Trwa ładowanie...
Opowieść detektywistyczna 7-8 lat Czytanie 7 min.

Julian i zagadka zaginionego notatnika

Julian, młody detektyw ze szkoły, bada zaginięcie zielonego notatnika pani Ani, zbierając wskazówki i rozmawiając z kolegami, by odkryć prawdę.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Główny bohater: chłopiec Julian, okrągła twarz, krótkie brązowe włosy, bystre oczy, skoncentrowany dumny wyraz, trzyma otwarty zielony notes, pochylony jak mały detektyw; postać drugorzędna: Kuba, ok. 14 lat, czarne potargane włosy, luźny zielony sweter z plamami kredy, zakłopotany z nieśmiałym uśmiechem przy stole z nutami; postać drugorzędna: pani Ania, nauczycielka ok. 35 lat, kasztanowe włosy w koku, kwiecista sukienka, ulga i łagodność, stoi w framudze drzwi z złożonymi dłońmi; miejsce: jasna sala muzyczna w szkole z jasnym drewnem, pulpitami, półkami z nutami, zielonym grzejnikiem, dużym oknem wpuszczającym złote światło i subtelnymi nutami na ścianie; sytuacja: znalezienie zielonego notesu na stole, Julian pokazuje go pani Ani, Kuba nieśmiało przyznaje się do pomyłki, lekka ciepła atmosfera, dominują pastelowe kolory, akwarelowe nuty i drobne rozpryski dla dynamiki. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemnicza sprawa w szkole

Julian rozglądał się uważnie po szkolnym korytarzu. Był młodym detektywem, choć wszyscy znali go po prostu jako "Julka". Uwielbiał rozwiązywać zagadki i zawsze był gotów pomóc, gdy działo się coś dziwnego. Tego ranka przyszła do niego pani Ania, nauczycielka przyrody. Wyglądała na bardzo zmartwioną.

— Julku, możesz mi pomóc? — zapytała cicho. — Ktoś zabrał z pracowni mój ulubiony zielony notatnik! Były tam ważne notatki do lekcji.

Julian od razu poczuł dreszczyk emocji. Oto zadanie dla niego! Wiedział, że pani Ania nigdy nie zapomina o swoich rzeczach.

— Nie martw się, pani Aniu. Znajdę notatnik i udowodnię, że nikt z naszych kolegów nie zrobił tego specjalnie — obiecał.

Ruszył do pracowni. Na biurku leżały rozrzucone kartki, a obok nich ołówek z wygryzioną końcówką. Julian przyjrzał się dokładnie, czy nie ma gdzieś śladów. Zaczął zadawać sobie pytania: Kto był ostatni w sali? Czy ktoś widział notatnik po ostatniej lekcji?

Wyszedł na korytarz, gdzie spotkał swoją przyjaciółkę Zosię.

— Słyszałaś o zaginięciu notatnika pani Ani? — zapytał.

Zosia uniosła brwi.

— Tak, wszyscy mówią, że to sprawka Borysa. Wczoraj był ostatni w sali.

Julian znał Borysa. Był trochę roztrzepany, ale nie lubił kłopotów. Detektyw postanowił dowiedzieć się więcej, zanim osądzi kolegę. W końcu prawdziwy detektyw słucha wszystkich i nikogo nie podejrzewa od razu.

Rozdział 2: Borys pod lupą

Julian znalazł Borysa na boisku. Chłopak kopnął piłkę w dal i spojrzał na Julka z lekkim niepokojem.

— Cześć, Borys! — zaczął Julian przyjaźnie. — Mogę cię o coś zapytać?

— Jasne, o co chodzi? — odpowiedział Borys, patrząc na swoje buty.

— Wczoraj byłeś ostatni w pracowni przyrody. Czy widziałeś zielony notatnik pani Ani?

Borys zamyślił się przez chwilę.

— Hmm… Pamiętam, że zbierałem kartki z ławki, bo zapomniałem zeszytu. Ale nic nie brałem! Może go wtedy nie było?

Julian patrzył uważnie na Borysa. Chłopak mówił pewnie, nie unikał wzroku. Detektyw wyciągnął notes i zapisał wszystko, co powiedział Borys. Wiedział, że każde słowo może być ważne.

— Może ktoś jeszcze był w sali? — dopytywał Julian.

Borys wzruszył ramionami.

— Może Kaja? Ona często pomaga pani Ani po lekcjach. Ale to miła dziewczyna, nie sądzę, żeby coś zabrała.

Julian postanowił porozmawiać z Kają. Zanim jednak ruszył dalej, zauważył coś ciekawego przy boisku — liść z odciśniętym śladem buta. Przypomniał sobie, że pani Ania często trzymała notatnik właśnie obok doniczki z rośliną, na którą czasem zwracała uwagę uczniów.

— To może być wskazówka — pomyślał Julian. — Może notatnik wciąż jest gdzieś w szkole?

Rozdział 3: Trop prowadzi do młodego świadka

Julian wrócił do szkoły i skierował się do biblioteki. Tam spodziewał się znaleźć Kaję, która często tam czytała. Po drodze zauważył jednak coś dziwnego — mały, czerwony guzik leżał tuż przy wejściu do szatni. Przypomniał sobie, że Kaja miała dziś na sobie sweter z czerwonymi guzikami.

W bibliotece Julian zobaczył Kaję rozmawiającą z młodszym chłopcem. Chłopiec miał rumianą buzię i wyglądał na lekko przestraszonego. Detektyw podszedł bliżej.

