzę, że się zgubiłaś. Mogę ci pomóc?" Zosia poczuła ulgę. "Tak, proszę! Chciałabym wrócić do moich przyjaciół."
Wayan wziął Zosię za rękę i razem zaczęli iść przez pola. "To tutaj rośnie ryż," wyjaśnił Wayan. "Moja rodzina uprawia ryż od wielu lat." Zosia słuchała z zachwytem. "To niesamowite! W Polsce nie mamy takich pól."
Gdy szli, Wayan pokazał Zosi kaczki pływające w wodzie między polami. "Kaczki pomagają w uprawie ryżu," powiedział. "Jedzą robaki, które szkodzą roślinom." Zosia była zaskoczona. "Kaczki są takie mądre!"
Powrót do przyjaciół
Po chwili zobaczyli w oddali grupę dzieci. "To moi przyjaciele!" zawołała Zosia, machając ręką. Pani Kasia zobaczyła ją i podbiegła. "Zosiu, tak się martwiliśmy!" powiedziała, przytulając ją mocno.
"Poznałam Wayana," wyjaśniła Zosia. "Pomógł mi wrócić." Wszyscy podziękowali Wayanowi, a pani Kasia obiecała, że Zosia już nigdy nie odejdzie sama.
Pod koniec dnia Zosia była zmęczona, ale szczęśliwa. "Bali jest piękne," powiedziała do Ani, gdy wracały do hotelu. "I poznałam Wayana, który zna się na polach ryżowych." Ania uśmiechnęła się. "Może kiedyś znów tu wrócimy?"
I tak Zosia nauczyła się, że choć nowe miejsca mogą być czasem przerażające, zawsze można znaleźć przyjaciół, którzy pomogą. Bali stało się dla niej miejscem pełnym przygód i nowych odkryć.