Trwa ładowanie...
Opowieść o Walentynkach 5-6 lat Czytanie 7 min.

Czerwony ołówek i walentynkowa przyjaźń

Pięcioletni Staś zabiera na Walentynki swój ulubiony ołówek i w przedszkolu, dzieląc się nim, odkrywa, jak mały gest potrafi połączyć i rozweselić innych.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Sześciolatek o okrągłej twarzy i piegach, krótkie jasnobrązowe włosy, łagodny uśmiech, wyciąga rękę, oferując błyszczący czerwony ołówek; obok Kuba, około 5 lat, rozczochrane czarne włosy, zaskoczony wzrok, trzyma złamaną zieloną kredę; Emilka, około 5 lat, blond w dwóch kucykach, uśmiecha się, trzyma kartkę z dużym motylem w kształcie serca; nauczycielka około 30 lat, włosy upięte w koczek, patrzy życzliwie zza stołu, trzyma nożyczki i kolorowy papier; sala przedszkolna udekorowana na Walentynki: girlandy czerwonych i różowych serc, czerwone balony, niskie drewniane stoliki, stosy kolorowych kartek i rozsypane kubki z kredkami; ciepłe światło przez duże okno, na zewnątrz śnieg, przytulna świąteczna atmosfera; styl: kolorowy rysunek tuszem, cienkie kontury, nasycone lecz miękkie kolory, widoczne faktury papieru i ślady ołówka dla dziecięcego, ciepłego efektu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Nowy plan na Walentynki

W chłodny, słoneczny poranek lutego, pięcioletni Staś obudził się wcześniej niż zwykle. Przez okno wpadały promienie słońca, malując na ścianach kolorowe plamki. Staś przetarł zaspane oczy i usłyszał cichutki śmiech mamy w kuchni. Dziś był wyjątkowy dzień – Walentynki! Staś wiedział już, że to dzień pełen uśmiechów, kartek z serduszkami i drobnych niespodzianek.

Zeskoczył z łóżka i podbiegł do biurka. Na samym środku leżał jego najulubieńszy, czerwony ołówek z błyszczącą końcówką. To był prezent od babci. Staś rysował nim najpiękniejsze obrazki, a nawet pisał pierwsze literki swojego imienia. Ołówek miał miękki grafit i pachniał wanilią. Chłopiec delikatnie go dotknął i uśmiechnął się do siebie.

– To będzie najlepsza niespodzianka na Walentynki! – szepnął Staś sam do siebie, wyciągając z szuflady kolorowy papier i nożyczki.

Podczas śniadania Staś rozmyślał nad swoim planem. Mama siadała obok niego z kubkiem kakao, a tata zjadł już drugą kanapkę z dżemem. Staś postanowił podzielić się swoim ukochanym ołówkiem z kimś, kto go bardzo potrzebuje. Ale z kim? O tym musiał jeszcze pomyśleć.

Kiedy wychodził do przedszkola, włożył ołówek do specjalnej kieszonki w swojej niebieskiej kurtce. Ołówek był bezpieczny i cieplutki, jakby czekał na wielką przygodę.

Rozdział 2: Przedszkolne niespodzianki

W przedszkolu panowała walentynkowa atmosfera. Na ścianach wisiały czerwone baloniki i papierowe serduszka. Wszędzie pachniało ciastkami i kakao. Dzieci śmiały się i podawały sobie kolorowe walentynki. Staś czuł w brzuchu lekkie łaskotanie – był trochę zestresowany, ale też bardzo podekscytowany.

Nagle podszedł do niego Kuba, kolega z grupy. Kuba trzymał w ręku złamany zielony kredkę i wyglądał na smutnego.

– Staś, nie mogę narysować walentynkowej laurki dla mamy – powiedział cichutko, pokazując swoją połówkę kredki. – Moja kredka się połamała.

Staś poczuł ukłucie w serduszku. Wiedział, jak bardzo Kuba lubi rysować. Spojrzał na swoją kieszeń, gdzie tkwił ukochany czerwony ołówek. Przez chwilę się zawahał. To był jego skarb, ale... może właśnie dziś powinien się nim podzielić?

Staś wyjął ołówek z kieszonki i podał Kubie.

– Chcesz? – zapytał nieśmiało. – To mój ulubiony ołówek. Rysuje najładniejsze serduszka!

Oczy Kuby rozbłysły radością. Ostrożnie wziął ołówek i narysował na kartce wielkie, czerwone serce.

– Dziękuję, Staś! Jesteś super! – ucieszył się Kuba i szybko wyciął serduszko, żeby przykleić je na walentynkowej laurce.

W tym samym czasie Emilka, koleżanka z grupy, oglądała jak chłopcy rysują. Podeszła do nich z szerokim uśmiechem.

– Jakie piękne serca! – zawołała. – Czy mogę też coś narysować?

Staś skinął głową i podał jej ołówek. Emilka narysowała błyszczącego motyla z wielkimi skrzydłami w kształcie serduszek.

Zaraz potem do dzieci dołączyła też pani Ania, ich wychowawczyni. Staś poczuł dumę, widząc, jak jego ołówek pomaga robić walentynkowe cuda.

