Błyskowy Jakub jest młody. Ma jasny kostium i miękki płaszcz. Ma duże serce. Ma moc światła. Gdy dotyka, świeci ciepło. Mieszkańcy miasta lubią go. On lubi miasto. Miasto jest kolorowe. Ulice są pełne śmiechu. Toc-toc idą kroki dzieci.
Pewnego dnia niebo mruży się. Chmury są szare. Ale nie płaczemy. Jakub wstaje. Skacze: hop! Jego buty błyszczą. Wbiega na dach. Miasto patrzy. On mówi: "Pomogę!" Jego głos jest ciepły.
Nagle lampa na placu gaśnie. Dzieci robią bu-bu. Jakub leci. Fluuuu! Leci jak ptak. Dotyka lampy. Lampka pach! Świeci. Dzieci klaszczą: ha! Ha! On śmieje się. "Jest dobrze", mówi.
Mały kotek wspina się na drzewo. Miau, miau. Kotek boi się. Jakub przychodzi. Wyciąga rękę. Ręka świeci ciepło. Kotek schodzi. Pluf! Ląduje bezpiecznie. Mama kotka tuli. "Dziękuję", mówi.
Na rynku autobus staje. Kierowca mówi: "Nie wiem". Jakub patrzy. Ma mądre oczy. Dotyka silnika. Silnik szepcze. Bus zaczyna: brum-brum. Dzieci wsiadają. "Jedziemy!", woła kierowca. Jakub macha ręką. Hop!
Woda w fontannie robi hałas. Woda piszczy. Jakub dotyka. Woda śpiewa ładnie. Dzieci piją. Wszystko jest czyste. Miasto pachnie latem.
Pewien dzień jest bardzo wietrzny. Mały drucik leci. Chwila i drucik tupta. Jakub łapie drucik. "Uwaga", mówi lekko. Kładzie drucik w bezpiecznym miejscu. Nikt się nie boi. On troszczy się o wszystkich.
Ludzie są spokojni. Każdy ma cień radosny. Jakub czasem robi żart. Łapie piłkę, robi salto. Hop! Śmiech rozlewa się.
Zawsze jest ciepło i światło. Jakub zna swoje zadanie. Chroni miasto. Chroni serca. Ma odwagę. Ma humor. Ma troskę.
Morał: Dobry czyn świeci jak światło i każdemu daje ciepło.