Trwa ładowanie...
Opowieść o dziwacznych wynalazkach 3-4 lat Czytanie 4 min.

Śmieszna maszyna pana Mietka

Pan Mietek buduje niecodzienną Maszynę do Leżenia pełną śmiesznych gadżetów i zaprasza sąsiadów, by sprawdzić, czy niepotrzebne może wywołać radość.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Pan Mietek, uśmiechnięty i zachwycony, z siwymi potarganymi włosami, okrągłymi okularami i fartuszkiem poplamionym farbą, kuca i naciska duży czerwony przycisk maszyny; siedmioletnia (6 lat) dziewczynka z brązowymi warkoczami, śmiejąca się, siedzi na kropkowanym siedzeniu maszyny z rękami uniesionymi i patrzy na widownię; około 8‑letni chłopiec o blond włosach biegnie z lewej, wyciągając rękę po mały czerwony balonik unoszący się w górę; kotka Pchełka, czarna z zielonymi oczami i lśniącym futrem, stoi na maszynie i robi mały taneczny krok obok przydymionego słoika wydzielającego różową mgiełkę. Warsztat to jasny drewniany stół z miniaturowymi narzędziami: kolorowe śrubki, złote sprężyny, kawałki materiału w groszki, konfetti i otwarty szkicownik; w tle niskie półki z opisanymi pudełkami i okrągłe okno wpuszczające miękkie światło. Dziwaczna drewniana maszyna z czterema małymi kółkami ma kropkowane siedzenie, trzy złote dzwoneczki, tarczę z wskazówkami przypominającymi cukierki, papierowy gwizdek i słoik dmuchający różową chmurkę; wyrzuca papierowe konfetti i widoczne jak kolorowe bąbelki nuty. Styl ilustracyjny: diorama drewnianych zabawek, żywe kolory, faktura drewna, miękkie kontury, ciepła i komiczna atmosfera, czytelna kompozycja dla czterolatków. zgłoś problem z tym obrazem

Pewnego ranka pan Mietek obudził się z pomysłem. Pomysł był duży i śmieszny. „Zrobię coś, co nikomu nie jest potrzebne, a wszyscy będą się śmiać!” — powiedział.

Pan Mietek miał warsztat. Warsztat był pełen śrubek, drutów i kolorowych taśm. Miał też dużą książkę z rysunkami. Książka pachniała papierem i przygodą. Pan Mietek wziął ołówek i narysował maszynę. Maszyna miała cztery kółka, trzy dzwonki i jedno bardzo miękkie siedzenie. „To będzie rewolucyjna Maszyna do Leżenia!” — zawołał.

„Po co leżeć?” — zapytała jego kotka Pchełka. Pchełka miała zielone oczy i kłaśnięty ogon. „Żeby leżeć wygodnie i przy tym dużo się śmiać!” — odpowiedział pan Mietek. Pchełka mruknęła i wspięła się na stół.

Pan Mietek zaczął pracować. Ciął, kleił, wiązał i gmerał w pudełkach. Każdy kawałek był dziwny. Kupił sprężynę, która śpiewała. Włożył słoik, który robił zimne mgiełki. Dołożył zegar, który tykał „bum-bum” zamiast „tik-tak”. Wszystko brzmiało wesoło. Wszystko było trochę... niepotrzebne.

Kiedy maszyna była prawie gotowa, pan Mietek usiadł na krześle i spojrzał. „Ma być miękka, ma być śmieszna i ma mówić komplementy” — powiedział do siebie. Wrzucił do środka poduszkę w kropki. Dołożył balonik z uśmiechem. Przyczepił dzwoneczek, który dzwonił tylko wtedy, gdy ktoś mrugnął okiem. „To ważne!” — mruknął.