Rozdział 3: Zaskakujące zwroty akcji

Po południu, kiedy wszyscy kończyli swoje laurki, Kuba oddał Stasiowi ołówek. Był trochę krótszy i miał już lekko startą gumkę, ale nadal pachniał wanilią.

– Dziękuję, Staś! – powiedział Kuba i przytulił go mocno.

Staś poczuł się szczęśliwy, choć trochę tęsknił za swoim ołówkiem. Ale zaraz potem zauważył, że inne dzieci podchodzą do niego z uśmiechami.

– Staś, czy możemy z tobą zrobić walentynkową girlandę? – zapytała Zosia, trzymając w rękach kolorowe wstążki.

– Jasne! – odpowiedział Staś, czując, że w jego sercu rośnie radość.

Dzieci wspólnie wycinały serduszka, łączyły je w długi łańcuch i ozdabiały salę. Wszyscy śmiali się i wymieniali przytulasy. Pani Ania pokazała im, jak zrobić papierowe kwiatki, a Staś pomógł najmłodszym przykleić je do laurkowych kart.

Kiedy emocje trochę opadły, Staś zauważył, że Emilka siedzi sama przy stole. Patrzyła na swoje serduszko i wydawała się trochę smutna.

Staś podszedł do niej i zapytał:

– Co się stało, Emilko?

Emilka wzruszyła ramionami.

– Chciałam podarować moją laurkę mamie, ale nie mam już czerwonego koloru, żeby dorysować serduszko.

Staś chwilę pomyślał. W jego ręku był jeszcze ołówek. Uśmiechnął się i podał Emilce swój skarb.

– Proszę, możesz jeszcze raz użyć mojego ołówka. On lubi rysować serduszka!

Emilka podziękowała i z radością skończyła laurkę. Kiedy oddała ołówek, uśmiechnęła się do Stasia szeroko, pokazując dwa brakujące ząbki.

Wtedy Staś poczuł, jak ważne są takie drobne gesty. Nawet jeden ołówek może sprawić, że dzień staje się wyjątkowy.

Rozdział 4: Uśmiech na odległość

Gdy przedszkolaki szykowały się do wyjścia, Staś schował swój ołówek z powrotem do kieszonki. Był już trochę krótszy i miał ślady po różnych rysunkach, ale Staś czuł się bardzo szczęśliwy.

Na dworze śnieg skrzył się w słońcu, a dzieci zakładały czapki i szaliki. Kuba pomachał Stasiowi z daleka i posłał mu szeroki uśmiech.

– Do zobaczenia jutro, Staś! – zawołał.

Emilka również spojrzała na Stasia i uśmiechnęła się ciepło. Staś poczuł, że te uśmiechy są najlepszym prezentem na Walentynki. Nawet jeśli nie jest się blisko, można przekazać komuś radość i wsparcie. Wystarczy choćby drobny gest, jak podzielenie się ulubionym ołówkiem.

W domu Staś opowiedział rodzicom o wszystkim, co się wydarzyło. O tym, jak pomógł Kubie i Emilce, jak wspólnie zrobili girlandę i jak jeden ołówek połączył całą grupę.

Mama uśmiechnęła się i przytuliła synka.

– To były prawdziwe walentynkowe czary, Stasiu – powiedziała ciepło.

Tata postawił na stole talerz z naleśnikami w kształcie serc.

– To twoja nagroda za dobre serce! – zaśmiał się.

Staś pomyślał, że nawet jeśli jego ołówek jest teraz trochę krótszy, to jego serce stało się o wiele większe. Wiedział już, że nawet mały chłopiec, dzieląc się tym, co ma najcenniejszego, może wywołać uśmiech na odległość i sprawić, że świat będzie trochę bardziej kolorowy.

Wieczorem leżał w łóżku, wsłuchując się w cichy deszcz stukający o szybę. Przytulił do siebie miśka i spojrzał na ołówek leżący na stoliku.

– Do jutra, przyjacielu – szepnął z uśmiechem.

A gdy zamknął oczy, śniły mu się setki serduszek, uśmiechów i kolorowych baloników. Bo właśnie tak wygląda prawdziwa magia Walentynek – gdy dzielimy się radością, nawet mały gest może rozjaśnić komuś dzień.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Przetarł
Przesunął ręką po oczach, żeby przestały być zamglone po obudzeniu się.
Zaspane
Takie oczy albo spojrzenie, które są trochę zamknięte po śnie.
Malując
Robiąc obrazki albo kolory, używając kredki lub pędzla.
Promienie
Wąskie pasma światła, które wychodzą ze słońca.
Kieszonkę
Mała część ubrania, gdzie można schować drobne rzeczy.
Rozmyślał
Myślał długo i spokojnie, zastanawiając się nad czymś.
Atmosfera
Ogólne uczucie w miejscu, na przykład radość albo spokój w sali.
Złamany
Kiedy coś pękło i ma dwie lub więcej części, nie jest całe.
Nieśmiało
Robić coś cicho i ostrożnie, bo się trochę boimy lub wstydzimy.
Girlandę
Długi łańcuch z papierowych ozdób, który wiesza się do dekoracji.
Ozdabiały
Dodawały ładne rzeczy, żeby coś wyglądało kolorowo i miło.
Przedszkolaki
Dzieci, które chodzą do przedszkola, zwykle mają trzy do sześciu lat.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Walentynkach dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.