Trwa ładowanie...
Opowieści o superbohaterach 3-4 lat Czytanie 3 min.

Kapitan Kometa i zagubiony kolos z chmur

Kapitan Kometa staje przed zadaniem pomóc olbrzymiej, zagubionej i puchatej istocie, która pojawia się w Neonowo-Błysk, a mieszkańcy łączą siły, by odnaleźć dla niej ciepło i spokój.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Kapitan Kometa — uśmiechnięty mężczyzna o okrągłej twarzy, dużych błyszczących oczach i rumianych policzkach — w granatowym, błyszczącym kostiumie i pelerynie jak nocne niebo, lekko unosi się nad ziemią na czerwonych rakietowych butach pozostawiając świetliste obłoki; obok niego siedzi Kolos — wielka kremowa, puchata istota z wielkimi niebieskimi oczami i długimi pluszowymi łapami — na dużym pomarańczowym pasiastym superkocu; po lewej stoi zachwycony około 10-letni listonosz z rozwichrzonymi brązowymi włosami trzymający list, po prawej uśmiechnięta około 35-letnia policjantka zbiera czapkę; przy fontannie stoi srebrny, okrągły robot-kucharz z talerzem naleśników w kształcie księżyca; scena na centralnym placu Neonowo-Błysk w dzień: kolorowe brukowane ulice, latarnie w kształcie gwiazd, pastelowe sklepy i duża fontanna, atmosfera ciepła i bezpieczna — mieszkańcy niosą jedzenie i koc, Kapitan uspokaja Kolosa, miękkie kontury, żywe i pastelowe kolory, słabe oświetlenie, urocze przesadzone wyrazy twarzy, szczegółowe ale przewiewne tło. zgłoś problem z tym obrazem

W kosmicznym mieście Neonowo-Błysk wszystko świeciło jak cukierek. Ulice miały lampy w kształcie gwiazd, a autobusy brzęczały cichutko jak pszczółki. Nad dachami krążył on: Kapitan Kometa. Był dorosłym superbohaterem w granatowym kombinezonie w srebrne iskry. Na piersi miał znak: małą, uśmiechniętą kometę. Na plecach nosił pelerynę, która falowała jak nocne niebo.

„Spokojnie, Neonowo-Błysk. Czuwam!” mówił zawsze.

Pewnego popołudnia usłyszał: BUM… BUM… BUM… Zadrżały okna sklepów z lodami. Na placu pojawił się olbrzym! To była ogromna, puchata istota z kosmosu. Miała wielkie oczy jak dwa balony i długie łapy jak poduszki. Ludzie patrzyli z góry na dół i z dołu do góry.

„O-o! To… to Kolos z Chmur?” szepnął listonosz.

Kolos zrobił „ŁUUU!” i przypadkiem zdmuchnął czapkę policjanta. Potem kichnął tak głośno, że fontanna zrobiła fikołka. Ale Kolos nie wyglądał na złego. Wyglądał na… zagubionego.

Kapitan Kometa włączył swoje rakietowe buty: świst! Poleciał nisko, żeby nie straszyć. Zrobił w powietrzu wielki, jasny znak serca z niebieskiego światła.

„Hej, przyjacielu!” zawołał łagodnie. „Jestem Kapitan Kometa. Wszystko jest okej.”

Kolos mrugnął. „Łuu…?” zabrzmiało jak pytanie.

Kapitan założył hełm-tłumacz. „Ty nie chcesz niszczyć. Ty szukasz… ciepła i spokoju.”

Kolos przytulił własny brzuch. Był głodny i zmęczony. Wtedy Kapitan wpadł na pomysł. W kilka sekund rozwinął z pasa superkoc termiczny — ogromny jak boisko. „Proszę! Koc kometowy. Miękki, cieplutki!”

Potem Kapitan poprosił mieszkańców: „Przynieście coś miłego. Lody, naleśniki, i… dużo wody!” Wszyscy ruszyli. Nawet robot-kucharz robił naleśniki w kształcie księżyca. „Plask-plask!” śmiał się.

Kolos usiadł powoli, bardzo powoli, żeby niczego nie zgniatać. Kapitan pokazał mu, jak oddychać: „Wdech jak dmuchanie bańki… wydech jak zdmuchiwanie piórka.” Kolos spróbował. „Fuuu… puf!” I już nie było BUM-BUM. Było cicho.

Na końcu Kapitan Kometa zaprowadził Kolosa na spokojne łąki za miastem, gdzie rosły świecące trawy. „Tu możesz odpocząć,” powiedział. Kolos zamruczał jak wielki kot.

„Dziękuję,” odezwał się hełm-tłumacz, a Kapitan uśmiechnął się szeroko. W Neonowo-Błysku znów grały lampy-gwiazdy, ludzie machali, a Kapitan szeptał: „Odwaga to też delikatność.” I miasto zasnęło spokojnie, pod jasnym, dobrym niebem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Kosmicznym
Coś związanego z kosmosem, gwiazdami i planetami.
Kombinezonie
Specjalny strój, który zakrywa całe ciało, jak jednoczęściowy ubiór.
Pelerynę
Krótki płaszcz, który zakłada się na plecy, często jak u bohatera.
Zadrżały
Zaczęły się lekko trząść lub drżeć, jak liście na wietrze.
Olbrzym
Bardzo, bardzo duża osoba lub stwór.
Istota
Jakieś żywe stworzenie, nie tylko człowiek.
Zagubionego
Ktoś, kto nie wie, gdzie jest i czuje się trochę przestraszony.
Rakietowe buty
Buty, które pomagają lecieć, tak jak małe rakiety.
Hełm-tłumacz
Specjalny kask, który pomaga rozumieć inne dźwięki i słowa.
Termiczny
Chodzi o ciepło; coś co daje lub trzyma ciepło.
Przytulił
Objął kogoś lub coś, żeby poczuć się blisko i bezpiecznie.
Oddychać
Brać powietrze do płuc i wypuszczać, żeby żyć i być spokojnym.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o superbohaterach dla 3-4 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.