Nadszedł dzień pokazu. Pan Mietek zaprosił sąsiadów. Przyszła pani Basia z wózkiem, pan Tomek z rowerem i trójka dzieci. Dzieci klasnęły w ręce. Pchełka wskoczyła na maszynę i zamrugała oczami. Maszyna zaskrzypiała i... leżąc coś wypluła! Mała, różowa chmurka. Chmurka pachniała ciasteczkami. Dzieci się roześmiały.

Pan Mietek nacisnął wielki czerwony guzik. Maszyna zaczęła delikatnie bujać. „Och!” — westchnęła pani Basia. „Aaa!” — powiedział pan Tomek i uśmiechnął się szeroko. Maszyna szeptała komplementy: „Masz ładne buty”, „Masz miękkie kolano”, „Masz dobry humor”. Dzieci powtarzały komplementy i śmiały się jeszcze bardziej.

Nagle maszynie zachciało się tańczyć. Obróciła się trzy razy i zrobiła mały krok do przodu. Zrobiła dwa machnięcia dzwonkiem i zaprosiła kotkę Pchełkę na walca. Pchełka zatańczyła, patrząc na swoje pazurki, i wpadła prosto w słoik z mgiełką. Wyskoczyła pokryta delikatną pianą i polizała nos. Wszyscy się roześmiali, bo piana zamieniła jej miauczenie w melodię „la-la”.

Dzieci chciały spróbować. Każde weszło na maszynę po kolei. Maszyna opowiadała śmieszne zagadki. „Co robi marchewka na wakacjach?” — zapytała. „Tańczy!” — krzyczały dzieci, bo tak brzmiała odpowiedź. Potem maszyna wydmuchała konfetti z papieru z pajacykami i każdy miał trochę papierowych kapeluszy. Kapelusze szeleściły i szeleściły. Śmiech brzmiał jak małe dzwoneczki.

Pan Mietek patrzył i kiwał głową. „Udało się. To jest naprawdę niepotrzebne, ale wszyscy są szczęśliwi” — pomyślał. Pchełka wskoczyła na jego kolana i mruknęła. Pan Mietek pogłaskał ją po głowie.

Nagle wiatr porwał jeden balonik i poleciał nad ulicę. Dziecko pobiegło za nim i trochę się zdenerwowało. „Nie martw się” — powiedział pan Mietek szybko. Wyciągnął ze swojej kieszeni mały latawiec i przywiązał do niego sznurek. Balonik wrócił, a dziecko wysypało konfetti z radości. „Hurra!” — krzyknęli wszyscy.

Wieczorem maszyna zasnęła w warsztacie. Pan Mietek przykrył ją kocykiem w groszki. Pchełka zwinięła się w kulkę obok i oddychała cicho. Dzieci poszły do domów z papierowymi kapeluszami. Sąsiedzi machali z okien. Pan Mietek spojrzał na gwiazdy i uśmiechnął się. Jego wynalazek nie zmienił świata. Zmienił tylko wieczór. I to wystarczyło.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Warsztat
Miejsce, gdzie pan Mietek robi swoje rzeczy i naprawia zabawki.
śrubek
Małe metalowe części, które trzymają rzeczy razem, jak w zabawkach.
Drutów
Cienkie metalowe paski, które można zginać i łączyć części.
Taśm
Długie paski, które kleją lub ozdabiają rzeczy w warsztacie.
Przygodą
Coś ciekawego i nowego, co sprawia radość i zaskoczenie.
Sprężynę
Zwijany kawałek metalu, który może skakać i robić ruchy.
Mgiełki
Bardzo drobne krople wody, które lecą jak delikatna chmurka.
Tykał
Cichy dźwięk zegara, który powtarza się co sekundę.
Guzik
Mały przycisk, który naciskamy, aby coś włączyć.
Konfetti
Małe kolorowe papierki, które sypią się przy zabawie.
Kapeluszy
Nakrycia głowy, które dzieci dostały i miały na głowie.
Wynalazek
Nowa rzecz zrobiona przez kogoś, by robić coś wyjątkowego.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zwariowanych wynalazkach dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.