Trwa ładowanie...
Opowieść o dziwacznych wynalazkach 5-6 lat Czytanie 3 min.

Śmiechowe fotografie Kasi

Kasia, młoda wynalazczyni z Kwiatowic, tworzy aparat mający wywoływać uśmiech za pomocą kolorowych baloników; podczas testu z dziećmi okazuje się, że wynalazek działa inaczej niż oczekiwała.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Kasia, młoda (25 lat) wynalazczyni, uśmiechnięta, figlarna, krótkie brązowe włosy, okrągłe okulary, fartuch poplamiony farbą, pochyla się, naciskając spust starego przerobionego aparatu zdobionego rurkami i zbiornikiem kolorowych balonów; po jej lewej skacze z radości 7-letnia dziewczynka w warkocikach i sukience w kwiaty, trzymająca mały żółty balonik; przed aparatem śmieje się 6-letni chłopiec o krótkich kasztanowych włosach w niebieskich ogrodniczkach i obdartych kolanach; po prawej 9-letnia dziewczynka w okularach z grubym warkoczem przytrzymuje rudawego psa i klaszcze, patrząc na Kasię. Miejsce: słoneczne podwórze z nierówną kostką, przepełnionymi donicami z kwiatami, zielonym drewnianym warsztatem, porozrzucanymi narzędziami i stołem z metalowymi częściami i kolorowymi wstążkami; scena uchwyca moment gdy aparat wypuszcza deszcz drobnych wielobarwnych balonów, dzieci pękają ze śmiechu, rozbryski kolorów i rozmyte pociągnięcia oddają ruch i radość. zgłoś problem z tym obrazem

W małym miasteczku o nazwie Kwiatowice mieszkała młoda wynalazczyni o imieniu Kasia. Kasia była znana z tego, że miała najbardziej zwariowane pomysły na wynalazki. Pewnego dnia, podczas spaceru po parku, wpadła na pomysł stworzenia maszyny do robienia zdjęć z uśmiechem.

Pomysł na wynalazek

Kasia zastanawiała się, jak sprawić, żeby każde zdjęcie było pełne uśmiechu. "A co, jeśli aparat mógłby sam rozśmieszać ludzi?" - pomyślała. Natychmiast wróciła do swojego małego warsztatu, który mieścił się w piwnicy domu, i zaczęła szkicować plany swojej nowej maszyny.

Jej pomysł był prosty, ale zabawny. Aparat miał być wyposażony w małe, kolorowe baloniki, które wystrzeliwałyby w powietrze, gdy ktoś nacisnął przycisk migawki. Baloniki miały być wypełnione lekkim gazem, który powodowałby, że wszyscy wokół zaczynali się śmiać. Kasia była pewna, że jej wynalazek sprawi, że każde zdjęcie będzie pełne radości.

Budowa maszyny

Kasia spędziła kilka dni, pracując nad swoim wynalazkiem. Zgromadziła wszystkie potrzebne części: starą kamerę, baloniki, mały zbiornik gazu i trochę taśmy klejącej. Pracowała cierpliwie, skręcając i składując elementy. Czasami coś nie działało, jak powinno, ale Kasia nigdy się nie poddawała.

Pewnego dnia, gdy tylko skończyła montaż, postanowiła przetestować swój wynalazek na podwórku. Zebrała kilkoro dzieci z sąsiedztwa, które były ciekawe, co Kasia wymyśliła tym razem. Kasia ustawiła aparat, uśmiechnęła się szeroko i nacisnęła przycisk.

Wesoła niespodzianka

Kiedy Kasia nacisnęła przycisk, baloniki wystrzeliły w górę, a dzieci zaczęły się śmiać. Śmiech był zaraźliwy i wkrótce wszyscy na podwórku śmiali się wniebogłosy. Nawet Kasia nie mogła powstrzymać się od śmiechu, widząc, jak jej wynalazek działa.

Jednak aparat zrobił zdjęcie w momencie, gdy wszyscy byli w ruchu, a baloniki fruwały wokół. Zdjęcie wyszło trochę rozmazane, ale pełne radości i kolorów. Kasia spojrzała na fotografię i pomyślała, że choć nie jest idealna, to doskonale oddaje ducha zabawy.

Wszyscy się śmieją

Dzieci były zachwycone i poprosiły Kasię, żeby zrobiła więcej takich zdjęć. Kasia zgodziła się i przez resztę popołudnia bawili się, robiąc kolejne śmieszne fotografie. Każde zdjęcie było inne, ale każde pełne było śmiechu i kolorowych baloników.

Kasia zrozumiała, że czasem najważniejsze nie jest to, czy coś jest doskonałe, ale to, ile radości i śmiechu może przynieść innym. Jej wynalazek stał się hitem w całym miasteczku, a Kasia była dumna, że mogła podzielić się swoim pomysłem z innymi.

I tak, w Kwiatowicach, każde zdjęcie stało się okazją do śmiechu i zabawy, a Kasia była szczęśliwa, że jej wynalazek przyniósł tyle radości.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Wynalazczyni
Kobieta, która wymyśla nowe rzeczy i je tworzy
Wynalazek
Nowa rzecz zrobiona przez kogoś, kto miał pomysł
Wynalazki
Kilka nowych rzeczy wymyślonych i zrobionych przez kogoś
Przycisk migawki
Przycisk w aparacie, który robi zdjęcie
Warsztatu
Miejsce, gdzie ktoś naprawia lub robi rzeczy
Piwnicy
Pomieszczenie pod domem, zwykle schowane i chłodniejsze
Montaż
Składanie części, żeby coś działało razem
Zbiornik gazu
Pojemnik, w którym trzyma się gaz potrzebny do działania
Taśmy klejącej
Cienki pasek, którym przykleja się rzeczy
Zgromadziła
Zebrała razem rzeczy lub ludzi w jednym miejscu
Rozmazane
Gdy obraz jest niewyraźny i trudno coś rozpoznać
Zaraźliwy
Coś, co łatwo rozprzestrzenia się, np. śmiech sprawia, że inni też się śmieją

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zwariowanych wynalazkach dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.