— Cześć, Kajo! — powiedział. — Mogę cię o coś zapytać?

— Jasne, Julianie. O co chodzi? — Kaja uśmiechnęła się ciepło.

— Słyszałem, że byłaś po lekcjach w pracowni przyrody. Widziałaś może zielony notatnik pani Ani?

Kaja pokiwała głową.

— Tak, zauważyłam, że go nie ma, kiedy sprzątałam ławki. Ale wtedy przyszedł do mnie Franek — wskazała na młodszego chłopca. — Chciał, żebym pomogła mu znaleźć zgubioną kredkę.

Julian spojrzał na Franka.

— Franek, widziałeś może coś dziwnego w pracowni przyrody?

Chłopiec z początku wahał się, ale Kaja zachęciła go spojrzeniem.

— Widziałem, że ktoś w zielonym swetrze coś chował do plecaka, ale nie wiem kto — powiedział cicho.

Julian od razu pomyślał o pani Ani, która często nosiła zielony sweter. Jednak, żeby być pewnym, zapytał:

— Czy widziałeś, kto to był? Może rozpoznałeś osobę po głosie lub włosach?

Franek przymknął oczy, próbując sobie przypomnieć.

— Miał głos jak starszy chłopak. I chyba ciemne włosy… — dodał.

Julian zapisał wszystko w notesie. Postanowił jeszcze raz przejść się po szkole i sprawdzić, kto mógł być w zielonym swetrze.

Rozdział 4: Sygnał, który wszystko zmienia

Julian chodził po szkole i wypytywał kolegów. W pewnym momencie zauważył, że przy tablicy ogłoszeń wisi dziwna kartka. Ktoś zostawił tam wiadomość: "Zielony notatnik odnaleziony! Proszę zgłosić się do sali muzycznej."

Detektyw natychmiast ruszył do sali muzycznej. W środku był Kuba, starszy kolega z równoległej klasy. Kuba miał na sobie… zielony sweter! Julian poczuł, że jest blisko rozwiązania zagadki.

— Cześć, Kuba! — zawołał. — Masz może notatnik pani Ani?

Kuba lekko się zarumienił.

— Tak, to ja go zabrałem przez przypadek. Myślałem, że to mój zeszyt do nut, bo był bardzo podobny. Przepraszam, nie chciałem nikogo zmartwić!

Julian rozejrzał się po sali. Na ławce leżał zielony notatnik, a obok niego zeszyt do nut Kuby — wyglądały niemal identycznie.

— Rozumiem, to musiała być pomyłka — powiedział Julian z uśmiechem.

— Bardzo ci dziękuję, Julianie! — dodał Kuba. — Chciałem odnieść notatnik pani Ani, ale bałem się, że się zdenerwuje.

— Pani Ania na pewno się nie zdenerwuje, jeśli wszystko wyjaśnimy — uspokoił go Julian.

Rozdział 5: Rozwiązanie i porozumienie

Julian, Kuba i Kaja poszli razem do gabinetu pani Ani. Nauczycielka siedziała przy oknie i wyglądała na zatroskaną. Kiedy zobaczyła swój notatnik w rękach Juliana, odetchnęła z ulgą.

— Ojej, jak się cieszę! — powiedziała. — Co się stało?

Kuba opowiedział wszystko od początku do końca. Pani Ania wysłuchała go uważnie, nie przerywała i na koniec się uśmiechnęła.

— Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Widzicie, jak ważna jest rozmowa i słuchanie innych? Dzięki temu zagadka została rozwiązana!

Julian poczuł dumę. Nie tylko rozwiązał zagadkę, ale też przekonał się, jak ważna jest cierpliwość i uważne słuchanie.

— Kubo, następnym razem sprawdzaj dokładnie, co zabierasz — powiedział Julian z lekkim uśmiechem.

— Na pewno! — odpowiedział Kuba, a wszyscy się zaśmiali.

Na koniec pani Ania spojrzała porozumiewawczo na Juliana i oczami podziękowała za jego pracę. Julian odwzajemnił spojrzenie. Wiedział, że dzięki wspólnej pracy i słuchaniu siebie nawzajem, każdą zagadkę można rozwiązać.

Szkoła znowu była spokojna, a Julian już myślał o kolejnych tajemnicach, które czekają na niego i jego przyjaciół.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Detektywem
Osoba, która szuka wskazówek i rozwiązuje zagadki lub tajemnice.
Zagadki
Trudne pytania lub sprawy do rozwiązania, czasem jak zagadnienie.
Zmartwioną
Kiedy ktoś jest niespokojny i myśli o czymś smutnym lub trudnym.
Pracowni
Specjalne pomieszczenie w szkole do nauki, np. przyrody lub chemii.
Rozrzucone
Rozsypane lub porozłożone na różne strony, nieuporządkowane.
Wskazówka
Mała informacja lub ślad, który pomaga znaleźć rozwiązanie.
Odetchnęła z ulgą
Poczuła ulgę i oddychała spokojniej, bo coś się wyjaśniło.
Porozumiewawczo
W sposób, który pokazuje zrozumienie bez słów, np. spojrzeniem.
Cierpliwość
Umiejętność czekania bez złości, kiedy coś wymaga czasu.
Uważne słuchanie
Słuchanie kogoś z koncentracją, by dobrze zrozumieć, co mówi.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści detektywistyczne dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.